Za mało czasu na odpowiedź

Publikacja w serwisie: 09 November 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » USA: polska odpowiedź na raport MAK-u przeszła bez echa » Dziurawy raport MAK » E. Klich: Współpraca z Rosją dobra do czasu ujawnienia rozmów w kabinie » Ktoś powinien dać odpowiedź na pytania, które nie padły na konferencji MAK » Tusk błądzi na osi czasu » Odpowiedź kancelarii premiera na apel Ruchu 10 kwietnia ws. powołania międzynarodowej komisji technicznej badającej przyczyny katastrofy w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 » INTERPELACJA WS. SMOLEŃSKA, ODPOWIEDŹ WE WRZEŚNIU » Blog Romualda Szeremietiewa: Znak to jakiego czasu? » Jutro poznamy odpowiedź MAK-u na raport komisji Millera » Polskie śledztwo warte funta kłaków… » MAK: W raporcie 72 wnioski o przyczynach katastrofy » RZĄD KŁAMAŁ PRZEZ 9 MIESIĘCY » W raporcie MAK kapitulanctwo Tuska wyjdzie na jaw » Konwencja a status lotu – Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem w świetle prawa międzynarodowego » Okoliczności lotu 10 kwietnia w rękach komisji Millera » Klich traci grunt pod nogami » MAK przekazał projekt raportu w sprawie katastrofy smoleńskiej » Deklaracja Miedwiediewa w świetle prawa międzynarodowego jest wiążąca » Kłopoty zaczęły się w Moskwie » W przyszłym tygodniu szkic opinii do raportu MAK » MAK udostępnił raporty z remontu Tu-154M » Iwanow: Rosji zależy, aby wykluczyć wszelkie spekulacje i insynuacje » Edmund Klich 18 października leci do Moskwy » Kłamstwo smoleńskie » W śledztwie smoleńskim są luki. Napotkaliśmy istotne przeszkody » Raport MAK: bezpośrednie przyczyny katastrofy » Na początku przyszłego tygodnia raport MAK w sprawie katastrofy 10 kwietnia » MAK nie daje dokumentów – Premier Donald Tusk nie widzi powodów do podejmowania interwencji u premiera Władimira Putina w sprawie śledztwa smoleńskiego » Odgłos zderzenia z drzewami » Premier: czekamy na wyjaśnienia Rosji » „Rozbił się samolot, rozbiły się nasze serca” » Komisja ds. katastrofy działa bezprawnie? » Raport MAK powstał wbrew międzynarodowym przepisom » Komorowski: “Wyciągajmy wnioski z każdego raportu. Nawet chińskiego” » ANODINA POGROZIŁA PALCEM » Do ostatniej śrubki » Moskwa nie chce już Klicha » Klich: Do raportu MAK odniosę się do końca listopada » Moskwa przypilnuje polskiej opinii do raportu MAK? » Miller z Klichem jadą do Moskwy » UJAWNIJCIE, JAK UMIERALI! » Politycy komentują raport MAK » Ruska bezczelność » Kalendarium zaniedbań w sprawie katastrofy polskiej delegacji na uroczystości 70. rocznicy mordu na polskich oficerach w Katyniu » Czy Premier Tusk boi się odpowiedzieć? » Prokuratura: Nie rezygnujemy z przesłuchań kontrolerów » Treść raportu MAK – dokumenty do pobrania » Kanadyjska centrala ICAO: Nie możemy komentować raportu MAK » Klich dostanie w Rosji egzemplarz raportu MAK » Polacy znają kilkanaście słów więcej z czarnych skrzynek » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Pułkownik Edmund Klich ma do końca listopada przedstawić swoje stanowisko w sprawie projektu raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) dotyczącego okoliczności katastrofy smoleńskiej. Poprawki Klicha trafią następnie do ministra Jerzego Millera, przewodniczącego komisji badającej przyczyny katastrofy, która opracuje polską odpowiedź na projekt. Termin końcowy mija 19 grudnia.

Licząca 34 członków polska komisja badająca okoliczności wypadku na lotnisku Siewiernyj ma około miesiąca na przygotowanie polskich poprawek do projektu raportu MAK. Termin ich przekazania mija 19 grudnia. Tymczasem liczący ponad 200 stron raport został dopiero przetłumaczony na język polski. Co więcej, polska odpowiedź będzie musiała zostać przetłumaczona na rosyjski, co również potrwa. – Oceniam, że ten termin jest krótki, i proponowałem w liście do ministra Jerzego Millera wystąpienie o minimum 120 dni – mówi nam Edmund Klich, który był akredytowany przy komisji MAK.
Również poseł Jerzy Polaczek (PiS) domagał się od ministra Millera wystąpienia o wydłużenie tego terminu. Załącznik 13 do konwencji chicagowskiej, który określa całą procedurę, przewiduje, że jeżeli w ciągu 60 dni rosyjska komisja nie otrzyma odpowiedzi, ma prawo opublikować raport bez polskich uwag. Ale też za porozumieniem obu krajów można wydłużyć ten termin. Jednak minister Miller uznał, że podejmowanie takich działań nie jest konieczne, a jego komisja zdąży przygotować odpowiedź na raport w ciągu dwóch miesięcy.
Komisja nie informuje o szczegółach swojej pracy, ale Edmund Klich podkreśla, że opracowanie jego autorskich uwag w tak krótkim terminie jest bardzo pracochłonne i wymaga od niego kilkunastu godzin pracy dziennie. Ekspert uważa także, że po przekazaniu polskich uwag powinno się odbyć spotkanie z przedstawicielami MAK celem ich przedyskutowania. Rosyjska komisja bowiem nie jest zobowiązana, aby uwzględnić je w końcowym raporcie. – Najlepiej by było, gdyby nasze stanowisko było uwzględnione w raporcie – podkreśla Klich. Jeżeli tak się nie stanie, Polska powinna domagać się przewidzianego w konwencji chicagowskiej prawa załączenia uwag do końcowego raportu. – Moim zdaniem, powinno się wówczas zamieścić je w załączniku – mówi ekspert lotniczy.
Pod koniec listopada posłowie PiS chcą zgłosić wniosek o wysłuchanie przez Sejm informacji na temat działań związanych z wyjaśnieniem okoliczności katastrofy, którą mieliby przedstawić ministrowie: Jerzy Miller i szef MON Bogdan Klich, a także przewodniczący Komisji Badania Wypadków Lotniczych Edmund Klich. – Nie zrezygnowaliśmy z tych zamierzeń, chcemy informacji bieżącej – mówi nam poseł Krzysztof Tchórzewski (PiS) z Komisji Infrastruktury, inicjator wniosku. – Oczywiście, jak posłowie sobie tego zażyczą, to przedstawię taką informację, ale wolałbym po 30 listopada – mówi Edmund Klich.
Z kolei polska prokuratura czeka na kolejne cztery tomy akt rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej. Na temat przekazania tych akt prokurator generalny Andrzej Seremet rozmawiał z rosyjskim wiceprokuratorem generalnym Wiktorem Grinem. – Liczymy na to, że w materiałach tych znajdzie się pozostała dokumentacja odnośnie do sekcji zwłok i opinii sądowo-medycznych dotyczących ofiar katastrofy – powiedział rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk. Seremet zwrócił się także do strony rosyjskiej “o przekazanie materiałów pozwalających na jednoznaczne ustalenie statusu lotniska w Smoleńsku”.
Zenon Baranowski

Oceń artykuł:
(4.71)
głosów: 7
tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • pondzo :

    Czym bedzie sie roznil raport koncowy komisji Bronka i bandy
    od raportu przedstawionego poprzez Putina???
    Niczym.
    To ten oszolom z Rosji rozdaje karty a nasza wladza sumiennie oddaje wszystkie asy.
    Z moralnego i etycznego punktu widzenia wiekszosc spraw juz dawno powinna ujzec swiatlo dzienne, niestety interesy UE i Rosji rzad stawia ponad prawde.
    Jestem pewien ze i tak polska nie dowie sie niczego co postawilo by zbrodniarzy pod trybunal stanu.

    Pozostaje jedynie jeszcze ( jak narazie) wolny internet, bo reszta dawno zostala przetrawiona przez komunistyczne gardla zbrodniarzy smolenskich.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Inka :

    Adminie

    Smoleńsk: niewygodne fakty

    09-11-2010
    http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/57/3909/smolensk-niewygodne-fakty

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters