Rosjanie potraktowali ciała ofiar jak odpady

Publikacja w serwisie: 15 November 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Zamieniono ciała ofiar katastrofy smoleńskiej? » Rosjanie włączali laptopy ofiar » Rosjanie zmuszają rodziny Ofiar do składania zeznań? » SMOLEŃSK: ROSJANIE NISZCZYLI ZAWARTOŚĆ APARATÓW OFIAR » Rosjanie przeprowadzili sekcje zwłok wszystkich ofiar katastrofy » Rosjanie celowo poinformowali o błędach w identyfikacji ofiar katastrofy smoleńskiej » W Smoleńsku Tusk z Putinem nawet nie podeszli do ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przez 5 godzin zwłoki leżały w błocie » Zniknęła próbka ciała prezydenta » Oficerowie BOR bronili ciała prezydenta » WNIOSEK O EKSHUMACJĘ CIAŁA GOSIEWSKIEGO » Archeolodzy znaleźli prawdopodobnie szczątki ofiar i elementy maszyny » Bronili ciała prezydenta przed Rosjanami? “Nieprawda” » Naczelna Prokurata Wojskowa nie wie, czy ciała oficerów zostały pochowane w mundurach » Udokumentowali identyfikację tylko 76 ofiar » Znaleziono szczątki ofiar w miejscu katastrofy w Smoleńsku » Archeolodzy odnaleźli w Smoleńsku szczątki ofiar katastrofy Tu-154M » ROSJANIE NAPLULI NAM W TWARZ » Rosjanie nie chcieli świadków » Co Rosjanie znaleźliby w Lockerbie? » Rosjanie wybielili kontrolerów » Rosjanie zabezpieczyli dokumenty… pleśnią » ROSJANIE NIE ODDADZĄ WRAKU TUPOLEWA? » Rosjanie łamią wszelkie zasady » ROSJANIE ZWOLNILI POLSKICH DZIENNIKARZY » ROSJANIE PRZEKAZALI NAM “WSZYSTKIE” MATERIAŁY » Rosjanie zacierają ślady po eksplozji? » Rosjanie z zarzutami za katastrofę smoleńską? » Minister obrony: Rosjanie nie wywiązują się » Rosjanie nie powinni dać zgody na lądowanie » Rosjanie wymieniali żarówki po katastrofie? » Rosjanie chcą przetopić tupolewa! » Jak Rosjanie pozbawili mjr. Protasiuka licencji » Rosjanie odpowiedzieli na 33 z 220 wniosków i pytań skierowanych do MAK » Rosjanie robili wszystko, by “posadzić” tupolewa » Rosjanie nie życzyli sobie otwierania trumien » Rosjanie tłumaczą dlaczego pocięli wrak » Rosjanie planowali porwanie samolotu z Berlina » Rosjanie piszą do Polaków, Polacy – do Rosjan » Europa zobaczy, jak Rosjanie cięli wrak » Rosjanie mogą podważyć każdy dokument » Rosjanie pokażą kolejne dokumenty. Dziennikarzom » Sławomir Wiśniewski: Rosjanie brali co popadnie » Rosjanie wpisali ofiarom: “Podróż prywatna” » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » Rosjanie odebrali pilotom nawet dyplomy » Rosjanie z Polakami uwinęli się w Smoleńsku w tri miga » Rosjanie będą zeznawać ws. telefonu prezydenta? » Rosjanie nawet błędy popełniają w dobrej intencji » Rosjanie mocno ograniczyli plany polskich archeologów » Prezydent Lech Kaczyński: W Gruzji strzelali Rosjanie » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Szczątki ciał dwóch generałów, które Rosjanie przysłali do Polski pod koniec kwietnia, opisane były w wyjątkowo niechlujny i lekceważący sposób. Bez imienia i szarży.

Długo po pogrzebach ofiar katastrofy smoleńskiej, bo pod koniec kwietnia, Rosjanie przekazali do Polski skrzynię z zabezpieczonymi na miejscu tragedii ludzkimi szczątkami. Były to fragmenty ciał kilkudziesięciu osób, w większości niedbale opisanych, w tym także niezidentyfikowanych. Co się z nimi stało? Część z nich – w porozumieniu z rodzinami – zostało złożonych w grobach zmarłych. Szczątki 12 osób złożono w zbiorowej mogile na terenie tzw. kwatery smoleńskiej.

Po katastrofie smoleńskiej w trumnach do kraju powróciły szczątki ofiar, które uroczyście zostały pochowane. Jednak jeszcze pod koniec kwietnia br. przekazana została stronie polskiej wzmocniona, zabezpieczona śrubami, drewniana skrzynia z odnalezionymi na miejscu wypadku szczątkami ofiar katastrofy smoleńskiej. Miała ona 223 cm długości, 83 cm szerokości i 56 cm wysokości. Skrzynia wewnątrz była dodatkowo zabezpieczona blachą aluminiową, pod którą znajdowały się dwa duże worki foliowe. W nich złożono mniejsze, niedbale opisane worki. Według załączonych opisów, w skrzyni znalazły się szczątki ponad 20 ofiar katastrofy oraz szereg worków z niezidentyfikowanymi szczątkami (oznaczono je ok. 20 różnymi sygnaturami). Każdy mniejszy worek zawierał oznaczenia w języku polskim i rosyjskim. Te jednak były dość niedokładne. Rosjanie nie zachowali tu jednego standardu. Raz opisywali zawartość worków imieniem i nazwiskiem, w innych przypadkach było to tylko nazwisko – nieraz pisane błędnie. Przy żadnym nazwisku, włącznie z prezydentem RP, dwoma dowódcami Wojska Polskiego, duchownymi, nie znalazła się informacja o pełnionej za życia funkcji. W skrzyni m.in. znalazły się szczątki ciał dwóch generałów – wnioskując z ilości (kilkunastu) odnalezionych fragmentów – rozszarpanych podczas katastrofy. Drugi duży worek znajdujący się w skrzyni zawierał oddzielone w mniejszych workach większe szczątki tylko dwóch osób. Po skatalogowaniu zawartości skrzyni według rosyjskich opisów szczątki zostały umieszczone w komorze mroźnej. Co się z nimi stało później? Pytany o tę sprawę kpt. Marcin Maksjan z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie podkreślił, iż “prokuratorzy wojskowi nie wydawali żadnych decyzji w tym zakresie”, podobnie jak nie zajmowali się kwestią pochówków, a zatem nie dysponują wiedzą w tym zakresie.
Więcej o losie szczątków dowiedzieliśmy się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jak usłyszeliśmy, część z przekazanych po pogrzebach szczątków była w porozumieniu z rodzinami dokładana do mogił ofiar katastrofy lub pochowana w zbiorowej mogile. Taka uroczystość miała miejsce na warszawskich Powązkach 10 maja br. i inicjowała ona powstanie kwatery pamięci tych, którzy zginęli 10 kwietnia. Wtedy 12 urn – jedna z nich zawierała prochy niezidentyfikowanej osoby – zostało złożonych w centralnej części kwatery, na terenie której pochowano 28 z 96 ofiar katastrofy lotniczej. W tym miejscu 10 listopada uroczyście poświęcono pomnik upamiętniający ofiary katastrofy. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, niektóre mogiły ofiar katastrofy były otwierane więcej niż jeden raz. Tych kwestii szerzej nie chcieli jednak komentować pracownicy KPRM, wskazując na delikatność sprawy i wolę rodzin zmarłych.
Marcin Austyn
Poniedziałek, 15 listopada 2010,

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101115&typ=po&id=po01.txt

Oceń artykuł:
(4.83)
głosów: 12
tagi: , ,

Jeden Komentarz: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • radecky13 :

    Jeszcze jeden przypadek? : od dnia 4 czerwca 1989 do dnia 10 kwietnia 2010 upłynęło dokładnie tyle samo dni co od 11 listopada 1918 do 17 wrzesnia 1939 – oczywiście to o niczym nie świadczy i tylko chorzy psychicznie zwolennicy pranoidalni spiskowej teorii dziejów mogliby odczytywać tę zbieżność jako szyderstwo i ostrzeżenie?

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters