Rosjanie mogą podważyć każdy dokument

Publikacja w serwisie: 22 November 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Rosjanie nie mogą dyktować, co powinien robić generał Błasik » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » Piloci nie mogą się bronić » Były zaniedbania, mogą być zarzuty » Nad Polską mogą latać samoloty rejsowe » Polscy piloci znów mogą latać tupolewem » Nagrania z wieży kontroli ruchu w Smoleńsku mogą pochodzić od służb specjalnych » Przestrzeń lotnicza nad Polską zamknięta, ale głowy państw mogą dolecieć na pogrzeb » ppłk. Bartosz Stroiński “Podpisałem inny dokument” » “List z Polski” – szokujący dokument holenderskiej telewizji o tragedii smoleńskiej i jej politycznych następstwach » Jacek Sasin: Niech Komorowski pokaże dokument, na podstawie którego przejął władzę » Rosjanie wpisali ofiarom: “Podróż prywatna” » Rosjanie nie przekazali stronie polskiej oryginału filmu » Rosjanie nie chcieli świadków » ROSJANIE NAPLULI NAM W TWARZ » Rosjanie wybielili kontrolerów » Co Rosjanie znaleźliby w Lockerbie? » ROSJANIE PRZEKAZALI NAM “WSZYSTKIE” MATERIAŁY » Rosjanie wymieniali żarówki po katastrofie? » ROSJANIE ZWOLNILI POLSKICH DZIENNIKARZY » Rosjanie z zarzutami za katastrofę smoleńską? » Rosjanie łamią wszelkie zasady » Rosjanie chcą przetopić tupolewa! » Rosjanie włączali laptopy ofiar » ROSJANIE NIE ODDADZĄ WRAKU TUPOLEWA? » Rosjanie zacierają ślady po eksplozji? » Minister obrony: Rosjanie nie wywiązują się » Rosjanie nie powinni dać zgody na lądowanie » Jak Rosjanie pozbawili mjr. Protasiuka licencji » Rosjanie zabezpieczyli dokumenty… pleśnią » Rosjanie odebrali pilotom nawet dyplomy » Europa zobaczy, jak Rosjanie cięli wrak » Rosjanie nie życzyli sobie otwierania trumien » Rosjanie potraktowali ciała ofiar jak odpady » Rosjanie pokażą kolejne dokumenty. Dziennikarzom » Sławomir Wiśniewski: Rosjanie brali co popadnie » Rosjanie planowali porwanie samolotu z Berlina » Rosjanie z Polakami uwinęli się w Smoleńsku w tri miga » Rosjanie piszą do Polaków, Polacy – do Rosjan » Rosjanie będą zeznawać ws. telefonu prezydenta? » Rosjanie tłumaczą dlaczego pocięli wrak » Rosjanie robili wszystko, by “posadzić” tupolewa » Rosjanie odpowiedzieli na 33 z 220 wniosków i pytań skierowanych do MAK » Rosjanie zmuszają rodziny Ofiar do składania zeznań? » Adwokat Ewy Błasik: Rosjanie zrobili to, o co się do nich zwrócono » SMOLEŃSK: ROSJANIE NISZCZYLI ZAWARTOŚĆ APARATÓW OFIAR » Prezydent Lech Kaczyński: W Gruzji strzelali Rosjanie » Smoleńsk: Hipoteza nr 4. / Nigdy nie uwierzę, że to zrobili Rosjanie. » Rosjanie mocno ograniczyli plany polskich archeologów » Rosjanie: prawda o katastrofie może być gorzka dla Polski » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Z mec. Bartoszem Kownackim, pełnomocnikiem rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, rozmawia Paulina Jarosińska

Pułkownik Ireneusz Szeląg powiedział na konferencji prasowej, że konieczne jest przesłuchanie wszystkich osób z wieży kontrolnej w Smoleńsku i prokuratura polska wnioskuje o to do strony rosyjskiej, jednocześnie stwierdzając, że “na mocy konwencji międzynarodowych będących podstawą prawną, stanowisko prokuratury rosyjskiej, która unieważniła zeznania dwóch kontrolerów z 10 kwietnia, musi być wiążące”.
- Opierając się na kodeksie postępowania karnego, który określa, że aby zeznania były włączone w poczet materiału dowodowego, muszą być zgodne z przepisami prawa polskiego. Prokuratura, polegając w tej materii na konwencjach międzynarodowych – w tym o współpracy polsko-rosyjskiej z 1996 roku – prawdopodobnie uznała, że dokument musi być zgodny z wymogami procedury rosyjskiej. W związku z tym można rozumieć to tak, że strona rosyjska na podstawie swoich przepisów wewnętrznych je unieważniła. W związku z tym polska prokuratura stwierdziła, że ten protokół nie może być uznany w naszym śledztwie. Problem polega na tym, że przecież te dokumenty przez kilka miesięcy były dowodami w sprawie.

Jakie może to mieć skutki dla śledztwa?
- To jest bardzo niebezpieczny precedens, ponieważ na tym etapie możemy się spodziewać, że każde zeznanie i każdy dokument mogą być przez stronę rosyjską unieważnione, jeżeli druga strona będzie szukała pretekstu do unieważnienia. Dlatego bardzo istotne jest precyzyjne ustalenie, czy rzeczywiście to unieważnienie ma podstawę w przepisach prawa rosyjskiego, a następnie niezwykle ważne dla śledztwa jest ustalenie, dlaczego doszło do sporządzenia dwóch różnych protokołów. Konieczne jest przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w tej sprawie. Należałoby się w końcu zastanowić, czy nie powinna tego robić polska prokuratura. Jeżeli to był dowód w sprawie i został on unieważniony, trzeba wyjaśnić, dlaczego do tego w ogóle doszło.

Taka procedura zdarza się często? Czy Pan się z nią spotkał osobiście?
- To jest sytuacja nadzwyczajna. Może się tak stać, gdy przesłuchuje osoba do tego nieupoważniona albo gdy brakuje np. podpisu osoby przesłuchiwanej. Takie postępowanie strony rosyjskiej skutkuje utratą zaufania do niej i może rodzić wątpliwości co do sposobu sporządzania przez nią dokumentów. Dobrze, że nasi prokuratorzy domagają się ponownego przesłuchania kontrolerów, ale powstaje pytanie, dlaczego nie biorą w ogóle udziału w czynnościach strony rosyjskiej. Gdyby tak było, zapewne dzisiaj nie rozważalibyśmy takiego problemu.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101122&typ=po&id=po21.txt

22 listopada 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 6
tagi: , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters