Wykładnia prokuratury jest z sufitu

Publikacja w serwisie: 22 November 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Zachowanie prokuratury jest upokarzające » Jest zielone światło dla likwidacji Prokuratury Wojskowej » Rafał Rogalski: Jest nagranie rozmowy Błasik-Protasiuk, to nie jest nacisk na załogę » Philip Crowley – “Przykro jest to mówić, ale w tej chwili jest to sprawa między Rosją a Polską” » Pozorowane działania prokuratury » Komunikat Wojskowej Prokuratury Okręgowej » Dla prokuratury sprawa kaset nieistotna » WNIOSEK DO PROKURATURY BY PRZESŁUCHAĆ EDMUNDA KLICHA » Antoni Macierewicz komentuje wnioski prokuratury » Kości spod Smoleńska trafiły do prokuratury » Macierewicz złoży zawiadomienie do prokuratury ws. Akcji Krzyż » KOMUNIKAT PROKURATURY ZE SMOLEŃSKIEGO ŚLEDZTWA – wersja tvn24 » Prokurator Marek Pasionek odwołał się decyzji szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej » Wnioski do prokuratury w sprawie zachowania BOR i Straży Miejskiej przed Pałacem Prezydenckim » Nowe dane na temat parametrów lotu Tu-154 z 10 kwietnia dotarły do prokuratury wojskowej » Rafał Rogalski: jedyny błąd polskiej prokuratury był taki, że zawierzyliśmy rosyjskiej dokumentacji » Ekspertyza jest, choć badań brak » Minęły prawie dwa lata, a broń poległych funkcjonariuszy BOR wciąż jest w Moskwie » Do ostatniej śrubki » Smoleńscy mecenasi pytają prokuraturę o matactwo i preparowanie dowodów » Kto to jest oszołom? » Co było a nie jest… » Tu jest kokpit, a tu salonka » Czy Putin jest idiotą? » Kim jest Generał Cieniuch ? » Jeszcze nie jest za późno » Co to jest stenogram? Nie daj się oszukać. » Kim pan jest, panie Komorowski?! » “Ciężkie Lądowanie” – czy to jest prawda? » Gdzie jest broń BOR-owców? » 1/3 POLAKÓW – TUSK JEST ZDRAJCĄ! » Gdzie jest telefon satelitarny z Tu-154? » Gdzie jest Wiktor Bater » Opowieść Kopacz jest nieprawdziwa » Co znaczy zaprzaństwo i czy jest karalne? » Jest wniosek o przesłuchanie Tuska » Jest ekspertyza filmu ze Smoleńska » Jest paragraf na “Smoleńsk. Zapis śmierci” » Oficerowie monitorujący lot Tu-154: „Witebsk jest na Białorusi?” » Wiktor Suworow: To jest drugi Katyń » Konfliktowanie ludzi jest komuś na rękę » Komorowski o szczątkach: to nie jest wielki problem » Premier: Graś jest delikatny ws. Smoleńska » Czy bycie dzieckiem komunistów jest winą? » Jest świadek awantury przed Smoleńskiem » BOR niedopełnił obowiązków – dla Millera jest bez winy » “TEREN JEST NIEZABEZPIECZONY I OGÓLNIE DOSTĘPNY” » Jest postępowanie dyscyplinarne ws. załogi Jaka-40 » Jest projekt pomnika ofiar katastrofy Tu-154 » Jest wstępna analiza urządzeń nawigacyjnych Tu-154 » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

W Polsce żaden protokół, w którym jest błąd co do daty czy do godziny przesłuchania, przez żaden sąd nie zostałby anulowany

Wiąże nas stanowisko prokuratury rosyjskiej o unieważnieniu zeznań kontrolerów lotu ze smoleńskiego lotniska – poinformował wczoraj prokurator Ireneusz Szeląg, szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Stanowiska tego nie podzielają pełnomocnicy rodzin ofiar, stwierdzając, że jest to błędne wnioskowanie, a cała sytuacja podważa zaufanie do rosyjskich śledczych.
Pułkownik Ireneusz Szeląg z Wojskowej Prokuratury Okręgowej prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy rządowego Tu-154M pod Smoleńskiem poinformował, że

na mocy międzynarodowych regulacji, aby uznać dane zeznania za dowód w sprawie, muszą być spełnione przesłanki zgodności zarówno z rosyjskim, jak i z polskim porządkiem prawnym.

Dlatego też, jak podkreślił prokurator, decyzja prokuratury rosyjskiej uznająca przesłuchania kontrolerów za niedopuszczalne skutkuje tym, że utracony zostaje jeden z koniecznych warunków dopuszczenia tego dowodu w śledztwie polskim. W konsekwencji stanowisko strony rosyjskiej jest wiążące w polskim śledztwie. Opinii prokuratury nie podzielają pełnomocnicy rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

- Przepisy, na które powołał się płk Szeląg, nie mają zastosowania do tych protokołów – podkreśla mecenas Piotr Pszczółkowski.

Prawnik wskazuje, że polski kodeks postępowania karnego nie precyzuje sytuacji, kiedy protokół przesłuchania można uznać za nieważny.

- Nawet gdyby Rosjanie uznali go za nieważny, to w Polsce żaden protokół, w którym byłby błąd co do daty czy do godziny przesłuchania, przez żaden sąd nie zostałby anulowany. Wykładnia prokuratury jest z sufitu – ocenia adwokat.

Rosjanie już zdążyli przysłać nowe, “poprawione” zeznania Pawła Plusnina i Wiktora Ryżenki. Nie ma już w nich mowy o podawaniu załodze polskiego samolotu nieprawdziwych informacji o warunkach pogodowych, a w budynku kontroli lotów nie było trzeciej osoby. Szeląg nie chce komentować tych informacji. Inny pełnomocnik rodzin ofiar mecenas Bartosz Kownacki podkreśla, że unieważnienie zeznań rodzi pytanie, dlaczego tak się stało. – Prokuratura powinna zbadać, dlaczego Rosjanie żądają unieważnienia, czy nie jest to pretekst do przedstawienia nowych zeznań – mówi mecenas. – Ta decyzja Rosjan powinna być oceniana pod kątem innego czynu – kontynuuje. – Być może mamy tutaj do czynienia z fałszowaniem dokumentów – dodaje. Kownacki podkreśla, że cała ta sytuacja źle świadczy o rosyjskich śledczych i podważa ich wiarygodność. – Wśród protokołów przesłuchań świadków, które zostały unieważnione, nie ma protokołu przesłuchania, które było prowadzone w mojej obecności – mówi. Pułkownik Szeląg podkreśla, że te protokoły pozostaną co prawda w aktach sprawy, ale nie będą brane pod uwagę przy wyciąganiu wniosków w postępowaniu. Zaznacza, że nie uczestniczył w unieważnionych przesłuchaniach. – Niemniej jednak zwróciliśmy się do prokuratury rosyjskiej o wyjaśnienie tych stwierdzonych przez nich nieprawidłowości lub nierzetelności w pierwszych zeznaniach. Poza tym uważamy, że wszystkie osoby, jakie przebywały na terenie wieży kontrolnej, muszą być ponownie przesłuchane, i to z udziałem polskiego prokuratora. Liczba pytań cały czas się konkretyzuje – powiedział prokurator Ireneusz Szeląg. Prokuratura poinformowała także, że uszkodzenia ciał pierwszego i drugiego pilota wskazują, że w momencie katastrofy Tu-154M siedzieli oni na swych miejscach. Nie ma więc podstaw do spekulacji, że osoba trzecia zajmowała ich fotele. – Biegli uznali, że wyniki badań upoważniły ich do wydania stwierdzenia, iż uszkodzenia ciał członków załogi pozwalają stwierdzić, że są to cechy charakterystyczne dla osób, które zasiadały w fotelu I i II pilota – powiedział płk Szeląg. Eksperci ustalili, że w momencie zderzenia z ziemią pierwszy i drugi pilot siedzieli na swoich miejscach, ręce mieli na sterach, a nogi oparte na pedałach orczyka sterowania. Obecne głównie w mediach (TVN 24) spekulacje zawierały informację, że za sterami samolotu w momencie katastrofy mógł siedzieć gen. Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych RP. Podsycane one były informacjami wypływającymi z moskiewskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, że głos generała słyszany jest w zapisach rejestratorów w kabinie samolotu. – Z oglądu materiałów na dzień dzisiejszy mamy prawo przypuszczać, że nie wszystkie ekspertyzy dotyczące przeprowadzonych sekcji zwłok lub fragmentów ciał ofiar są w posiadaniu polskiej prokuratury – stwierdza prokuratura wojskowa. Prokuratorzy oceniają, że jest przygotowany materiał, który można udostępnić stronom, dotyczący 23 ofiar katastrofy. – Chodzi nam o to, żeby nie było żadnych wątpliwości, że jeżeli udostępniamy opinię sądowo-lekarską, żeby to był na pewno protokół dotyczący danej ofiary – zaznacza Szeląg. Prokurator podkreśla, że nadesłane ekspertyzy są bardzo szczegółowymi materiałami. – Prokuratura nie widzi żadnego odchylenia od standardów, takich, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni, ani od takich, jakich byśmy oczekiwali – powiedział Szeląg. Szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej stwierdził, że nie jest w stanie wiążąco określić liczby ofiar, w przypadku których brakuje ekspertyz sądowo-medycznych. Być może odpowiedź na to pytanie umożliwią ostatnio otrzymane tłumaczone materiały, które przyszły z prokuratury rosyjskiej w pierwszej połowie listopada. Prokuratura wojskowa poinformowała, że do chwili obecnej wpłynęły do niej trzy wnioski dotyczące ekshumacji dwóch ofiar smoleńskiej katastrofy. Mają one być rozpatrzone po analizie nadesłanych z Rosji dokumentów dotyczących opinii sądowo-medycznych i sekcji zwłok. Prokuratura poinformowała również, że wśród przesłuchanych ostatnio świadków jest dwóch funkcjonariuszy BOR, którzy byli na lotnisku w Smoleńsku, gdy katastrofie uległ samolot Tu-154. – Mamy dowody na to, że byli oni obecni fizycznie w czasie planowanego lądowania na lotnisku – przyznał Szeląg, dodając, że byli to funkcjonariusze BOR z ambasady w Moskwie. – Nie mieli za zadanie udziału w czynnościach ochronnych – dodał i zaznaczył, że oczywiście gdyby zaszła taka potrzeba, pełniliby normalnie takie funkcje. Jeszcze kilka tygodni temu płk Szeląg firmował własnym nazwiskiem zapewnienie, że żaden z oficerów BOR nie był obecny na płycie lotniska 10 kwietnia w momencie planowanego lądowania polskiego tupolewa.
Zenon Baranowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101120&typ=po&id=po01.txt

20 listopada 2010

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 7
tagi: , , , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • anna :

    Ja już nawet coraz rzadziej tu zaglądam, nie dlatego, że sprawa przestała mnie interesować i być dla mnie ważna. Ale nie mogę znieść myśli, że ta dzisiejsza Polska to jest kolejna TARGOWICA.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • WiT :

    Czyli jesteśmy tak ustawieni w śledztwie, że każdy dowód unieważniony przez Rosję automatycznie nie może być użyty… Kpina

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Konrad_G.K. :

    Mnie dziwi NIEOBECNOŚĆ W STENOGRAMACH INTERAKCJI /KOMUNIKACJI/ KAPITANA PROTASIUKA Z PASAŻERAMI. Mam na myśli, to, że przecież każdy kapitan przed lądowaniem wydaje przez interkom polecenie pasażerom by usiedli na swoich miejscach i zapięli pasy, coś w rodzaju ,,Uwaga, zbliżamy się do lądowania. Proszę zająć swoje miejsca, nie palić i zapiąć pasy”. A tu nic takiego nie ma. A przecież lądując w tak trudnych warunkach kpt. Prostasiuk powinien właśnie szczególnie uprzedzić o trudnych warunkach lądowania, poprosić o bezwzględne zajęcie własnych miejsc i bezwzględne zapięcie pasów. Ze stenogramów wynika moim zdaniem jakby załoga miała pasażerów głęboko w d…, nie interesowała się wcale co robią w tak trudnym momencie. Dziwne.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Konrad_G.K. :

    I ciekawostka. W znanym wszystkim serialu komediowym ,,Świat w/g Kiepskich” w odcinku ,,2012” Marian Paździoch mówi do Ferdka: ,,Dobry panie Ferdku. Miałem wizję przyszłości naszego kraju i JESTEM ZDRUZGOTANY. I dlatego jak najszybciej muszę się skontaktować z Prezesem RM”. Zdjęcia i emisja w Polsacie były w tym roku i jestem przekonany, że kręcili to na pewno długo przed 10 kwietnia. Czyżby scenarzyści Polsatu byli jasnowidzami, prorokami??? Owszem w filmie słowa Paździocha odnoszą się do (hipotetycznego) Końca Świata jaki ma nastąpić w 2012 r ale mozna je rozumieć tez alternatywnie – jako katastrofę smoleńską i tragiczną śmierć Pary Prezydenckiej i pozostałych 94 osób. A chęć skontakowania się z Premierem jako chęć ostrzeżenia i zapobieżenia katastrofie (przekaz podprogowy). Proszę zauważyć, iż Paździoch nie chce się kontaktować z Prezydentem a z Premierem (Tuskiem). Czyli tak jakby chciał Prezydenta uratować. Czyżby poprzez nakręcenie tego odcinka Polsat chciał nas ostrzec przed Smoleńskiem lub może nawet spróbować zapobiec tragedii ??? Ale jeżeli przyjąć, ze tak to skąd Polsat na tak długo przed wiedziałby o tym, że taka tragedia się zdąży???
    Polsat zresztą jakby wiedział więcej niż mówi. Przypominam, że w Polsat News 10. kwietnia pokazano rozbicie się samolotu ale samolot nie był roztrzaskany na miliardy kawałeczków tylko normalnie pękł na 2 czy 3 części. Mam na myśli słynną relację Baltera (o ile dobrze zapamiętałem nazwisko dziennikarza).
    Sumując te prorocze słowa Paździocha + tą słynną relację Polsat News – Polsat wydaje się mi jakiś dziwny i dużo wiedzący o Tragedii Smoleńskiej.

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters