Wyszły od Tuska, nie były u prezydenta – premier obrażał część osób

Publikacja w serwisie: 11 December 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Lista osób, które były na pokładzie rządowego Tu-154 » Część rodzin smoleńskich pisze do prezydenta ws. uroczystości » Premier i ministrowie pełnili wartę przy trumnie prezydenta » Gazeta Wyborcza: Prokuratura nie znalazła osób, które można obarczyć odpowiedzialnością za przygotowanie wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w kwietniu 2010 roku » Prokuratura: nikt nie obrażał „Bronka” i „Donalda” » Część pielgrzymów wróciła do Warszawy » KRÓTKI TEKST O zabijaniu. (częśc 1) » PYTANIA DO KANDYDATA KOMOROWSKIEGO – CZĘŚĆ 2. » KRÓTKI TEKST O zabijaniu. (częśc 2) » “Arcyboleśnie prosta sprawa” – część 1 » 150 osób przesłuchanych ws. Smoleńska » Katastrofa. Smoleńsk. Teorie spiskowe, część II » Druga część “białej księgi” ws. katastrofy smoleńskiej » W pielgrzymce do Smoleńska weźmie udział 175 osób » Rząd dezinformował Polaków – druga część białej księgi » Do katastrofy nie mogło dojść bez udziału osób trzecich. » Katastrofa United Airlines lot 232 w Sioux City (112) – Ocalało 184 osób. » w ręce prywatnych osób trafiło wiele kawałków prezydenckiej maszyny » Nikt nie wie CZY i KIEDY “Prawie 200 osób pojedzie do Smoleńska po wrak tupolewa” » Prawdopodobnie 20 osób poniosło śmierć w wypadku z udziałem rosyjskiego ministra » Były zaniedbania, mogą być zarzuty » GENERAŁ NKWD UHONOROWANY W MOSKWIE – Mordował Polaków, zabił 50 tysięcy osób – dostał pomnik » Rosjanie czekali na takie słowa Klicha – “Polska bierze na siebie większą część winy za śmierć Kaczyńskiego” » W katalogu Maksymienkowa były szczątki z lampasami » Były dowódca Tu-154 o naciskach przed Tbilisi » Mielismy próbkę kiedy były 2 Kaczory NA RAZ. » Po jaki grom były te powielacze? – Eunuchy III RP » Czy Premier Tusk boi się odpowiedzieć? » Premier zapędzony w kozi róg » Co ukrywa premier Tusk? » Premier pod specjalnym nadzorem » Były doradca Putina w parlamentarnym zespole smoleńskim » Były trzy telefony satelitarne. Nie mamy żadnego » Były szef ABW – Moskwa dogra własne oprogramowanie » Premier Tusk oszukuje Polaków » Graś: Premier nigdy nie kłamie » Premier blokuje publikację stenogramów? » Premier: czekamy na wyjaśnienia Rosji » Premier współwinny katastrofy smoleńskiej » Były generał KGB w BBN. Stanisław Koziej: temat Smoleńska sam wypłynie » Gazowe interesy Putina załatwiane były z polskim premierem … » Nie mechaniczne uderzenie, a wybuchy były przyczyną zniszczenia tupolewa » Przyczyną katastrofy były “dwa wielkie wstrząsy”, a nie uderzenie o brzozę » Czy przedmioty należące do funkcjonariuszy BOR były objęte immunitetem dyplomatycznym » Samoloty Embrayer były już gotowe w połowie 2009 roku » Premier: Graś jest delikatny ws. Smoleńska » Premier Donald Tusk marszczy brew » PREMIER DONALD TUSK LECI DO SMOLEŃSKA » Premier Korei Płd. odwołał przylot do Krakowa » Premier: Loty VIP-ów wyłącznie w formule cywilnej » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Małgorzata Wassermann i Ewa Kochanowska opuściły spotkanie premiera Donalda Tuska z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej przed jego zakończeniem. twierdzą, że nie usłyszały odpowiedzi na swoje pytania. Beata Gosiewska dodała, że premier miał „obrażać część osób”. Jednak część rodzin – m.in. Paweł Deresz, wdowiec po posłance Jolancie Szymanek-Deresz – wyszła ze spotkania usatysfakcjonowana. Przedstawiciele rodzin chcieli się dowiedzieć, co robi rząd, aby przyczyny katastrofy zostały szybko i obiektywnie wyjaśnione.
Te same rodziny, które opuściły spotkanie u Donalda Tuska nie pojawiły się też na opłatku u prezydenta.

– Wyszłam ze spotkania w ramach protestu – mówiła Małgorzata Wassermann, córka Zbigniewa Wassermanna. Według niej premier zachował się „skandalicznie”. – Wygłaszał expose, nie odpowiadał na nasze merytoryczne pytania, nie uzyskałam żadnych odpowiedzi, nie było nawet mikrofonów – dodała.

Również Ewa Kochanowska, wdowa po Januszu Kochanowskim, powiedziała dziennikarzom, że nie udało jej się uzyskać od premiera odpowiedzi. – Nie dowiedziałam się niczego nowego – zaznaczyła. Tematami rozmów – jak relacjonowała – były m.in. umiędzynarodowienie śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej oraz pomysł ewentualnego powołania w Sejmie specjalnej komisji do zbadania okoliczności tragedii pod Smoleńskiem, co zaproponował klub poselski Polska Jest Najważniejsza.

Z kolei Beata Gosiewska, żona posła PiS Przemysława Gosiewskiego, powiedziała, że premier na spotkaniu z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej obrażał część osób. – Premier chciał wykpić nasze pytania, posądzał nas o obłudne insynuacje. Zachowanie premiera było niedopuszczalne, pokazał brak kultury – powiedziała Gosiewska. Dodała, że spotkanie było stratą czasu, bo nie dowiedziała się na nim niczego nowego.

Nie wszyscy byli zawiedzeni

Byłem zadowolony z odpowiedzi na moje pytanie – powiedział z kolei podsumowując spotkanie Paweł Deresz, mąż zmarłej posłanki Jolanty Szymanek-Deresz, który zapytał o to „co robi rząd, aby już nigdy do tego typu katastrofy nie doszło”? – Odpowiedział mi na to pan (Jerzy) Miller i pan (Tomasz) Arabski przytaczając około pięćdziesięciu nowych przepisów, które wchodzą, bądź już weszły w życie. I, mówiąc szczerze, odpowiedź mnie usatysfakcjonowała – dodał Deresz.

Na jego pytanie o to, czy zapisy czarnych skrzynek zostały już odczytane, premier odpowiedział, że zajmują się tym trzy instytucje, a także ABW oraz laboratorium kryminalistyki. Premier powiedział, że jest pewien, że do końca grudnia wszystkie zapisy będą już znane.

W spotkaniu w KPRM wzięli też udział szef kancelarii premiera Tomasz Arabski, szef MSWiA Jerzy Miller, minister zdrowia Ewa Kopacz i szef doradców premiera Michał Boni. To już drugie takie spotkanie u premiera. Pierwsze odbyło się przed miesiącem i trwało sześć godzin.

Nie wszyscy przyszli na spotkanie

Nie wszyscy bliscy ofiar wybrali się na spotkanie z premierem. Izabella Sariusz-Skąpska, córka prezesa Federacji Rodzin Katyńskich Andrzeja Sariusz-Skąpskiego powiedziała, że nie idzie na to spotkanie, bo – jak tłumaczyła – jest to dla niej zbyt trudne emocjonalnie. – Byłam na pierwszym spotkaniu z premierem, z prokuratorami, tu (na spotkaniu z Tuskiem) mogą być demonstracje polityczne ze strony grupy osób, które nie dbają chyba ani o uczucia swoje, ani nasze – powiedziała Sariusz-Skąpska.

Paweł Deresz, mąż Jolanty Szymanek-Deresz, posłanki SLD, która zginęła w katastrofie powiedział, że na pierwszym spotkaniu otrzymał już odpowiedzi na swoje pytania. – Teraz jestem bardzo ciekaw jak pan premier będzie walczył z tymi, którzy nie wierzą, że tragedia smoleńska była splotem nieszczęśliwych wydarzeń. Chciałbym śmiało spojrzeć w oczy tym, którzy z tragedii smoleńskiej chcą czerpać korzyści polityczne – zaznaczył.

Opłatek u prezydenta

Z inicjatywy pierwszej damy Anny Komorowskiej wszyscy członkowie ofiar katastrofy smoleńskiej zostali zaproszeni na spotkanie opłatkowe do Belwederu.

Zdaniem Pawła Deresza, wdowca po posłance Jolancie Szymanek-Deresz, na spotkaniu panowała miła i świąteczna atmosfera. – Dzieliliśmy się opłatkiem, pan prezydent przekazał nam znak pokoju i było bardzo sympatycznie – powiedział Deresz.

Nie wszyscy jednak przyjęli zaproszenie do Belwederu. Na spotkanie nie poszły: Ewa Kochanowska, Małgorzata Gosiewska i Beata Wassermann, które wcześniej oburzone opuściły spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem.

http://tvp.info/informacje/polska/gosiewska-premier-obrazal-czesc-osob/3561437

11 grudnia 2010

Oceń artykuł:
(4.71)
głosów: 7

Jeden Komentarz: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • tryton :

    “prezydent przekazał nam znak pokoju” Judaszowski pocałunek zdrady

    Thumb up 1 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters