Tusk drwi z rodzin smoleńskich

Publikacja w serwisie: 13 December 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Część rodzin smoleńskich pisze do prezydenta ws. uroczystości » Branka smoleńskich rodzin na zeznania » Zakończyło się spotkanie rodzin smoleńskich z prezydentową » 68 przypadków smoleńskich » “Nieznane fakty ws. katastrofy smoleńskiej” » Tak lądują debeściaki – lista kłamstw smoleńskich » Lista zaniedbań od “a” jak Arabski » Wniosek rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej odrzucony » Co Tusk zezna w prokuraturze? » Czy Tusk poniesienie odpowiedzialność?! » Tusk pozorował działanie w sprawie Smoleńska » Parulski o treści akt smoleńskich » TAJEMNICA SMOLEŃSKICH KONTROLERÓW » Polscy śledczy mają komplet tłumaczeń akt smoleńskich otrzymanych w kwietniu » Mnóstwo “drażliwych pytań” » Rzeczy wrócą do rodzin » Nie może być rodzin lepszych i gorszych » Telefony dla rodzin ofiar katastrofy » Obecność prezydenta decyzją rodzin » Śledczy rozwiewają wątpliwości rodzin ofiar » Konfrontowanie rodzin częścią kampanii dezinformacyjnej » KONFERENCJA PRASOWA RODZIN OFIAR SMOLEŃSKA » APEL STOWARZYSZENIA RODZIN KATYŃ 2010 » TUSK POD SĄD » Usłużni dla Rosjan, asertywni wobec rodzin ofiar » Rzeczy osobiste ofiar katastrofy trafiły do rodzin » Cały czas przekazywana jest pomoc dla rodzin » Ciężka sytuacja finansowa niektórych rodzin ofiar » ABW rozpoczęła pobieranie próbek DNA od rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej » Stowarzyszenie Rodzin Katyń 2010 – apelujemy o prawdę i pamięć » Tusk zaorał specpułk » Tusk kłamał w prokuraturze » Czy Premier Tusk boi się odpowiedzieć? » Co ukrywa premier Tusk? » Tusk straszy wojną » Premier Tusk oszukuje Polaków » 1/3 POLAKÓW – TUSK JEST ZDRAJCĄ! » Macierewicz: Tusk wie więcej, niż mówi » Tusk z Komorowskim będą się tłumaczyć » Premier Donald Tusk marszczy brew » Lipiński: Tusk chciał być przed Kaczyńskim » Tusk po rozmowie z Putinem: Drobny kryzys » Komorowski, Sikorski, Tusk – nie kwestionują ustaleń MAK » Tusk – NIE JESTEM ZDRAJCĄ – Nie negocjowałem z Miedwiediewem » Gene Poteat, CIA: Tusk to rosyjska marionetka » TUSK MOŻE TRAFIĆ PRZED TRYBUNAŁ STANU » “TUSK ODPOWIADA ZA RAPORT MAK” – pikieta pod Kancelarią Premiera » Premier Tusk w Sandomierzu – jak kłamią media, jak kłamie władza » Tusk: Jeżeli raport będzie gotowy, zostanie opublikowany » Czy Donald Tusk przeprosi rodziny ofiar Tragedii Smoleńskiej? » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Nerwowa atmosfera, pokrzykiwania i drwiny premiera, wymijające odpowiedzi – to obraz sobotniego spotkania szefa rządu Donalda Tuska z rodzinami ofiar katastrofy smoleńskiej. Część rodzin w proteście przeciwko temu wyszła przed zakończeniem rozmów.

- To była strata czasu i próba ośmieszania rodzin – ocenia spotkanie z premierem Beata Gosiewska, wdowa po pośle PiS Przemysławie Gosiewskim. – Premier chciał wykpić nasze pytania, posądzał nas o obłudne insynuacje. Zachowanie premiera było niedopuszczalne, pokazał brak kultury – stwierdziła.
Po wyjściu uczestnicy mówili o “ostrej” atmosferze panującej podczas spotkania, a szczególnie nerwowo zrobiło się po pytaniu Ewy Kochanowskiej, wdowie po Januszu Kochanowskim, rzeczniku praw obywatelskich.

Pani Ewa Kochanowska

- W czasie wysłuchania publicznego w Brukseli, gdzie jedną z osób referujących była moja córka, po jej wystąpieniu europoseł, były prezydent Litwy Vytautas Landsbergis powiedział do niej: “Pani życie jest zagrożone, proszę uważać, jadąc samochodem”. Zapytałam premiera, czy taka sytuacja jest możliwa. Wtedy usłyszałam, że moje pytanie jest bezczelne – relacjonowała dziennikarzom Kochanowska.
Według relacji innych uczestników, Tusk zaczął wówczas krzyczeć. – To były dwie, trzy minuty krzyku, wielka agresja i wzburzenie ze strony pana premiera, że on w ogóle na taką podłą insynuację nie będzie odpowiadał – relacjonuje Gosiewska. – Wtedy powiedziałam: “Panie premierze, czy pan jako szef polskiego rządu ma jakieś informacje, że my jako rodziny powinniśmy się obawiać o nasze bezpieczeństwo?”. Zarówno Ewa Kochanowska, jak i ja oraz inne rodziny nie czujemy się bezpiecznie, spotykamy się m.in. z pogróżkami – podkreśla Gosiewska.
- Premier bardzo wzburzył się na wypowiedź pani Kochanowskiej i się temu nie dziwię. Ewa Kochanowska de facto zapytała go, czy ona może czuć się bezpieczna, gdy głośno mówi o katastrofie smoleńskiej, bo obawia się zamachu na swoje życie. Tak można jej wypowiedź skrócić, to znaczy pytała: “Panie premierze, czy pan wydał rozkaz zamordowania mnie i tych, którzy śmią zadawać głośne pytania o Smoleńsk?”. To jest bezczelność, trudno to inaczej nazwać – powiedział rzecznik rządu Paweł Graś w niedzielę w Radiu Zet. Dodał, że trzeba w końcu “brednie i oskarżenia” wygłaszane w różnych miejscach pod adresem rządu i premiera nazywać po imieniu.
W proteście przeciwko takiemu potraktowaniu oraz ogólnikowym wypowiedziom udzielanym przez premiera kilka rodzin opuściło spotkanie. – Spotkanie przybiera zwykle formy konferencji prasowej, na których mówi się na okrągło i stara się ominąć niewygodne pytania. Jestem z tego bardzo niezadowolona, dotrwałam do tego momentu właściwie tylko przez lojalność wobec rodzin, które mnie o to prosiły, a które nie przyjechały na dzisiejsze spotkanie – powiedziała Kochanowska po wyjściu z kancelarii premiera.
- Formuła tego wyczerpała się po pierwszym spotkaniu. Odnieśliśmy wrażenie, że odpowiedzi nie są takie, jakich oczekiwaliśmy, stąd nie widzę dalszego sensu uczestniczenia w tym – stwierdziła Małgorzata Wassermann. – Nie odpowiadał na nasze merytoryczne pytania, nie uzyskałam żadnych odpowiedzi, nie było nawet mikrofonów – dodała. – To była kpina. Wyszłam ze spotkania w ramach protestu – podkreśliła Wassermann.
- Od początku nie widzę woli rządu, żeby merytorycznie wyjaśniać tę katastrofę, stwarza się medialne pozory, np. ze strony rosyjskiej, że przekazuje się nam tomy akt. Tymczasem nie ma podstawowych dokumentów, nie ma podstawowych badań. Także tutaj odpowiedzi są nie na temat, wymijające, ośmieszające – mówiła Gosiewska.
Podczas spotkania poruszano kwestie m.in. umiędzynarodowienia śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej oraz pomysłu ewentualnego powołania w Sejmie specjalnej komisji do zbadania jej okoliczności. W pierwszej kwestii premier poprosił o wskazanie trybu prawnego, w oparciu o który można by skorzystać z pomocy takiej komisji. Jak podkreśliła Kochanowska, umiędzynarodowienie śledztwa dobrze wpłynęłoby na oczyszczenie atmosfery i przybliżyłoby do prawdy o katastrofie.
Strona rządowa przyznała ponadto, że rzeczywiście nie wszystkie sekcje zwłok przeprowadzono pierwszego dnia, a wcześniejsze zapewnianie minister Ewy Kopacz określiła mianem “przejęzyczenia”. Pojawiała się również informacja potwierdzająca zdecydowanie fakt, że lot tupolewa miał charakter wojskowy. Stwierdzono bowiem, że “była specjalna zgoda dyplomatyczna na przelot samolotu wojskowego”.
Pełnomocnik kilku rodzin mecenas Bartosz Kownacki w pytaniach złożonych jeszcze na poprzednim spotkaniu dociekał, dlaczego nie było możliwości otwarcia trumien po przylocie do Polski. Premier odpowiedział w sobotę, że to kwestia przepisów sanitarnych. W kolejnym pytaniu adwokat stwierdził, że przepisy sanitarne nie dopuszczają także dłuższego przetrzymywania trumien poza domem pogrzebowym, co miało miejsce na warszawskim Torwarze. Zdegustowana tym pytaniem była Ewa Komorowska, na co premier stwierdził, że to są pytania pełnomocnika. – Miałem wrażenie, że jest to próba skonfliktowania rodzin z pełnomocnikami i rodzin między sobą – uważa mec. Kownacki. Adwokat wyjaśnia, że chodziło mu o wskazanie kwestii, że skoro na Torwarze naciągnięto prawo, to skąd takie restrykcje w kwestii otwarcia trumien.
Kownacki w czasie przerwy tłumaczył premierowi, że wypaczony został sens jego pytań. Rodziny dociekały również kwestii dokumentacji fotograficznej oględzin zwłok. Minister Tomasz Arabski skwitował to stwierdzeniem, że nie było takiego obowiązku prawnego i nikt takich deklaracji nie składał.

Zenon Baranowski, Poniedziałek, 13 grudnia 2010

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101213&typ=po&id=po15.txt

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 7
tagi: , , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters