Premier blokuje publikację stenogramów?

Publikacja w serwisie: 28 December 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

Mimo obietnic premiera, stenogramy ze spotkania z rodzinami ofiar katastrofy Tu-154 do dziś nie zostały opublikowane. Premier blokuje ich publikację?

Według “Naszego Dziennika” premier blokuje publikację stenogramów ze spotkania bliskich ofiar katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem. Zapisów spotkań nie ujawniono do dziś, mimo obietnic Donalda Tuska, że rodziny ofiar otrzymają stenogramy ze wszystkich spotkań.

premier Donald Tusk

- Chciałbym przypomnieć, że premier Tusk już 10 listopada, tj. na pierwszym spotkaniu, zapewnił wszystkich przedstawicieli rodzin smoleńskich, czyli w sumie około 200 osób, że to spotkanie jest rejestrowane i każdy, kto będzie miał takie życzenie, otrzyma z niego zapis. Do chwili obecnej nikt takiego zapisu nie otrzymał – mówi Andrzej Melak, brat tragicznie zmarłego pod Smoleńskiem Stefana Melaka, przewodniczącego Komitetu Katyńskiego.
Melak podkreśla, że opieszałość kancelarii jest w tej materii zadziwiająca. – Pan minister Arabski poinformował nas, że szuka podstaw prawnych, aby przekazać nam te materiały. W mojej opinii, jest to jedno wielkie oszustwo. Kolejna obietnica, którą złożył pan premier i po raz kolejny nie dotrzymał słowa – komentuje Melak.

eMBe/NaszDziennik, wtorek, 28 grudnia 2010

http://www.fronda.pl/news/czytaj/premier_blokuje_publikacje_stenogramow

Oceń artykuł:
(4.67)
głosów: 12
tagi: , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters