Premier Donald Tusk marszczy brew

Publikacja w serwisie: 01 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » PREMIER DONALD TUSK LECI DO SMOLEŃSKA » MAK nie daje dokumentów – Premier Donald Tusk nie widzi powodów do podejmowania interwencji u premiera Władimira Putina w sprawie śledztwa smoleńskiego » Czy Donald Tusk przeprosi rodziny ofiar Tragedii Smoleńskiej? » Smoleńsk – Antoni Macierewicz kontra Donald Tusk i Grzegorz Schetyna » Czy Premier Tusk boi się odpowiedzieć? » Co ukrywa premier Tusk? » Czy to Donald Tusk uzgodnił z Władimirem Putinem procedurę, która spowolniła śledztwo? » Brudziński: Donald Tusk zostawił ciało prezydenta w ruskiej trumnie na deszczu » Premier Tusk oszukuje Polaków » Premier Tusk w Sandomierzu – jak kłamią media, jak kłamie władza » Donald Tusk – Polska buduje status państwa mocnego, z którym Rosja się liczy » Premier pod specjalnym nadzorem » Premier zapędzony w kozi róg » Graś: Premier nigdy nie kłamie » Premier: czekamy na wyjaśnienia Rosji » Premier współwinny katastrofy smoleńskiej » Premier: Graś jest delikatny ws. Smoleńska » Premier: Loty VIP-ów wyłącznie w formule cywilnej » Premier przyznał, że rząd nie opracował agendy działań po katastrofie smoleńskiej, bo był weekend » TUSK POD SĄD » Tusk kłamał w prokuraturze » Tusk zaorał specpułk » Czy Tusk poniesienie odpowiedzialność?! » Co Tusk zezna w prokuraturze? » Tusk straszy wojną » Tusk z Komorowskim będą się tłumaczyć » Macierewicz: Tusk wie więcej, niż mówi » Tusk drwi z rodzin smoleńskich » 1/3 POLAKÓW – TUSK JEST ZDRAJCĄ! » Tusk po rozmowie z Putinem: Drobny kryzys » Lipiński: Tusk chciał być przed Kaczyńskim » Gene Poteat, CIA: Tusk to rosyjska marionetka » Tusk pozorował działanie w sprawie Smoleńska » Tusk – NIE JESTEM ZDRAJCĄ – Nie negocjowałem z Miedwiediewem » Komorowski, Sikorski, Tusk – nie kwestionują ustaleń MAK » “TUSK ODPOWIADA ZA RAPORT MAK” – pikieta pod Kancelarią Premiera » TUSK MOŻE TRAFIĆ PRZED TRYBUNAŁ STANU » Premier blokuje publikację stenogramów? » Tusk: Jeżeli raport będzie gotowy, zostanie opublikowany » Tusk powinien odejść z polskiej sceny politycznej – uważa lider PiS » Premier Korei Płd. odwołał przylot do Krakowa » Tusk po dopalaczach: Polska buduje status państwa, z którym Rosja się liczy » Miller: Raport ws. katastrofy smoleńskiej pierwszy otrzyma premier » Premier i ministrowie pełnili wartę przy trumnie prezydenta » Tusk “nie powinien brać własnej propagandy za rzeczywistość. Po raporcie MAK w głębi duszy i tak jest pewnie rusofobem” » Wyszły od Tuska, nie były u prezydenta – premier obrażał część osób » Tusk ocenił, że śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej jest “najbardziej otwartym i z największym dostępem opinii publicznej do informacji” » W Smoleńsku Tusk z Putinem nawet nie podeszli do ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przez 5 godzin zwłoki leżały w błocie » Tusk błądzi na osi czasu » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Zapytany, czy chciałby coś zmienić, naprawić, w tym, co zrobił w mijającym roku, premier Donald Tusk stwierdził, że żałuje tylko jednego: chciałby cofnąć czas i powiedzieć coś serdecznego Lechowi Kaczyńskiemu. Te słowa ze świątecznego wywiadu premiera dla “Faktu” nie porażają mnie swoim cynizmem. Są na normalnym, czyli bezprecedensowym w całej wcześniejszej historii III RP, poziomie cynizmu “polityki miłości” tego rządu.

Ten cynizm nie unieważni jednak pytania o decyzje podejmowane przez ten rząd, przez Donalda Tuska osobiście. Najważniejszą z nich podjął 10 kwietnia – kiedy faktycznie oddał śledztwo w sprawie tragedii smoleńskiej w ręce Władimira Putina. Ta decyzja będzie do Donalda Tuska wracała do końca jego życia. Przyrośnie do jego nazwiska także po jego śmierci. Będzie symbolem pewnego wyboru w historii Polski. Tego premier Tusk nie będzie już w stanie cofnąć. Nie obrócą tego w cyniczny żart nawet jego specjaliści od PR. Przede wszystkim nie pozwoli zapomnieć o tej decyzji premier Putin i jego Rosja.

Zaraz po 10 kwietnia słyszeliśmy, że premier Putin oraz ulokowane w Moskwie instytucje, którym polski premier oddał najważniejsze w powojennej historii państwa polskiego śledztwo, są absolutnie wiarygodnymi partnerami, spełniającymi wszystkie standardy praworządnych procedur, a nawet wykraczającymi poza te standardy swoją specjalną życzliwością. Kto podważał to przekonanie, natychmiast był oskarżany o szaleńczą (a nawet zbrodniczą) rusofobię.

Rzeczywistość się nie liczyła. Niszczenie wraku prezydenckiego samolotu Rosjanie pozwolili nawet sfilmować; ostentacyjnie – jakby chcieli pokazać, że to cyrk, a nie poważne śledztwo – zmienili zeznania osób naprowadzających samolot 10 kwietnia; MAK nie podjął żadnego innego wątku w sprawie katastrofy, niż odpowiedzialność pilotów (tak zresztą, zgodnie ze swoim w oczywisty sposób stronniczym interesem, czyni w każdym przypadku “badanych” przez siebie katastrof lotniczych). I co? Nic. Wszystko jest, jak by to ujął premier Tusk, “pod serdeczną kontrolą”.
Minister Sikorski zapewniał, że państwo rosyjskie nigdy w takim stopniu nie hołdowało zachodnim wzorom demokracji i wolności jak obecnie. Kiedy jeszcze damy dowód swego całkowitego zaufania do takich jego instytucji, jak prokuratura generalna czy (formalnie ponadpaństwowy) MAK, wówczas przezwyciężymy ostatnie przeszkody na drodze do “modernizacji” Rosji i jej “zbliżenia z Europą”. Nieuzasadniona nieufność prezydenta Lecha Kaczyńskiego wobec intencji ekipy rządzącej Rosją stanowić miała właśnie ostatnią przeszkodę na owej drodze. Problem z Rosją wynikał wyłącznie z polskich kompleksów, przekonywali nas “Gazeta Wyborcza”, TVN i zatrudnieni gdzie indziej pracownicy frontu ideologicznego PO. Nareszcie pozbyliśmy się tych kompleksów…
Coraz trudniej jednak ukryć, że problem z Rosją, z Rosją Putina konkretnie, wcale przez to nie ustąpił. Nowy wyrok w sprawie Michaiła Chodorkowskiego poruszył dużą część wpływowych kół politycznych na Zachodzie, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Nadzorujący śledztwo w tej sprawie prokurator generalny FR Jurij Czajka (ten sam, który nadzoruje za zgodą premiera Tuska śledztwo w sprawie smoleńskiej) stał się przedmiotem krytycznej uwagi najpoważniejszych światowych mediów – jako absolutnie niewiarygodny, skompromitowany używaniem prokuratury do rozprawy z politycznymi wrogami reżimu Putina. Sam Władimir Władimirowicz, opiewany przez polskie media przed i po 10 kwietnia jako wymarzony partner i symbol pojednania (to on przecież zaprosił premiera Tuska do Katynia), nagle znów zaczyna być przedstawiany w mediach światowych (nie tylko w depeszach ujawnionych przez WikiLeaks) jako prawdziwy “bad guy”, “twardziel z KGB”, “capo” największej w skali światowej mafii. Sprawa otrucia rtęcią małżeństwa Kałasznikowów, którzy w poszukiwaniu schronienia przed długimi rękami KGB musieli przenieść się jak najszybciej z Polski Tuska do Berlina, jest obecnie badana przez niemiecką policję jako poważna kwestia polityczna. To tylko parę przykładów z ostatnich kilkunastu dni. Czy MAK i generał Anodina są niezależni od wpływu tej opisywanej znów w świecie rzeczywistości państwa rosyjskiego?
Może prezydent Miedwiediew będzie teraz ośrodkiem naszych nadziei? Niestety, ze śledztwem w sprawie tragedii smoleńskiej prezydent Miedwiediew nie ma nic wspólnego. Jak się coraz wyraźniej przekonujemy, ma również znacznie mniej wspólnego z realną władzą w Rosji aniżeli premier Putin.
Tak, to jest najważniejsza decyzja premiera Tuska, której odwrócić się nie da: oddanie godności Rzeczypospolitej w ręce premiera Putina ze wszystkimi tego konsekwencjami. Kto chce, może kpić, że to patos, po co mówić o godności, o Rzeczypospolitej, że chodzi przecież tylko o śledztwo w sprawie katastrofy lotniczej – a takich są setki… Można tak kpić – kiedy kontroluje się media w sposób coraz bardziej podobny do standardów Rosji Putina, można takie kpiny uprawiać na krajowym podwórku wcale skutecznie. Ale Polska, tak jak Rosja, nie funkcjonuje w izolacji. Opinia innych krajów, zwłaszcza państw tworzących niegdyś tzw. Zachód, ma dla nas wciąż pewne znaczenie.
Trudno dalej udawać, że “wszystko jest pod serdeczną kontrolą”. Może i jest, ale na pewno to nie premier Tusk kontroluje tę grę, tylko jego “partner” ze Smoleńska dyktuje warunki. Sytuacja staje się dla Donalda Tuska kłopotliwa. Zmarszczona przez premiera brew nad raportem MAK może wystarczyć do zaspokojenia wielbicieli Justyny Pochanke i Tomasza Lisa. Jest ich wielu. Ale historia nie skończy się na ich programach. Premier Tusk o tym wie. Wie, że ten rok, rok 2011, będzie dla niego dramatyczny. A werdykt historii – bezlitosny.

Prof. Andrzej Nowak

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 15
tagi: ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • Alicja :

    Zakończenie brzmi bardzo optymistycznie i kojąco, chciałabym abyśmy byli świadkami wypełniania się tej wizji.

    Thumb up 2 Thumb down 0

  • WiT :

    Od odpowiedzialności i kary nikt nie ucieknie, teraz czy po śmierci.

    Thumb up 3 Thumb down 0

  • Joseph Kozubek :

    Re: premier Donald Tusk’ – Doskonale pamiętamy jak jesienią zeszłego roku zapadła klamka razem z nato’wksim tu-154m byłeś premierze bardzo spokojny, a już panu prezydentowi Kaczyńskiemu nic nie zarzucałeś – Lista pamięci tkwi nie tylko w polakach, ale w tych co posiadają paszporty, których nie do sięga ręka sprawiedliwości. Premierze!? ‘ nie udawaj Greka’, obiecuje.

    Thumb up 3 Thumb down 0

  • Lora :

    Myslę, ze historia oceni go jeszcze bardziej srogo i nazwie po prosru zdrajcą.

    Thumb up 3 Thumb down 0

  • Inka :

    Oj nie zapomnimy tej zdrady, nie zapomnimy. Będę w przyszłości wpajała wnukom do głów kim był premier Tusk w moich czasach i ile złego wyrządził, jak oszukał powodzian (…)i jak zdradził naród Polski!! Jak doprowadzał do tego, że z Rzeczpospolitej stała się Republika Polsza! Mam nadzieję, że ten człowiek nie zaśnie spokojnym snem do końca życia.

    Thumb up 3 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters