Terlikowski: „Mgła”, czyli o tym jak honor przegrywa z PR-em

Publikacja w serwisie: 04 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » MGŁA – Pierwszy Polski Film O Katastrofie w Smoleńsku – wersja online [YouTube] » Dowody pokrywa mgła » Kto obroni honor Generała Błasika » 3 x 15 = 1, czyli syndrom Mawrodego » Wypalanie łąk czy mgła » Gdy opadła mgła » MGŁA NAD KATASTROFĄ » HONOR 2011 Solidarni z generałem Andrzejem Błasikiem, Dowódcą Sił Powietrznych RP » ATM QAR z Tu-154M – czyli kolejna ściema » Śledztwo smoleńskie, czyli międzynarodowy szok » Nałęcz i logika, czyli przyjaciele nas szczują! » Polski raport inny, czyli jaki? » Prawo do rzygania, czyli o radości pod krzyżem » TMC – 65 – czyli jak stworzyć mgłę… w kilka sekund… » Rosyjski bat, czyli jak z Polaka zrobić niewolnika » Bilans Smoleńska, czyli polowanie na czarownice AD2010 » KREATYWNE ŚLEDZTWO MAK, CZYLI ROSYJSKIE FAŁSZERSTWO PRZY STENOGRAMACH » W POLSCE SKANDAL ZA SKANDALEM A DYMISJI BRAK…CZYLI HONORU BRAK » Po nas choćby potop » Jacek Sasin: Niech Komorowski pokaże dokument, na podstawie którego przejął władzę » 68 przypadków smoleńskich » Gruppenführer KAT » Luka po państwie » BOR czekało na Siewiernym » Do zobaczenia w sądzie » 10 kwietnia: średni stopień zagrożenia » Czy przejęcie władzy przez Bronisława Komorowskiego było nielegalne? » SMOLEŃSK 10 kwietnia 2010 – podsumowanie na dzień 9.07.2010 » Tusk z Komorowskim będą się tłumaczyć » Widziałem ludzi we wraku, których nikt nie wydobywał » Argumenty w pigułce » Kalendarium zaniedbań w sprawie katastrofy polskiej delegacji na uroczystości 70. rocznicy mordu na polskich oficerach w Katyniu » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Mocny, jednoznaczny, wywołujący dreszcz wzruszenia i zaciskający gardło w przerażeniu. Tak można skomentować film „Mgła” Joanny Lichockiej i Marii Dłużewskiej. A jeszcze bardziej towarzyszącą mu muzykę.

Ten film powstał przez przypadek. Autorki spotkały się z Jackiem Sasinem i słuchały jego opowieści o wydarzeniach w Smoleńsku. W pewnym momencie stwierdziły, że to trzeba nagrać, upamiętnić. I tak się zaczęło. Kilka dni później posadziły w użyczonym studiu Sasina i wysłuchały jego opowieści o tym, jak zetknął się z niewypowiedzianą tragedią. A potem przyszedł czas na kolejnych rozmówców z Kancelarii Prezydenta, którzy opowiadali o tym, jak doszło do Smoleńska, co wtedy przeżywali, jak odbierali wszystkie te wydarzenia.

katastrofa TU - 154M

Ich narracja układa się w spójną opowieść o tym, jak dla skutecznego PR-u premier i jego środowisko dało się wciągnąć w grę ambasady rosyjskiej, która chciała skompromitować prezydenta Lecha Kaczyńskiego. I już wtedy padają zarzuty mocne. – Czułem się jak w XVIII wieku – mówi o grach ambasadora Rosji jeden z bohaterów. A inni z wyraźnym trudem mówią o tym, że gdyby nie chęć dokopania nielubianemu prezydentowi, gdyby nie zgoda na to, by dać się podzielić Federacji Rosyjskiej i doprowadzić do dwóch różnych obchodów rocznicowych – to do tragedii by nie doszło.

Ale to nie koniec mocnych, moralnych zarzutów. Bohaterowie tego filmu, ludzie związani z prezydentem opowiadają o tym, że chęć uzyskania odpowiedniego efektu piarowskiego, potrzeby medialne nie opuściły ekipy Tuska i Komorowskiego nawet w momencie tragedii. To z ich powodu wstrzymywano pojazdy z Jarosławem Kaczyńskim, tak by to Donald Tusk dotarł jako pierwszy do Smoleńska. To one sprawiły, że w rozpoczęto składanie kondolencji w momencie, gdy rodzina prezydenta Lecha Kaczyńskiego jeszcze modliła się przy jego mogile, tak aby cały splendor spotkań z politykami spadł na Tuska, Komorowskiego i Sikorskiego. Z tej narracji wyłania się obraz środowiska PO, któremu nie zależy ani na Polsce, ani na honorze, a jedynie na tym, by dobrze wypaść w telewizji.

Mroczny to obraz. I choć można przyjąć, że jest on nieco przejaskrawiony, to niestety wygląda bardzo wiarygodnie. Nie dlatego, że ludzie wypowiadający te opinie są szczerzy do bólu, ale również dlatego, że swoje zarzuty (mocne) popierają faktami. Jest bowiem przecież faktem, że w grę ambasady rosyjskiej premier Tusk wszedł bez wahania. Jest faktem, że to on i jego ludzie rozgrywani byli, ale i sami rozgrywali wizytę w Katyniu, tak by ośmieszyć prezydenta. I wreszcie faktem jest, że kondolencje, wbrew ustaleniom, rozpoczęły się zanim z modlitwy wyszli Jarosław Kaczyński i jego bratanica. Faktem jest także i to, że premier z jakichś powodów na miejsce tragedii dotarł wcześniej.

„Mgła” jest jedna również mocnym świadectwem tego, co przeżyli wówczas ludzie najbliżsi prezydentowi. Ze łzami w oczach, z zaciśniętym gardłem słucha się ludzi, którzy opowiadają, że próbowali dotrzeć do wraku samolotu, ale zrezygnowali, gdy poczuli, że muszą chodzić po ciałach swoich przyjaciół. Serce zamiera, gdy jeden z bohaterów mówi, że bał się identyfikować zwłoki, bo obawiał się, że już nigdy nie będzie mógł zasnąć. I te imiona i nazwiska, które padają z ich ust, i które dla nich znaczą utraconych przyjaciół. Mocne świadectwo przyjaźni.

A tym mocnym, porażającym słowom towarzyszą równie mocne obrazy. Z miejsca katastrofy, z uroczystości pogrzebowych, z Pałacu Prezydenckiego. A w ich tle brzmi Suplikacja w rockowym, porażającym szczególnie w połączeniu z obrazem wykonaniu Andrzej Dziubka z zespołu DePress. Ten film trzeba zobaczyć. Nie tylko po to, by zrozumieć, jak PR zabija w ludziach wyższe uczucia czy zwyczajny honor, ale także, by zrozumieć, co wydarzyło się w duszach i umysłach ludzi bliskich ofiarom 10 kwietnia. Bez tej wiedzy trudno będzie bowiem zrozumieć polską politykę w najbliższych latach.
Tomasz P. Terlikowski

„Mgła”, film Marii Dłużewskiej i Joanny Cichockiej, producent: „Gazeta Polska”. Film będzie dodany do środowego wydania „Gazety Polskiej”.

poniedziałek, 3 stycznia 2011

http://www.fronda.pl/news/czytaj/terlikowski_mgla_czyli_o_tym_jak_honor_przegrywa_z_pr_em

Oceń artykuł:
(4.92)
głosów: 13
tagi: , , , , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters