Prokuratura nie sprawdziła, czy doszło do wybuchu?

Publikacja w serwisie: 12 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Sekcja potwierdzi wersję wybuchu? » W samolocie nie było wybuchu ani pożaru » Zobacz, jak doszło do tragedii Tu-154 [ANIMACJA] » Musimy poznać prawdę, dlaczego doszło do katastrofy. » Może dowiemy się wreszcie, kto odpowiada za umieszczenie tych wszystkich osób w jednym samolocie?! Czy zaczniemy pytać w końcu rząd, jak do tego doszło? » Prokuratura nie ufa adwokatom ?! » Prokuratura zbyt bierna » Prokuratura dopasuje się do wersji MAK? » Prokuratura Polska czy Kolonialna? » Prokuratura nie wie, co zleciła Rosjanom » Prokuratura przesłucha Kaczyńskiego » Prokuratura przesłuchuje rodziny » Prokuratura zamiata sprawę pod dywan » Prokuratura powoła zespół biegłych » PROKURATURA ZAKNEBLUJE DZIENNIKARZY WS. SMOLEŃSKA? » Prokuratura: 4 wersje przyczyn katastrofy » Prokuratura: Tu-154M był prawidłowo wyważony » Prokuratura zajęła się Janickim. Wreszcie! » Prokuratura wojskowa ukrywa dowody » Prokuratura: brak dowodów na naciski » Prokuratura: Nie rezygnujemy z przesłuchań kontrolerów » Prokuratura ustala plan z Kremlem » Prokuratura wojskowa: Nie wykluczyliśmy zamachu » PROKURATURA ZAJMIE SIĘ NISZCZENIEM TU-154 PRZEZ ROSJAN » Brytyjski wywiad bardziej zainteresowany niż prokuratura » Rosyjska prokuratura wzywa. Polacy się boją » Prokuratura powinna wnioskować o przesłuchanie Putina » Rozbieżności w zeznaniach, prokuratura wezwie szefa BOR? » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » Prokuratura: nikt nie obrażał „Bronka” i „Donalda” » Polska prokuratura bezradna wobec dyktatu Rosjan » Prokuratura przesłucha pracowników Instytutu Ekspertyz Sądowych » Prokuratura ujawniła cztery badane wersje katastrofy » Prokuratura dostała “nowe” zdjęcia z lotniska w Smoleńsku » Prokuratura bada okoliczności pochówku Lecha Kaczyńskiego » Prokuratura zajmie się sprawą niszczenia wraku Tu-154M » Prokuratura: Pobicie było, ale sprawców wykryć nie można » Prokuratura wojskowa nadal nie ma kompletu materiałów sekcyjno-medycznych » Prokuratura wojskowa dostała zapisy ostatniego rejestratora tupolewa » Prokuratura wojskowa wszczęła śledztwo ws. ujawnienia tajemnicy służbowej » Prokuratura wciąż czeka na komplet rosyjskich dokumentów sekcyjnych » Tusk przed prokuraturą ws. Smoleńska? Drugi wniosek mec. Hambury » Cimoszewicz: prokuratura zachowuje się jakby chodziło o włamanie do garażu na Grochowie » Polska prokuratura pyta Rosjan, kto pracował przy oświetleniu lotniska » Prokuratura wojskowa dysponuje już analizą kart podejścia lotniska Smoleńsk Siewiernyj » Prokuratura wyklucza, by Tu-154M w chwili katastrofy w Smoleńsku pilotował gen. Andrzej Błasik » Polska prokuratura nie starała się nawet zweryfikować, co naprawdę robili rosyjscy śledczy » Prokuratura nie potwierdza rosyjskich informacji o braku śladów ingerencji w zapis rejestratorów tupolewa » Małgorzata Wassermann chce, by prokuratura wyjaśniła, kto i kiedy włączył telefon jej ojca na terenie Rosji. » Prokuratura bardzo mocno odbiera sygnały polityczne, a ten sygnał był zupełnie jednoznaczny: nie ma być żadnych winnych.. » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

W aktach śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej nie ma analiz dotyczących ewentualnej detonacji na pokładzie Tupolewa. Śledczy sprawdzili jedynie, że na szczątkach samolotu oraz ubraniach ofiar nie ma śladów materiałów wybuchowych – dowiedział się portal Fronda.pl.

Na pokładzie rządowego Tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku, mogło dojść do detonacji – taką opinię przedstawiają od miesięcy m.in. fizycy, którzy analizowali przebieg masakry w Rosji. Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej spotykają się z opiniami, że w Smoleńsku doszło do wybuchu. Jak dowiedział się portal Fronda.pl, członkowie załogi polskiego JAKa-40, który wylądował w Rosji przed Tu-154M, zeznali w prokuraturze, że w chwili katastrofy usłyszeli trzy wybuchy, a potem odgłos gasnących silników. – Załoga jest w tej kwestii bardzo jednomyślna – mówi informator portalu Fronda.pl.

Jak przypomina z kolei Beata Gosiewska, hipoteza mówiąca o detonacji znana jest od miesięcy. – Przecież media już dawno temu pisały m.in. o bombie ciśnieniowej. Szczątki samolotu mogą świadczyć, że rzeczywiście doszło do takiego wybuchu. Tak wyglądają samoloty po zamachach terrorystycznych i potężnych eksplozjach – mówi portalowi Fronda.pl żona śp. Przemysława Gosiewskiego. Dodaje, że w Smoleńsku mogło dojść do wybuchu. – To był ładunek o znacznej sile rażenia – mówi Gosiewska. Przypomina ostatnie katastrofy lotnicze – m.in. w Rosji, w których samoloty doznały znacznie mniejszych zniszczeń, mimo iż spadały z większych wysokości.

Beata Gosiewska przytacza opinię profesora fizyki, Mirosława Dakowskiego, który uważa, że na pokładzie Tupolewa musiało dojść do eksplozji. W specjalnym piśmie do prokuratury profesor informował w październiku, że ma obliczenia, świadczące, że samolot nie mógł rozpaść się na tak wiele kawałków w scenariuszu wydarzeń, uznawanym w Polsce za najbardziej prawdopodobny.

- Zgodnie z prawami fizyki w inny sposób niż eksplozją nie da się tego wyjaśnić – mówi w rozmowie z portalem Fronda.pl Beata Gosiewska. Informuje, że jednym z elementów „zamachu w Smoleńsku mógł być meaconing”. – Tak uważa m.in. pan Marek Kleciak z Niemiec, który się ze mną kontaktował – tłumaczy. – Polscy śledczy zdają się jednak tego nie widzieć – kwituje w rozmowie z portalem Fronda.pl.

Jak wynika z ustaleń portalu Fronda.pl, polscy prokuratorzy nie zajęli się sprawą wybuchu należycie. – W aktach śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej nie ma żadnych analiz dotyczących ewentualnej detonacji na pokładzie Tupolewa – mówi portalowi Fronda.pl osoba, znająca materiały polskiej prokuratury. Dodaje, że śledczy sprawdzili jedynie, że na szczątkach samolotu oraz ubraniach ofiar nie ma śladów materiałów wybuchowych. Tyle tylko, że na ubraniach ofiar zamachu nad Lockerbie oraz fragmentach samolotu również nie odnaleziono żadnych śladów takich materiałów. Przyczyny tamtej katastrofy udało się poznać po precyzyjnym przeszukaniu miejsca zamachu. Dzięki temu znaleziono fragment detonatora. Może to tłumaczy brak rzetelności i skrupulatności w działaniach rosyjskich śledczych na lotnisku w Smoleńsku…

Stanisław Żaryn

http://www.bibula.com/?p=30298

10 stycznia 2011

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 12

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • WiT :

    Jakby Rosjanie znaleźli fragment swojego detonatora to ten fragment by zniknął, jak znikają próbki ciała i połowa tupolewa.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 33 Thumb down 1

  • qwert :

    Przysłuchajcie się temu, co się działo na kilka sekund przed katastrofą (filmik z Youtuba, http://www.youtube.com/watch?v=OfVePVH7Jxk ok. 55 sekunda) Nawigator (pilot?) zaczyna szybko i nerwowo odliczać od 100. O ile stenogramy nie oddają atmosfery w kabinie, tak to nagranie wg mnie świadczy, że na te kilka sekund przed katastrofą, piloci już chyba nic nie mogli zrobić i sobie z tego zdawali sprawę. Takie odliczanie do śmierci…

    Masz swoje zdanie? Thumb up 7 Thumb down 5

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters