Bronisław Wildstein, Lekceważący raport MAK

Publikacja w serwisie: 14 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Bronisław Wildstein przedstawia – ostatni program » Wildstein Przedstawia – 12.09.2010 » “Misja specjalna” i Wildstein znikają z TVP. Przez oglądalność » TVP1 – „Bronisław Wildstein przedstawia” – rodziny ofiar o śledztwie; prof. Andriej Iłłarionow » CZEGO BOI SIĘ BRONISŁAW KOMOROWSKI » Bronisław Komorowski wygłosił orędzie do Polaków » Polska wychodzi z NATO – Bronisław Komorowski » Bronisław K. ostatniego dnia pełnienia funkcji marszałka Sejmu przyznał sobie 22 tys. zł nagrody » Politycy komentują raport MAK » Raport MAK nie wiąże Polski » Alicja Zając – Raport MAK nas rozczarował » Raport MAK nie mówi nic o kontrolerach lotu » Raport MAK: bezpośrednie przyczyny katastrofy » USA: polska odpowiedź na raport MAK-u przeszła bez echa » Raport MAK nie spełnia wymogów konwencji chicagowskiej » JAROSŁAW KACZYŃSKI: RAPORT MAK TO KPINA Z POLSKI » Inżynier Wróbel miał pomóc analizować raport MAK » “TUSK ODPOWIADA ZA RAPORT MAK” – pikieta pod Kancelarią Premiera » Raport MAK nie wskazuje ani jednej prawdziwej przyczyny katastrofy smoleńskiej » Warto rozmawiać – 04.01.2011 – dlaczego raport MAK jest nie do przyjęcia » Ewa Błasik – Raport MAK to Haniebna próba szkalowania pamięci mojego męża » Małgorzata Wassermann: Raport MAK w kilku punktach mówi wprost nieprawdę » Raport co kwartał » Dziurawy raport MAK » Ostateczny raport MAK już w środę » RAPORT ROSYJSKICH PSYCHIATRÓW » A co dziś wstrzymuje raport? » Raport MAK za zamkniętymi drzwiami » Raport dr. inż. Grzegorza Szuladzińskiego » Protokół opóźni raport? » Raport Zespołu Ekspertów Niezależnych (ZEN) » Katastrofa Tu-154M – raport wstępny » Piloci wściekli na rosyjski raport » Oskarżać pilotów i nie pytać o raport » Raport Millera to była świadoma manipulacja » “Kommiersant”: Polski raport surowszy niż rosyjski » Polski raport inny, czyli jaki? » Raport MAK powstał wbrew międzynarodowym przepisom » Komisja Millera redaguje raport ws. katastrofy » RAPORT MACIEREWICZA o działaniach żołnierzy i pracowników WSI … » Raport Jerzego Millera zawiera sprzeczne dane » Tusk: “Liczę, że raport Millera uda się zaprezentować w czerwcu” » Dopiero za dwa miesiące poznamy raport MAK w sprawie katastrofy » “Raport MAK-u nie jest dla nas wiążący, nie musimy się od niego odwoływać” » MSZ: Nie komentujemy “białej księgi”; będzie rzetelny raport » Jutro poznamy odpowiedź MAK-u na raport komisji Millera » Ukraińscy eksperci uważają, że raport MAK jest tendencyjny » Raport Millera dopiero po 17 lipca, są problemy z tłumaczeniem » Raport Millera wywołał w Polsce trzęsienie ziemi i szok » Na początku przyszłego tygodnia raport MAK w sprawie katastrofy 10 kwietnia » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Być może sprawę najlepiej podsumowuje relacja przedstawiciela strony polskiej pułkownika, Edmunda Klicha, któremu szefowa MAK-u oświadczyła, że Rosja jest wielka a Polska malutka – pisze w Teologii Politycznej Bronisław Wildstein

Gdy władze polskie przekazały całość śledztwa w ręce rosyjskie pisałem i mówiłem, także w swoich programach telewizyjnych (miałem wtedy program w TVP), że w ten sposób zadecydowaliśmy  zarówno jego ostateczne konkluzje jak i naznaczyli odpowiedzialnych. Jedynymi winnymi, zdaniem Rosjan, muszą okazać się polscy piloci, a w tle pojawi się sugestia, że naciskani byli przez prezydenta Kaczyńskiego. Przemawiały przez mnie nie jakieś szczególne profetyczne kwalifikacje, ale elementarna znajomość rosyjskich realiów, którą uzyskać może zwykły czytelnik gazet. Moskwa Putina nie przyznaje się do żadnej winy, żadnego błędu i nie bierze na siebie żadnej odpowiedzialności. I dlatego można było tak dokładnie przewidzieć efekty raportu MAK.

Rosyjscy śledczy nie wysili się nawet specjalnie. Pominęli czyli dołączyli gdzieś w aneksie polskie uwagi. Czasami wręcz kłamali, jak choćby deklarując, że Polacy nie zareagowali na komendę “horyzont”, która wzywa do poderwania się do góry. W rzeczywistości została ona ogłoszona przez ekipę lotniska, gdy polski samolot znajdował się 10 metrów nad ziemią i nie mógł się już poderwać, a winna być wydana, gdy znajdował się on nie niżej niż 100 metrów od płyty lotniska. MAK zajmował się drobiazgowo tym, kto znajdował się w kabinie lotniczej tudzież dokonywał analiz psychologicznych jak mogło to wpłynąć na polskich pilotów. Nie przytoczył wypowiedzi szefa rosyjskiej wieży lotniczej, który prawie wprost stwierdził, że przez swoich zwierzchników został zmuszony do wydania zgody na lądowanie polskiego samolotu. Itd.

Być może sprawę najlepiej podsumowuje relacja przedstawiciela strony polskiej pułkownika, Edmunda Klicha, któremu szefowa MAK-u oświadczyła, że Rosja jest wielka a Polska malutka. Prawdopodobnie miało to wyjaśnić metody pracy śledczej MAK-u.

Najbardziej ponure jest to, że lekceważący raport MAK znalazł od razu legion rzeczników po stronie polskiej i to także reprezentantów mediów. Cóż się zresztą dziwić, kiedy prezydent Polski, Bronisław Komorowski, też sprawę rozstrzygnął już jakiś czas temu, nie posiadając, w każdym razie oficjalnie, żadnych wyników śledztwa. Powiedział, że to sprawa “arcyboleśnie prosta”. Śmiem twierdzić, że w każdym cywilizowanym kraju takie arcybezpodstawne oświadczenie prezydenta wywołałoby burzę. A w III RP?

“Rzecznicy rosyjskiego interesu”
Komentarz B. Wildsteina do “raportu” maku [FILM]

Bronisław Wildstein

http://www.teologiapolityczna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3733&Itemid=113

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 6
tagi: ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters