Rosjanie odpowiedzieli na 33 z 220 wniosków i pytań skierowanych do MAK

Publikacja w serwisie: 17 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi:

Zobacz także:

» "List z Polski" » BĘDZIE FALA WNIOSKÓW O EKSHUMACJĘ? » GENERAŁ APELUJE O NIEWYCIĄGANIE POCHOPNYCH WNIOSKÓW » Do jakich wniosków nieuchronnie prowadzą zapisy stenogramu MAK? » Mnóstwo “drażliwych pytań” » 29 pytań do Bronisława Komorowskiego » Rosja: Mamy wiele pytań ws. Smoleńska do strony polskiej » Na spotkanie z Obamą zaproszono tylko tych, którzy nie zadają kłopotliwych pytań » Zamiast zadawaniem niewygodnych pytań media zajmują się dezawuowaniem tych, którzy usiłują wypełniać dziennikarskie powinności » ROSJANIE NAPLULI NAM W TWARZ » Rosjanie nie chcieli świadków » Rosjanie wybielili kontrolerów » Co Rosjanie znaleźliby w Lockerbie? » Rosjanie zacierają ślady po eksplozji? » ROSJANIE NIE ODDADZĄ WRAKU TUPOLEWA? » Rosjanie wymieniali żarówki po katastrofie? » Rosjanie włączali laptopy ofiar » ROSJANIE PRZEKAZALI NAM “WSZYSTKIE” MATERIAŁY » Rosjanie z zarzutami za katastrofę smoleńską? » Rosjanie łamią wszelkie zasady » Rosjanie zabezpieczyli dokumenty… pleśnią » Rosjanie chcą przetopić tupolewa! » Rosjanie nie powinni dać zgody na lądowanie » Minister obrony: Rosjanie nie wywiązują się » Jak Rosjanie pozbawili mjr. Protasiuka licencji » ROSJANIE ZWOLNILI POLSKICH DZIENNIKARZY » Rosjanie robili wszystko, by “posadzić” tupolewa » Rosjanie pokażą kolejne dokumenty. Dziennikarzom » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » Rosjanie mogą podważyć każdy dokument » Rosjanie potraktowali ciała ofiar jak odpady » Rosjanie nie życzyli sobie otwierania trumien » Rosjanie planowali porwanie samolotu z Berlina » Europa zobaczy, jak Rosjanie cięli wrak » Rosjanie odebrali pilotom nawet dyplomy » Rosjanie tłumaczą dlaczego pocięli wrak » Rosjanie z Polakami uwinęli się w Smoleńsku w tri miga » Rosjanie wpisali ofiarom: “Podróż prywatna” » Rosjanie piszą do Polaków, Polacy – do Rosjan » Rosjanie będą zeznawać ws. telefonu prezydenta? » Sławomir Wiśniewski: Rosjanie brali co popadnie » Rosjanie: prawda o katastrofie może być gorzka dla Polski » Rosjanie zmuszają rodziny Ofiar do składania zeznań? » Smoleńsk: Hipoteza nr 4. / Nigdy nie uwierzę, że to zrobili Rosjanie. » Adwokat Ewy Błasik: Rosjanie zrobili to, o co się do nich zwrócono » SMOLEŃSK: ROSJANIE NISZCZYLI ZAWARTOŚĆ APARATÓW OFIAR » Prezydent Lech Kaczyński: W Gruzji strzelali Rosjanie » Rosjanie mocno ograniczyli plany polskich archeologów » Rosjanie wstrzymują się z przekazaniem kolejnych akt smoleńskiego śledztwa » Rosjanie nie przekazali stronie polskiej oryginału filmu » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Spośród 220 wniosków i pytań skierowanych do MAK 167 pozostało bez odpowiedzi, a 20 zrealizowano niezadowalająco. Niektóre były wielokrotnie ponawiane. Są wśród nich prośby o przekazanie istotnych dokumentów dotyczących organizacji kontroli ruchu lotniczego, lotniska Siewiernyj, funkcjonowania służb kontroli ruchu, meteorologicznych i ratowniczych.

  • Nie udostępniono stronie polskiej rejestratorów z lądującego przed naszym tupolewem Iła-76. Nie było możliwości przesłuchania jego załogi.
  • W oblocie lotniska i urządzeń radionawigacyjnych nie uczestniczył przedstawiciel Polski. Dotyczy to szeregu innych czynności, w tym narad zespołu dochodzeniowego.
  • Lotnisko Siewiernyj zaliczane jest do klasy pierwszej. Nie wiadomo jednak, co to oznacza. Jeśli zastosować do niego kryteria z czasów radzieckich lub współczesne cywilne, nie spełniałoby ono stawianych wymagań.
  • Karta podejścia przekazana załodze nie miała daty (nie wiadomo, czy była aktualna), nie dołączono obowiązujących komunikatów tymczasowych (NOTAM).
  • Kontrolerzy lotów ppłk Plusnin i mjr Ryżenko nie przeszli wymaganego badania lekarskiego. Zapisy w dokumentacji punktu medycznego zostały sfałszowane.
  • Kontrolerzy lotów nie wiedzieli o podwyższonym statusie lotu Tu-154M.
  • Obecny 7 i 10 kwietnia przy stanowisku kontroli lotów płk Nikołaj Krasnokutski nie posiadał uprawnień związanych z kierowaniem ruchem lotniczym. Podczas tragicznego lądowania w rzeczywistości przejął dowodzenie grupą kontrolerów lotu, prowadził korespondencję radiową i wydawał polecenia. Zakazał kierownikowi lotów Plusninowi dalszego namawiania załogi do odejścia na drugi krąg lub lotnisko zapasowe. Nie wykonano analizy wpływu jego poleceń na zespół kierowania lotami oraz skutków jego obecności jako czynnika rozpraszającego uwagę.
  • Nie ustalono, z kim z wyższych przełożonych kontaktowała się wieża kontroli (za pośrednictwem płk. Krasnokutskiego) i jakie otrzymano polecenia.
  • Nie wiadomo, co oznacza “lądowanie warunkowe”, o którym mówili kontrolerzy.
  • Radiolatarnie działały niestabilnie. MAK nie stwierdził nieprawidłowości. Również oświetlenie drogi podejścia nie spełniało wymagań technicznych.
  • Zgodnie z kodeksem lotniczym (powietrznym) Federacji Rosyjskiej w przypadku warunków poniżej minimum meteorologicznego samolot powinien zostać odesłany na lotnisko zapasowe (chyba że jest to niemożliwe). Nie zostało to wykonane.
  • Według tych samych przepisów lotnisko powinno zostać zamknięte z powodu co najmniej dwóch incydentów, mianowicie lądowania Jaka-40 wbrew zakazowi i niebezpiecznemu odejściu Iła-76 (prawie zawadził skrzydłem o ziemię). Jednak lotnisko było czynne i zezwolono na próbę podejścia Tu-154M. Wcześniej wydano zgodę na lądowanie iła w warunkach poniżej minimum.
  • Wbrew zarzutowi MAK stosowanie autopilota podczas podejścia nieprecyzyjnego nie jest zakazane. Fałszywy jest również zarzut o przestawienie przez nawigatora wysokościomierza dowódcy. Było to fizycznie niemożliwe.
  • Załoga nie otrzymała od kontroli lotów żadnej informacji meteorologicznej. Wykonana w Twerze prognoza pogody była nietrafna.
  • Na wysokości decyzyjnej 100 metrów dowódca załogi kpt. Protasiuk wydał polecenie odejścia na drugi krąg, potwierdzone przez drugiego pilota. Odmienna interpretacja MAK wynika z niedokładnego odczytania zapisu rejestratora rozmów. Analiza polskich ekspertów fonoskopii pozwoliła na wierniejsze odtworzenie przebiegu zdarzeń w kabinie podczas krytycznego lotu. Nie wiadomo, dlaczego nie doszło do zmiany kursu samolotu, a jedynie czasowego wyrównania lotu. Komenda mjr. Ryżenki (“Horyzont”) nakazująca odejście wydana była zbyt późno.
  • Akcja ratownicza rozpoczęła się z opóźnieniem. Nie od razu wszczęto alarm i uruchomiono wszystkie służby. Pierwsza jednostka (strażacka) pojawiła się na miejscu katastrofy dopiero 14 minut po zdarzeniu. Nie ma danych o normach stawianych służbom ratowniczym na rosyjskich lotniskach wojskowych. Pomimo pogarszających się warunków nie podwyższono gotowości zespołów ratowniczych
  • MAK błędnie podaje długość oderwanej części skrzydła (4,7 m zamiast 6,4 m). Błędny jest także wywód MAK, prowadzący do określenia przechylenia końcowego na 200-210 st. (ponad pół beczki). Zniszczenia samolotu i ślady w miejscu katastrofy wskazują na przechylenie około 160 st.
  • Raport końcowy MAK nie spełnia norm metodycznych ICAO w zakresie zawartości (nie przeprowadzono lub nie ujawniono szeregu badań) oraz układu dokumentu. W szczególności zbiór ustaleń faktycznych nie jest oddzielony od ich analizy i interpretacji.
  • Hipotezy o nacisku na lądowanie ze strony pasażerów, w tym prezydenta, są bezpodstawne, a obszerne wywody MAK i analizy psychologiczne są nieuzasadnione i stronnicze.
  • MAK nieprawidłowo określił skład załogi i jej doświadczenie lotnicze. Nieprawidłowo interpretuje polskie procedury związane z przygotowaniem samolotu do lotu.
  • Strona rosyjska nie powinna wyrazić zgody na lot bez zapewnienia własnego nawigatora pomocniczego (lidera). Rezygnacja władz polskich nie była wystarczającą przesłanką do wyrażenia zgody bez takiej pomocy. Nie ulega wątpliwości, że lot miał charakter wojskowy, wbrew wykrętnym stwierdzeniom Raportu MAK.

oprac. PF

17 stycznia 2011


Oceń artykuł:

tagi:

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters