Polski rejestrator szybkiego dostępu zarejestrował wszystkie dane?

Publikacja w serwisie: 19 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Aleksiej Sazonow – Rosja odpowie na wszystkie pytania Polski dotyczące raportu MAK » Zidentyfikowano wszystkie ofiary katastrofy; wrócą w piątek » Śledczym zginął rejestrator » Rejestrator Tu-154M z polskiej firmy » Rodziny wystąpią o dane z rejestratorów » Apel do obywateli USA, którzy mają prawo na mocy ustawy do dostępu do wszelkich dokumentów będących właśnością rządu USA. » Nowe dane na temat parametrów lotu Tu-154 z 10 kwietnia dotarły do prokuratury wojskowej » ROSJANIE PRZEKAZALI NAM “WSZYSTKIE” MATERIAŁY » Zidentyfikowano wszystkie ofiary katastrofy w Smoleńsku » Morozow: “Proszę czytać raport MAK. Tam są odpowiedzi na wszystkie pytania” » Odczytano prawie wszystkie słowa z czarnych skrzynek tupolewa » Czarna skrzynka – dane techniczne » Kontrolerzy zaniżyli dane o widoczności » Idąc tropem rozumowania premiera, trzeba by rozwiązać prawie wszystkie pułki w Polsce » Raport Jerzego Millera zawiera sprzeczne dane » Fałszywe dane w protokole identyfikacji Lecha Kaczyńskiego? » Dane o pogodzie przygotowywane są w odległej o 320 kilometrów jednostce wojskowej w Twerze » Edmund Klich – Rosjanie ukrywają bardzo ważne dane? “Taśma się zacięła” » Rosjanie: prawda o katastrofie może być gorzka dla Polski » Zaraz po katastrofie międzynarodowe organizacje i eksperci zaoferowali swoją pomoc. MAK te propozycje odrzucił, a polski rząd nie zaprotestował » Zginęła elita Polski » Raport MAK nie wiąże Polski » Czy wrak w końcu wróci do Polski? » Polski punkt konsularny w Smoleńsku » Szczątki tupolewa wrócą do Polski » Jak ściągnąć czarne skrzynki do Polski » To był zamach – mówią eksperci polski i niemiecki » Błędne porozumienie rządu Polski z Rosją » JAROSŁAW KACZYŃSKI: RAPORT MAK TO KPINA Z POLSKI » Nie tylko polski samolot miał problemy? » Bogdan Klich: CHODZIŁO O SKOMPROMITOWANIE POLSKI » CNN: “Stoimy u boku Polski w czasie smutku” » Zmiana raportu MAK celem strategicznym dla Polski » Kiedy czarne skrzynki trafią do Polski? » Polski raport inny, czyli jaki? » “Kommiersant”: Polski raport surowszy niż rosyjski » Trzecia czarna skrzynka w nocy dotrze do Polski » “Polski dyplomata namawiał do zniszczenia nagrań ze Smoleńska” » “List z Polski” – FILM z POLSKIMI NAPISAMI do pobrania » LIST Z POLSKI – spotkanie z reżyserem Mariuszem Pilisem » Rosja wyśle do Polski kolejne akta ws. katastrofy Tu-154 » Powrót czarnych skrzynek do Polski jest “sprawą fundamentalną” » “List z Polski” – polskie napisy – wersja online [YouTube] » Polski wątek zbrodni smoleńskiej: Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa » NAJNOWSZA HISTORIA POLSKI WIDZIANA OCZYMA HISTORYKÓW MŁODEGO POKOLENIA » 10.4.10 – Pierwszy polski film śledczy o Tragedii Smoleńskiej reż. Anita Gargas » MGŁA – Pierwszy Polski Film O Katastrofie w Smoleńsku – wersja online [YouTube] » Trumny z gen. Gągorem, posłanką Jarugą-Nowacką, posłem Gosiewskim wróciły do Polski » Oświadczenie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w obliczu katastrofy samolotu prezydenckiego » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Czy polski rejestrator szybkiego dostępu zarejestrował wszystkie dane, które odnotowały dwie czarne skrzynki Tu-154, czyli rejestrator dźwięku (CVR – Cockpit Voice Recorder) oraz rejestrator parametrów lotu (Flight Data Recorder)? Zdaniem przedstawicieli firmy, która jest producentem polskiej czarnej skrzynki, powinny znajdować się na nim wszystkie te parametry, które odnotowały oba rejestratory.

To kwestia bardzo istotna. Otóż w załączonych do raportu MAK polskich uwagach znajduje się fragment powołujący się na odczytane przez stronę polską zapisy z rejestratora dźwięku (CVR). Wynika z niego, że dowódca załogi mjr Arkadiusz Protasiuk zgłosił, po minięciu wysokości 100 metrów, że odchodzi na drugi krąg. Drugi pilot Robert Grzywna miał to potwierdzić. Zamieszczony w uwagach odczyt zapisu dźwiękowego strony polskiej pochodzi z grudnia 2010 roku. Wysokość 100 metrów to tzw. wysokość decyzji – na tym pułapie dowódca miał zdecydować, czy kontynuować zniżanie, czy je przerwać. W opublikowanym latem ubiegłego roku stenogramie sporządzonym na podstawie rosyjskiej analizy nagrań z kokpitu słowo “odchodzimy”, wypowiedziane na kilkanaście sekund przed katastrofą, zostało przypisane drugiemu pilotowi. Na 10 sekund przed zderzeniem z ziemią, kiedy samolot był na wysokości 40 metrów, kontrola lotów podała komendę: “horyzont”. Jak mówił wtedy akredytowany przedstawiciel Polski przy MAK Edmund Klich, załoga odliczała wysokość, dochodząc do 20 metrów. – Wydaje się, że od momentu, gdy kapitan Arkadiusz Protasiuk wypowiedział komendę: “odchodzimy”, do chwili katastrofy było dość czasu do wyprowadzenia samolotu – ocenił wiceprzewodniczący polskiej komisji badającej wypadek Tu-154M płk Mirosław Grochowski. Zastrzegł, że jest to jego opinia i nie chciałby, by traktować ją jako wiążącą na obecnym etapie wyjaśniania sprawy. Eksperci wcześniej mówili, że gdyby załoga Tu-154M rozpoczęła wyprowadzanie samolotu po zejściu na 100 metrów, miałaby na reakcję 22 sekundy. Grochowski stwierdził, że “te 22 sekundy nie do końca są prawdą”, nie chciał jednak wyjaśnić dlaczego. Ujawnił natomiast, że komisja ustaliła, iż komenda: “odchodzimy na drugie zejście”, padła “nieco później, niż określono to w polskich uwagach do projektu raportu MAK”. W stanowisku tym napisano, że nastąpiło to tuż po minięciu wysokości 100 metrów. Pytany, co jeszcze udało się odczytać ekspertom, powiedział: – Wcześniej pada komenda, ze znakiem zapytania: “nic nie widać”, krótko przed komendą: “odchodzimy”. Jednocześnie przyznał, że nie wiadomo, kto wypowiedział tę uwagę. Jak informuje MSWiA, w ustaleniu przebiegu ostatnich sekund lotu ma komisji pomóc symulacja przeprowadzona na Tu-154M. Resort nie jest w stanie sprecyzować, kiedy do eksperymentu miałoby dojść. Eksperyment ma wyjaśnić m.in. to, czy załoga podjęła jakieś działania zmierzające do odejścia samolotu, czy po komendzie “odchodzimy” nastąpiła próba wyprowadzenia samolotu. Jak zaznacza Paweł Jajkowski z firmy ATM PP, producenta rejestratorów szybkiego dostępu ATM-QAR, czyli tzw. polskiej czarnej skrzynki, to urządzenie, które rejestruje głównie parametry pracy układów samolotu, a szczególnie napędu i hydrauliki, częściowo dublując zapisy rejestratora katastroficznego. Niektóre dane zapisane w ATM-QAR mogą być dokładniejsze (zapisywane częściej) niż te w skrzynkach katastroficznych, gdyż jej pojemność jest ograniczona wyłącznie wielkością użytego nośnika danych; są to nośniki cyfrowe. Do pracy nad analizą danych z ATM Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie powołała w charakterze biegłych właśnie ekspertów z firmy ATM PP. Czy prace eksperckie zostały już zakończone? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że z parametrów rejestratora szybkiego dostępu można odczytać moment próby odejścia rządowego tupolewa oraz pchnięcie wolanta, czyli kolumny sterowej.
Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110119&typ=kk&id=kk22.txt

19 stycznia 2011

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 3
tagi: , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters