Teraz muszą udowodnić, że tego nie zrobili

Publikacja w serwisie: 19 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Akta katastrofy NIE MUSZĄ być tajne » Muszą przetrwać największy kataklizm » Adwokat Ewy Błasik: Rosjanie zrobili to, o co się do nich zwrócono » Smoleńsk: Hipoteza nr 4. / Nigdy nie uwierzę, że to zrobili Rosjanie. » K…wa! Co teraz ze mną będzie? » Kozłem ofiarnym ma być teraz specpułk » Anodina wynajęła firmę PR, teraz płaci za milczenie » Nie chcieli dać, teraz mówią, że jej nie ma – Rosjanom „wcięło” taśmę z Siewiernego? » Jacek Sasin: Stanowisko prezydenta ws. tablicy musi być wyraźne, teraz żyjemy w zakłamaniu » “Nie możemy zbagatelizować tego filmu” » USA Today – “Żaden pilot tego by nie zrobił” » Tego chłopaka nie można było wyciągnąć z symulatora » Rosyjscy eksperci: Załoga samolotu Tu-154 nie zrobiła tego, co należało » RMF: Terenu katastrofy pod Smoleńskiem nie ogrodzono bo nie chciała tego Polska. Komorowski: wszystko w porządku » W Siłach Powietrznych do CASY jest nadal wyłącznie angielska instrukcja. I nikt z tego nie robi problemu » EKSPERCI BARDZO OSTRO O SŁOWACH PREZESA PIS WS. KATASTROFY: “Jarosław Kaczyński tego nie pojmie. Choćby chciał” » Prof. Andrzej Nowak: Tylko całkowite odrzucenie tego raportu, bez żadnej z nim polemiki, jest jedynym sensownym i właściwym działaniem » Może dowiemy się wreszcie, kto odpowiada za umieszczenie tych wszystkich osób w jednym samolocie?! Czy zaczniemy pytać w końcu rząd, jak do tego doszło? » “Jeśli ktokolwiek sobie wyobraża, że Polacy o tym zapomną, że da się przez odkładanie w czasie zamazać sprawę, to myślę, że zarówno ja, jak i wszyscy, którzy byli tam, w Katyniu, i czekali na Pana Prezydenta, a potem dowiadywali się o tej tragedii, nigdy do tego nie dopuścimy.” Antoni Macierewicz » Smoleńsk – hipoteza zamachu – argumenty w pigułce V2 » BILANS OTWARCIA . CENA TRAGEDII SMOLEŃSKIEJ. » Argumenty w pigułce » 68 przypadków smoleńskich » Zbliżenie pod bronią » Gruppenführer KAT » W Smoleńsku Tusk z Putinem nawet nie podeszli do ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przez 5 godzin zwłoki leżały w błocie » Kalendarium zaniedbań w sprawie katastrofy polskiej delegacji na uroczystości 70. rocznicy mordu na polskich oficerach w Katyniu » Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności » Przedwczesne fanfary finałowe » Nikt nie chce wziąć odpowiedzialności » Po nas choćby potop » OFICER CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK » Tusk z Komorowskim będą się tłumaczyć » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Felieton redaktora Tomasza Sakiewicza

Polacy nie mają już wyjścia: w tej sprawie zadziałają tylko najmocniejsze argumenty. Jeżeli Rosjanie mają jeszcze potrzebę walki o własny wizerunek, muszą udowodnić, że nie zabili prezydenta i 95 towarzyszących mu osób. Nie mogą nas interesować kolejne krętactwa i dywagacje na temat podziału odpowiedzialności.

Tomasz Sakiewicz

Od początku, tzn. od 10 kwietnia ub.r., polskie władze przyjęły fatalny sposób postępowania z Rosją. Nawet gdyby Rosja była krajem demokratycznym, działały tam wolne media i istniały niezależne sądy, należało w sprawie katastrofy w Smoleńsku przyjąć zasadę ograniczonego zaufania. Stawka była tu zbyt wielka, a pokusa przerzucenia odpowiedzialności na stronę polską oczywista.

Tymczasem nasze elity i główne media zajęły się pisaniem listów dziękczynnych do Rosjan i gaszeniem wszelkich głosów krytyki w sprawie ustalania tego, co się stało pod lotniskiem w Siewiernym. W efekcie coraz gorzej prowadzone śledztwo zamieniło się w farsę, niszczono dowody, zastraszano świadków, fałszowano protokoły zeznań, a fakty ustalane przez Moskwę coraz bardziej odbiegały od rzeczywistości. Należało ostro reagować na każdy przejaw lekceważenia procedur śledczych i podnosić głos przy najmniejszej nawet nieprawidłowości. Rosja powinna zostać postawiona w sytuacji tłumaczącego się, nawet gdyby wypełniała absolutne minimum. Nie spełniła minimum niezbędnego do utrzymania pozorów, a tłumaczyć się zaczęli Polacy. Dla doraźnych zysków politycznych kolportowano w rodzimych mediach absurdalną wersję nacisków prezydenta na pilotów, wersję w dodatku podrzuconą przez Rosjan w pierwszej godzinie po katastrofie. Ekipa Donalda Tuska z sobie wrodzoną małością cieszyła się, że rękami Moskwy uśmierca Lecha Kaczyńskiego po raz drugi. W efekcie premier wystawił Putinowi weksel in blanco, dając mu możliwość obarczenia winą, kogo tylko zechce. Putin skorzystał: uderzył w prezydenta, w polskie wojsko i w… Tuska. Rosyjski watażka dostał prawo nie tylko rozliczenia z katastrofy polskiego rządu, ale także możliwość oceny, który minister z ekipy Tuska powinien odejść.

Oczywiście tego dbający o swój wizerunek szef Platformy Obywatelskiej zaakceptować nie mógł. Tylko że jest już dla niego mocno za późno. To efekt nieprawdopodobnych błędów politycznych i po prostu złej woli obozu władzy w Polsce.

Tusk nie walczy obecnie o ustalenie prawdy, ale o własną skórę. Szantażuje Rosjan ujawnieniem niekorzystnych dla Kremla dowodów, co całą sprawę zamienia w gangsterskie porachunki. Widać też i dobrą stronę tej politycznej jatki – mamy szansę dowiedzieć się rzeczy, które były przed nami do tej pory ukrywane. Będą rzucać na stół kolejne kwity, chyba że znowu zawrą jakiś układ, który wszystko wyciszy.

Polacy nie mają już wyjścia: w tej sprawie zadziałają tylko najmocniejsze argumenty. Jeżeli Rosjanie mają jeszcze potrzebę walki o własny wizerunek, muszą udowodnić, że nie zabili prezydenta i 95 towarzyszących mu osób. Nie mogą nas interesować kolejne krętactwa i dywagacje na temat podziału odpowiedzialności. W interesie Polski jest postawienie sprawy na ostrzu noża. Z ulgą skonstatowałbym, że 10 kwietnia w Smoleńsku zdarzył się wypadek. Jednak Rosjanie zrobili, co mogli, bym do takiego wniosku dojść nie mógł. Skoro fałszują i niszczą dowody, to pewnie nie bez powodu. W tym samym narożniku trzeba postawić wszystkich, którzy chcą rozmywać rosyjską odpowiedzialność. Stosunki z Rosją się nie pogorszą, bo są w tej chwili absolutnie fatalne. Moskwa po tym, co zrobiła w Smoleńsku, publicznie nas upokorzyła, a teraz bezczelnie ingeruje w kształt władzy w Polsce, a nawet w nasze prawodawstwo.

Skundlonym polskim elitom muszą zadzwonić na alarm wszystkie dzwonki, zanim dojdzie do kolejnych nieszczęść. Możemy pomóc, nawet temu rządowi, w walce o wyjaśnienie katastrofy, ale musi on zaprzestać wewnętrznej wojny, której celem jest wykończenie opozycji, i postawić się Rosjanom.

Jeśli tego nie zrobi, czeka go to samo miejsce w historii, co wszystkich kremlowskich pomagierów. Myślę, że czeka go też wcześniej czy później sprawa karna za zaniedbania w śledztwie i pomoc w mataczeniu.Wybór stał się dzisiaj bardzo prosty.

Tomasz Sakiewicz
18-01-2011

http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/4402/teraz-musza-udowodnic-ze-tego-nie-zrobili

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 4
tagi: , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters