“TOWARZYSZU GENERALE, WSZYSTKO WŁĄCZONE”

Publikacja w serwisie: 20 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: ,

Przekraczanie uprawnień, podleganie naciskom z Moskwy, brak informacji o pogodzie, błędne naprowadzanie samolotów – to błędy wyliczone przez ekspertów z polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy w Smoleńsku.

Na specjalnej konferencji prasowej polska komisja zaprezentowała symulację lotu wraz z nagraniami z wieży lotów w Smoleńsku i kokpitu Tu-154. Obraz, jaki się z tego wyłania, jest przerażający.

Rosjanie nie przekazywali polskiej załodze prawdziwych danych meteorologicznych lub podawali dane fałszywe, zlekceważyli sprawę lotnisk zapasowych. Nie dotyczy to tylko tupolewa – okazało się m.in., że załoga rosyjskiego Iła-76 dostała inne, prawdziwsze dane niż polski Jak-40, który lądował nieco wcześniej. Co ciekawe, rosyjscy kontrolerzy byli wyraźnie zaskoczeni pojawieniem się, gęstością i rozmiarami zamglenia w pobliżu lotniska Smoleńsk-Siewiernyj.

Wieża złamała także wielokrotnie procedurę; pozwolono na podejście do lądowania Tu-154 mimo fatalnych warunków atmosferycznych, a korespondencję z polskim samolotem prowadził zastępca dowódcy bazy, choć nie miał do tego uprawnień. Decyzję taką podjął płk Krasnokutski pod presją niezidentyfikowanych oficerów z Moskwy. Niedługo przed podejściem tupolewa Krasnokutski meldował: “Wszystko włączone, towarzyszu generale, do trawersu podchodzi, wszystko włączone”. Z symulacji można się było także dowiedzieć, że załoga Tu-154 wiedziała o charakterystycznym ukształtowaniu terenu przed lotniskiem w Smoleńsku. “Tam jest obniżenie” - powiedział drugi pilot.

Kontrolerzy podczas podejścia cały czas podawali Tu-154 błędne dane, utwierdzając załogę w przekonaniu, że samolot jest na kursie i ścieżce. W tym czasie maszyna była oddalona od ścieżki i kursu o kilkadziesiąt metrów.

Z symulacji wynika także, że kapitan Arkadiusz Protasiuk podjął decyzję o odejściu (przerwaniu podejścia do lądowania) na przepisowej wysokości 100 metrów. Słowo: “Odchodzimy” zostało potwierdzone przez drugiego pilota. Co stało się potem – nie wiadomo. Symulacja została przerwana w momencie, gdy samolot zbliżał się do drzewa, w które miał uderzyć.

Polscy eksperci podkreślili po prezentacji symulacji, że Rosjanie nie zgodzili się skopiować rozmów z wieży w warunkach laboratoryjnych, w związku z czym ze słabej jakości nagrań nie dało się wszystkiego odczytać.

http://niezalezna.pl/artykul/_towarzyszu_generale_wszystko_wlaczone_/43765/1

18 stycznia 2011

Oceń artykuł:
(4.64)
głosów: 11
tagi: ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters