Naruszenia etyki dziennikarskiej przez TVN24

Publikacja w serwisie: 21 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Graś przed komisją etyki » Zdumiewające oświadczenia Rady Etyki Mediów ws. konfliktu wokół krzyża. » cenzura tvn24 » KOMUNIKAT PROKURATURY ZE SMOLEŃSKIEGO ŚLEDZTWA – wersja tvn24 » [TVN24] – Załodze Jaka-40 może grozić wydalenie ze służby » Tu-204 runął przez GPS? » Odpowiedzi przez kalkę » Gdzie był Tupolew przez 30 minut? » RZĄD KŁAMAŁ PRZEZ 9 MIESIĘCY » Zdjęcie opublikowane przez serwis k2k news to .. » Rekonstrukcja lotu wykonana przez MAK [film] » PROKURATURA ZAJMIE SIĘ NISZCZENIEM TU-154 PRZEZ ROSJAN » Umorzone śledztwo ws. odsłuchania nagrań z Tu-154 przez Kwiatkowskiego » “Misja specjalna” i Wildstein znikają z TVP. Przez oglądalność » Pożegnanie z koncepcją zmylenia pilotów przez “jar” » Precyzyjne Naprowadzanie – Płk Latkowskiego przez Monikę Olejnik » Czy przejęcie władzy przez Bronisława Komorowskiego było nielegalne? » Andrzej Melak “Przemówienie premiera to obrona przez atak” » Przez rok i dwa miesiące rząd Tuska ukrywał zapis skrzynki ATM » Stenogramy opublikowane przez MAK są co najmniej w kilku miejscach, moim zdaniem, sfałszowane, pocięte, niewiarygodne » Jutro Jarosław Kaczyński zostanie przesłuchany przez prokuraturę w sprawie telefonu śp. Lecha Kaczyńskiego » Będą zawiadomienia o podejrzeniu niedopełnienia obowiązków przez premiera Donalda Tuska oraz ministrów » Wizualizacja zaprezentowana 25 listopada w Sejmie podczas wideokonferencji zorganizowanej przez Zespół Parlamentarny Antoniego Macierewicza » Rzeczywistość demaskuje błędy popełnione przez ekipę Donalda Tuska w pierwszych dniach po katastrofie smoleńskiej. » Anonsowane z wielkim szumem przez polską prokuraturę protokoły sekcji zwłok zostały jednak w Moskwie » Mecenas Rafał Rogalski zarzuca stronie rosyjskiej utrudnianie śledztwa przez zacieranie śladów przestępstwa. » Prokuratura wojskowa zleci audyt dokumentacji medycznej ofiar katastrofy smoleńskiej przekazanej przez stronę rosyjską » W Smoleńsku Tusk z Putinem nawet nie podeszli do ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Przez 5 godzin zwłoki leżały w błocie » Jeśli w Smoleńsku miał miejsce zamach, to aktualną władzę w Polsce sprawują ludzie rosyjskich służb albo osoby przez te służby szantażowane » Jak rosyjskie media komentują informację, że w wieży znajdował się oficer FSB, który mógł mieć wpływ na pracę kontrolerów lotu i który “rozpłynął się w powietrzu”, nie będzie przez nikogo przesłuchany? » “Jeśli ktokolwiek sobie wyobraża, że Polacy o tym zapomną, że da się przez odkładanie w czasie zamazać sprawę, to myślę, że zarówno ja, jak i wszyscy, którzy byli tam, w Katyniu, i czekali na Pana Prezydenta, a potem dowiadywali się o tej tragedii, nigdy do tego nie dopuścimy.” Antoni Macierewicz » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK
PONIŻSZY LIST ZOSTAŁ PRZESŁANY DO TVN, KRRIT i REM:
“W związku z  naruszeniem dóbr osobistych Śp.gen. Andrzeja Błasika i jego rodziny żądam sprostowania nieprawdziwych informacji i przeprosin na Waszej antenie  za manipulacyjne efekty wyemitowania na Waszej antenie 19 stycznia br., ok. 23:30 w programie “Dzień po dniu” bulwersujących słów red. Jakuba Porady oraz następnie nierzetelnego materiału dziennikarskiego autorstwa red. Joanny Komolka.
Red. Jakub Porada zapowiadając materiał red. Komolki wypowiedział słowa : “A teraz o dowódcy wojsk lotniczych, który do ostatnich sekund lotu przebywał w kabinie pilotów”.
Należy podkreślić, że treść tego oświadczenia prowadzącego program,  nie opiera się na faktach, a jedynie na kłamstwach upublicznionych przez zagraniczną, powszechnie podejrzewaną  o stronniczość , a więc niewiarygodną, komisję państwa rosyjskiego, tzw. MAK. Ustalenia polskiej komisji dochodzeniowej min. Millera zaprezentowane 18 stycznia br. jednoznacznie obalają nieudokumentowane oszczerstwa MAK i dowodzą, że Śp. gen. Błasik nie znajdował się w kabinie pilotów podczas ostatnich sekund lotu tupolewa z polską delegacją na uroczystości katyńskie. Ponad dobę od upublicznienia dowodów polskiej komisji musiały one być już znane red. Poradzie. W tej sytuacji, według mnie oświadczenie red. Porady stanowi złamanie zasad dziennikarskiej rzetelności i etyki , która nie pozwala rozpowszechniać informacji niepewnych, a wręcz niewiarygodnych oraz z niedostatecznie udokumentowanych źródeł. Tym czynem, red. Porada  bezpodstawnie oszkalował osobę nie żyjącą czym naruszył naruszył jej prawo do zachowania dobrego imienia. Czyn ten, moim zdaniem, stanowi zniesławienie, bo gołosłownie dyskredytuje zmarłego jako odpowiedzialnego  dowódcy polskich wojsk lotniczych i doświadczonego lotnika, bowiem oczywistym jest, że jako dowódca musiał on wiedzieć, iż jego ewentualna obecność w kabinie pilotów podczas manewrów związanych z próbą lądowania jest niedopuszczalna w świetle regulaminu wojskowego. Pomówienie Śp. gen. Błasika o przebywanie w kabinie pilotów do ostatnich sekund lotu stanowi więc oszczerstwo, które w efekcie wspiera politycznie powodowaną teorię MAK głoszącą, że przyczyną katastrofy były naciski na pilotów dotyczące decyzji o lądowaniu. Ta nieudokumentowana i nieuprawdopodobniona przez MAK teoria, powiązana z ujawnioną informacją o ilości alkoholu w krwi Śp. gen. Błasika, w społecznym odbiorze w efekcie podważa zaufanie do profesjonalizmu  Śp. gen. Andrzeja Błasika i uwłacza jego honorowi jako żołnierza, z czego niewątpliwie zdawał sobie sprawę red. Porada. Tym samym red. Porada na podstawie informacji rozpowszechnianych przez obce państwo, gołosłownie obciążył Śp. gen. Błasika współodpowiedzialnością za katastrofę samolotu i śmierć 95 innych osób na jego pokładzie. Swoją wypowiedzią red. Jakub Porada wpisał się w retorykę tej skompromitowanej przez polskie organa teorii MAK, w odbiorze polskich widzów uwiarygadniając swoją osobą  jej kłamliwe spekulacje. Tym samym dopuścił się on złamania całego szeregu dziennikarskich zasad: prawdy -  bo się z nią rozminął, powołując się na tendencyjną teorię MAK; zasadę obiektywizmu – gdyż nie wspomniał o skutkach ustaleń komisji min. Millera oraz zasadę oddzielania informacji od komentarza – jako, że dzień po ujawnionych faktach przez komisję min. Millera, musiał być świadomy, iż teoria MAK tym bardziej nie może już być traktowana jako fakt, natomiast sposób wypowiedzi swojej informacji prezentował ją jako bezsporny fakt. Dodatkowo naruszona została zasada szacunku, chroniąca dobra osobiste każdego człowieka, a takim niewątpliwie jest dobre imię zmarłego dowódcy, czyli jego powszechna opinia jako profesjonalisty i uczciwego człowieka.
Być może to przewidywane skutki swojej wypowiedzi były przyczyną kolejnego naruszenia dobrych obyczajów przez red. Porady, który rozpoczynając swój autorski program o godz. 23:00, przywitał widzów, ale im się nie przedstawił. I nie może być wytłumaczeniem takiego braku respektowania zasad dziennikarskich to, że podczas  poprzedniego programu, kilka minut wcześniej, red. Porada był przedstawiony i zapowiedziany przez jego prowadzącego. W mojej ocenie red. Porada zdawał sobie sprawę z niegodziwości swojego oszczerstwa, które planował  ogłosić podczas swojego programu i stąd brak zwyczajowego przedstawienia się na początku programu, a także podczas jego trwania. Zdaje się, iż red. Porada nie chciał być zapamiętany jako autor  haniebnych słów, aby w ten sposób zwiększyć swoje  szanse  na uniknięcie ewentualnej odpowiedzialności za niegodziwy czyn.
Dodam, że oświadczenie tej haniebnej treści zapowiadało równie dla mnie moralnie obrzydliwy  w wymowie materiał na temat Śp. gen. Błasika, autorstwa red. Joanny Komolka. Materiał był moim zdaniem zręcznym paszkwilem i uciekał się do manipulacji faktami w celu wytworzenia na widzu wrażenia, że to Śp.gen Błasik jest odpowiedzialny za katastrofę samolotu wojskowego Casa w 2008 r., i to on , a nie minister obrony narodowej Klich powinien był za to ponieść odpowiedzialność. Manipulacja ta polegała na takim doborze wypowiedzi i komentarzy przez autorkę, które w swoim efekcie miały wytworzyć u widza wrażenie, że autorka ujawnia przemilczaną prawdę, która jawi się tak, że opozycja wyłącznie z powodów politycznych domaga się dymisji min. Klicha m.in. za katastrofę Casy i powodowana tym samym interesem broni gen. Błasika, bo był on bardzo dobrze oceniany przez śp. prezydenta Kaczyńskiego, dzięki niemu uniknął wówczas odpowiedzialności i wraz z nim zginął w katastrofie 10.04.2010 r. Niegodziwością zaś było według mnie na przykład, gdy autorka wykorzystała emocjonalne zarzuty córki jednego z oficerów, ofiar wypadku Casa, oskarżającej Śp. gen. Błasika o naciski na jej matkę, aby ta nie wypowiadała się dla mediów na temat tego wypadku. Autorka materiału  na to oskarżenie zamieściła jedynie bardzo krótką i okrojoną odpowiedź Śp. gen. Błasika, który w tym kontekście nie wzbudzał w widzu zaufania co do swojej prawdomówności. Materiał oceniam więc jako tendencyjny, mający w założeniu zdyskredytowanie nie żyjącego dowódcy, a przy okazji, być może na polityczne zamówienie, ściągnięcie z min. Klicha odpowiedzialności za kierowanie resortem obrony w związku z kolejnymi katastrofami samolotów wojskowych. Manipulacja taka również wpisywała się i wzmacniała przekaz  już skompromitowanej,  wyżej opisanej teorii MAK o przyczynach katastrofy 10.o4.2010 r. , bowiem w odbiorze widza wytwarzała przekonanie , że skoro w 2008 r. Śp. gen. Błasik w swoim interesie dopuszczał się  nieetycznych nacisków na wdowę po żołnierzu, to dlaczego nie miałby dopuścić się podobnych nacisków  na pilotów i to w kabinie tupolewa podczas podejmowaniu decyzji o lądowaniu lub nie na lotnisku smoleńskim. Tym samym, w efekcie reportażu red. Komolki dobre imię Śp. gen. Błasika jako uczciwego, odpowiedzialnego żołnierza została tendencyjnie naruszone i bezpodstawnie zakwestionowane .
W mojej ocenie, red. Porada i red. Komolka wspólnie i w porozumieniu dopuszczając się opisanych nadużyć, współpracowali w niegodnym  celu nieuczciwego obciążenia osoby Śp. gen. Błasika moralną odpowiedzialnością  za katastrofy samolotów Casa w 2008 r.oraz TU-154 w 2010 r. i w tym celu nie zawahali się wspólnie naruszyć zasady etyczne mediów.

Tym samym uważam, że czyny red. Jakuba Porady i red. Joanny Komolka zasługują na stanowczą reakcję uprawnionych osób i organów  w celu wskazania o niedopuszczalności tego rodzaju postępowania nie licującego z uczciwym dziennikarstwem.

Jestem wysoce oburzony na takie praktyki telewizji TVN24 i domagam się od Państwa szybkiej reakcji, adekwatnej do rangi popełnionych nadużyć i manipulacji.
Z poważaniem:
BW”

Oceń artykuł:
(4.73)
głosów: 11

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters