Jacek Kurski: Rosja winna katastrofy, rząd zatajania prawdy

Publikacja w serwisie: 24 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Rząd chce ponownie przeszukać miejsce katastrofy » Rosja: to my jesteśmy winni katastrofy » Rosja wyśle do Polski kolejne akta ws. katastrofy Tu-154 » Rosja ogrodzi miejsce katastrofy polskiego tupolewa » Polskie MSZ potwierdza: Rosja postawi ogrodzenie wokół miejsca katastrofy Tu-154 » Rosja pomogła w śledztwie Rosja pomoże w walce z powodzią … » Rosja: przekazujemy dokumenty katastrofy “z dobrej woli”. Przepisy międzynarodowe mówią: to jest obowiązek » JACEK SASIN DLA NIEZALEŻNA TV » Jacek Świat – Jesteśmy klientami Rosji » Jacek Trznadel – Nie ufam ani polskim, ani rosyjskim śledczym » CHCEMY PRAWDY » Nie zmęczymy się. Będziemy dociekać prawdy » „Chcemy prawdy. Dosyć kłamstwa” » Marta Kaczyńska domaga się prawdy » Jacek Sasin: Niech Komorowski pokaże dokument, na podstawie którego przejął władzę » Jacek Sasin: Stanowisko prezydenta ws. tablicy musi być wyraźne, teraz żyjemy w zakłamaniu » Rząd fałszował śledztwo » RZĄD NIE CHCIAŁ POMOCY NATO » RZĄD KŁAMAŁ PRZEZ 9 MIESIĘCY » Beata Gosiewska: rząd do dymisji » Rząd żyruje rosyjską ściemę? » Marta Kaczyńska: rząd zaciera ślady » Rząd Tuska ukrywa zdjęcia satelitarne? » RZĄD TUSKA KŁAMIE W SPRAWIE SMOLEŃSKA » Córka Wassermanna krytykuje “nieudolny” rząd » Rząd się nie odwoła od raportu MAK – NIE MA PODSTAW PRAWNYCH » TO RZĄD MUSI POPROSIĆ O POMOC AMERYKANÓW » Czy Rząd Tuska brał udział w zamachu pod Smoleńskiem? » Jarosław Kaczyński: Rząd Tuska zachowuje się jak wystraszony piesek » Przez rok i dwa miesiące rząd Tuska ukrywał zapis skrzynki ATM » Rząd dezinformował Polaków – druga część białej księgi » Premier przyznał, że rząd nie opracował agendy działań po katastrofie smoleńskiej, bo był weekend » Zapomniana umowa z Rosją? » Polski rząd nie podjął żadnych działań, by poruszyć sprawę raporu MAK na arenie międzynarodowej » BĘDZIE SPECJALNA UMOWA Z ROSJĄ? » Rosja stopniowo odkryje archiwa? » Rosja unieważnia zeznania kontrolerów » To Rosja chciała osobnych wizyt w Katyniu » Błędne porozumienie rządu Polski z Rosją » Janusz Wojciechowski – Rosja ma nas tam, gdzie jej weszliśmy » Tajne porozumienie z Rosją? Seremet zaprzecza » Śledztwo smoleńskie: Rosja prosi o akta » Rosja: Sprawa kontrolerów lotu ze Smoleńska nie istnieje » „Biała księga” PiS: Rosja głównym odpowiedzialnym za katastrofę » Czarne skrzynki mogły być badane poza Rosją » Rosja zawiesza użytkowanie Tu-154M; “zbyt awaryjne” » Niemcy o Smoleńsku: niech Rosja przyzna się do partactwa » Prof. Wieczorkiewicz: Rosja ma potężną partię w Polsce » Zaraz po katastrofie międzynarodowe organizacje i eksperci zaoferowali swoją pomoc. MAK te propozycje odrzucił, a polski rząd nie zaprotestował » Rosja: Mamy wiele pytań ws. Smoleńska do strony polskiej » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Całkowita wina za katastrofę smoleńską leży po stronie rosyjskiej. Dramat polega na tym, że rząd zatajał prawdę o tym od 1 czerwca. Wtedy to strona polska poznała zapis rozmów z wieży w Smoleńsku. Rząd pozwolił na zniesławienie Polski w raporcie MAK – powiedział Jacek Kurski, gość Kontrwywiadu w RMF FM. Sprawą honoru państwa jest wyjaśnienie przyczyn tej katastrofy. Rząd Tuska to zawalił – dodał eurodeputowany.

Polski premier w porozumieniu z obcym mocarstwem doprowadził rozdzielenia wizyt i w rezultacie tragicznej śmierci wielu Polaków – powiedział Kurski.

Konrad Piasecki: Jacek Kurski, Prawo i Sprawiedliwość od soboty w komitecie politycznym tej partii, dzień dobry witam.

Jacek Kurski: Witam pana, witam państwa.

Konrad Piasecki: Prezes docenił wierność i lojalność?

Jacek Kurski: Można tak to powiedzieć. Nie przeżywałem jakoś tych wyborów.

Konrad Piasecki: Ale to jest nagroda za nie pójście do PJN?

Jacek Kurski: Ja nie miałem takiego dylematu. Myślę, że nikt w partii mnie o to nie podejrzewał. Myślę, że to próba zebrania zespołu, który stawi czoła wyzwaniu jakim jest kampania parlamentarna i wybory 2011 roku, żeby przerwać ten układ rządów jaki się w Polsce ukształtował, pod rządami Donalda Tuska.

Konrad Piasecki: Od Beaty Kempy do Jacka Kurskiego “dream-team” Jarosława Kaczyńskiego.

Jacek Kurski: Pan to powiedział a ja nie śmiem panu nawet zaprzeczyć.

Konrad Piasecki: Będzie pan twórcą linii propagandowo-medialnej PiS?

Jacek Kurski: Nie wiem, natomiast jestem zawsze do dyspozycji partii. Sprzeciwiam się słowu propaganda. Naszą siłą musi być prawda. Gdyby udało się dotrzeć z prawdą do Polaków o tym jak bardzo się pomylili głosując w 2007 roku na Platformę Obywatelską. Jednocześnie gdyby udało się przekazać ten pozytywny program jaki niesie PiS dla Polski, które skutecznie rządziło w latach 2006- 2007 a którego nieprawdziwy czarny obraz przebił się do ludzi, to myślę, że gdyby udało się te kłamstwa odkręcić, nasze zwycięstwo byłoby bardzo prawdopodobne.

Konrad Piasecki: Pan mówił o pozytywnej prawdzie a ja patrząc na sobotnie obrady i na to co mówi PiS, mam wrażenie, że wasza linia ma być teraz wyłącznie czarna, ponura i pełna rozgoryczenia.

Jacek Kurski: Nie, to jest kolejne dorabianie gęby i czarna legenda. Jest czymś innym pewna oczywistość, to, że Polska poniosła największą stratę w czasach pokoju, po II wojnie światowej. Najważniejszym zadaniem i sprawą honoru jest wyjaśnienie tej katastrofy. Rząd Donalda Tuska tą sprawę całkowicie zawalił. Zawalił ją w sposób kompromitujący godność i honor polskich oficerów na arenie międzynarodowej. Temu się trzeba przeciwstawić. Działać za ten rząd, albo mobilizować, żeby wziął się do roboty. Czym innym jest kwestia rozliczenia Platformy za tę katastrofalną sytuację jaka dzisiaj jest w Polsce i przedstawienie pozytywnej alternatywy.

Konrad Piasecki: Nie jest tak, że PiS już nie będzie się przymilał do wyborów, już nie będzie ocieplał wizerunku, już nie będzie prowadził takich ocieplających kampanii politycznych? Będzie wyłącznie gniewny, rozżalony, wściekły?

Jacek Kurski: Nie będzie wściekły, nie będzie rozżalony, tylko Polakom należy się prawda. Przede wszystkim ofiarom tej największej narodowej katastrofy. Należy się wyjaśnienie tej sprawy rodzinom tych ofiar i całemu naszemu narodowi. Trzeba powiedzieć prawdę o tym, że Rosjanie do końca naprowadzali ten samolot na złą ścieżkę, po złym kursie. Do końca polscy lotnicy byli przekonani, że wylądują prawidłowo. I można powiedzieć, że na tym polega dramat, że polski rząd prawdę, którą miał od 1 czerwca, kiedy wszedł w posiadanie rozmów z wieży kontroli lotów w Smoleńsku, ukrywał i pozwolił na to, żeby zniesławić polski obraz za granicą po skandalicznym raporcie MAK-u.

Konrad Piasecki: Ale czy prawda o katastrofie w Smoleńsku, to jest prawda o zamachu, czy to jest prawda o wypadku?

Jacek Kurski: To jest prawda o tragicznym wypadku, którego bardzo zły kontekst polega na tym, że z dużą premedytacją druga strona – strona rosyjska – uprawdopodabniała, że do tej katastrofy nie dojdzie. Dlatego, że jeżeli były naciski na wieżę w Smoleńsku, żeby puścić ten samolot, żeby on spróbował lądować, jednocześnie był on źle naprowadzany i piloci myśleli, że są 100 metrach, a byli na 10 metrach, nigdy nie podjęli decyzji o lądowaniu tylko odejściu na drugi krąg, a i tak zderzyli się z brzozą i doszło do katastrofy. Widać, że całkowita wina w sensie fizycznym za błędne poinformowanie tego samolotu i doprowadzenie do katastrofy leży po stronie rosyjskiej. Całkowita wina za zatajenie tej prawdy i doprowadzenie do takiego stanu uprawdopodobnienia, że to się zdarzy ponosi strona polska.

Konrad Piasecki: Panie pośle, ale pan się myli trochę w faktach. Mówi pan, że piloci byli przekonywani, że są na 100 metrach, a byli na 10 – to nie jest prawda. Piloci doskonale wiedzieli na ilu metrach są. Mieli urządzenia, które powinny im to pokazywać. Jeśli z nich nie korzystali, to jest jednak ich błąd. Nikt im nie mówił na jakiej są wysokości.

Jacek Kurski: Byli naprowadzani przez wieżę, więc nie mówimy o instrumentach, nie mówmy o tych parametrach, które były od początku do końca fałszywie podawane przez wieżę. Nie mówimy o Smoleńsku, mówmy o tym, co się dzieje dzisiaj w Polsce.

Konrad Piasecki: Nie zraża pana, że wieża ostrzegała jednak przed lądowaniem? Czy nie zniechęca pana do tej tezy fakt, że kontrolerzy ostrzegali pilotów, żeby nie lądowali w Smoleńsku.

Jacek Kurski: Kontrolerzy do końca, naciskani przez nieznaną osobę z wysokiego kierownictwa rosyjskiego z Moskwy, zachęcali załogę polskiego samolotu do lądowania w Smoleńsku. To jest prawda bezsporna.

Konrad Piasecki: Nieprawda. Kontrolerzy mówili, że warunków do lądowania nie ma. Takie są fakty panie pośle.

Jacek Kurski: Ale spróbujcie lądować …

Konrad Piasecki: Nie, próbujcie lądować podpowiadali koledzy z Jaka. Żadnej takiej sugestii z wieży nie było.

Jacek Kurski: Mamy informacje od pierwszego czerwca, niestety nie są znane całej opinii publicznej, bo z powodów wyborczych ta sprawa została zatajona, ale rząd, premier Tusk znał te nagrania, że wieża była naciskana z Rosji na to, żeby sprowadzać ten samolot. W związku z czym w wysokim stopniu Rosja doprowadziła do wysokiego uprawdopodobnienia tego, że do katastrofy dojdzie.

Konrad Piasecki: I Polska powinna ścigać kontrolerów ze Smoleńska?

Jacek Kurski: Polska powinna nie zgadzać się na oddanie tego śledztwa Rosji.

Konrad Piasecki: Ale czy dzisiaj powinniśmy ścigać kontrolerów?

Jacek Kurski: Polska powinna użyć wszelkich dostępnych instrumentów, znanych również Donaldowi Tuskowi, polegających na umiędzynarodowieniu tego śledztwa. Dzisiaj jest dziewięć miesięcy po temacie i przeżywamy jedną z największych hańb i upokorzeń w historii naszego narodu, kiedy polski premier w porozumieniu z obcym mocarstwem doprowadził do rozdzielenia wizyt i w konsekwencji do śmierci wielu Polaków. Ta sprawa musi być wyjaśniona, ale ona nie może być główną częścią naszej kampanii wyborczej. Ta sprawa musi być cały czas obecna jako honor, moralne zobowiązanie klasy politycznej przed polskim narodem, żeby katastrofę wyjaśnić. Tam jest to, o czym trzeba mówić w tej kampanii, to o katastrofalnym bilansie rządów PO. Nie dalej jak godzinę temu w serwisie RMF FM dowiedzieliśmy się o całkowitym zawaleniu się programu budowy dróg krajowych. Mamy katastrofę na kolei, mamy deficyt publiczny, mamy upadek narodowych gałęzi.

Konrad Piasecki: Jacek Kurski, Prawo i Sprawiedliwość. Dziękuję bardzo.

Jacek Kurski: Czyli cały czas mówiliśmy o Smoleńsku, ale ani słowa o tragicznym bilansie PO.

Konrad Piasecki: Na to przyjdzie czas w kampanii wyborczej.

Jacek Kurski: Jeżeli tak będziemy rozmawia, to oczywiście mamy niewielkie szanse, ale PiS ma naprawdę dobry program dla Polaków, który jest alternatywą. Będziemy chcieli o tym mówić, jeżeli da nam pan szansę.

RMF FM

http://www.rmf24.pl/opinie/wywiady/kontrwywiad/news-jacek-kurski-rosja-winna-katastrofy-rzad-zatajania-prawdy,nId,319998

24 stycznia 2011

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1
tagi: ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters