Raport MAK nie mówi nic o kontrolerach lotu

Publikacja w serwisie: 24 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Małgorzata Wassermann: Raport MAK w kilku punktach mówi wprost nieprawdę » O CZYM MÓWI PROTOKÓŁ Z NOCNEJ NARADY » Raport MAK nie wskazuje ani jednej prawdziwej przyczyny katastrofy smoleńskiej » Macierewicz: Tusk wie więcej, niż mówi » ROSYJSCY ŚWIADKOWIE O OSTATNICH SEKUNDACH LOTU TU-154 [Anita Gargas, "Gazeta Polska"] » Mój dziadek został zamordowany, a ojciec zginął w katastrofie samolotowej – mówi Izabella Sariusz-Skąpska » Raport MAK nie wiąże Polski » Politycy komentują raport MAK » Bronisław Wildstein, Lekceważący raport MAK » Raport MAK: bezpośrednie przyczyny katastrofy » Alicja Zając – Raport MAK nas rozczarował » USA: polska odpowiedź na raport MAK-u przeszła bez echa » Raport MAK nie spełnia wymogów konwencji chicagowskiej » JAROSŁAW KACZYŃSKI: RAPORT MAK TO KPINA Z POLSKI » Predkość lotu i stenogramy … » Trasa lotu samolotu » “TUSK ODPOWIADA ZA RAPORT MAK” – pikieta pod Kancelarią Premiera » Inżynier Wróbel miał pomóc analizować raport MAK » ROZMOWA Z KONTROLEREM LOTU ZE SMOLEŃSKA » Rejestratory lotu – instrukcja manipulacji » Plan lotu Tu-154 101, w dniu 10.04.2010 » Morozow: “Proszę czytać raport MAK. Tam są odpowiedzi na wszystkie pytania” » Warto rozmawiać – 04.01.2011 – dlaczego raport MAK jest nie do przyjęcia » Rekonstrukcja lotu wykonana przez MAK [film] » Katastrofa samolotu Tu-154 – rozmowa z kotrolerem lotu » Ewa Błasik – Raport MAK to Haniebna próba szkalowania pamięci mojego męża » Syn członka KC Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy chwali raport Millera » Okoliczności lotu 10 kwietnia w rękach komisji Millera » Rosja: Sprawa kontrolerów lotu ze Smoleńska nie istnieje » Tak wyglądały ostatnie minuty lotu Prezydenta – Inscenizacja Tragedii » Wnioski z eksperckiej analizy ostatniej fazy lotu prezydenckiego Tu-154M » Konwencja a status lotu – Katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem w świetle prawa międzynarodowego » Co działo się nad lotniskiem Smoleńsk Siewiernyj w ostatniej fazie lotu prezydenckiego Tu-154M? » Nowe dane na temat parametrów lotu Tu-154 z 10 kwietnia dotarły do prokuratury wojskowej » Analiza krok po kroku, każda sekunda lotu. Czytaj:Polak nie polityk. » Michał Fiszer: Błąd pilotów nie jest przesądzony, mogli nie mieć wpływu na tor lotu » Dziurawy raport MAK » Raport co kwartał » RAPORT ROSYJSKICH PSYCHIATRÓW » A co dziś wstrzymuje raport? » Raport MAK za zamkniętymi drzwiami » Protokół opóźni raport? » Ostateczny raport MAK już w środę » Raport dr. inż. Grzegorza Szuladzińskiego » Jak rosyjskie media komentują informację, że w wieży znajdował się oficer FSB, który mógł mieć wpływ na pracę kontrolerów lotu i który “rozpłynął się w powietrzu”, nie będzie przez nikogo przesłuchany? » Piloci wściekli na rosyjski raport » Katastrofa Tu-154M – raport wstępny » Raport Zespołu Ekspertów Niezależnych (ZEN) » Oskarżać pilotów i nie pytać o raport » Raport Millera to była świadoma manipulacja » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

MAK poświęcił cały rozdział na ocenę stanu psychoemocjonalnego kpt. Arkadiusza Protasiuka, w szczególności na dowiedzenie przewagi konformizmu nad innymi cechami jego charakteru, ale nie zainteresował się, jakie rozkazy na temat sprowadzania polskiego samolotu otrzymał dowódca lotniska płk Krasnokucki od przełożonych z moskiewskiej centrali.

Brak jakiejkolwiek analizy postępowania kontrolerów lotu i innych osób obecnych w wieży kontroli lotów jest wystarczającym powodem, by raport MAK uznać za propagandowego śmiecia.

Autorzy analizy zupełnie pominęli fakt, że obsługa lotniska w Smoleńsku konsultowała się z wojskowymi z centrali koordynacji lotów w Moskwie – łączyła się poprzez specjalną linię sił powietrznych Rosji, burzliwie dyskutując, czy zabraniać lądowania polskiego rządowego samolotu. Polecenie, by dać zgodę, wydała Moskwa.

Tymczasem MAK dysponuje magnetofonowymi nagraniami rozmów z wieży. Ich kopie trafiły do komisji Jerzego Millera, która nie zrobiła z nich żadnego użytku. Nagrania potwierdzają to, co od paru miesięcy podaje „Gazeta Polska”, opierając się na pierwszych, składanych zaraz po tragedii zeznaniach kontrolerów lotu oraz innych świadków.

Kontroler bez badań i bez doświadczenia

Dzięki nagraniom wiadomo ponad wszelką wątpliwość, że w wieży kontroli lotów przebywały osoby postronne, które co chwilę wchodziły i wychodziły z pomieszczenia. Poza kierownikiem lotów ppłk. Pawłem Pliusninem oraz jego pomocnikiem mjr. Wiktorem Ryżenką od rana w wieży siedział płk Nikołaj Krasnokucki, choć – jak powiedział prokuratorom Pliusnin – „tego dnia nie wykonywał on jakichś specjalnych obowiązków”. Krasnokucki to zastępca dowódcy jednostki wojskowej w Twerze, dawny szef smoleńskiego pułku lotnictwa. Poza Krasnokuckim w wieży przebywał także m.in. mjr W. Łobancew, pomocnik kierownika lotów.

Raport MAK przeczy zeznaniom kontrolerów lotu w sprawie badań lekarskich dopuszczających ich do służby. Ryżenko zeznał, że takich badań nie przeszedł, bo punkt medyczny był zamknięty. W raporcie MAK podano, że zaliczył je pomyślnie o godz. 6:50.

Ponadto raport pomija brak doświadczenia Ryżenki w pełnieniu funkcji. Na stanowisku kontroli lotniska w Smoleńsku Ryżenko po raz pierwszy pracował trzy dni przed katastrofą, to znaczy 7 kwietnia 2010 r.

Rozmówca z Moskwy, Krasnokucki i tajemniczy Oleg

10 kwietnia 2010 r. w wieży panowała nerwowa atmosfera. Na lotnisku pojawiła się gęstniejąca mgła. Ponieważ wojskowy punkt meteorologiczny, wbrew regulaminowi, oddalony był od dyspozytorni o 25 minut drogi, pracownik punktu nie mógł przekazywać raportów pisemnie, tak jak nakazują przepisy.

Około 20–30 minut przed planowanym lądowaniem Tu-154 Pliusnin nawiązał kontakt z dyżurnym „Logiki” w Moskwie („Logika” to hasło wywoławcze sztabu kierowania lotnictwem wojskowo-transportowym Sił Powietrznych Rosji), prosząc, by odesłać polski samolot rządowy na lotnisko zapasowe.

Jak ujawniliśmy w listopadzie w „GP”, Igor Pustowiar, poborowy szeregowiec, powiedział prokuratorom, że to wtedy „po wewnętrznym kanale łączności usłyszał, iż dyspozytor lotów postanowił, w związku z bardzo złą widocznością, nie zezwolić polskiemu samolotowi na lądowanie na lotnisku Siewiernyj. Po blisko 30 minutach warunki pogodowe pogorszyły się jeszcze bardziej”.

Siergiej Syrow, inny szeregowiec, złożył podobne zeznania: „Przez radionamiernik słyszeliśmy rozmowy kontrolera lotów z innymi jakimiś oficerami jednostki prowadzone na kanale łączności wewnętrznej, to znaczy rozmów kontrolera z pilotem TU-154 nie słyszeliśmy. Powiadamiał kogoś o tym, iż kategorycznie zabrania lądowania samolotu Tu-154 na lotnisku Siewiernyj z powodu złej widoczności”.

Raport MAK zupełnie nie zauważa faktu, że w wieży kontroli lotów doszło wtedy do awantury między Pliusninem a Ryżenką i Krasnokuckim, którzy chcieli, by Pliusnin wykonał polecenie z Moskwy. Krasnokucki uciął dalsze próby Pliusnina, by odesłać tupolewa na zapasowe lotnisko, wydając mu polecenie: „Doprowadzamy do 100 metrów, 100 metrów i koniec rozmowy”.

Było to jaskrawe naruszenie wszelkich przepisów, bo Krasnokucki, choć był przełożonym Pliusnina, nie miał prawa wydawać mu poleceń. Co więcej, Krasnokuckij włączał się w korespondencję radiową pomiędzy stanowiskiem kierowania lotów a załogą rządowego tupolewa, a także meldował Olegowi Nikołajewiczowi przebieg lotu. Kim jest tajemniczy Oleg, nie wiadomo, bo MAK zignorował wielokrotne pytania strony polskiej w tej sprawie.

Już z ujawnionych w czerwcu stenogramów czarnych skrzynek wiemy, że rosyjscy kontrolerzy z wieży w Smoleńsku niemal do końca informowali załogę Tu-154, iż polski samolot jest na właściwej ścieżce podejścia i na prawidłowym kursie.

„K…! Dawajcie straż tam…”

Dopiero pół minuty po katastrofie płk Krasnokucki zawołał do pracowników: „Kur…!, dawajcie straż tam, gdzie… kur…!”.

Po kolejnej minucie, jak wynika z nagrań, ktoś poinformował go: „Upadł po bliższej, z lewej strony drogi”. Mimo że Rosjanie z wieży kontroli lotów mieli pewność, że polski samolot „upadł”, nie ogłosili natychmiast alarmu dla jednostek ratowniczych z lotniska.

W raporcie brak jest oceny wpływu, jaki Krasnokucki miał na podejmowanie decyzji przez kontrolerów lotu. Testów psychologicznych na tę okoliczność MAK nie przeprowadził.

Członkowie załogi jaka zeznali potem, że zaraz po tragedii widzieli roztrzęsionego, czerwonego na twarzy mężczyznę wybiegającego z wieży kontroli lotów. Zaraz wzięli go w ustronne miejsce funkcjonariusze służb specjalnych. Jak nazywał się ten mężczyzna, nie wiadomo, przypuszczalnie był to właśnie Pliusnin.

Kto zniszczył taśmy wideo

Magnetofonowe nagrania rozmów w wieży to fragment tzw. naziemnych środków obiektywnej kontroli. Wśród nich powinny być także nagrania z kamery wideo, dzięki którym można odtwarzać wskazania urządzeń oraz prawidłowość ich odczytu i przekazywania danych załodze. Pliusnin sprawdzał rano, czy magnetowid pracuje. Taśmy z wieży zostały przekazane natychmiast po katastrofie Federalnej Służbie Bezpieczeństwa (FSB). Jak teraz twierdzi MAK, wideo nie działało „z powodu skręcenia (zwarcia) przewodów pomiędzy kamerą a magnetowidem”. Nie przeszkadzało to autorom raportu MAK podawać położenia znacznika samolotu na jednym ze wskaźników (choć bez taśmy nie mógł być odczytany) i według tego oceniać załogę Jaka-40, która rzekomo zignorowała wydaną na podstawie tego wskaźnika komendę.

Lotniczą ocenę działania załogi przeprowadziło czterech sowieckich pilotów (w tym jeden z tytułem zasłużonego pilota ZSRR) oraz naukowiec, wskazani przez MAK. Ich analiza nie obejmowała rozmów pomiędzy pracownikami wieży kontroli lotów i ich dowódcą oraz rozmów wieży z Moskwą. Ale wystarczyła, by wydać jednostronny werdykt, że wyłączną winę za katastrofę ponosi polska załoga Tu-154.

W innej części raportu kolejni eksperci zanalizowali działania grupy kierowania lotami z lotniska Siewiernyj. Podobnie jak w poprzedniej MAK zignorował stronę polską, opierając się na specjalistach z dawnego ZSRR. Eksperci MAK ocenili, że praca środków radiotechnicznych i wyposażenia świetlnego „nie miały wpływu na przyczynę zdarzenia lotniczego”, choć wiadomo, że zarówno oświetlenie naprowadzające na pas startów i lądowań, jak i radiolatarnia były zarośnięte drzewami i krzakami, powodując rozmaite zakłócenia sygnałów.

Za to różnice wykryte w zobrazowaniu ścieżki zniżania na wskaźniku stacji radiolokacyjnej na stanowisku pracy kierownika strefy lądowania określono jako „niedociągnięcia, które nie wpłynęły na rezultat końcowy lotu”.

Anita Gargas

Całość artykułu w najnowszym wydaniu “Gazety Polskiej”

http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/57/4401

18 stycznia 2011

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 4
tagi: , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • obserwator2011 :

    Hidden due to low comment rating. Click here to see.

    Komentarz odrzucony przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 0 Thumb down 10

  • Alicja :

    “Obywatelu 2011″, już jedno twoje zdanie wystarczy, aby wiedzieć jakim jesteś obywatelem-”Taki raport, mimo, że we wszystkich wskazanych przyczynach rzetelny…” W którym momencie, pytam się, zobaczyłeś tą “rzetelność”, w znieważaniu Polski i Polaków? Twoje, przykryte “logiką”, pokrętne rozumowanie ma zaszczepić na tym portalu standardy wiadomej nam komisji,swoją drogą cierpliwości nie można ci odmówić,ciekawe tylko, skąd się biorą tacy jak ty.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 6 Thumb down 0

  • obserwator2011 :

    Hidden due to low comment rating. Click here to see.

    Komentarz odrzucony przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 0 Thumb down 12

  • Alicja :

    @”Obserwator”
    Prowadzenie z tobą dyskusji uważam za stratę czasu, chciałam ci tylko zasygnalizować żebyś się tak specjalnie nie napinał bo i tak nic z tego nie wyjdzie.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 15 Thumb down 0

  • andrew001 :

    Obserwator2011, jest reaktywacja adamskyego.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 9 Thumb down 0

  • WiT :

    mr adamsky, od niedawna obserwator2011, lepiej się przyznaj, że dobrze ci płacą za to płacą.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 6 Thumb down 0

  • WiT :

    *dobrze ci za to płacą

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 6 Thumb down 0

  • WiT :

    obserwator2011 nie zgadza się z raportem, ale jest on dla niego rzetelny. Skoro dla niego jest rzetelny, w takim razie mówiąc że się z nim nie zgadza, nie zgadza się na to aby coś było rzetelne. Obserwator2011 przeczy sam sobie.

    Coś co jest rzetelne porusza wszystkie sprawy związane z tematem omawianym.

    Podsumowując celem obserwatora nie jest przekazanie swojej opinii, gdyż tak naprawdę jej nie ma, bo sama sobie przeczy. Jego celem jest zmieszanie rzetelności z nierzetelnością, prawdy z kłamstwem, co jednym słowem nazywamy dezinformacją.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 10 Thumb down 0

  • siagout :

    Raport MAK nie mówi nic o kontrolerach lotu i słusznie, gdyż nie mieli oni nic wspólnego z zamachem, natomiast powinien, jak najbardziej, rozpisywać się nad jednym z zamachowców przebywającym wówczas w wieży – tylko w tych celach tam przebywał – tow. Krasnokuckim.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 8 Thumb down 0

  • obserwator2011 :

    Hidden due to low comment rating. Click here to see.

    Komentarz odrzucony przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 0 Thumb down 8

  • Lora :

    @obserwator2011:
    rzetelny za słownika PWN
    1. «wypełniający należycie swe obowiązki»
    2. «taki, jaki powinien być, odpowiadający wymaganiom»
    3. «zgodny z prawdą, wiarygodny»

    Raport MAK jest nierzetelny, gdyz nie obejmuje całosci mozliwych przyczyn katastrofy, nie obejmuje obrazu tego co się działo-nie tylko w samolocie, ale także na lotnisku.
    Lotnisko i wieża kontroli lotow są po to, by umozliwic i pomóc lotnikowi bezpicznie wylądowac. Nie jest od parady.
    Z raportu Maku wynika, że wieża kontroli lotów była ot tak, bo była, i bez wzgledu na to co się tam działo, MAK nie uznał, że moglo to miec związek z katastrofą.
    Wbrew temu co się mówi, MAK obciązył winą (podkreslam – WINĄ) pilotów, oszkalował tez jednego z pasażerów przed całym swiatem, zasugerował tez naciski od Głównego Pasażera, wszystko bez dowodów, opierając się na słabych poszlakach. MAK nadużył tez, a wręcz złamał konwencje chicagowską, ujawniając światu dane na temat sladów alkoholu we krwi pasażera, po to, by podeprzeć swoje wątłe tezy. Watłe są własnie i miedzy innymi dlatego, że na drugim końcu są pytania bez odpowiedzi dotyczace pracy wieży. Watle też dlatego, że opierają sie przede wszystkim na eksperyzach psychologicznych, gdzie nie ujawniono jakiej merodologii naukowej użyto, a co do sladów alkoholu – tez nie idostępniono pełnej dokumentacji.

    Nie mozna opisac zjawiska (a katastrofa lotnicza to dynamicznie rozwijające się zjawisko) koncentrując się na jedym jego aspekcie, a pomijając drugi, ktory na ten pierwszy mógł miec (a wszystko wskazuje, że miał) wpływ. Wtedy nie opisujemy zjawiska, ale przedstawiamy kłamstwo. Dlatego nie mozna nazwać raportu MAK rzetelnym w częsci, co próbują przemycić media i wielu polityków, a pozyteczni dla nich idioci (bez urazy, zdarzyc się może każdemu niezrozumienie sensu słów, szczególnie przy tak silnej propagandzie głupoty) powtarzają.
    Zacznijmy, ludzie mysleć, bo inaczej źle z nami będzie. Czy my jestesmy takimi baranami, że juz wszystko mozna nam wmówić???? Zamienic znaczenie słów? Zdezawuować to znaczenie a wręcz zdefraudowac??

    Albo cos jest rzetelne albo nie! Nie ma w tym wypadku połśrodków. Opis bowiem nie dotyczy rzeczy, ale zjawiska! A nawet gdyby dotyczył rzeczy, gdyby rzecz opisac w połowie tylko, mozna byłoby powiedziec że opis jest niekompletny, choc rzetelny w częsci.
    Zjawisko to inaczej “dynamiczny rozwój wypadków”, który mozemy dowolnie zmanipulować, przedstawiąc jako prawdziwe to co nam w nim pasuje, a to co nie pasuje odrzucając. I to jest nierzetelnośc!

    Próbuje nam się wmowić, że to niekompletność. NIE! To jest nierzetelność, dlatego jeszcze, że zrobiono to nie z braku wiedzy, ale celowo wypaczając obraz tego, co zaszło 04.10.10. w Smoleńsku.

    Dlatego spotkałes się z oburzeniem, bo ludzie tutaj próbują dotrzec do prawdy, w przeciwieństwie do tych, co sobie tylko z dziubków spijają kolejne piekne, acz fałszywe słowa, w dodatku mordując język polski i robiąc ludziom wode z mózgów, a oddalając nas od istoty rzeczy, i od podstawowej uczciwości wobec tych, ktorzy nie zyją.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 6 Thumb down 0

  • WiT :

    @Lora dzięki, świetnie ujęte to, czym zajmuje się osobnik obserwator2011/adamsky.

    Thumb up 3 Thumb down 0

  • andrew001 :

    @Lora, brak slow, … wspaniala wypowiedz! :)

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 4 Thumb down 0

  • obserwator2011 :

    Hidden due to low comment rating. Click here to see.

    Komentarz odrzucony przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 0 Thumb down 5

  • Lora :

    pozdrawiam równiez. Ja jednak widzę, ze rozumujemy na dwóch różnych biegunach pojęciowych i nijak nie widzę mozliwosci porozumienia w tej kwestii.
    Niestety dotyczy to także całego społeczeństawa. Mamy podział społeczny na pół, bo kazda z połówek operuje innym systemem wartości, innym językiem. W takim wypadku, co stwierdzam z dużą przykroscia po raz kolejny, porozumienie jest po prostu niemozliwe.
    Ty obsewatorze dalej twierdzisz, że można raport MAK nazwać niekompletnym, pomimo, iz wytłusciłam to najlepiej jak potrafiłam (i obiektywnie chyba też całkiem nieźle), że nijak nie mozna nazwac tego raportu niekompletnym, a trzeba go nazywać po imieniu jako nierzetelny.
    Nazwanie go niekompletnym to krótko mówiąc eufemizm i poprawnośc polityczna (i temu tylko miało to służyć), żeby czasem za bardzo nie urazic Rosjan, ktorzy de facto z nami się nie cackają i nasza wrażliwość maja głęboko w poważaniu.

    Ja osobiscie nie lubie ataków personalnych, unikam ich jak ognia. Uważam, że to niczemu nie służy.
    I tak jako społeczeństwo jestesmy podzieleni, i wbre w temu co bębnia w telewizorniach wszelkiej masci publicysci i politycy PO, SLD, nie jest to zasługa wojujących ze soba polityków. Po prostu Smoleńsk przeciął na pół społeczeństwo (i tak już wczesniej podzielone), gdyż ujawnił jak bardzo Polacy różnią się między sobą w pojmowaniu i wartościowaniu pewnych kwestii.
    Dominuja dwie postawy:
    Jedna jest taka, ze nalezy obawiac się Rosji i postępować z nia jak ze śmierdzącym jajkiem, i nie należy się specjalnie wychylac, bo nuż dostaniemy po łapakach.
    Druga zakłada, że w pewnych strategicznych kwestiach nalezy postepowac jak równy z równym, a przede wszystkim nie mozna byc w polityce naiwnym, i w dodatku podlizywac się wszystkim dookoła, bo nikt nas nie będzie szanował. Poza tym mamy zobowiązanie wobec tych, którzy zginęli w tej katastrofie, by wyjaśnic dlaczego zginęli. To chyba oczywiste dla każdego cywilizowanego człowieka.

    Oczywiscie przedtsawiłam to w pewnym uproszczeniu, bo mozna to jeszcze rozwinąć.

    W naszym interesie społecznym było faktycznie wspólnie prowadzić sledztwo w oparciu o zapisy z 1993 roku i dogadac się z Rosją, by procedować w oparciu o niektóre zapisy z konwencji chicagowskiej.
    Skoro Rosja jest taka niewinna i uczciwa, jak od początku się to przedstawia, to czemu miałaby sie nie zgodzić??
    Zapis z 93 r. mówi wyraźnie o statkach wojskowych i państwowych i skoro został spisany to chyba nie od parady.
    Nie był to “zwykły” wypadek cywilny i należało przedsięwziąc szczególne procedury postępowania. Nie przyjęto ich.
    I dalej mami sie społeczenstwo, że wszystko jest ok, kiedy nie jest, kiedy nie mamy nadal najważniejszych dowodów w sprawie.

    Oczywiście, czekamy na raport Millera. Jeszcze bardziej czekamy na wyniki prac prokuratorów. Ale to co wyprawia sie w mediach od 10.04.10. to po prostu skandal.

    ps. oczywista oczywistość to powiedzenie Jarosława Kaczyńskiego. Ma róznych oryginalnych powiedzeń wiele.

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 5 Thumb down 0

  • obserwator2011 :

    Hidden due to low comment rating. Click here to see.

    Komentarz odrzucony przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 0 Thumb down 4

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters