Jak ściągnąć czarne skrzynki do Polski

Publikacja w serwisie: 25 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Kiedy czarne skrzynki trafią do Polski? » Czarne skrzynki » Czarne skrzynki Tu-154 odczytane » Czarne skrzynki: kolejna zagadka » Co zawierają “czarne skrzynki” tupolewa? » Czarne skrzynki mogły być badane poza Rosją » Jak czytać czarne skrzynki » Dwie czarne skrzynki już rozszyfrowane » Czarne skrzynki przestały działać już nad ziemią » To Rosjanie zbadają czarne skrzynki tupolewa, przy udziale Polaków » Tajemnice czarnej skrzynki » Skrzynki i wrak do zwrotu » Krzyk cierpienia. Zapis czarnej skrzynki » Zapis polskiej czarnej skrzynki samolotu Tu-154M » Przez rok i dwa miesiące rząd Tuska ukrywał zapis skrzynki ATM » Chcą przeprowadzić własne ekspertyzy zapisu z czarnej skrzynki Tu-154M » Zginęła elita Polski » Raport MAK nie wiąże Polski » Szczątki tupolewa wrócą do Polski » Polski punkt konsularny w Smoleńsku » Czy wrak w końcu wróci do Polski? » Błędne porozumienie rządu Polski z Rosją » Polski raport inny, czyli jaki? » “Kommiersant”: Polski raport surowszy niż rosyjski » To był zamach – mówią eksperci polski i niemiecki » JAROSŁAW KACZYŃSKI: RAPORT MAK TO KPINA Z POLSKI » Nie tylko polski samolot miał problemy? » Bogdan Klich: CHODZIŁO O SKOMPROMITOWANIE POLSKI » CNN: “Stoimy u boku Polski w czasie smutku” » Zmiana raportu MAK celem strategicznym dla Polski » LIST Z POLSKI – spotkanie z reżyserem Mariuszem Pilisem » Trzecia czarna skrzynka w nocy dotrze do Polski » Rosja wyśle do Polski kolejne akta ws. katastrofy Tu-154 » Rosjanie: prawda o katastrofie może być gorzka dla Polski » “List z Polski” – FILM z POLSKIMI NAPISAMI do pobrania » “Polski dyplomata namawiał do zniszczenia nagrań ze Smoleńska” » Polski wątek zbrodni smoleńskiej: Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa » “List z Polski” – polskie napisy – wersja online [YouTube] » Polski rejestrator szybkiego dostępu zarejestrował wszystkie dane? » Powrót czarnych skrzynek do Polski jest “sprawą fundamentalną” » 10.4.10 – Pierwszy polski film śledczy o Tragedii Smoleńskiej reż. Anita Gargas » NAJNOWSZA HISTORIA POLSKI WIDZIANA OCZYMA HISTORYKÓW MŁODEGO POKOLENIA » Aleksiej Sazonow – Rosja odpowie na wszystkie pytania Polski dotyczące raportu MAK » MGŁA – Pierwszy Polski Film O Katastrofie w Smoleńsku – wersja online [YouTube] » Trumny z gen. Gągorem, posłanką Jarugą-Nowacką, posłem Gosiewskim wróciły do Polski » Oświadczenie Prezydium Konferencji Episkopatu Polski w obliczu katastrofy samolotu prezydenckiego » “Dlaczego polski generał otrzymał medialny strzał w tył głowy?”, pytało dziś PiS » Polski rząd nie podjął żadnych działań, by poruszyć sprawę raporu MAK na arenie międzynarodowej » Akcja “Wprost” i rosyjskich portali: szalony generał zniszczył polski samolot rządowy » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Choć naczelny prokurator wojskowy gen. Krzysztof Parulski i minister Jerzy Miller w maju i czerwcu ubiegłego roku potwierdzali w Moskwie autentyczność nagrań i odczytanych przez Rosjan stenogramów z tzw. czarnych skrzynek, polscy biegli chcą wypożyczyć oryginały rejestratorów. Zanim podpiszą się pod ostateczną opinią fonoskopijną, zamierzają przebadać je m.in. pod kątem ewentualnej ingerencji w ich zapis. O tym, czy skrzynki trafią do Polski, zdecydują Rosjanie.

Naczelna Prokuratura Wojskowa już kilkakrotnie zwracała się we wnioskach kierowanych do strony rosyjskiej o pomoc prawną o udostępnienie czarnych skrzynek. Może to być przekazanie ich stronie polskiej wraz z wrakiem samolotu lub choćby ich wypożyczenie. Polscy prokuratorzy chcą udać się do Rosji lub sprowadzić je na pewien czas do Polski po to, by wykonać badania, które – jak tłumaczy rzecznik wojskowej prokuratury płk Zbigniew Rzepa – “z punktu widzenia polskiego śledztwa są zasadne”.
- Biegli chcą odsłuchać to, co jest zarejestrowane na taśmach oryginalnych, i porównać z kopiami, którymi dotychczas dysponowała strona polska – informuje rzecznik wojskowej prokuratury zajmującej się śledztwem w sprawie katastrofy smoleńskiej. Chodzi o to, by biegli, z którymi współpracują prokuratorzy, przed wydaniem ostatecznej opinii fonoskopijnej nabrali pewności co do rzetelności przeprowadzonych badań i dokonanych odczytów. Prokuratura nie chce mówić o szczegółach, ale konieczne jest m.in. zweryfikowanie dowodu, jakim są zapisy rejestratorów, i ustalenie, czy nikt w nie nie ingerował i ich nie modyfikował. Rosyjska prokuratura na razie nie odpowiadała na prośby o pomoc prawną. Oryginały czarnych skrzynek, a dokładnie taśmy z rejestratorów Tu-154M, znajdowały się w MAK i dopiero teraz, po zakończeniu prac rosyjskiej komisji, zostaną przekazane prokuraturze, która będzie mogła je Polsce wypożyczyć. To, czy Rosjanie skrzynki udostępnią, nie jest jednak wcale pewne.
- Chcemy teraz docisnąć stronę rosyjską – mówi rzecznik wojskowej prokuratury. Jak? Nie wiadomo.
Choć kierowana przez ministra Jerzego Millera komisja nie ujawniła całości z odsłuchanych przez polskich specjalistów stenogramów, a podczas wtorkowej konferencji przedstawiła jedynie ich fragmenty, wiadomo jednak, że w pewnych ważnych szczegółach różnią się one od tych, jakie w czerwcu ubiegłego roku przekazał Polsce MAK. I które, co dziś warto przypomnieć, w spektakularny sposób postanowił przedstawić na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego pełniący wtedy obowiązki głowy państwa Bronisław Komorowski. Różnią się też od tych, na których MAK oparł swój raport. Według polskich ekspertów, to nie gen. Andrzej Błasik, ale kpt. Artur Ziętek, nawigator, czyta frazę “mechanizacja skrzydła”.
W upublicznionych w maju ubiegłego roku stenogramach dowódca załogi miał się zwracać do szefa protokołu dyplomatycznego słowami: “Jak się okaże (niezr.), to co będziemy robili?”. Według odczytu polskich ekspertów mjr Arkadiusz Protasiuk powiedział wówczas: “Tak że proszę pomyśleć nad decyzją, co będziemy robili”. A to bardzo istotna różnica.
Z końcem maja ubiegłego roku kierujący w rządzie Donalda Tuska MSWiA Jerzy Miller, a zarazem szef polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy rządowego tupolewa, przywiózł z Moskwy trzy płyty CD. Każda z nich zawiera autentyczną – jak potwierdzali prokuratorzy – kopię nagrania z trzech rejestratorów samolotu. Oprócz tego strona polska dostała również stenogram rozmów w kabinie pilotów. Proces kopiowania zapisów czarnych skrzynek był kontrolowany przez przedstawicieli obu krajów, w tym przez naczelnych prokuratorów wojskowych. Jednak 10 dni później okazało się, że minister Miller musiał wracać do Moskwy i jeszcze raz kopiować zapis z czarnych skrzynek. Tłumaczył, iż jedna z płyt z nagraniem była uszkodzona. Dlatego w jego obecności Rosjanie odpieczętowali czarne skrzynki i jeszcze raz skopiowali ich zapis. Kiedy polscy analitycy z Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie zaczęli odsłuchiwać nagrania i porównywać je z przekazanym i opublikowanym już stenogramem, okazało się, że zapisów w stenogramie jest więcej niż czasu na przekazanej płycie CD. Po dokładnych badaniach ustalono, że brakuje 17 sekund. Rejestrator CVR w Tu-154 to zwykła taśma analogowa – zapisuje z reguły 30 ostatnich minut lotu i jeżeli się kończy, to kasuje początek i zapisuje dane od nowa. W tym przypadku była inna, cieńsza taśma, której więcej nawinęło się na szpulę i zarejestrowano 38 minut. Polscy śledczy zaczęli podejrzewać, że przekazane taśmy były montowane, a tym samym nagrania nie były wierną kopią oryginału. Wtedy o całej sprawie poinformowano Jerzego Millera, który zaczął obawiać się olbrzymiego skandalu.
Również po tej nieoczekiwanej wizycie w siedzibie MAK 9 czerwca ubiegłego roku polscy prokuratorzy znów twierdzili, że nie ma obawy, by taśma była sfałszowana, bo nagle się okazało, iż poprzednia wersja była po prostu niepełna. Również wtedy minister Miller podpisał pismo potwierdzające zgodność z oryginałem odebranych nagrań. Dokument w imieniu MAK sygnowała gen. Tatiana Anodina. Szefowi polskiej komisji towarzyszył prokurator generalny Krzysztof Parulski, szef Naczelnej Prokuratury Wojskowej.
Jak informował wówczas “Nasz Dziennik”, nowe kopie również nie były wiernym odzwierciedleniem zapisu taśmy z tupolewa. Jak się okazało, podczas przegrywania zawartości czarnej skrzynki na właściwy zapis nałożyły się też zakłócenia pochodzące z sieci elektroenergetycznej, a szumy mocno utrudniły pracę biegłych. By je wyeliminować, eksperci musieli poznać dokładną wartość częstotliwości, z jaką pracowała rosyjska sieć elektroenergetyczna w czasie przegrywania kopii. I tutaj jest jeden z głównych problemów – tak naprawdę wciąż nie ma pewności, czy nikt nie manipulował oryginałami czarnych skrzynek. Do dziś nie ma ich w Polsce, choć są własnością państwa polskiego, i prawdopodobnie nie będzie ich przez wiele lat, aż do zakończenia całego postępowania w tej sprawie przed rosyjskim wymiarem sprawiedliwości.

Maciej Walaszczyk
Wtorek, 25 stycznia 2011,

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110125&typ=po&id=po06.txt

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 2
tagi: , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters