Rosjanie nie przekazali stronie polskiej oryginału filmu

Publikacja w serwisie: 26 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » ROSJANIE PRZEKAZALI NAM “WSZYSTKIE” MATERIAŁY » Tłumaczenie filmu z pierwszych minut po katastrofie samolotu prezydenckiego » Rosjanie nie przekażą polskiej prokuraturze oryginałów czarnych skrzynek » Mecenas Rafał Rogalski zarzuca stronie rosyjskiej utrudnianie śledztwa przez zacieranie śladów przestępstwa. » “Nie możemy zbagatelizować tego filmu” » Kryminolodzy: Odgłosy strzałów na filmiku 1.24 są autentyczne » ROSJANIE NIE ODDADZĄ WRAKU TUPOLEWA? » Rosja nie jest wiarygodna w tym śledztwie – Mariusz Pilis, reżyser filmu “List z Polski” » Jest ekspertyza filmu ze Smoleńska » Rejestrator Tu-154M z polskiej firmy » Moskwa przypilnuje polskiej opinii do raportu MAK? » Zapis polskiej czarnej skrzynki samolotu Tu-154M » Życiorys Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego » Edmund Klich przekazał polskiej komisji uwagi do raportu MAK » Trzej eksperci dołączyli do polskiej grupy badawczej w Moskwie » Rosja: Mamy wiele pytań ws. Smoleńska do strony polskiej » Rosjanie chcą przetopić tupolewa! » Tusk powinien odejść z polskiej sceny politycznej – uważa lider PiS » Rosjanie wpisali ofiarom: “Podróż prywatna” » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » Rosjanie mogą podważyć każdy dokument » Rosjanie nie życzyli sobie otwierania trumien » Informacja Ministra Spraw Zagranicznych o założeniach polskiej polityki zagranicznej w 2010 roku » “Chcemy pierwsi poznać raport polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy 10 kwietnia” » Rafał Rogalski: jedyny błąd polskiej prokuratury był taki, że zawierzyliśmy rosyjskiej dokumentacji » Kalendarium zaniedbań w sprawie katastrofy polskiej delegacji na uroczystości 70. rocznicy mordu na polskich oficerach w Katyniu » Jakie kroki na arenie międzynarodowej podejmą władze Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie naruszeń zapisów załącznika 13 konwencji chicagowskiej » Jerzy Miller jest gotowy poinformować stronę rosyjską o wynikach prac polskiej komisji wyjaśniającej okoliczności katastrofy smoleńskiej » Rosjanie wybielili kontrolerów » Co Rosjanie znaleźliby w Lockerbie? » ROSJANIE NAPLULI NAM W TWARZ » Rosjanie nie chcieli świadków » Rosjanie wymieniali żarówki po katastrofie? » Rosjanie włączali laptopy ofiar » ROSJANIE ZWOLNILI POLSKICH DZIENNIKARZY » Rosjanie z zarzutami za katastrofę smoleńską? » Rosjanie łamią wszelkie zasady » Rosjanie zabezpieczyli dokumenty… pleśnią » Rosjanie nie powinni dać zgody na lądowanie » Jak Rosjanie pozbawili mjr. Protasiuka licencji » Minister obrony: Rosjanie nie wywiązują się » Rosjanie zacierają ślady po eksplozji? » Rosjanie będą zeznawać ws. telefonu prezydenta? » Rosjanie tłumaczą dlaczego pocięli wrak » Rosjanie odpowiedzieli na 33 z 220 wniosków i pytań skierowanych do MAK » Rosjanie robili wszystko, by “posadzić” tupolewa » Rosjanie pokażą kolejne dokumenty. Dziennikarzom » Rosjanie odebrali pilotom nawet dyplomy » Rosjanie potraktowali ciała ofiar jak odpady » Rosjanie piszą do Polaków, Polacy – do Rosjan » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Analiza amatorskiego filmu wykonana przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne, na którym słychać odgłosy przypominające wystrzały z broni palnej przy wraku rządowego samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem, opiera się wyłącznie na jego kopii. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego również nie prowadzi badań drugiej wersji tego nagrania na podstawie oryginalnego materiału. Dla pełnomocników ofiar katastrofy smoleńskiej sprawa jest oczywista: analizowanie kopii wskazuje nam tylko to, co się znajduje na skopiowanym nagraniu, a nie na oryginale.

Jak informuje płk Zbigniew Rzepa, rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w dalszym ciągu bada amatorski film, nakręcony 10 kwietnia 2010 r. na miejscu katastrofy rządowego samolotu Tu-154M, w której zginął prezydent Lech Kaczyński z całą polską delegacją. – Eksperci z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie zakończyli jeszcze prac nad tym materiałem – oznajmia płk Rzepa. Niestety, jak się dowiedział “Nasz Dziennik”, przedmiotem ekspertyz nie jest oryginalny materiał, co potwierdza rzecznik NPW. – Eksperci z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego badają kopię nagrania przedmiotowego filmu przekazaną Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie przez prokuraturę Federacji Rosyjskiej w ramach realizacji wniosku o pomoc prawną – oświadcza płk Rzepa.
Problem w tym, że jak się okazuje, również wyniki badań przesłane do prowadzącej śledztwo smoleńskie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie 15 grudnia 2010 r. opierały się na kopii. – Ekspertyza dotycząca filmu, znanego pod potocznym tytułem “Samolot płonie”, wykonana przez Centralne Laboratorium Kryminalistyczne Komendy Głównej Policji nie została sporządzona na podstawie oryginalnego nagrania – wskazuje rzecznik NPW.
Wątpliwości co do wartości tego typu ekspertyz niewykonanych na autentycznych materiałach dowodowych mają pełnomocnicy rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. – Badania przeprowadza się na oryginale. W ramach procesu korzysta się przede wszystkim z dowodów pierwotnych – zaznacza mec. Rafał Rogalski. Wskazuje, że tę zasadę stosuje się w przypadku każdej innej sprawy sądowej, “a przede wszystkim procesu karnego, który rządzi się swoimi prawami”. – Zapoznam się z tą ekspertyzą, ale mnie przede wszystkim interesuje oryginał nagrania. Muszę mieć pewność co do tego, czy mam do czynienia na pewno z autentycznym materiałem, który rzeczywiście pochodzi z tego telefonu, a nie został ściągnięty z internetu – ocenia mec. Rogalski.


Z kolei mec. Bartosz Kownacki zwraca uwagę na dużą liczbę kopii, jakie zostały zamieszczone w sieci internetowej zaraz po katastrofie 10 kwietnia. – Sprawa tego filmu jest podwójnie ciekawa. Dlatego że liczba wersji i szybkość, z jaką się one pojawiły, wskazują na to, że możemy mieć do czynienia z działaniem np. rosyjskich służb specjalnych. Może próbują dezinformować, wprowadzając do obiegu tak dużą liczbę filmów – przypuszcza mec. Kownacki.
Mecenas Piotr Pszczółkowski stawia sprawę jasno. – Analizy kopii pokazują, co jest zawarte na kopii. Wprawdzie w większości przypadków jest to samo, co na oryginale, ale nigdy nie można wykluczyć, że wystąpią różnice – podkreśla mec. Pszczółkowski. Wskazuje, że podobna sytuacja dotyczy czarnych skrzynek samolotu. – Na przykład fachowcy mówią, że jedynie posiadanie oryginalnego zapisu pozwoli na powiedzenie: a) co tam jest, b) czy nie było tam ingerencji z zewnątrz. Więc każda kopia jest tylko kopią – konkluduje mecenas.

Jacek Dytkowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110126&typ=po&id=po23.txt

26 stycznia 2011

Oceń artykuł:
(4.86)
głosów: 7
tagi: , , , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters