W 36. specpułku nie ma żadnej tajnej instrukcji

Publikacja w serwisie: 28 January 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

Nie istnieje rzekoma tajna instrukcja 36. specjalnego pułku, o której napisała “Komsomolskaja Prawda – pułkownik Robert Kupracz, rzecznik Sił Powietrznych dementuje informacje rosyjskich dziennikarzy. Gazeta napisała, że zgodnie z instrukcją samolot VIP-owski może odejść na lotnisko zapasowe tylko za zgodą “głównego pasażera”.

Nie ma żadnej tajnej instrukcji. Decyzję o lądowaniu podejmuje zgodnie z przepisami dowódca załogi – zapewnia pułkownik Robert Kupracz. Istnieje tylko zwyczaj informowania głównego pasażera, że z przyczyn, które mogły wystąpić na lotnisku docelowym, nie można lądować i wybieramy lotnisko zapasowe – podkreśla.

Również szef sztabu generalnego generał Mieczysław Cieniuch zaprzeczył, by kiedykolwiek istniała taka instrukcja. Ta informacja od razu wydawała mi się mało prawdopodobna, ale nakazałem ją sprawdzić. Otrzymałem już informację, że taka instrukcja na sto procent nie istniała, ani nie istnieje” – powiedział dziennikarzom gen. Cieniuch.

Komsomolskaja Prawda” napisała, że zgodnie z instrukcją samolot VIP-owski może odejść na lotnisko zapasowe tylko za zgodą “głównego pasażera”.

Komsomolskaja Prawda” pisząc o tajnej instrukcji powołuje się na polskiego dziennikarza. Nie podaje jednak jego nazwiska. Według gazety, w 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego tajna instrukcja miała się pojawić na krótko przed katastrofą.

Dokument sporządzono po gruzińskim incydencie, jak dowódca statku powietrznego odmówił wykonania rozkazu prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego posadzenia samolotu w Tbilisi.

http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-w-36-specpulku-nie-ma-zadnej-tajnej-instrukcji,nId,320880

28 stycznia 2011


Oceń artykuł:

tagi: , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters