Posłowie chcą komisji nadzwyczajnej w sprawie zatrzymanych dziennikarzy

Publikacja w serwisie: 18 February 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Wniosek Stefana Hambury do Komisji Europejskiej w sprawie śledztwa » Nie chcą mówić o dowodach » ROSJANIE ZWOLNILI POLSKICH DZIENNIKARZY » “List z Polski” – Holendrzy usłyszeli pytania, których nie jest w stanie wyartykułować większość polskich dziennikarzy » Zaprzańcy chcą zemsty » Błąd dziennikarzy “Wprost” » Chcą wybielić kontrolerów » Rosjanie chcą przetopić tupolewa! » PROKURATURA ZAKNEBLUJE DZIENNIKARZY WS. SMOLEŃSKA? » Harvey Kushner w Sejmie RP – pytania dziennikarzy » Rodziny ofiar chcą poznać prawdę » Chcą przeprowadzić własne ekspertyzy zapisu z czarnej skrzynki Tu-154M » Bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej chcą interweniować u prokuratora generalnego » Piszecie o Smoleńsku? Oddajcie laptopy » Antoni Macierewicz o komisji Millera » Artystyczne wizje komisji Millera » Piszemy do Komisji Europejskiej ws. Smoleńska » Tusk pozorował działanie w sprawie Smoleńska » Tu-154M gotowy do przekazania komisji Millera » Posłowie VI kadencji – Wiesław Woda » Posłowie VI kadencji – Przemysław Gosiewski » Posłowie VI kadencji – Zbigniew Wassermann » Posłowie VI kadencji – Grażyna Gęsicka » Posłowie VI kadencji – Grzegorz Dolniak » Posłowie VI kadencji – Edward Wojtas » Posłowie VI kadencji – Sebastian Karpiniuk » Posłowie VI kadencji – Maciej Płażyński » Posłowie bronią pobitego dziennikarza » Posłowie VI kadencji – Jerzy Szmajdziński » Posłowie VI kadencji – Leszek Deptuła » Posłowie VI kadencji – Arkadiusz Rybicki » Posłowie VI kadencji – Krzysztof Putra » Jerzy Miller stanął na czele komisji ekspertów » Jutro poznamy odpowiedź MAK-u na raport komisji Millera » Okoliczności lotu 10 kwietnia w rękach komisji Millera » Tusk: 29 lipca publikacja raportu komisji Millera » Posłowie VI kadencji – Aleksandra Natalli-Świat » Posłowie VI kadencji – Izabela Jaruga-Nowacka » Posłowie VI kadencji – Jolanta Szymanek-Deresz » Raport komisji Millera na biurku premiera, liczy 300 stron » MSWiA podało godzinę publikacji raportu komisji Millera » Edmund Klich przekazał polskiej komisji uwagi do raportu MAK » Przyczyny katastrofy smoleńskiej według raportu komisji Millera » Posłowie, którzy zginęli w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem » Nieznany film ze Smoleńska zobaczą wkrótce posłowie » DOMAGAMY SIĘ POWOŁANIA MIĘDZYNARODOWEJ KOMISJI DO ZBADANIA KATASTROFY SAMOLOTU PREZYDENCKIEGO » Posiedzenie RBN ws. katastrofy smoleńskiej dopiero po zakończeniu prac komisji Millera » Komisja Europejska umyła ręce w sprawie śledztwa smoleńskiego – nie chce zadzierać z Moskwą » Petycja o powołanie międzynarodowej komisji u prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu » “Chcemy pierwsi poznać raport polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy 10 kwietnia” » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Zwołania nadzwyczajnego posiedzenia sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych w celu przedstawienia przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego informacji w sprawie zatrzymania dwóch dziennikarzy “Naszego Dziennika” – Piotra Falkowskiego i Marka Borawskiego – na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo domaga się Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Apel o szczególne zainteresowanie się polskiego resortu wystosowali już do szefa MSZ pełnomocnicy rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

- Będziemy prosić o to, by minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przedstawił posłom naszej komisji stan tej sprawy, czyli jak w ogóle doszło do zatrzymania obu dziennikarzy i jakie działania były podejmowane przez polskie MSZ i polskie służby konsularne w tym zakresie. Będziemy też chcieli prosić o zaproszenie na posiedzenie komisji obu dziennikarzy “Naszego Dziennika”, by zechcieli zrelacjonować całe wydarzenie – mówi Karol Karski, poseł PiS, wiceprzewodniczący komisji. Stosowny wniosek na ręce przewodniczącego komisji Andrzeja Halickiego (PO) PiS zamierza złożyć na najbliższym posiedzeniu Sejmu, w przyszłym tygodniu. Pod wnioskiem musi się podpisać jedna trzecia składu komisji. Komisję tworzy 28 posłów, w tym 10 z PiS. Jest więc szansa na przyjęcie wniosku. Posłowie PiS deklarują jego podpisanie. – By nigdy już do tak skandalicznych sytuacji nie dochodziło – mówi Tomasz Latos. Ostrożni w wypowiedziach są politycy lewicy. – Musiałbym się z tym wnioskiem najpierw zapoznać, nie chcę się na ten temat wypowiadać – kwituje krótko Tadeusz Iwiński (SLD), wiceszef komisji.
Sprawę zatrzymania dziennikarzy europarlamentarzyści obiecują poruszyć też na forum Parlamentu Europejskiego. – Europarlament powinien zajmować się takimi incydentami z drastycznym naruszeniem praw dziennikarzy, zwłaszcza jeżeli nie chce się nimi zajmować powołany do tego polski rząd, a konkretnie minister spraw zagranicznych. Doszło do naruszenia praw i bezpodstawnego zatrzymania przedmiotów należących do dziennikarzy “Naszego Dziennika”, co utrudnia im wykonywanie obowiązków zawodowych. Kiedy Rosja nie wpuściła moskiewskiego korespondenta brytyjskiego dziennika “Guardian”, wtedy brytyjski minister spraw zagranicznych interweniował osobiście, mimo że “Guardian” jest pismem krytykującym tamtejszy rząd. Polski rząd, pozwalając na takie zachowania Rosjan, tym samym nie szanuje wolności dziennikarskiej. Skoro polski rząd nie wywiązuje się ze swoich zadań, to być może jakieś działania będzie można uzyskać z Unii Europejskiej – mówi Zbigniew Ziobro, deputowany z frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, który deklaruje wystosowanie odpowiedniego pisma w tej sprawie do szefa PE.

Pełnomocnicy apelują
Apel o interwencję wystosowali do polskiego MSZ pełnomocnicy rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Z inicjatywą wystąpił mec. Bartosz Kownacki. – Pomysł zrodził się po konferencji prasowej zwołanej przez redakcję “Naszego Dziennika” w dniu powrotu dziennikarzy z Moskwy. To zatrzymanie obywateli polskich na rosyjskim lotnisku ma niewątpliwie wymiar polityczny, zważywszy na ich działalność związaną z wyjaśnieniem katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Niereagowanie polskich władz może doprowadzić do eskalacji tego typu zjawisk – jeżeli nie broni się polskich obywateli, ogranicza się ich prawa, to będzie to postępowało – mówi adwokat. Poparcie dla niniejszego listu zgłosili pełnomocnicy reprezentujący część rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, w tym – oprócz mec. Kownackiego – także mecenasi: Rafał Rogalski, Piotr Pszczółkowski, Stefan Hambura, Zbigniew Cichoń oraz Wojciech Gawkowski. Jak zaznaczają sygnatariusze listu, działania strony rosyjskiej są nie tylko zastraszające, ale też utrudniają wykonywanie zawodu dziennikarza, budzą niepokój wszystkich, którzy zajmują się katastrofą. W ocenie mecenasów, zatrzymanie dziennikarzy i konfiskata ich sprzętu narusza standardy demokratycznego państwa prawa oraz tajemnicę dziennikarską.
Trzeba zauważyć, że praca wykonywana przez dziennikarzy “Naszego Dziennika” jest pracą społecznie pożyteczną, społeczeństwo ma prawo do informacji związanych z katastrofą smoleńską, a dziennikarze tej redakcji wykonują swoją pracę bardzo rzetelnie. Stąd też jakiekolwiek bezprawne próby ingerencji w ich pracę są naruszeniem tajemnicy dziennikarskiej. Chodzi tu o zarekwirowanie sprzętu dziennikarskiego – tłumaczy mec. Rafał Rogalski. Jego zdaniem, zostały naruszone konkretne zapisy Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, która zapewnia ochronę dziennikarskich źródeł informacji. Chodzi tu o art. 10 konwencji. W punkcie 1 czytamy tam, iż “każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe”. Jak zauważają prawnicy, materiały, którymi dysponowali dziennikarze, a w szczególności dane osobowe, w przypadku ich rozszyfrowania, mogą stanowić realne zagrożenie dla osób udzielających informacji. Skandalem jest, by nasi dziennikarze byli w jakikolwiek sposób sekowani za coś, za co należy im tylko podziękować. Utrudnianie im przez Rosjan wykonywania swoich obowiązków czy też jakieś napiętnowanie ich z tego tytułu to sytuacja, która wymaga konkretnej i zdecydowanej reakcji ze strony władz i innych mediów. W Polsce media w sprawie wyjaśniania katastrofy smoleńskiej zrobiły najwięcej i należy to szanować – ocenia mecenas Piotr Pszczółkowski.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie potrafiło nam wczoraj powiedzieć, kiedy zarekwirowany sprzęt wróci do kraju, czy zapowiadane wcześniej ekspertyzy zostały przeprowadzone oraz jakie będzie stanowisko resortu w sprawie wysłanego przez pełnomocników pisma. Tymczasem na briefingu w MSZ Federacji Rosyjskiej rzecznik tego resortu Aleksandr Łukaszewicz oświadczył, że odebrany dziennikarzom przy wylocie z Moskwy sprzęt zostanie wkrótce zwrócony razem z nośnikami pamięci oraz że strona rosyjska uważa niedawny incydent z zatrzymaniem mężczyzn w Moskwie za “wyczerpany”. Jak dodał, dziennikarze przyjechali na podstawie wiz biznesowych, “które nie przewidują zajmowania się profesjonalną działalnością dziennikarską”. Łukaszewicz dodał też, że mężczyźni próbowali nie tylko fotografować, ale też filmować w specjalnej strefie, na wejście do której wymagana jest specjalna zgoda. Warto jednak zaznaczyć, że strona rosyjska nigdy nie kwestionowała ważności wiz. Po wtóre dziennikarze nie mieliby czym filmować – gdyż… nie mieli kamery. Absurdalne wydaje się też tłumaczenie strony rosyjskiej dotyczące posiadania specjalnych uprawnień do przebywania w strefie zamkniętej. Rozprawa przeciw obu mężczyznom – ze względu na miejsce wykroczenia – miała się odbyć właśnie w strefie zamkniętej. Aby mogła się odbyć, dziennikarze musieliby więc osobiście się na nią stawić. – W ten sposób nie postępuje państwo, które nie ma nic do ukrycia w sprawie katastrofy smoleńskiej – kwituje krótko Karski. – Wizy biznesowe to wizy z prawem do wykonywania pracy, czyli w tym wypadku – pracy dziennikarskiej. Wydała je ambasada rosyjska – dodaje.

Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110218&typ=po&id=po11.txt

18 lutego 2011

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 4
tagi: , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters