MAK usunął tylko fragmenty

Publikacja w serwisie: 21 February 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Tylko ból rodzin nie był na pokaz – świat usłyszy tylko to, co powinien. » Nowe fragmenty nagrań z Tu-154M » W Smoleńsku odnaleziono fragmenty kości » Odczytano kolejne fragmenty czarnych skrzynek Tu-154M » Załącznik 13 do Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym [wybrane fragmenty] » Udokumentowali identyfikację tylko 76 ofiar » Tylko imperium » Z Rosjanami tylko na piśmie » Grzegorz Jasiński – Tak tylko pytam » Pancerna limuzyna tylko dla Tuska » Pod wrak tylko w rosyjskim mikrobusie » Prognoza z Siewiernego tylko na telefon » Nie tylko polski samolot miał problemy? » Zaginął nie tylko laptop Aleksandra Szczygły » Arabski: Atakują mnie za Smoleńsk, bo tylko ja żyję » Schetyna o raporcie Millera: Możemy tylko prosić o cierpliwość » Odwołani piloci pozostaną w wojsku, jeśli tylko będą chcieli » Na spotkanie z Obamą zaproszono tylko tych, którzy nie zadają kłopotliwych pytań » Prof. Andrzej Nowak: Tylko całkowite odrzucenie tego raportu, bez żadnej z nim polemiki, jest jedynym sensownym i właściwym działaniem » Pogoda załamała się już po lądowaniu » Mistyfikacja MAK: Generała nie było w kokpicie » Ekspertyza jest, choć badań brak » Nie ma dowodów na obecność w kokpicie » Są nagrania z monitoringu: Przed startem widzialność 3 tys. metrów » Czas na zegarku generała Błasika zatrzymał się na godz. 8:38 » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Po publikacji w “Naszym Dzienniku” listu pełnomocnika Ewy Błasik do gen. Tatiany Anodiny Międzypaństwowy Komitet Lotniczy usunął ze swoich stron część dokumentacji sekcyjnej dowódcy Sił Powietrznych RP

Szef Komisji Technicznej MAK Aleksiej Morozow poinformował w piątek wieczorem, że Międzypaństwowy Komitet Lotniczy usunął ze swej oficjalnej strony internetowej część dokumentacji z sekcji zwłok dowódcy Sił Powietrznych RP gen. Andrzeja Błasika.

Jak napisał Morozow, MAK zdecydował się na usunięcie materiału z sekcji gen. Błasika, gdyż “odnosi się z szacunkiem i szczerym współczuciem do życzenia wdowy po generale Andrzeju Błasiku”, a także “uwzględnia fakt, że organy śledcze Federacji Rosyjskiej dysponują materiałami ekspertyzy medyczno-sądowej”. Morozow odrzucił jednocześnie zarzut mec. Bartosza Kownackiego o złamanie aneksu 13 do konwencji chicagowskiej przez opublikowanie rezultatów ekspertyzy sądowo-medycznej pasażera samolotu. W ocenie Kownackiego, MAK, decydując o usunięciu tych materiałów, przyznał, że ekspertyza była zamieszczona na jego stronach niezgodnie z przepisami prawa.
Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) zgodził się usunąć ze swej oficjalnej strony informację o ilości alkoholu we krwi polskiego generała Andrzeja Błasika” – podała w piątek rosyjska agencja ITAR-TASS. Tę informację, jak również oświadczenie Morozowa bezrefleksyjnie podchwyciły natychmiast wszystkie portale w Polsce. Żaden z dziennikarzy nie pokusił się o jej weryfikację bezpośrednio na stronach MAK. Już w samym komunikacie podanym przez ITAR-TASS zawarta jest oczywista nieprawda, ponieważ Kownacki nie wnioskował o usunięcie analizy chemicznej krwi generała, którą od początku kwestionuje jako niewiarygodną (fiolka z materiałem z pobrania była nieopieczętowana). Jak widać, większość dziennikarzy ma duży problem z rozróżnieniem tych dwóch rzeczy. Bez sprawdzenia, czy i co usunęli Rosjanie, podawali nieprawdziwe informacje – najpierw o usunięciu przez MAK informacji o alkoholu we krwi generała, później o usunięciu dokumentacji sekcyjnej. A wystarczyło kilka minut, by wiadomość ITAR-TASS zweryfikować.
Z ekspertyzy sądowo-medycznej dowódcy Sił Powietrznych RP usunięto wyrywkowe, na chybił trafił wybrane fragmenty. I choć mec. Kownacki dementował w piątek wieczorem w Polsat News informacje, jakoby Rosjanie usunęli całość danych o gen. Andrzeju Błasiku, podkreślając wyraźnie, że chodzi zaledwie o ich część, to zarówno w trakcie jego wypowiedzi, jak i po niej stacja podawała: “MAK usunął dokumentację z sekcji generała na prośbę jego rodziny”, co było oczywistą manipulacją. To samo było w innych agencjach i stacjach telewizyjnych.
Trudno znaleźć kryteria, jakimi kierowali się Rosjanie, oceniając, że niektóre informacje w ekspertyzie są drastyczne, a inne nie. Na stronie MAK mają pozostać tylko te materiały, które bezpośrednio potwierdzają wnioski zawarte w raporcie końcowym MAK z badania katastrofy polskiego samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem. Pozostałe zostały przeniesione do bazy danych. Trudno jednak zrozumieć, dlaczego Rosjanie pozostawili np. opis obrażeń przewodu moczowego i miednicy polskiego generała i jakie ma to znaczenie dla ustaleń przyczyn katastrofy.
Piotr Czartoryski-Sziler

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110221&typ=po&id=po02.txt

21 lutego 2011

Oceń artykuł:

tagi: , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters