Śledztwo na warunkach Moskwy

Publikacja w serwisie: 11 May 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , , , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Miller z Klichem jadą do Moskwy » Śledztwo we mgle » Edmund Klich 18 października leci do Moskwy » Bez dowodów z Rosji śledztwo utknie w martwym punkcie » 11 tomów z Moskwy » Naciskano, żebyśmy nie jechali do Moskwy » Coraz silniejsza propaganda z Moskwy » Polscy biegli wracają z Moskwy » Kwiatkowski, Seremet i Parulski lecą do Moskwy » 30 maja polscy biegli jadą do Moskwy » Konferencja polskich prokuratorów po powrocie z Moskwy [18.02.2011] » Prokuratorzy nie przywieźli z Moskwy żadnych dokumentów ani protokołów » Prokuratorzy Karol Kopczyk i Jarosław Sej jadą do Moskwy » Zatrzymany odmówił czy jemu odmówiono – kolejne kłamstwa z Moskwy » Ponad 1200 km pociągiem z Moskwy do Warszawy. Rosjanie nie do zdarcia. » Śledztwo smoleńskie w Izbie Reprezentantów » KREATYWNE ŚLEDZTWO MAK, CZYLI ROSYJSKIE FAŁSZERSTWO PRZY STENOGRAMACH » Rosyjska prasa: “Katyńska kość niezgody w relacjach Warszawy i Moskwy zostanie pochowana razem z prezydentem Kaczyńskim” » Czy to Donald Tusk uzgodnił z Władimirem Putinem procedurę, która spowolniła śledztwo? » Poszatkowane śledztwo » KTO PROWADZI ŚLEDZTWO?? » Rząd fałszował śledztwo » Międzynarodowe śledztwo ws. katastrofy? » Śledztwo, zamach a dezinformacja » KTO ODDAŁ ŚLEDZTWO ROSJANOM? » Śledztwo smoleńskie – umorzenie do sądu » Andrzej Seremet: ŚLEDZTWO NA PÓŁMETKU » GDYBY ŚLEDZTWO WYKAZAŁO ZAMACH… » Rosyjskie śledztwo budzi wątpliwości » Śledztwo nie odpowiada zachodnim standardom » Cywilne śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej umorzone » Zamknięte śledztwo w sprawie zabójstwa E. Wróbla » Śledztwo smoleńskie, czyli międzynarodowy szok » Śledztwo smoleńskie: Rosja prosi o akta » Polskie śledztwo warte funta kłaków… » Zuzanna Kurtyka: To śledztwo to wielki dramat » Prywatne śledztwo ws. katastrofy wspiera 15 zagranicznych ekspertów » Dlaczego zostawiliście śledztwo w rękach ludzi rodem z KGB? » Umorzone śledztwo ws. odsłuchania nagrań z Tu-154 przez Kwiatkowskiego » Śledczy zawieszają śledztwo ws. kradzieży kart bankowych A. Przewoźnika » Polscy prokuratorzy rozpoczęli śledztwo w sprawie tragedii w Smoleńsku » Prokuratura wojskowa wszczęła śledztwo ws. ujawnienia tajemnicy służbowej » Międzynarodowa komisja ds. katastrofy pod Smoleńskiem może uratować śledztwo » Minister sprawiedliwości w Sejmie argumentuje fakt, że śledztwo całkowicie pozostaje w ręku Rosji » Tusk ocenił, że śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej jest “najbardziej otwartym i z największym dostępem opinii publicznej do informacji” » Zarzuty na ślepo » Trzy kilometry poza kursem i ścieżką » Piloci rozprawiają się ze stenogramem » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Tylko osoby niekompetentne mogłyby twierdzić, że komisja Millera jest w stanie dokończyć prace na podstawie posiadanych obecnie materiałów. Bez dostępu do oryginałów i wobec poważnych wątpliwości co do wielu dowodów nie sposób wydać rzetelnego orzeczenia w tej sprawie – z mec. Rafałem Rogalskim, pełnomocnikiem części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, rozmawia Tadeusz Święchowicz.

Czy zgadza się Pan, że Tu-154M, który rozbił się w Smoleńsku, był państwowy, ale nie wojskowy?
Moim zdaniem był to samolot wojskowy, gdyż był na wyposażeniu 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, pilotowali go żołnierze, lot był oznaczony jako „M”, czyli Military. Ponadto lądowanie odbywało się według procedur wojskowych na wojskowym lotnisku, które obsługiwane było przez wojskowych kontrolerów. To ma jednak drugorzędne znaczenie. Najważniejsze jest stwierdzenie, że był to samolot państwowy, bo to oznacza, że konwencja chicagowska nie mogła być wprost zastosowana do badania tej katastrofy, o czym przesądza art. 3 konwencji.

Mecenas Rafał Rogalski

Jednym z głównych powodów przyjęcia jako podstawy prawnej załącznika 13 do konwencji chicagowskiej było ponoć to, że zapewniała ona pełny udział przedstawicieli Polski w tych badaniach. Czy kiedykolwiek Polska miała pełny dostęp do rosyjskiego badania?
Od pierwszych dni po katastrofie Rosjanie nie umożliwiali polskim przedstawicielom udziału w wielu czynnościach i dostępu do licznych dokumentów. Na utrudnianie bądź uniemożliwianie pełnego uczestnictwa w badaniach wielokrotnie zwracał uwagę zarówno MAK-owi, jak i naszemu rządowi polski akredytowany płk Edmund Klich.

Prof. Żylicz, członek Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, twierdzi, że w pierwszym okresie udział polskich przedstawicieli w badaniach MAK nie napotykał żadnych trudności.
Nie zgadzam się z tą opinią. Pan Edmund Klich wielokrotnie od samego początku zgłaszał, że były bardzo poważne problemy we współpracy z MAK, choćby odmowa udziału w oblocie lotniska 15 kwietnia. Do dziś nie mamy dokumentacji tej czynności i wielu innych podstawowych dokumentów w sprawie.

Podstawa prawna badania katastrofy smoleńskiej została ustalona „na mocy półformalnego porozumienia obu rządów”. Czy udało się Panu dowiedzieć, kto, kiedy, gdzie, w jakiej formie i na jakich warunkach zawarł to porozumienie?
Niestety nie. Pytaliśmy oficjalnie pana premiera w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, kto był umocowany, kto negocjował, kto zawarł tę umowę. Uzyskaliśmy tylko odpowiedź, że konsultacje nie odbywały się w formie pisemnej. Premier nie ujawnił, kiedy i gdzie zawarto to porozumienie ani jakie są jego szczegółowe warunki. Nie ujawnił również, kto negocjował oraz czy miał stosowne umocowania w tym przedmiocie ze strony polskiej. Poinformował za to, że Polska przyjęła reżim prawny zaproponowany przez stronę rosyjską. Odpowiedź była bardzo enigmatyczna i można na jej podstawie sformułować wiele hipotez odnośnie do tego, na czym z prawnego punktu widzenia polegało przyjęcie tego reżimu i jakie de facto wypływają z niego uprawnienia dla strony polskiej. Być może zawarta umowa ma charakter adhezyjny, a więc jej warunki zostały jednostronnie ustalone przez Rosję, a następnie przyjęte bez jakichkolwiek negocjacji przez stronę polską. Może być również tak, że faktycznie nie było żadnej umowy, a Federacja Rosyjska zobowiązała się do stosowania załącznika 13 całkowicie jednostronnie. Byłoby to najmniej korzystne dla Polski rozwiązanie, gdyż wówczas całkowitym gospodarzem treści przyjętego reżimu prawnego byłaby wyłącznie Rosja.

Wtorek, 10 maja 2011

http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,13392967,wiadomosc.html

Oceń artykuł:

tagi: , , , , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters