“Gazeta Wyborcza” – Prokurator Pasionek mógł ujawnić tajemnicę służbową

Publikacja w serwisie: 10 June 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi:

Zobacz także:

» "List z Polski" » Gazeta Wyborcza – „Smoleńsk to nie Katyń” » Prokurator Marek Pasionek odwołał się decyzji szefa Naczelnej Prokuratury Wojskowej » Gazeta Wyborcza: Prokuratura nie znalazła osób, które można obarczyć odpowiedzialnością za przygotowanie wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w kwietniu 2010 roku » Pasionek złoży odwołanie ws. odsunięcia go od śledztwa smoleńskiego » Tajemnice czarnej skrzynki » Marek Pasionek chciał postawić zarzuty Klichowi i Arabskemu » ROSYJSCY ŚWIADKOWIE O OSTATNICH SEKUNDACH LOTU TU-154 [Anita Gargas, "Gazeta Polska"] » “Wyborcza” wyważa otwarte drzwi » Prokurator Putina » Prokurator otrzyma w Moskwie 11 tomów akt » PROKURATOR GENERALNY RELACJONUJE TOK ŚLEDZTWA » Prokurator Jarosław Sej, służba z ojca na syna » Prokurator wojskowy: W Moskwie nie mieliśmy żadnych problemów » Prokurator Rzepa: Monitorowaliśmy pracę rosyjskich śledczych » Prokurator generalny: Udało się wydobyć 87 z 96 ciał, odnaleziono trzecią czarną skrzynkę » Andrzej Seremet: To mógł być zamach » Janicki mógł zapobiec katastrofie » “Samolot nie mógł rozpaść się na kawałki” » Prokurator Andrzej Seremet na konferencji prasowej: Przybyło nowych słów ważnych dla śledztwa » Tu-154M to przerobiony bombowiec, nie mógł się rozsypać » BOR mógł nie dopełnić obowiązków w Katyniu w 2010 r. » NIEZALEŻNA.PL UJAWNIA: IŁ-76 MÓGŁ WYTWORZYĆ MGŁĘ » Smoleńsk – to mógł być zamach – argumenty w pigułce » [Kłamstwa MAK] Nawigator nie mógł przestawić ciśnieniomierza » Najważniejszym celem zamachu mógł być prezes NBP… » Ktoś mógł przeżyć katastrofę? Kto i dlaczego strzelał? » To mógł być zamach. Największe wątpliwości. Zaktualizowana wersja. » Czy pilota mógł zmylić wąwóz? Rekonstrukcja rosyjskiego dziennikarza » Jak rosyjskie media komentują informację, że w wieży znajdował się oficer FSB, który mógł mieć wpływ na pracę kontrolerów lotu i który “rozpłynął się w powietrzu”, nie będzie przez nikogo przesłuchany? » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Naczelna Prokuratura Wojskowa ujawnia powody odsunięcia cywilnego prokuratora Marka Pasionka od nadzorowania śledztwa smoleńskiego. To efekt postępowania prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Poznaniu – tłumaczy rzecznik NPW Marcin Maksjan. Przeciwko prokuratorowi prowadzone jest też postępowanie dyscyplinarne.

Chodzi o śledztwo w sprawie ujawnienia osobie nieuprawnionej informacji stanowiącej tajemnicę służbową oraz rozpowszechniania publicznego wiadomości pochodzących z postępowania przygotowawczego bez wymaganego zezwolenia – wyjaśnia rzecznik NPW.

W związku z tym, że ujawnienia tajemnicy służbowej dopuścił się prokurator wojskowy, który nie jest oficerem, sprawę skierowano do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście – dodał Maksjan. Zaznaczył, że zawieszony prokurator nie miał zezwolenia na ujawnienie informacji.

NPW poinformowała, że wobec śledczego wszczęto postępowanie dyscyplinarne dotyczące podejrzenia “oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa i uchybienia urzędu prokuratorskiego”.

Marek Pasionek, skonfliktowany z szefem wojskowych śledczych generałem Krzysztofem Parulskim, był w przeszłości zastępcą ministra Zbigniewa Wassermanna – ofiary Smoleńska. Nie krył, że ma krytyczne zdanie na temat działań prokuratorów w mundurach po tragedii 10 kwietnia.

Według informacji medialnych, Marek Pasionek miał zwracać się nieoficjalnie do Amerykanów o pomoc w uzyskaniu dowodów przydatnych w śledztwie i przekazać im część materiałów z polskiego postępowania.

Według “Rzeczpospolitej” Pasionek próbował przekonać USA do przekazania m.in. zdjęć satelitarnych z miejsca katastrofy wykonanych 10 kwietnia 2010 r. Korzystał przy tym ze znajomości, jakie nawiązał, gdy był zastępcą Zbigniewa Wassermanna – koordynatora do spraw służb specjalnych za rządów PiS. “Gazeta Wyborcza” twierdzi, że Pasionek chciał dowiedzieć się od służb USA, czy Rosjanie mogli dokonać zamachu na samolot prezydenta; w tym celu miał przekazywać im materiały i informacje z polskiego śledztwa.

Krzysztof Zasada
RMF FM/PAP
http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-prokurator-pasionek-mogl-ujawnic-tajemnice-sluzbowa,nId,344697
10 czerwca 2011
“W czasach powszechnego fałszu mówienie prawdy jest czynem rewolucyjnym”.
George Orwell
Oceń artykuł:
(4.75)
głosów: 4
tagi:

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • stan :

    Czy tez “naszym” prokuratorom cos sie POmylilo w okresleniu OBCE MOCARSTWO ,chyba nie mieli na mysli naszego pierwszego sojusznika z PAKTU ,a moze maja jakies zobowiazania wobec sojusznika z UKLADU?
    Najpierw ten swobodnie latajacy po naszy niebie samolot szpiegowski ,teraz robimy “Dni Otwartych Drzwi” otwierajac granice z obwodem kalingradzkim jakby to byla zaprzyjazniona “Respublika P ruska”.
    Wszystko to wskazuje na to,ze nasza polityka zagraniczna(w tym i obronna) nie jest do konca zdefiniowana lub ktos nie potrafi odruznic
    sojusznika od konfidenta.

    Thumb up 3 Thumb down 0

  • Julian :

    przecież on chciał postawić zarzuty pełowskim ministrom i tuskaszence

    Thumb up 0 Thumb down 1

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters