Zespół biegłych zbada karty podejścia na Siewiernyj, dokumentację fotograficzną lotniska i wyniki analiz rejestratora ATM

Publikacja w serwisie: 22 June 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Prokuratura wojskowa dysponuje już analizą kart podejścia lotniska Smoleńsk Siewiernyj » Prokuratura powoła zespół biegłych » Rosja. Rozporządzenie z 2007: Siewiernyj ma status lotniska wspólnego bazowania » Na jakiej podstawie osoby znajdujące się na wieży kontrolnej lotniska Siewiernyj zostały dopuszczone do służby » Wniosek o zweryfikowanie związków ze służbami ZSRR m.in. przedstawicieli MAK, obsługi lotniska Smoleńsk-Siewiernyj oraz ich przełożonych » Kluczowym elementem była decyzja kontroli lotów lotniska Siewiernyj o sprowadzaniu samolotu na “rozkaz z centrali” [BIAŁA KSIĘGA] » BOR fałszował dokumentację ws. Smoleńska? » Smoleńska droga podejścia » Żandarmeria Wojskowa zabezpieczyła dokumentację lotniczą byłych pilotów specpułku » Ekspertyza Biura Analiz Sejmowych – KOMISJA BADANIA WYPADKÓW LOTNICZYCH – NIELEGALNA! » Rządowa komisja badająca katastrofę pod Smoleńskiem działa nielegalnie – orzekło Biuro Analiz Sejmowych. » Gdzie podział się kanał nr 1 z rejestratora MARS-BM ? » Analiza wypowiedzi J. Millera w kwestii rejestratora lotów » Prokuratura wojskowa dostała zapisy ostatniego rejestratora tupolewa » Krakowscy eksperci kończą pracę nad opinią fonoskopijną na temat rejestratora głosu z kabiny pilotów samolotu Tu-154M » Co działo się nad lotniskiem Smoleńsk Siewiernyj w ostatniej fazie lotu prezydenckiego Tu-154M? » W jakim stanie i miejscu znajdował się kokpit Tu-154 po katastrofie 10 kwietnia ub.r. na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj? » PiS ma zespół ds. katastrofy smoleńskiej » Nie wiemy, dlaczego nie zamknięto lotniska » Szef kontrolerów wieży lotów na lotnisku Siewiernyj trzy dni po katastrofie polskiego Tu-154M przeszedł na emeryturę. » Eksperci z USA wesprą zespół Macierewicza » Schetyna: Zespół PiS ośmiesza sprawę Smoleńska » Prokuratura dostała “nowe” zdjęcia z lotniska w Smoleńsku » Zespół Macierewicza: Przed katastrofą w Tu-154M był wyciek » Zespół Macierewicza przygotuje komputerową rekonstrukcję wraku Tu-154 » Nowe zasady podróżowania VIPów. Lotniska będą sprawdzane » Porównują stan lotniska przed wizytami prezydenta i premiera » MAK: Nic nowego w raporcie Millera, wady lotniska opisaliśmy wcześniej » Polska prokuratura pyta Rosjan, kto pracował przy oświetleniu lotniska » Gdyby przyrządy w samolocie pracowały prawidłowo, pilot wiedziałby, że schodzi poniżej poziomu lotniska » Wizualizacja zaprezentowana 25 listopada w Sejmie podczas wideokonferencji zorganizowanej przez Zespół Parlamentarny Antoniego Macierewicza » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Specjalny zespół, który w oparciu o szeroki materiał dowodowy oraz wiedzę specjalistów różnych dziedzin wyda kompleksową opinię na temat kart podejścia lotniska Smoleńsk Siewiernyj, zamierza powołać Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie – dowiedział się “Nasz Dziennik”. Zespół nawigatorów będzie pracował na dokumentach już będących w posiadaniu prokuratury i materiałach, które śledczy mają dopiero otrzymać. Chodzi m.in. o wyniki analizy rejestratora szybkiego dostępu.

Pierwszą analizę kart podejścia lotniska Siewiernyj, gdzie 10 kwietnia 2010 roku doszło do katastrofy samolotu Tu-154M, na zlecenie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie wykonali specjaliści z Katedry Nawigacji Wyższej Szkoły OficerskiejSił Powietrznych w Dęblinie. Prokuratorzy pierwotnie uznali, że przekazana opinia wymaga doprecyzowania. Pomóc w tym miały badania teledetekcyjne wykonywane przez Służbę Wywiadu Wojskowego oraz krakowską firmę SmallGIS. Analizowane były zdjęcia satelitarne rejonu lotniska wykonane 5 i 12 kwietnia 2010 roku, a badania miały wykazać wszelkie zmiany obiektu, jakie zostały zarejestrowane przez sensor satelity. Prokuratura zdecydowała jednak, że opinia uzupełniająca dotycząca kart podejścia nie będzie zlecana. W zamian karty ma zbadać zespół specjalistów. – Analiza treści opinii [wydanej przez WSOSP - przyp. red.] wskazuje na konieczność jej pogłębienia w określonych obszarach. Wstępnie zakładano wywołanie opinii uzupełniającej, aktualnie jednak Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie stoi na stanowisku, że kwestia ta będzie wyjaśniona na gruncie kompleksowej opinii powołanego zespołu biegłych, wśród których znajdą się również eksperci z zakresu nawigacji – poinformował nas płk Zbigniew Rzepa, rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Jak dodał, sprawa zespołu jest właśnie rozstrzygana, nie ma jeszcze ostatecznych ustaleń, a prokuratura “nie ma możliwości udzielenia bardziej szczegółowej odpowiedzi w tym zakresie”.
- Nie mogę zdradzać tajemnicy śledztwa, natomiast zgadzam się ze stanowiskiem prokuratury, jeżeli chodzi o kwestię uzupełnienia opinii dotyczącej kart podejścia lotniska Siewiernyj. Ta pierwotna opinia jest niepełna w tym znaczeniu, że nie odpowiada w sposób wystarczający na wszystkie pytania, ponadto jest opinią nie do końca jasną i nieuwzględniającą pewnego materiału dowodowego, który jest, względnie będzie, w dyspozycji prokuratury – powiedział nam mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik poszkodowanych w katastrofie smoleńskiej. W takiej sytuacji powstał dylemat, czy uzupełniać aktualną opinię, czy też lepiej poczekać na wyniki badań m.in. skrzynki szybkiego dostępu firmy ATM. Wówczas prokuratura powoła zespół biegłych, który całościowo obejmie temat, a wydana opinia będzie kompleksowa, oparta na szerokim materiale dowodowym.
- Chodzi o to, by nie mnożyć opinii, by poczekać na materiał dowodowy i poddać go analizie w ramach opinii kompleksowej, co oznacza, że w sprawie wypowiedzą się biegli różnych specjalności – twierdzi mec. Rafał Rogalski. Jak ustalił “Nasz Dziennik”, zespół otrzyma dostęp do kart podejścia, które przed katastrofą znalazły się w dyspozycji 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, szerokiej dokumentacji fotograficznej dotyczącej lotniska Siewiernyj, jak również do wyników analiz rejestratora szybkiego dostępu, tzw. polskiej skrzynki. Niewykluczone, że w skład zespołu wejdą m.in. specjaliści, którzy dotąd zajmowali się badaniem tegoż rejestratora. Decyzje w tej sprawie zapadną po zgromadzeniu przez prokuraturę materiału niezbędnego do rozpoczęcia prac. Tymczasem przekazanie prokuraturze analizy ATM – na początku czerwca zapowiadane jako rychłe – wciąż nie nastąpiło. Jak usłyszeliśmy wczoraj w NPW, prokuratura w tej sprawie nie naciska na ekspertów i pozwala im na spokojną pracę, by sporządzona przez nich analiza była dopracowana w każdym, nawet najdrobniejszym szczególe.
Z oficjalnych danych przekazywanych dotąd przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie wiadomo jedynie, że analiza kart podejścia w Dęblinie została wykonana i wykazała, że zarówno podczas lotu 7, jak i 10 kwietnia 2010 roku załogi rządowych samolotów dysponowały takimi samymi danymi. Prokuratura nie podała informacji o tym, czy biegli zauważyli istotne różnice pomiędzy dokumentacją a stanem faktycznym, oraz jakie kwestie w wydanej opinii wymagają pogłębienia. Wiadomo też, że por. Bogdan Suchorski, pilot jaka-40 w specpułku, zeznał w prokuraturze, że na początku kwietnia 2010 roku do jednostki trafiły karty podejścia Siewiernyj, w których podano nieprawdziwe dane obiektu. Analiza współrzędnych geograficznych wskazywała, że dalsza radiolatarnia znajdowała się na czwartym, a nie na szóstym kilometrze, jak było to w rzeczywistości i co wynikało z opisów znajdujących się pod schematem lądowania na innej karcie. Piloci specpułku wskazywali też na przesunięcie w dokumentacji progu pasa startowego. Karta podejścia zaprezentowana w raporcie końcowym Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego, którą miała posługiwać się załoga w czasie tragicznego lotu, nie była obarczona tym błędem.

Marcin Austyn

22 czerwca 2011

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110622&typ=po&id=po02.txt

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters