“Ja nie jestem za to odpowiedzialny, naprawdę”

Publikacja w serwisie: 02 July 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , ,

“Nie ponoszę odpowiedzialności za to, co – w kontekście przygotowania wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu 10 kwietnia 2010 roku – zarzuca mu Antoni Macierewicz” – twierdzi szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski. Jedna z konkluzji “białej księgi” zakłada, że Arabski nie dopełnił licznych obowiązków w kontekście wizyty prezydenta. Miał m.in. wyznaczyć do lotu maszynę “z licznymi usterkami i awariami”.

Arabski przyznał, że miał świadomość, iż delegacja prezydenta będzie “bardzo uroczysta”. Jednak dopytywany, czy nie powinien był wtedy interweniować powiedział, że “ostatnią rzeczą”, jaką powinien się zajmować, to “ingerować w listę gości prezydenta”.

Według niego, także szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, który zginął w katastrofie, nie ponosi odpowiedzialności za to, kto wsiadł do samolotu.

Antoni Macierewicz mówi nieprawdę. Ja nie jestem za to odpowiedzialny, naprawdę. Jak pojawi się raport ministra Jerzego Millera będziemy mieli na pewno dużo więcej wiedzy na temat tego, jak to oceniamy – skomentował szef kancelarii premiera w programie “Piaskiem po oczach”.

Gruppenführer KAT »

Arabski powiedział też, że wstydzi się tego, iż w październiku 2008 r. kancelaria premiera odmówiła Lechowi Kaczyńskiemu rządowego samolotu, by mógł dostać się na szczyt UE do Brukseli. Prezydent Kaczyński poleciał wtedy wyczarterowanym samolotem. Sprawa znalazła swój finał w sądzie.

To była głupia rzecz, była to sytuacja, z której nie jestem dumy, zrobiłem to świadomie. Uważam, że wracanie do tej sprawy w kontekście Smoleńska jest dla mnie trudne, ale – tak jak mówię – wstydzę się tej decyzji – oświadczył Arabski.

Szef Kancelarii premiera powiedział też, że nie czytał raportu Millera, choć miał go w rękach. Według niego, teraz z raportem zapoznaje się Donald Tusk.

Wielokrotnie dyskutowano, kto naprawdę organizował i jest odpowiedzialny za organizację tej wizyty, kto wyznaczał terminy i skład, wszystkie szczegóły. Dysponujemy dokumentami wskazującymi jednoznacznie, że wszystko to leżało w rękach pana ministra Tomasza Arabskiego – powiedział Macierewicz prezentując tezy “białej księgi”.

http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-arabski-nie-jestem-odpowiedzialny-za-to-co-zarzuca-mi,nId,348107

2 lipca 2011

Oceń artykuł:
(4.00)
głosów: 8
tagi: , , , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • stan :

    Zastanawia mnie celowosc wystawienia tego urzednika na “pozarcie” przez redaktora tvn-u.Czy mysla przewodnia jest poswiecenie kilku urzedasow czy znowu uspokojenie opini publicznej w przekonaniu jak sprawnie dziala nasze panstwo (sluzby).”Rozjechanie” jak mi sie zdawalo kompletnie nieprzygotowanego na takie pytania szefa kancelari premiera mialo charakter przesluchania i publicznego linczu.(Wczesniej jednak rozjechsl Andrzej Urbanski “stokrotke” bez pardonowo nie pozostawiajac jej rzadnego pola manewru).Nigdy wczesniej nie widzialem tak zaklopotanego urzednika na tak wysokim szczeblu.Sumienie to jednak nie sluga!

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 6 Thumb down 2

  • e2rd :

    Nie martwcie się tak za T.Arabskiego.
    Właśnie dostał propozycję wystartowanie z drugiego miejsca na liście w Gdańsku. Z tego miejsca ma szansę się dostać do Sejmu. Immunitet mu się bardzo przyda.

    Thumb up 2 Thumb down 2

  • Julian :

    a widzieliście piaskiem po oczach jak się plącze
    http://www.youtube.com/watch?v=mQ9-Z47Isbk

    Thumb up 0 Thumb down 1

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters