Będzie wrak, pomyślą o badaniach

Publikacja w serwisie: 13 July 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Wrak czy wraki » Skrzynki i wrak do zwrotu » K…wa! Co teraz ze mną będzie? » Hangar czeka na wrak tupolewa » Wrak tupolewa przykryty brezentem » Pod wrak tylko w rosyjskim mikrobusie » Czy wrak w końcu wróci do Polski? » PE: debaty ws. Smoleńska nie będzie » Co będzie w raporcie Millera » ZA TYDZIEŃ NIE BĘDZIE KRZYŻA? » Europa zobaczy, jak Rosjanie cięli wrak » Wrak TU-154M w Smoleńsku [amatorski film] » Rosjanie tłumaczą dlaczego pocięli wrak » BĘDZIE BIAŁA KSIĘGA WS. KATASTROFY » BĘDZIE FALA WNIOSKÓW O EKSHUMACJĘ? » BĘDZIE SPECJALNA UMOWA Z ROSJĄ? » Do wyborów nie będzie raportu z katastrofy » Polscy eksperci wracają. Wrak wciąż niszczeje » “KATYŃ 2010″: PRZEKAZAĆ WRAK SAMOLOTU POLSCE » Sejm: Nie będzie uchwały ws. katastrofy w Smoleńsku » W sobotę nie będzie posiedzenia Rady Politycznej PiS » Będzie doniesienie o przestępstwie na Donalda Tuska » Wrak tupolewa odgrodzony płotem i blachą – zobacz zdjęcia » Wrak jeszcze płonie – amatorski film z miejsca katastrofy » Pierwsze decyzje Komorowskiego: gen. Koziej będzie szefem BBN-u » MSZ: Nie komentujemy “białej księgi”; będzie rzetelny raport » “PREZYDENT BĘDZIE GDZIEŚ LECIAŁ I TO SIĘ WSZYSTKO ZMIENI” » Polacy pytają Rosjan, dlaczego cięto wrak Tu-154 i wybijano w nim szyby » Nikt nie wie CZY i KIEDY “Prawie 200 osób pojedzie do Smoleńska po wrak tupolewa” » Prezydent USA Barack Obama będzie na pogrzebie pary prezydenckiej » Tusk: Jeżeli raport będzie gotowy, zostanie opublikowany » Edmund Klich będzie dalej wyjaśniał sprawę katastrofy smoleńskiej » Na razie nie będzie oficjalnej prośby do Rosji o wypracowanie wspólnego raportu » Jerzy Polaczek: To będzie największy skandal w historii badania wypadków lotniczych » Będzie druga tablica upamiętniająca parę prezydencką – w kaplicy Pałacu Prezydenckiego » Paweł Deresz: Nie wyobrażaliśmy sobie, że zobaczenie miejsca katastrofy będzie aż tak bolesne » Wrak jest niezabezpieczony, ale mówiąc brutalnie, nie sądzę, żeby to miało jakiekolwiek znaczenie dla śledztwa – Paweł Graś, rzecznik rządu » MILLER: “Ja z reguły nie komentuję wiadomości, które są wyssane z palca; z niesmakiem przeczytałem, że ktoś będzie przetrzymywał raport na okres powyborczy, i to jest cały mój komentarz” » Jak rosyjskie media komentują informację, że w wieży znajdował się oficer FSB, który mógł mieć wpływ na pracę kontrolerów lotu i który “rozpłynął się w powietrzu”, nie będzie przez nikogo przesłuchany? » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

W pierwszej kolejności do rozwiązania pozostaje kwestia sprowadzenia szczątków samolotu do Polski, a ta sprawa nadal jest na etapie przygotowań. W ocenie ekspertów, mimo upływu czasu po sprowadzeniu wrak powinien zostać przebadany. Jednak powodzenie analiz będzie uzależnione od stanu otrzymanych szczątków maszyny oraz elementów wyposażenia samolotu poddawanych badaniom przez stronę rosyjską.

W ocenie Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie prowadzącej śledztwo w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M z 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku, jest jeszcze za wcześnie, by mówić o zakresie badań wraku samolotu, jakie zamierza zlecić prokuratura, po sprowadzeniu szczątków maszyny do Polski. To, według dotychczasowych zapewnień, miałoby nastąpić jesienią br. Na przełomie sierpnia i września do Smoleńska ma się udać specjalna grupa przygotowująca transport. Wszystkie czynności opierają się na wniosku o międzynarodową pomoc prawną. – W pierwszej kolejności należy rozwiązać kwestię związaną ze sprowadzeniem wraku samolotu Tu-154M do Polski. Dopiero później będziemy mówić o zakresie badań – powiedział nam kpt. Marcin Maksjan z biura rzecznika prasowego Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Maksjan nie chciał przesądzać, czy zlecone badania wraku będą kompleksowe, czy też śledczy będą bazować również na skąpych wynikach rosyjskich badań wraku. – To będzie zależało od prokuratorów prowadzących śledztwo, jednak pierwszoplanową kwestią jest sprowadzenie wraku – dodał Maksjan.
Przekazany do tej pory stronie polskiej przez Rosjan materiał dotyczący wraku nie jest zbyt bogaty. Z raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego wiemy jedynie, że ekspertyzy pirotechniczne zawierają wnioski stwierdzające, iż w próbkach pobranych z elementów samolotu Tu-154M nie stwierdzono substancji wybuchowych (trotylu, heksogenu, oktogenu itd.), a wyniki ekspertyz balistycznych potwierdzają obecność na pokładzie broni (kilka pistoletów) i amunicji do nich, przy czym nie jest możliwe określenie, kiedy po raz ostatni oddane zostały strzały z tych pistoletów. Wiadomo też, że Rosjanie stwierdzili poprawne (do momentu zderzenia z ziemią) funkcjonowanie wszystkich wysokościomierzy oraz pulpitu sterowania ARK-15M. Ponadto polscy prokuratorzy w ramach realizacji wniosków o pomoc prawną otrzymali część materiałów dotyczących oględzin miejsca zdarzenia, ale brakuje wyników badań samego wraku.

Smoleńsk 17-05-2011. n/z Wrak prezydenckiego Samolotu Tu - 154 M fot. M. Borawski

Gdzie jest dokumentacja szczątków
W tej sytuacji polskie ustalenia mogą okazać się cenne, choć zdaniem Ignacego Golińskiego, byłego członka Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, obecnie nie należy przeceniać roli tego dowodu, gdyż analizy szczątków samolotu przynoszą najlepsze wyniki, gdy są wykonywane możliwie szybko po katastrofie i pod ścisłym nadzorem komisji badającej okoliczności wypadku. Jak zauważył Goliński, bezcenna jest dokładna dokumentacja szczątków samolotu na miejscu wypadku – przy pomocy aparatu fotograficznego i kamery zarejestrowane powinny zostać wszystkie elementy wraku, a każdy element powinien być dokładnie opisany. – Dopiero jeśli komisja uzna, że dany element można zabrać, szczątki są transportowane i na miejscu składowania, w zależności od tego, jaką przyczynę wypadku się podejrzewa, bada się czy to instalację elektryczną, hydrauliczną, czy też urządzenia elektroniczne – zaznaczył. Jeśli wiadomo, że samolot w chwili wypadku miał wypuszczone podwozie, klapy, to można założyć, że te instalacje działały poprawnie, a zatem badanie tych elementów raczej nie będzie miało większego znaczenia w wyjaśnieniu przyczyn katastrofy. W ten sposób eksperci drogą eliminacji, na podstawie wiarygodnych danych o stanie samolotu tuż przed upadkiem, wykluczają z badań te elementy, których analiza nie jest konieczna. Pod uwagę bierze się jednak wszystkie istotne elementy samolotu, także te, w których przed wypadkiem stwierdzone były defekty i były one usuwane lub nie. – Na ogół komisja nie bada też wszystkich urządzeń pokładowych. Najczęściej badane są prędkościomierze i wysokościomierze. Zawsze wykonuje się za to badania paliwa i płynów eksploatacyjnych. W przypadku Tu-154M na pewno zbadałbym wysokościomierze, ale one zapewne były już badane przez Rosjan i nie wiadomo, w jakim obecnie są stanie – ocenił Goliński. Jego zdaniem, z zebranych na płycie lotniska Siewiernyj części samolotu po tak długim czasie składowania trudno będzie o jednoznaczne wyniki dotyczące obecności np. materiałów wybuchowych na pokładzie. Ponadto niektóre elementy interesujące polskich ekspertów mogły zostać z wraku usunięte, chociażby na potrzeby rosyjskich badań. Do tego wiadomo, że wrak – rzekomo na potrzeby transportu – był cięty, a to dodatkowo utrudni prowadzenie analiz w Polsce. – Być może prokuratura będzie miała uwagi do rosyjskich badań i zleci własne ekspertyzy. Widzieliśmy, że wrak był cięty, niszczony, a przy tym nie mamy pewności, że eksperci MAK pozwolili na tego rodzaju czynności. Na każde cięcie wraku powinno być zezwolenie komisji. Cięto przewody hydrauliczne, a może należało wcześniej zbadać całą instalację? Na miejscu polskiego akredytowanego na każdą czynność przy tym wraku żądałbym protokołu stwierdzającego, że komisja uważa, iż dany element nie będzie potrzebny w dalszych badaniach i zezwala na cięcie czy to przewodów hydraulicznych, czy to kadłuba, czy zgadza się na wybijanie szyb w celu założenia lin dźwigowych – dodał.
W ocenie mec. Bartosza Kownackiego, pełnomocnika kilku rodzin poszkodowanych w wyniku katastrofy Tu-154M, jeśli faktycznie doczekamy się powrotu wraku samolotu do Polski, to badania należałoby zacząć od ustalenia, jakie jego części otrzymaliśmy, a których fragmentów brakuje. – Kolejne analizy powinny odpowiadać na pytanie, czy samolot rozpadł się w opisywany dotąd sposób w efekcie zderzenia z drzewami i czy uszkodzenia samolotu potwierdzają tę wersję. W końcu należałoby dokonać analizy sprawności wszelkich urządzeń pokładowych, w tym kokpitu, silników, wysokościomierzy – kwituje mecenas.

Marcin Austyn

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110713&typ=po&id=po17.txt

13 LIPCA 2011


Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 2

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters