Prokuratura: Pobicie było, ale sprawców wykryć nie można

Publikacja w serwisie: 18 July 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Tego chłopaka nie można było wyciągnąć z symulatora » Gazeta Wyborcza: Prokuratura nie znalazła osób, które można obarczyć odpowiedzialnością za przygotowanie wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w kwietniu 2010 roku » Warzecha: Jeśli polskie uwagi są fundamentalne, to raport można wyrzucić » Nie można w Polsce przeprowadzić wyborów parlamentarnych “w cieniu rosyjskiego kłamstwa smoleńskiego” » “Jeśli naród pogodzi się z tym, że można zabijać mu prezydenta, to nie ma co mówić o własnym państwie, to już jest koniec.” » Nie można poważnie rozpatrzyć hipotezy zamachu, z góry zakładając bezsensowność zamachu » Co było a nie jest… » To było wzorcowe lądowanie » Kłótni nie było – na pewno » Jak to z krzyżem było? [kalendarium] » “Nie było presji, by piloci lądowali” » W samolocie nie było wybuchu ani pożaru » Mistyfikacja MAK: Generała nie było w kokpicie » Katastrofa pod Smoleńskiem. To nie było lądowanie. Cz.6. » 19 telefonów było aktywnych na pokładzie Tu-154 » 10 kwietnia nie było drugiego Katynia » Oficer BOR: Nie ma pewności, że lotnisko było bezpieczne » W specpułku nie było lepszego pilota na tupolewach » Gdzie był Sławomir Wiśniewski, kiedy go nie było » Radio ZET: Tuż po katastrofie samolotu słychać było strzały » 10 kwietnia na lotnisku w Smoleńsku było dwóch KIEROWCÓW BOR-u » Jakie było wyposażenie elektroniczne maszyny prezydenkiej ? » Na pogrzebie pilota Tu-154 nie było nikogo z rządu Tuska » Przy starcie z Okęcia nie było problemów z pogodą » Mec. Kownacki: Gen. Błasika nie było w momencie katastrofy w kokpicie Tu-154 » Największym błędem polskiego rządu było oddanie śledztwa MAK » Czy przejęcie władzy przez Bronisława Komorowskiego było nielegalne? » Polacy potwierdzają: Nie było ingerencji w zapis czarnych skrzynek Tu-154 » Były ostrzeżenia ze strony rosyjskiej – Lotnisko w Smoleńsku było „zaniedbane” » “Nie było w dziejach państwa polskiego takiego zaprzaństwa” – PO czuje się obrażone » Wstrząsająca “relacja” strażaka z katastrofy Tu-154M – od razu było jasne, że nikt nie przeżył. » Jarosław Kaczyński: Rozmawiałem z bratem 15 minut przed katastrofą. Nie było najmniejszych oznak niepokoju » Węgry: Na uroczystości odsłonięcia pomnika ofiar katastrofy pod Smoleńskiem nie było przedstawiciela ambasady, bo konsul wolała być na… wyścigach Formuły 1 » Prokuratura nie ufa adwokatom ?! » Prokuratura Polska czy Kolonialna? » Prokuratura nie wie, co zleciła Rosjanom » Prokuratura przesłucha Kaczyńskiego » Prokuratura przesłuchuje rodziny » Prokuratura zbyt bierna » Prokuratura dopasuje się do wersji MAK? » Prokuratura nie sprawdziła, czy doszło do wybuchu? » Prokuratura: Nie rezygnujemy z przesłuchań kontrolerów » Prokuratura ustala plan z Kremlem » Prokuratura zamiata sprawę pod dywan » Prokuratura: Tu-154M był prawidłowo wyważony » Prokuratura powoła zespół biegłych » PROKURATURA ZAKNEBLUJE DZIENNIKARZY WS. SMOLEŃSKA? » Prokuratura: 4 wersje przyczyn katastrofy » Prokuratura zajęła się Janickim. Wreszcie! » Prokuratura wojskowa: Nie wykluczyliśmy zamachu » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Antoni Klusik, działacz Opolskiego Stowarzyszenia Pamięci Narodowej, zapowiada złożenie zażalenia w związku z umorzeniem śledztwa w sprawie śmierci jego brata Jana Klusika i wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, gdzie modlący się pod krzyżem ustawionym przed Pałacem Prezydenckim stali się ofiarą napaści nieznanych osobników. Zamierza również zapoznać się z materiałami zebranymi w toku postępowania, zwłaszcza z dokumentacją fotograficzną.

- Jeszcze nie zapoznałem się z materiałami dotyczącymi śledztwa w sprawie wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu. Mam nadzieję, że najpóźniej do jutra będę miał okazję do nich sięgnąć. Złożę również zażalenie do sądu na decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania w tej sprawie – informuje Antoni Klusik.
We wtorek mężczyzna otrzymał uzasadnienie umorzenia śledztwa w sprawie zgonu jego brata Jana Klusika, który został kopnięty nad ranem 15 sierpnia 2010 r., w czasie modlitewnego czuwania pod krzyżem pamięci ustawionym ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej. W związku z tym, że poszkodowany zmarł miesiąc później, prokuratura opolska wszczęła postępowanie wyjaśniające. W jego toku wykluczono bezpośredni związek tego zdarzenia z wrześniowym zgonem Klusika. Wątpliwości budzi jednak wśród rodziny zmarłego brak wykrycia sprawców napadu, którzy niejednokrotnie wykazywali agresywne zachowanie wobec modlących się ludzi. Pan Antoni w charakterze strony poszkodowanej zamierza zapoznać się z materiałami śledztwa. – Będę zabiegał o wgląd w te dokumenty – oznajmia. Zwraca jednocześnie uwagę, że w powiadomieniu, jakie otrzymał od prokuratury w sprawie umorzenia postępowania, znajdują się sformułowania, które można uznać za niestosowne w stosunku do ofiar napaści z 15 sierpnia. – Prokuratura wzięła z zeznań świadków zdarzenia to, co “było wygodne”, natomiast nie wiadomo, skąd zaczerpnięto inne informacje. Na przykład agresorów, którzy nas atakowali, nazywa się “przechodniami”. Tego typu sformułowania pojawiają się w uzasadnieniu. A przecież przez cały czas były to te same osoby, wielokrotnie nas atakujące. To żałosne, nietrafione sformułowanie – zaznacza Klusik. Chce też zweryfikować, jak wyglądają owe “nierozpoznawalne postacie”. – Prokuratura sama w końcu przyznała, że doszło do pobicia, ale cały problem ma polegać na tym, iż nie wiadomo, kto to zrobił. W uzasadnieniu jest napisane, że o godz. 5.01 był “nacisk grup na siebie”. Domyślnie można by wywnioskować, że my również byliśmy agresorami – ocenia Klusik.
Uzasadnienie, jakie otrzymał, jest dosyć obszerne, ma kilkanaście stron, a mimo to nie rozstrzyga kwestii sprawstwa napadu na modlących się na Krakowskim Przedmieściu. – Trudo uwierzyć, że nie było widać tego zajścia na kamerach monitoringu i nie można było rozpoznać, kto kopnął – jak napisano w uzasadnieniu – twierdzi. Jako że termin złożenia zażalenia mija we wtorek, Klusik nadmieni w nim, iż zostanie ono uzupełnione, kiedy zapozna się z zebranym w toku postępowania materiałem.
Prawnicy wskazują, że w przypadku pozytywnego rozpatrzenia skargi na umorzenie postępowania sąd może nakazać dodatkowe czynności procesowe. – Zażalenie może złożyć strona poszkodowana. Sąd skontroluje postanowienie, a następnie wyda orzeczenie. Może w nim stwierdzić, iż uchyla to postanowienie i zwraca sprawę prokuraturze z ewentualnymi pewnymi wskazaniami. Jednak w polskiej praktyce sądowej bardzo rzadko sąd wskazuje, jakie czynności procesowe powinno się jeszcze przeprowadzić – podkreśla mec. Piotr Kwiecień. Według niego, drugą możliwością jest utrzymanie w mocy postanowienia prokuratury, co oznacza, że sprawa zostanie umorzona.

Jacek Dytkowski

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110718&typ=po&id=po07.txt

18 lipca 2011

Oceń artykuł:

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters