Oskarżać pilotów i nie pytać o raport

Publikacja w serwisie: 23 July 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Czasami lepiej nie pytać… » Sejm nie może nie pytać o Smoleńsk » Polscy śledczy w poniedziałek mają rozpocząć przesłuchania kontrolerów ze Smoleńska. O co pytać? » Klich obwinia pilotów » Kobiecy głos w kabinie pilotów » W aktach nie czytałam o naciskach na pilotów » Lustracja pilotów TU-154M. IPN ujawnia szczegóły » Dziewięciu pilotów 36. specpułku złożyło wymówienia » Piątka pilotów odejdzie z 36. Pułku Specjalnego » Gratis za teorię winy polskich pilotów » Moskwa wdeptała polskich pilotów w błoto » Siły Powietrzne obiecują zmiany w szkoleniu pilotów » Pożegnanie z koncepcją zmylenia pilotów przez “jar” » “La Stampa”: Polska przyznaje, że to była wina polskich pilotów » Klich: była koncepcja, żeby pokazać winę pilotów » Żandarmeria Wojskowa zabezpieczyła dokumentację lotniczą byłych pilotów specpułku » Czy wąwóz przed lotniskiem w Smoleńsku zmylił pilotów prezydenckiego samolotu? » Może dowiemy się wreszcie, kto odpowiada za umieszczenie tych wszystkich osób w jednym samolocie?! Czy zaczniemy pytać w końcu rząd, jak do tego doszło? » Michał Fiszer: Błąd pilotów nie jest przesądzony, mogli nie mieć wpływu na tor lotu » Krakowscy eksperci kończą pracę nad opinią fonoskopijną na temat rejestratora głosu z kabiny pilotów samolotu Tu-154M » Dziurawy raport MAK » Raport co kwartał » Politycy komentują raport MAK » Raport dr. inż. Grzegorza Szuladzińskiego » RAPORT ROSYJSKICH PSYCHIATRÓW » A co dziś wstrzymuje raport? » Protokół opóźni raport? » Raport MAK za zamkniętymi drzwiami » Ostateczny raport MAK już w środę » Raport MAK nie wiąże Polski » Katastrofa Tu-154M – raport wstępny » Raport MAK nie mówi nic o kontrolerach lotu » Piloci wściekli na rosyjski raport » Raport Zespołu Ekspertów Niezależnych (ZEN) » Alicja Zając – Raport MAK nas rozczarował » Raport MAK: bezpośrednie przyczyny katastrofy » Bronisław Wildstein, Lekceważący raport MAK » Raport MAK nie spełnia wymogów konwencji chicagowskiej » RAPORT MACIEREWICZA o działaniach żołnierzy i pracowników WSI … » JAROSŁAW KACZYŃSKI: RAPORT MAK TO KPINA Z POLSKI » Polski raport inny, czyli jaki? » USA: polska odpowiedź na raport MAK-u przeszła bez echa » Raport MAK powstał wbrew międzynarodowym przepisom » “Kommiersant”: Polski raport surowszy niż rosyjski » Raport Millera to była świadoma manipulacja » Komisja Millera redaguje raport ws. katastrofy » Tusk: “Liczę, że raport Millera uda się zaprezentować w czerwcu” » Ukraińscy eksperci uważają, że raport MAK jest tendencyjny » “Raport MAK-u nie jest dla nas wiążący, nie musimy się od niego odwoływać” » Jutro poznamy odpowiedź MAK-u na raport komisji Millera » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Z Witoldem Waszczykowskim, dyplomatą, byłym wiceministrem spraw zagranicznych, rozmawia Marcin Austyn

Szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski ujawnił, że w rozmowach z zagranicznymi partnerami dzieli się prywatną opinią na temat katastrofy smoleńskiej. Jego konkluzja jest jednoznaczna – zawinili piloci. Czy takie zachowanie przystoi wytrawnemu dyplomacie, za jakiego chce uchodzić Sikorski?
- Niestety, minister Sikorski narzuca nam taką opinię na temat katastrofy samolotu Tu-154M już od półtora roku. Czyni to wbrew śledztwu, które jest prowadzone. Jestem w stanie zrozumieć, że tego typu opinię można było nieopatrznie wygłosić w emocjach w pierwszych dniach po katastrofie. Kiedy jednak znamy już wiele ustaleń wstępnych strony polskiej, znamy ustalenia Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK), które mimo stronniczości rosyjskiego raportu po części zawierają wiarygodne ustalenia na temat katastrofy, tego rodzaju oceny nie powinny mieć miejsca.
To są opinie członka rządu. Z tytułu zasiadania w Radzie Ministrów Radosław Sikorski powinien zdawać sobie sprawę, jak wygląda status badania wypadku lotniczego czy też śledztwa, i na pewno ma też na ten temat jakieś informacje. Proszę również pamiętać, że był on ministrem obrony narodowej i wie, jak funkcjonuje armia, jednostki obsługujące specpułk oraz sam 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego. Stąd też zadziwiająca jest sytuacja, w której minister Sikorski kontynuuje złą praktykę wypowiadania się na temat katastrofy smoleńskiej.

Tego typu wypowiedzi budują – także na forum międzynarodowym – fałszywy obraz dotyczący katastrofy i umacniają tezy postawione w raporcie MAK o wyłącznej odpowiedzialności strony polskiej za katastrofę…
- Oczywiście. Taka postawa jest także wbrew stanowisku premiera, który przecież ostatnio dość brutalnie upomniał wicepremiera Waldemara Pawlaka, gdy ten publicznie tylko zapytał o termin publikacji raportu. Wicepremier Pawlak nie snuł żadnych scenariuszy, ale otwarcie pytał, dlaczego tak długo trwa tłumaczenie raportu i kiedy go poznamy. Jako członek rządu i koalicjant ma prawo stawiać takie pytania, skoro nie jest informowany w tym zakresie przez szefa rządu. Tymczasem w tym samym dniu inny członek rządu kategorycznie stawia tezę na temat przyczyn katastrofy, którą zresztą sukcesywnie podtrzymuje od kwietnia 2010 roku. Mało powiedzieć, że jest to sytuacja niezręczna… A swoją drogą, to ciekaw jestem, jak premier Donald Tusk zareagował na taką działalność pana Sikorskiego.

Analiza dokumentacji zapewne wskaże na zaniedbania chociażby w resorcie obrony. W tej strategii może chodzić o rozmycie odpowiedzialności za katastrofę?
- Niewykluczone. Szczególnie że z informacji, które do mnie docierają, wynika, iż opóźnienia w publikacji raportu Millera nie są związane ze żmudnymi tłumaczeniami tego dokumentu, ale toczy się ostra dyskusja nad sposobem jego opublikowania. W Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego są zaangażowani w dużej mierze znakomici fachowcy, którzy prowadzą śledztwo de facto przeciwko wojsku. Wiele ustaleń negatywnych komisji dotyczy właśnie sfery wojskowej. O ile wiem, zarówno “wojsko”, jak i minister Bogdan Klich, szef resortu obrony, nie zgadzają się na taki scenariusz i czynione są próby obrony. Słyszałem, iż pojawiają się nawet opinie, że jeśli odpowiedzialność zostanie złożona wyłącznie na barki ministra Klicha, to on sam na dno nie pójdzie. Także wojskowi uważają, że odpowiedzialność za katastrofę nie zamyka się w szeregach armii i MON. Stąd trwa ostra dyskusja o tym, jak ten raport pokazać. Skoro w tym czasie minister Sikorski publicznie głosi taki, a nie inny scenariusz, to może odgrywa tu jakąś rolę?

Minister spraw zagranicznych posługuje się tezami wypływającymi wprost z raportu Tatiany Anodiny, który przecież został skrytykowany przez stronę polską za stronniczość. Sikorski nie mówi nic o roli rosyjskich kontrolerów. Czyje więc stanowisko reprezentuje?
- Słuszna uwaga. Osobiście wielokrotnie powtarzałem, że szefem dyplomacji powinien być człowiek nieuwikłany w rozgrywki wewnętrzne, który ma charakter koncyliacyjny, skupia się na łagodzeniu sporów wewnętrznych i zabiega o konsensus wobec swojej polityki zagranicznej. My jednak mamy ministra, który działa zupełnie odwrotnie. Znamy przecież całą paletę inwektyw, którymi pan Sikorski obrzuca swoich przeciwników politycznych. To on dzieli Polskę na optymistów i ponuraków, zamiast więcej zajmować się polityką zagraniczną. Mało kto zauważył, że minister Sikorski poniósł w ostatnich dniach spektakularną klęskę na posiedzeniu rady ministrów ds. polityki zagranicznej UE, gdzie kilka państw, a głównie Wielka Brytania, odrzuciło firmowaną m.in. przez niego konkluzję w sprawie stworzenia stałego dowództwa operacyjnego UE. Być może wypowiedzi na temat Smoleńska nie są i w tym kontekście przypadkowe, a może mają przykryć inne przykre sprawy, jak choćby to, że trzeba zwalniać ludzi w resorcie spraw zagranicznych?
Naprawdę trudno zrozumieć, w jakim celu minister wchodzi w publiczną dyskusję na temat raportu w sprawie katastrofy smoleńskiej, zwłaszcza że dokument ten ma być przecież lada chwila publikowany. O tym minister powinien wiedzieć ze źródeł rządowych. Ponadto szef polskiej dyplomacji naprawdę ma co robić. Ma przecież prowadzić trwającą już polską prezydencję w UE, słyszymy też o jego udziale w radzie programowej Platformy Obywatelskiej, a zatem jego uwagę zapewne zajmą też zbliżające się wybory parlamentarne.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110722&typ=po&id=po25.txt

22 lipca 2011

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 2

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters