Rzeczywistość demaskuje błędy popełnione przez ekipę Donalda Tuska w pierwszych dniach po katastrofie smoleńskiej.

Publikacja w serwisie: 26 July 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Będą zawiadomienia o podejrzeniu niedopełnienia obowiązków przez premiera Donalda Tuska oraz ministrów » List otwarty do Premiera RP Donalda Tuska » Będzie doniesienie o przestępstwie na Donalda Tuska » LIST OTWARTY – Do Prezesa Rady Ministrów RP Donalda Tuska » Ministrowie rządu Donalda Tuska nie dopełnili swoich obowiązków » Tłumaczenie filmu z pierwszych minut po katastrofie samolotu prezydenckiego » Przez rok i dwa miesiące rząd Tuska ukrywał zapis skrzynki ATM » Amerykanie wysłaliby własną ekipę ratunkową » Tusk “nie powinien brać własnej propagandy za rzeczywistość. Po raporcie MAK w głębi duszy i tak jest pewnie rusofobem” » Wypływają kolejne dowody udziału Tuska w Zbrodni Smoleńskiej » Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej oburzone skandalicznymi słowami Grasia i Tuska » Prokuratura wojskowa zleci audyt dokumentacji medycznej ofiar katastrofy smoleńskiej przekazanej przez stronę rosyjską » Spotkanie poświęcone katastrofie smoleńskiej w Monachium » Po katastrofie smoleńskiej wciąż nie odnaleziono 19 monet NBP » Powstaje pierwszy film fabularny o katastrofie smoleńskiej » Zmiany w Siłach Powietrznych, które nastąpiły po katastrofie smoleńskiej » Skandal podczas otwarcia wystawy o katastrofie smoleńskiej w Brukseli » Błędy matematyczne w stenogramie cd. » Premier przyznał, że rząd nie opracował agendy działań po katastrofie smoleńskiej, bo był weekend » Błędy w raporcie MAK należy zgłosić w ICAO » Rosjanie nawet błędy popełniają w dobrej intencji » “Błędy w identyfikacji ofiar zweryfikowane jeszcze przed pogrzebami” » Zerwane dystynkcje – Niektóre mundury wojskowych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej, wróciły do Polski z oderwanymi dystynkcjami » Małgorzata Wassermann ma „stuprocentową pewność”, że sekcja zwłok jej ojca, który zginął w katastrofie smoleńskiej, została sfałszowana – pisze “Newsweek” » Tu-204 runął przez GPS? » Odpowiedzi przez kalkę » RZĄD KŁAMAŁ PRZEZ 9 MIESIĘCY » Gdzie był Tupolew przez 30 minut? » PROKURATURA ZAJMIE SIĘ NISZCZENIEM TU-154 PRZEZ ROSJAN » Naruszenia etyki dziennikarskiej przez TVN24 » Rekonstrukcja lotu wykonana przez MAK [film] » Zdjęcie opublikowane przez serwis k2k news to .. » STRACH TUSKA » Pożegnanie z koncepcją zmylenia pilotów przez “jar” » Precyzyjne Naprowadzanie – Płk Latkowskiego przez Monikę Olejnik » Umorzone śledztwo ws. odsłuchania nagrań z Tu-154 przez Kwiatkowskiego » “Misja specjalna” i Wildstein znikają z TVP. Przez oglądalność » Empatia Premiera Tuska » Skandaliczne słowa Tuska » 4 KŁAMSTWA SMOLEŃSKIE TUSKA » Haniebne sugestie Tuska » To nie Białoruś, to Polska Tuska » Czy przejęcie władzy przez Bronisława Komorowskiego było nielegalne? » Andrzej Melak “Przemówienie premiera to obrona przez atak” » Pancerna limuzyna tylko dla Tuska » W raporcie MAK kapitulanctwo Tuska wyjdzie na jaw » Jest wniosek o przesłuchanie Tuska » Zeznania Tuska sprzeczne z faktami » Zeznania Arabskiego. Podwójna gra ekipy Tuska » Treść listu gen. Petelickiego do premiera Tuska » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego przygotowała dwa dokumenty w sprawie przyczyn i okoliczności katastrofy rządowego Tu-154M. Poza raportem końcowym opracowanym zgodnie z załącznikiem 13 konwencji chicagowskiej sporządzony został – według zasad Instrukcji Bezpieczeństwa Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP – protokół wojskowy. Treść obu dokumentów ma być tożsama, różnią się układem.

- Nazwiska osób odpowiedzialnych za katastrofę smoleńską mogą znaleźć się w protokole wojskowym, przygotowywanym przez komisję wojskową – ogłosił wczoraj rano w rozmowie radiowej płk Edmund Klich, były przewodniczący KBWLLP i przedstawiciel Polski akredytowany przy rosyjskim Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym.
- O ile wiem, to komisja przygotowuje dwa sprawozdania: raport końcowy, pisany zgodnie z załącznikiem 13, i protokół według formatu wojskowego, który wydaje zawsze komisja wojskowa, jak w przypadku CASY. Nie wiem, kto to będzie czytał, minister [obrony narodowej - red.] czy premier. Ale mają być dwa sprawozdania z tego badania. To jest przecież komisja lotnictwa państwowego, więc obowiązują standardy wojskowe. W raporcie ministra Millera nie będzie nazwisk, bo taka jest zasada. Natomiast w protokole wojskowym być może będą, ale tego nie wiem, to kwestia decyzji – stwierdza w rozmowie z “Naszym Dziennikiem” Klich. Jak zaznacza, protokół wojskowy może zostać odtajniony przez ministra obrony Bogdana Klicha. – Tylko nie wiem, czy on także będzie opublikowany w tym tygodniu, czy może później – zaznacza.
Klich nie wyklucza, że w protokole wojskowym mogłaby zostać poruszona kwestia odpowiedzialności za katastrofę smoleńską. W rzeczywistości zgodnie z metodyką pisania tego typu dokumentów podejmowana jest próba rekonstrukcji działań osób uczestniczących w zdarzeniu lotniczym, bez wartościowania, jakim posługuje się Edmund Klich. – To jest kwestia, jak się pisze ten raport. Kiedyś pisało się bardzo szczegółowo: odpowiedzialny – konkretna osoba, czyli dowódca taki i taki. Bez nazwisk, ale wiedziało się, kto jest tym dowódcą określonej organizacji. Teraz się od tego odstępuje, ale trudno przewidzieć, jaki wariant przyjmie komisja – zastanawia się Klich.

ABW czeka na Klicha
- Nie mogę przed publikacją dokumentu mówić, co się w nim znajduje. Jeśli pan Klich coś wie na ten temat, to najlepiej niech się zgłosi do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, to oni go zapytają, skąd to wie – komentuje dr inż. Stanisław Żurkowski, przewodniczący podkomisji technicznej KBWLLP, w rozmowie z “Naszym Dziennikiem”. Jak zaznacza, komisja wojskowa pracuje na podstawie przepisów wojskowych, które przewidują zakończenie pracy KBWLLP przez opracowanie protokołu wraz z jego załącznikami. – I taki dokument jest oczywiście przygotowywany, bo tego wymagają przepisy – stwierdza Żurkowski.
Jak podkreśla, protokół sporządzany według wymogów wojskowych “nieco różni się” od raportu końcowego sporządzanego według wymogów cywilnych – chodzi o układ dokumentu, który jest nieco inny. Treść jest ta sama. – Bo fakty są te same, ustalenia są te same. Inny jest podział na poszczególne rozdziały, chodzi o podział treści między poszczególnymi rozdziałami. To się różni – ocenia Żurkowski. Przewodniczący podkomisji technicznej nie ujawnia treści obu sprawozdań.
Jak wyjaśnia płk Mirosław Grochowski, wiceszef KBWLLP, opracowanie dokumentu sporządzanego według procedur wojskowych wyznacza Instrukcja Bezpieczeństwa Lotów Lotnictwa Sił Zbrojnych RP, która określa jego wzór. Grochowski nie ujawnia żadnych szczegółów. Jak informuje Dowództwo Sił Powietrznych, autorem tego dokumentu jest Inspektorat MON ds. Bezpieczeństwa Lotów, a ten podlega bezpośrednio Sztabowi Generalnemu WP.
Stanisław Żurkowski zaznacza natomiast, że układ sprawozdania będzie prawdopodobnie analogiczny do raportu z katastrofy wojskowej CASY, do której doszło 23 stycznia 2008 roku.
Samolot ten rozbił się przy podchodzeniu do lądowania na lotnisku wojskowym w Mirosławcu. Zginęło wtedy 20 osób – 16 wysokich rangą oficerów Sił Powietrznych i czterech członków załogi. Przyczyny katastrofy badała Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Raport w tej sprawie opublikowano pod koniec marca 2008 roku. Jest to dokument jawny zamieszczony na stronie internetowej Ministerstwa Obrony Narodowej. Wynika z niego, że do wypadku doszło na skutek zbiegu kilku czynników – fatalnej pogody, błędów załogi oraz błędów obsługi lotniska. Protokół z prac komisji wymienia m.in. nazwiska i funkcje załogi, jej kwalifikacje, przyczyny wypadku, opis miejsca katastrofy, statku powietrznego i – bardzo enigmatycznie – obrażenia ciał, które kwalifikuje się tu jako lekkie, średnie i ciężkie (szczegółowy opis obrażeń i dokumentacja sądowo-medyczna znajdują się w specjalnym utajnionym załączniku). We wnioskach komisji odnoszących się do błędów załogi nie przytacza się natomiast żadnych nazwisk, komisja podaje tylko funkcje jej członków, jak dowódca załogi czy drugi pilot. Nazwiska nie padają też w zaleceniach m.in. odnośnie do szkoleń pilotów – mowa jest tu tylko o wskazaniach dotyczących dowódcy Sił Powietrznych, szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych czy też szefa Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia i szefa Inspektoratu MON ds. Bezpieczeństwa Lotów.
- To wystarczy. Jeśli zna się funkcje, można je kojarzyć z nazwiskiem. Poza tym z punktu widzenia badania wypadku lotniczego nas nie interesuje, czy był to X, czy Y. Nas interesuje, czy osoba będąca na danym stanowisku decyzyjnym podjęła taką decyzję, a nie inną – wskazuje Żurkowski. – Nas nie interesuje wina, nas interesuje, jak do tego doszło – dodaje.
Do protokołu KBWLLP w sprawie CASY dołączono 11 załączników, również o charakterze jawnym. Jak zaznacza Żurkowski, oba dokumenty KBWLLP w sprawie katastrofy smoleńskiej: sprawozdanie sporządzone według formatu wojskowego i raport sporządzony według załącznika 13, powinni podpisać wszyscy członkowie KBWLLP.
Edmund Klich podkreślił, że po raporcie Millera nie spodziewa się “wielkich sensacji”. Jak ocenił, dokument powinien odpowiedzieć precyzyjnie, jak wyglądała ostatnia faza lotu, system szkolenia załogi, dlaczego po katastrofie CASY zalecenia były nieskuteczne, a także wyjaśnić sprawę organizacji samej wizyty. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie wypowiada się na temat treści obu dokumentów KBWLLP. – Komisja do czasu publikacji nie będzie się wypowiadać – ucina Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy resortu. Równie powściągliwi są członkowie komisji Millera. – 29 lipca, tak jak pan premier powiedział, przedstawimy pełną informację. I to będzie czas, żeby zadawać nam pytania – informuje Agata Kaczyńska, sekretarz KBWLLP.

Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110726&typ=po&id=po07.txt

26 lipca 2011

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters