Raport Millera starannie pomija odpowiedzialność premiera Tuska

Publikacja w serwisie: 31 July 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi:

Zobacz także:

» "List z Polski" » Raport komisji Millera na biurku premiera, liczy 300 stron » Empatia Premiera Tuska » List otwarty do Premiera RP Donalda Tuska » Treść listu gen. Petelickiego do premiera Tuska » “TUSK ODPOWIADA ZA RAPORT MAK” – pikieta pod Kancelarią Premiera » Będą zawiadomienia o podejrzeniu niedopełnienia obowiązków przez premiera Donalda Tuska oraz ministrów » Komisja Millera redaguje raport ws. katastrofy » Raport Millera to była świadoma manipulacja » Raport Millera dopiero po 17 lipca, są problemy z tłumaczeniem » Jutro poznamy odpowiedź MAK-u na raport komisji Millera » Raport Jerzego Millera zawiera sprzeczne dane » Tusk: “Liczę, że raport Millera uda się zaprezentować w czerwcu” » Raport Millera wywołał w Polsce trzęsienie ziemi i szok » Syn członka KC Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy chwali raport Millera » Smoleńska odpowiedzialność. » Czy Tusk poniesienie odpowiedzialność?! » Tusk: “Biorę za moje decyzje pełną odpowiedzialność” » “bawił się zapałkami w domu i podpalił dom, a ponieważ nie jest dzieckiem, więc ponosi odpowiedzialność” » Bierność czyni z Tuska wspólnika Anodiny » Sowieckie kłamstwo premiera » Tajemnicza śmierć dyrektora kancelarii premiera » NIK: urzędnicy premiera utrudniali kontrolę ws. lotów VIP » To kancelaria premiera odpowiadała za bezpieczeństwo lotów VIP-owskich » Andrzej Melak “Przemówienie premiera to obrona przez atak” » Porównują stan lotniska przed wizytami prezydenta i premiera » Petycja o powołanie międzynarodowej komisji u prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu » Idąc tropem rozumowania premiera, trzeba by rozwiązać prawie wszystkie pułki w Polsce » Minęły już trzy miesiące od chwili, gdy – zgodnie z zapowiedzią premiera – posłowie powinni otrzymać odpowiedzi na swoje pytania » MAK nie daje dokumentów – Premier Donald Tusk nie widzi powodów do podejmowania interwencji u premiera Władimira Putina w sprawie śledztwa smoleńskiego » STRACH TUSKA » Skandaliczne słowa Tuska » 4 KŁAMSTWA SMOLEŃSKIE TUSKA » To nie Białoruś, to Polska Tuska » Haniebne sugestie Tuska » Gazeta Wyborcza: Prokuratura nie znalazła osób, które można obarczyć odpowiedzialnością za przygotowanie wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w kwietniu 2010 roku » Krętactwa Millera » Zeznania Tuska sprzeczne z faktami » Pancerna limuzyna tylko dla Tuska » W raporcie MAK kapitulanctwo Tuska wyjdzie na jaw » Jest wniosek o przesłuchanie Tuska » Co będzie w raporcie Millera » Sprzeczności w raporcie Millera » Fałszerstwa w raporcie Millera » MAK zadowolony z raportu Millera » RZĄD TUSKA KŁAMIE W SPRAWIE SMOLEŃSKA » Rząd Tuska ukrywa zdjęcia satelitarne? » Będzie doniesienie o przestępstwie na Donalda Tuska » Zeznania Arabskiego. Podwójna gra ekipy Tuska » Komisja Millera działała bezprawnie? » Czego nie znalazłem w raporcie Millera » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Raport Millera to jest raport sędziego nie tylko w sprawie własnej, ale i w sprawie prezesa sądu. Dlatego Jerzy Miller nie dotknął odpowiedzialności Jerzego Millera, ani tym bardziej Donalda Tuska.


1. Niech pan weźmie samochód, rozpędzi go do 280 kilometrów na godzinę i zderzy się z brzozą, to się pan przekona…  – odpowiedział minister Miller na pytanie dziennikarza, czy samolot rzeczywiście mógł stracić skrzydło i sterowność po zderzeniu z brzozą.

Wprawił mnie pan Miller tą odpowiedzią w zdumienie.

Naprawdę nie widzi różnicy między samochodem ważącym tonę, a ważącym sto ton samolotem?

2. Mimo wszystko raport Millera zawarł kilka ważnych ustaleń, które warto tu przypomnieć, zwłaszcza tym wszystkim mądralom, którzy byli przekonani, że pilotom trzęsły się ręce, bo naciskał na nich Prezydent i pijany generał.

Nic z tych rzeczy – żadnej presji na lądowanie ani nacisku nie było!

Zrozumieliście to? Żadnej presji Prezydenta ani, żadnej presji generała, żadnej presji innego pasażera – nie było!

Przeprosicie teraz pamięć Prezydenta i  pamięć Generała za wasze nikczemne supozycje i podejrzenia?


3. Raport potwierdził też tezę „białej księgi” Macierewicza, że samolot nie lądował, gdyż pilot próbował go wyprowadzić na drugi krąg.

Nie lądował – zrozumieliście to?

Miller potwierdził też inną tezę z białej księgi Macierewicza, że wieża kontrolna, w której nie szympans siedział,

tylko pułkownik Krasnokutski, naprowadzała samolot źle i wmawiała pilotom kilkakrotnie, że są na kursie i na ścieżce, choć nie byli.

Zabrakło jednak odpowiedzi na pytanie – dlaczego rosyjscy kontrolerzy tak czynili? Dlaczego okłamywali załogę, że jest na kursie i na ścieżce, choć nie była?

Dlaczego naprowadzali samolot ku katastrofie?

Na żarty im się zebrało?

4. A poza tym – cóż – przede wszystkim potwierdziło się, że jest to raport sędziego we własnej sprawie. Minister Miller sam sobie odpuścił własne zaniedbania i winy, zwłaszcza w zakresie zabezpieczenia wizyty prezydenta przez BOR.

Widzieliśmy, jak się zabezpiecza wizytę prezydenta, gdy przylatywał do Polski Obama. Amerykański BOR sprawdzał każde okno, każdy krzak, każdy komin. A naszym „borowikom” tyłków się nie chciało ruszyć i sprawdzić, czy w smoleńskim kurniku zwanym wieżą lotami jakiś rozsądny człowiek kieruje, czy być może szympans, jak sobie żartowali Rosjanie.

Ktoś powie, że Obama to prezydent mocarstwa prowadzącego wojnę.

A Polska to na wojnie nie jest?

5. Raport Millera starannie pomija odpowiedzialność premiera Tuska, jak choćby sprawa rozdzielenia wizyt i dziwną grę z Rosjanami, żeby wizytę Prezydenta sprowadzić do wymiaru prywatnej uroczystości. Nie odpowiada, dlaczego premier Tusk wybrał dla wyjaśnienia katastrofy konwencję chicagowską, przewidzianą dla lotów cywilnych, choć sam Miller uznał, że tragiczny lot był wojskowy.

Nie wyjaśnił też raport Millera, dlaczego nie wydobyte zostały od Rosjan kluczowe dowody, czyli wrak i czarne skrzynki.

Nie wyjaśnił, dlaczego Polska nie była partnerem tylko klientem w wyjaśnianiu katastrofy

Nadal nie mamy też odpowiedzi na wiele zasadniczych pytań, jak choćby takie:

- Dlaczego Rosjanie rozpowszechnili informację, że samolot podchodził do lądowania cztery razy?

- Dlaczego minister Sikorski już w pierwszej godzinie po katastrofie sugerował błąd pilotów, choć nie było o tym żadnej wiedzy?

- Skąd i dlaczego rozpowszechniane były wiadomości, że samolot rozbił się o 8,56, podczas gdy stało się to o 8,41?

- Dlaczego i jak to w ogóle było możliwe, że akcja ratunkowa rozpoczęła się dopiero w piętnaście minut

po katastrofie, choć samolot runął tuż obok lotniska?

- Dlaczego Rosjanie rozkawałkowali do reszty wrak, pozbawiając go zasadniczej wartości dowodowej?

- Jak to było z tym rzekomym przesiewaniem ziemi smoleńskiej sitem, dlaczego były te fałszywe zapewnienia pani minister Kopacz?

- Jak to było z sekcją zwłok i czy pani minister Kopacz rzeczywiście czuwała nad jej prawidłowością?


6. Raport wybrzmiał, zasadnicze wątpliwości i pytania pozostały  bez wyjaśnienia.

Czy to rozczarowanie? Odpowiem szczerze – nie.

Biorąc po uwagę, że był to nie tylko raport sędziego w sprawie własnej, ale i w sprawie odpowiedzialności prezesa sądu, trudno było oczekiwać, że sędzia Miller poruszy własną odpowiedzialność i odpowiedzialność premiera Tuska.

Mam nadzieję, że to wyjaśni Najwyższa Izba Kontroli, prowadząca kontrolę na mój wniosek, choć Platforma Obywatelska usilnie stara się jej kontrolę spacyfikować.


7. Jednak trzy kwestie niech się staną jasne raz na zawsze.

Nie było presji na pilotów.

Nie było lądowania, tylko próba odejścia na drugi krąg.

Rosyjscy kontrolerzy naprowadzali samolot fałszywie.

http://januszwojciechowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1599&Itemid=42

30 lipca 2011

Oceń artykuł:

tagi:

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters