Idąc tropem rozumowania premiera, trzeba by rozwiązać prawie wszystkie pułki w Polsce
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
Zobacz także:
» "List z Polski" » Odczytano prawie wszystkie słowa z czarnych skrzynek tupolewa » Nikt nie wie CZY i KIEDY “Prawie 200 osób pojedzie do Smoleńska po wrak tupolewa” » “KATYŃ 2010″: PRZEKAZAĆ WRAK SAMOLOTU POLSCE » List otwarty do Premiera RP Donalda Tuska » TRZEBA PONOWNIE PRZESZUKAĆ MIEJSCE KATASTROFY » Trzeba skopiować nagrania z czarnych skrzynek » “TUSK ODPOWIADA ZA RAPORT MAK” – pikieta pod Kancelarią Premiera » Andrzej Melak “Przemówienie premiera to obrona przez atak” » ROSJANIE PRZEKAZALI NAM “WSZYSTKIE” MATERIAŁY » Pracy wystarczyłoby na kilka lat, a teren trzeba zabezpieczyć przed deszczem » Zidentyfikowano wszystkie ofiary katastrofy w Smoleńsku » Zidentyfikowano wszystkie ofiary katastrofy; wrócą w piątek » Morozow: “Proszę czytać raport MAK. Tam są odpowiedzi na wszystkie pytania” » Polski rejestrator szybkiego dostępu zarejestrował wszystkie dane? » Aleksiej Sazonow – Rosja odpowie na wszystkie pytania Polski dotyczące raportu MAK » MAK nie daje dokumentów – Premier Donald Tusk nie widzi powodów do podejmowania interwencji u premiera Władimira Putina w sprawie śledztwa smoleńskiego » Kolejne protokoły przekazane Polsce » Wyremontowany Tu-154M przekazany Polsce » Czy w Polsce obowiązuje prawo rosyjskie? » Debata “O ograniczaniu wolności słowa w Polsce” » Empatia Premiera Tuska » Materiały z sekcji ofiar katastrofy smoleńskiej są już w Polsce » Prof. Wieczorkiewicz: Rosja ma potężną partię w Polsce » Podpisano memorandum ws. przekazania Polsce zapisów z czarnych skrzynek » Petycja do OBWE o szczególny nadzór nad wyborami prezydenckimi w Polsce » MAK przekaże Polsce dokumenty smoleńskie – 251 dokumentów, w sumie 10 tys. stron » Raport Millera wywołał w Polsce trzęsienie ziemi i szok » Tajemnicza śmierć dyrektora kancelarii premiera » NIK: urzędnicy premiera utrudniali kontrolę ws. lotów VIP » Treść listu gen. Petelickiego do premiera Tuska » To kancelaria premiera odpowiadała za bezpieczeństwo lotów VIP-owskich » Nie można w Polsce przeprowadzić wyborów parlamentarnych “w cieniu rosyjskiego kłamstwa smoleńskiego” » Barack Obama grał w golfa, gdy w Polsce chowano Marię i Lecha Kaczyńskich » Raport komisji Millera na biurku premiera, liczy 300 stron » Raport Millera starannie pomija odpowiedzialność premiera Tuska » Porównują stan lotniska przed wizytami prezydenta i premiera » Rosyjscy śledczy: Istniała możliwość przeprowadzenia ekspertyz medycznych w Polsce. Prokuratorzy polscy nie skorzystali » “Moskowskije Nowosti”: rządzącej obecnie w Polsce koalicji PO-PSL udało się znacząco poprawić relacje z Moskwą » Petycja o powołanie międzynarodowej komisji u prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu » Będą zawiadomienia o podejrzeniu niedopełnienia obowiązków przez premiera Donalda Tuska oraz ministrów » “Nasz Dziennik” ujawnia: Dowódca amerykańskich Sił Powietrznych w Europie gen. Roger Brady oferuje Polsce pomoc w śledztwie smoleńskim » Minęły już trzy miesiące od chwili, gdy – zgodnie z zapowiedzią premiera – posłowie powinni otrzymać odpowiedzi na swoje pytania » W POLSCE SKANDAL ZA SKANDALEM A DYMISJI BRAK…CZYLI HONORU BRAK » Odpowiedź kancelarii premiera na apel Ruchu 10 kwietnia ws. powołania międzynarodowej komisji technicznej badającej przyczyny katastrofy w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 » DEWASTACJA TRWA – 36. pułk specjalny został zlikwidowany » Premier: Loty VIP-ów wyłącznie w formule cywilnej » 10 kwietnia: średni stopień zagrożenia » Tusk powinien odejść z polskiej sceny politycznej – uważa lider PiS » Likwidacja 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego to decyzja polityczna, obliczona na efekt wyborczy » Tusk zaorał specpułk » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEKZ dr. Grzegorzem Kwaśniakiem, oficerem rezerwy, byłym pracownikiem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, ekspertem w dziedzinie strategicznego zarządzania bezpieczeństwem narodowym, rozmawia Mariusz Kamieniecki
Zaskoczyła Pana decyzja o rozformowaniu 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego?
- Zarówno w wymiarze organizacyjnym, jak i kadrowym to decyzja zaskakująca i mam wrażenie, że nieprzemyślana. Jestem tym zaskoczony podobnie jak większość Polaków czy żołnierzy, a może przede wszystkim żołnierzy. 36. specpułk był bowiem jednym z najlepszych pułków w Polsce. Z pewnością pewne udoskonalenia przydałyby się, podobnie jak we wszystkich tego typu organizacjach, ale likwidacja tego pułku jest działaniem niepotrzebnym, na wyrost, które nosi znamiona polityczne ze strony zarówno rządu, jak i nowego ministra obrony Tomasza Siemoniaka.
Dodajmy, szefa MON, który nigdy wcześniej nawet nie otarł się o wojsko.
- Podejrzewam, że minister Siemoniak nie ma w ogóle pojęcia o wojsku, a tak jak szef każdej instytucji powinien mieć przynajmniej ogólne wyobrażenie na temat funkcjonowania i elementarnej specyfiki instytucji, którą ma kierować. Pan minister niestety nie ma. Moim zdaniem, problem jest jednak jeszcze szerszy. Szef MON powinien zajmować się nie tylko Siłami Zbrojnymi, ale obroną narodową i systemem obronnym, natomiast podejrzewam, że pan Siemoniak nie ma o tym zielonego pojęcia.
Kto w takim razie podjął decyzję o rozformowaniu specpułku?
- Nie ma wątpliwości, że premier Tusk. Natomiast minister Siemoniak został wyznaczony do wykonania tego jednego, typowo politycznego zadania, które polega na tym, żeby zdjąć z rządu i samego Donalda Tuska odpowiedzialność za katastrofę smoleńską i obarczyć tą odpowiedzialnością Wojsko Polskie. Oczywiście odbywa się to pod płaszczykiem pewnych zmian i w tym kontekście jest to typowe użycie wojska do rozgrywek politycznych. Należy jednak pamiętać, że jest to sprzeczne z art. 26 Konstytucji RP, który mówi jednoznacznie o apolityczności wojska.
Chce Pan powiedzieć, że nie mamy do czynienia z żadną skokową poprawą jakości w polskich Siłach Zbrojnych, jak chce to przedstawić Donald Tusk, a decyzją partyjną, która ma zamydlić oczy wyborcom?
- Jest to typowe działanie, zgodne z logiką funkcjonowania tego rządu. Oczekiwałbym, żeby gen. Mieczysław Cieniuch, szef Sztabu Generalnego, zajął w tej sprawie jednoznaczne stanowisko, a przede wszystkim, żeby stanął w obronie swoich żołnierzy, swojej armii. Potrzebne są tutaj konkretne działania, które broniłyby wojsko przed wciąganiem w rozgrywkę polityczną i obciążaniem winą za katastrofę smoleńską. Tymczasem gen. Cieniuch stoi z boku, nie odzywa się, bo tak jest wygodnie. Wydaje mi się, że jeśli tak dalej pójdzie, to w skrajnej sytuacji powinien podać się do dymisji. Tak powinien postąpić każdy honorowy żołnierz.
Sugeruje Pan, że z jednostki na Okęciu zrobiono kozła ofiarnego?
- Tak, z tych żołnierzy zrobiono ofiary. Nie mogą się bronić, bo obowiązują ich pewne zasady. Ponadto zawsze można ich postraszyć i wysłać na emeryturę. Do mediów raczej też nie pójdą się poskarżyć, chyba że uczynią to emerytowani żołnierze. W tym wypadku powinni interweniować przełożeni, bo jest to godzenie w interes narodowy, a w dłuższej perspektywie także w bezpieczeństwo Polski.
Wszędzie, także w pułku czy brygadzie, można znaleźć błędy. Są to najczęściej błędy wynikające z tego, że każda organizacja jest elementem jakiegoś większego systemu. Dowódca pułku czy brygady ma ograniczone możliwości działania chociażby pod względem finansowym czy kadrowym. Stąd błędy, jakie się pojawiają, wynikają z ułomności całego systemu. Idąc tropem rozumowania premiera Tuska, trzeba by rozwiązać prawie wszystkie pułki czy brygady w Polsce, bo jak przyjrzeć się bliżej, jest w nich znacznie gorzej niż w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Powtórzę jeszcze raz: był to jeden z najlepszych pułków, który stał się ofiarą działań politycznych. W innych pułkach jest naprawdę gorzej.
Po raporcie komisji Millera i likwidacji specpułku rząd uważa, że problem odpowiedzialności za katastrofę smoleńską został rozwiązany.
- Nic bardziej błędnego. Myślę, że na faktyczne wskazanie przyczyn katastrofy poczekamy jeszcze długo. Najbardziej tragiczne jest to, że rząd próbuje całą odpowiedzialność zrzucić na wojsko i jeżeli Sztab Generalny nie podejmie zdecydowanych działań, to najprawdopodobniej się to uda. Tym samym w odbiorze społecznym, w oczach obywateli wojsko straci cały dotychczasowy prestiż, szacunek i autorytet, który jest podstawą naszego systemu obronnego.
Polityczna pozycja premiera jest stawiana wyżej niż autorytet polskiej armii?
- Niestety tak. Tym samym poważnie jest zagrożone nasze bezpieczeństwo. Pozycja wojska wynika m.in. z zaufania. Niestety, to zaufanie jest podważane dla wyraźnych korzyści czy zysków politycznych. To typowe nieodpowiedzialne działanie, w którym nie ma mowy o myśleniu o Polsce, o interesie narodowym i polskiej racji stanu. Osobiście mnie to jednak nie dziwi, bo po tym rządzie i po premierze Tusku niczego innego nie można się spodziewać. Ostatnie cztery lata to niestety czas stracony dla Polski.
Są też inne przykłady zaniechań, np. zniesienie poboru.
- Nie chciałbym podejrzewać kogokolwiek o likwidację polskich Sił Zbrojnych. One gdzieś tam będą, ale ich siła nie będzie odpowiadała potrzebom wynikającym przede wszystkim z sytuacji geopolitycznej czy geostrategicznej. W tym znaczeniu nie będą one w stanie wywiązać się z podstawowego zadania obrony Polski i realizacji art. 26 Konstytucji RP.
Po decyzji o likwidacji pułku Polska jako jedyny kraj w Europie nie ma jednostki odpowiedzialnej za transport najważniejszych osób w państwie.
- Nie chodzi tu jednak wyłącznie o transport najważniejszych osób w państwie. Owszem, jest to ważne, ale jedno z wielu zdań, które ten pułk realizował. Chodzi tu przede wszystkim o zdolność do pewnego, awaryjnego działania naszego państwa w sytuacjach kryzysowych, np. do udzielenia pomocy polskim obywatelom, którzy utknęli w konkretnym punkcie globu. W takich sytuacjach konieczny jest awaryjny środek transportu, który w jak najszybszym czasie będzie w stanie ich ewakuować. To przykład, że rząd myśli tylko o sobie, natomiast nie myśli o innych zadaniach takiego pułku na rzecz całego państwa i wszystkich obywateli. To nie przypadek, że każdy rząd ma taki pułk do użytku. Rolą rządu, premiera, ministra obrony jest umiejętność działania nie tylko PR-owskiego, ale działania w sytuacjach kryzysowych, awaryjnych. Tym bardziej premier powinien zdawać sobie sprawę z tego, że w sytuacjach kryzysowych samolot rejsowy nie poleci i nie wyląduje na lotnisku wojskowym, i to w strefie realnego zagrożenia. Wszystko wskazuje na to, że premier Tusk, podejmując doraźne decyzje, nie myśli kategoriami państwa i dobra obywateli, ale zwraca uwagę na słupki poparcia dla siebie i swojej formacji politycznej. Takie zachowanie trudno nawet nazwać.
Minister Radosław Sikorski, chwaląc decyzję o rozwiązaniu specpułku, mówił, że śmigłowce należące do niego można np. oddać policji, a w razie potrzeby wynająć samolot od komercyjnej firmy, tak jak np. w Danii, gdzie szef MSZ wynajmuje samoloty od firmy Lego.
- W ciągu ostatnich dwóch, trzech lat minister Sikorski swoimi wypowiedziami dostatecznie się skompromitował w moich oczach, ale myślę, że także w oczach wielu Polaków. Osobiście wypowiedzi szefa MSZ nie traktuję poważnie. Świadczą one bowiem albo o złej woli ministra, albo złych intencjach, ewentualnie o kompletnie skrajnym braku kompetencji w tej sprawie. Nie ulega wątpliwości, że każde państwo powinno, a nawet musi dysponować jednostką wojskową do reagowania w sytuacjach awaryjnych na całym świecie i do udzielania pomocy politykom, ale również wszystkim potrzebującym tego obywatelom. Pozbywanie się tego typu jednostki i liczenie w tym względzie wyłącznie na usługi cywilnych przewoźników nie jest ani rozsądne, ani bezpieczne.
Jakie mogą być skutki tej politycznej szarży?
- Wszystko to zmierza do jednej wielkiej katastrofy. Jeżeli w krótkim czasie nie nastąpi jakaś zmiana, jeżeli najbliższe wybory nie spowodują przewartościowania na polskiej scenie politycznej, a do władzy nie dojdą odpowiedzialni politycy, którzy potrafią myśleć perspektywicznie, o państwie, o Narodzie w dynamicznie zmieniającym się świecie, pełnym zagrożeń, chociażby ekonomicznych i militarnych, to niechybnie czeka nas nieszczęście. Kontynuacja obecnej polityki jest zagrożeniem dla państwa, dla naszych dzieci i dla przyszłych pokoleń.
Dziękuję za rozmowę.
8 sierpnia 2011
http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110808&typ=po&id=po19.txt






Idąc dalej tym tropem
Zamiast BORowi ochronę rządu można powierzyć FSB albo przynajmniej jakieś prywatnej agencji ochrony.
F16 mogą być pilotowane przez pilotów outsourcerów z prywatnej firmy.
Jeżeli piloci z zagranicy będą tańsi ? Czemu nie.
Można również wyleasingować sprzęt bojowy np czołgi wraz z załogami.
Słowem sprywatyzować armię.
Czemu nie sprywatyzować rządu RP ? Można w drodze konkursu i przetargu zatrudnić ministrów z innych krajów ! Rząd będzie czymś na kształt rady nadzorczej połączonej z zarządem.
Emisja pieniądza ? Po co ?! można oprzeć się na innej walucie np na dolarze amerykańskim lub franku szwajcarskim – do wyboru. Zniknie problem spreadów i premier (czyli prezes zarządu) zapunktuje u wyborców.
MSWiA można przekształcić w agencję ochrony. Zamiast policji prywatna armia ochroniarzy zapewni porządek na ulicach. Płatne ryczałtowo od interwencji.
Rolę urzędów skarbowych mogą przejąć prywatne firmy windykacyjne.
Sądownictwo ? Który kraj ma zbliżony system prawny do naszego ? Może taniej wyjdzie wysyłać podsądnych za granicę
Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go.
10
0