Prokuratura ustala plan z Kremlem

Publikacja w serwisie: 10 August 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce

Zobacz także:

» "List z Polski" » Plan lotu Tu-154 101, w dniu 10.04.2010 » Plan podróży prezydenta Obamy do Krakowa dopięty na ostatni guzik » Prokuratura nie ufa adwokatom ?! » Prokuratura nie wie, co zleciła Rosjanom » Prokuratura zbyt bierna » Prokuratura przesłuchuje rodziny » Prokuratura przesłucha Kaczyńskiego » Prokuratura dopasuje się do wersji MAK? » Prokuratura Polska czy Kolonialna? » Prokuratura wojskowa ukrywa dowody » Prokuratura powoła zespół biegłych » Prokuratura: Nie rezygnujemy z przesłuchań kontrolerów » Prokuratura: brak dowodów na naciski » PROKURATURA ZAKNEBLUJE DZIENNIKARZY WS. SMOLEŃSKA? » Prokuratura: Tu-154M był prawidłowo wyważony » Prokuratura zamiata sprawę pod dywan » Prokuratura wojskowa: Nie wykluczyliśmy zamachu » Prokuratura: 4 wersje przyczyn katastrofy » Prokuratura zajęła się Janickim. Wreszcie! » Prokuratura nie sprawdziła, czy doszło do wybuchu? » Prokuratura powinna wnioskować o przesłuchanie Putina » Brytyjski wywiad bardziej zainteresowany niż prokuratura » Rozbieżności w zeznaniach, prokuratura wezwie szefa BOR? » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » PROKURATURA ZAJMIE SIĘ NISZCZENIEM TU-154 PRZEZ ROSJAN » Rosyjska prokuratura wzywa. Polacy się boją » Prokuratura: nikt nie obrażał „Bronka” i „Donalda” » Prokuratura bada okoliczności pochówku Lecha Kaczyńskiego » Prokuratura ujawniła cztery badane wersje katastrofy » Prokuratura dostała “nowe” zdjęcia z lotniska w Smoleńsku » Polska prokuratura bezradna wobec dyktatu Rosjan » Prokuratura zajmie się sprawą niszczenia wraku Tu-154M » Prokuratura: Pobicie było, ale sprawców wykryć nie można » Prokuratura przesłucha pracowników Instytutu Ekspertyz Sądowych » Prokuratura wojskowa wszczęła śledztwo ws. ujawnienia tajemnicy służbowej » Prokuratura wojskowa dostała zapisy ostatniego rejestratora tupolewa » Tusk przed prokuraturą ws. Smoleńska? Drugi wniosek mec. Hambury » Prokuratura wciąż czeka na komplet rosyjskich dokumentów sekcyjnych » Prokuratura wojskowa nadal nie ma kompletu materiałów sekcyjno-medycznych » Polska prokuratura pyta Rosjan, kto pracował przy oświetleniu lotniska » Cimoszewicz: prokuratura zachowuje się jakby chodziło o włamanie do garażu na Grochowie » Polska prokuratura nie starała się nawet zweryfikować, co naprawdę robili rosyjscy śledczy » Prokuratura wyklucza, by Tu-154M w chwili katastrofy w Smoleńsku pilotował gen. Andrzej Błasik » Prokuratura wojskowa dysponuje już analizą kart podejścia lotniska Smoleńsk Siewiernyj » Prokuratura nie potwierdza rosyjskich informacji o braku śladów ingerencji w zapis rejestratorów tupolewa » Prokuratura bardzo mocno odbiera sygnały polityczne, a ten sygnał był zupełnie jednoznaczny: nie ma być żadnych winnych.. » Małgorzata Wassermann chce, by prokuratura wyjaśniła, kto i kiedy włączył telefon jej ojca na terenie Rosji. » Prokuratura wojskowa zleci audyt dokumentacji medycznej ofiar katastrofy smoleńskiej przekazanej przez stronę rosyjską » Gazeta Wyborcza: Prokuratura nie znalazła osób, które można obarczyć odpowiedzialnością za przygotowanie wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w kwietniu 2010 roku » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Czy prokuratura wojskowa ma już opracowany plan badania wraku Tu-154M? Pod jakim kątem biegli przeprowadzą te badania i po co, skoro wykluczono hipotezę udziału w katastrofie osób trzecich?

Te pytania “Nasz Dziennik” skierował wczoraj do Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Śledczy odpowiadają, że ta kwestia znajduje się obecnie na etapie uzgodnień ze stroną rosyjską. – Mając to na uwadze, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie w tej chwili nie wypowiada się w sposób szczegółowy w tej sprawie – informuje rzecznik prasowy NPW płk Zbigniew Rzepa. Deklaracje związane z badaniem wraku tupolewa 3 sierpnia br. złożył podczas wystąpienia w Senacie naczelny prokurator wojskowy. Generał Krzysztof Parulski zapowiedział wówczas, że prokuratura zwróciła się do strony rosyjskiej o możliwość przebadania we wrześniu przez polskich ekspertów wraku samolotu spoczywającego na płycie lotniska w Smoleńsku. Strona polska chce dokonać oględzin wraku oraz urządzeń samolotowych będących w dyspozycji rosyjskiego komitetu śledczego. – Nie było to możliwe przed uzyskaniem raportu komisji Millera oraz ekspertyzy firmy ATM dotyczącej polskiej czarnej skrzynki – podkreślił naczelny prokurator wojskowy. Dlaczego czekano na te opinie? Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego wykonywała swoje czynności dotyczące badania wraku samolotu Tu-154M nr 101 na miejscu katastrofy bezpośrednio po jej zaistnieniu i ustalenia komisji w tym zakresie, które oczywiście nie są wiążące dla Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, nie są obojętne dla powołanych przez prokuraturę biegłych – odpowiadają śledczy. – Nie rozumiem takiego stanowiska prokuratury. Biorąc pod uwagę, w jakich warunkach ten wrak się znajdował, to takie dowody, które ulegają zniszczeniu, bada się jak najszybciej – mówi mec. Bartosz Kownacki. – Rozumiem, że prokuratura mogłaby czekać na raport komisji Millera, gdyby wrak tupolewa był w Polsce i był świetnie zabezpieczony. Natomiast nie w sytuacji, gdy wrak niszczeje, gdy z każdym dniem jakiś dowód może zostać bezpowrotnie utracony. Na pewno ekspertyzy z ATM wskazują, na co zwrócić uwagę, co należy sprawdzić, ale dzieje się tak w sytuacji, gdy nic nie zostało zniszczone, tymczasem, niestety, wrak tupolewa to zbiór szczątków – zaznacza pełnomocnik rodzin ofiar, m.in. żony gen. Andrzeja Błasika, dowódcy Sił Powietrznych.

Niszczejący na Siewiernym wrak Tu-154M. Fot. M. Borawski

Mecenasi chcą być obecni przy badaniu
Wniosek do premiera o dopuszczenie do wszystkich faz badania wraku złożył mec. Stefan Hambura, pełnomocnik rodzin Anny Walentynowicz i Stefana Melaka. Wystosowania takiego wniosku nie wyklucza też mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego. Decyzję uzależnia od tego, czy wniosek Hambury zostanie rozpatrzony pozytywnie. – Jeżeli wrak przyjedzie do Polski, nie wyobrażam sobie, bym takiego wniosku nie złożył. I nie widzę jakichkolwiek przesłanek, dla których pełnomocnicy do jego badania nie mogliby być dopuszczeni. Oględziny wraku to czynność procesowo-kryminalistyczna, której celem podstawowym jest naoczne zapoznanie się z badanym przedmiotem i naoczne zapoznanie się z cechami tego przedmiotu, które to czynności będą udokumentowane – tłumaczy prawnik. Jak zaznacza, prawdopodobieństwo ustalenia przyczyn katastrofy po zbadaniu wraku przeszło rok po tragedii jest niewielkie. – Biorąc pod uwagę defragmentację wraku samolotu i warunki, w jakich on przebywał – zaznacza mec. Rogalski. Jego zdaniem, badanie powinno rozpocząć się od oględzin wraku, kolejnym krokiem powinny być bardzo dokładnie przeprowadzone ekspertyzy pod kątem m.in. obecności materiałów pirotechnicznych. – Po tak dużym upływie czasu prawdopodobieństwo wykrycia tego jest bardzo małe. Z pewnością badanie to byłoby wykonane bardzo wszechstronnie, gdyby polscy prokuratorzy mieli dostęp do wraku – zaznacza Rogalski. W jego ocenie, powoływanie się prokuratury na wyniki prac Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego jest bezzasadne z uwagi na to, że dostęp polskich ekspertów do wraku samolotu był “pozorny” i przez bardzo krótki czas. – To były tylko wstępne oględziny tego wraku pod kątem analizy, czy pewne urządzenia działały prawidłowo, czy nie. Nie było czasu na dokładne przebadanie całego wraku, tylko na badanie pewnych jego fragmentów – mówi prawnik. Jak czytamy w raporcie komisji Jerzego Millera, określanie położenia części samolotu przeprowadzono w dniach 11-13 kwietnia 2010 r., po wstępnych oględzinach miejsca wypadku. Ponadto komisja na podstawie szczątków samolotu przeprowadziła ekspertyzy stanu zespołu napędowego, układu sterowania, wskazań przyrządów pokładowych oraz najważniejszych systemów samolotu Tu-154M. – Jednak podczas spotkania z rodzinami, które odbyło się po prezentacji raportu, członkowie komisji deklarowali tylko przeprowadzenie badań pewnych układów w samolocie, stwierdzili też, że mieli sprzęt niewystarczający do przeprowadzenia badań bardziej szczegółowych. Dlatego odnoszę nieodparte wrażenie, że badanie wraku było powierzchowne – ocenia Rogalski. Jak zaznaczają pełnomocnicy rodzin ofiar, gruntowne zbadanie wraku tupolewa nie było możliwe, bo nie pozwalała na to strona rosyjska, a rząd Donalda Tuska wcale o to nie zabiegał.

Anna Ambroziak

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110810&typ=po&id=po17.txt

10 sierpnia 2011

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 3

Jeden Komentarz: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • sirpablo :

    sorry, ale po takim czasie, i zapewne kilkukrotnym “myciu” wraku różnymi zmywaczami…..poza wartością symboliczną niewiele wniesie to do sprawy……

    Komentarz lubiany przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 14 Thumb down 1

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters