Generał Anatol Czaban odchodzi z wojska – pełny tekst oświadzczenia

Publikacja w serwisie: 11 August 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Generał Anatol Czaban odchodzi z wojska » Generał Czaban odchodzi z wojska » W ostatnim czasie z wojska odchodzi sporo generałów. » MAK opublikował pełny zapis wszystkich rozmów wieży z załogą TU-154 » Aleksiej Morozow – MAK OPUBLIKUJE PEŁNY ZAPIS ROZMÓW KONTROLERÓW » Gen. Czaban kontruje: załoga była dobrze przygotowana » KRÓTKI TEKST O zabijaniu. (częśc 2) » KRÓTKI TEKST O zabijaniu. (częśc 1) » ZGINĘŁA M.IN. PARA PREZYDENCKA, SZEF WOJSKA POLSKIEGO » Szokujący tekst Walerii Nowodworskiej (grani.ru) [wersja polska] » Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszek Gągor na Wikileaks » Generał Błasik nigdy nie pchał się do kokpitu » Generał KGB, BBN i Smoleńsk » [Kłamstwa MAK] Pijany generał » Generał Anodina melduje » Kim jest Generał Cieniuch ? » Dla MAK generał to trup numer cztery » Generał Majewski o hańbie linczu na pilotach » GENERAŁ APELUJE O NIEWYCIĄGANIE POCHOPNYCH WNIOSKÓW » Generał NATO zaniepokojony śledztwem smoleńskim » Rosjanie nie mogą dyktować, co powinien robić generał Błasik » Generał Sławomir Petelicki, pierwszy dowódca GROM, nie żyje. » Były generał KGB w BBN. Stanisław Koziej: temat Smoleńska sam wypłynie » Generał Sławomir Petelicki: Tusk kłamie. Oczekuję jego dymisji » “Dlaczego polski generał otrzymał medialny strzał w tył głowy?”, pytało dziś PiS » Generał amerykańskich Sił Powietrznych: pseudośledztwo to wyraz pogardy wobec suwerenności i niepodległości Polski » Akcja “Wprost” i rosyjskich portali: szalony generał zniszczył polski samolot rządowy » GENERAŁ NKWD UHONOROWANY W MOSKWIE – Mordował Polaków, zabił 50 tysięcy osób – dostał pomnik » Kolejna farsa – po kilku miesiącach generał jest już trzeźwy i jako jedyny prawidłowo odczytuje wysokość » Generał Marian Janicki, szef BOR, odmawia posłom spotkania z oficerami, którzy 10 kwietnia pracowali na lotnisku w Smoleńsku i w Katyniu » DEWASTACJA TRWA – 36. pułk specjalny został zlikwidowany » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Oświadczam, że w dniu dzisiejszym podjąłem decyzję o wypowiedzeniu stosunku zawodowej służby wojskowej. Ocenę mojej ponad trzydziestotrzyletniej służby na wszystkich stanowiskach służbowych pozostawiam ludziom, z którymi pracowałem, i moim przełożonym. W ciągu całego jej okresu zawsze starałem się dawać z siebie wszystko i bronić dobrego imienia, honoru i godności Żołnierza Polskiego i Sił Powietrznych oraz godnie reprezentować Nasz Kraj we wszystkich miejscach na świecie, gdzie byłem. Wyszkoliłem wielu pilotów, z których do tej pory żaden nie zginął. Większość jest już “w cywilu”.
Mój wywiad dla TVN24 w dniu 1 sierpnia 2011 r. miał być wyrazem dezaprobaty dla prezentowania w mediach twarzy ludzi wielkich, a już nieżyjących – jako odpowiedzialnych za zaniedbania mające wpływ na katastrofę pod Smoleńskiem. Nikt ich dzisiaj nie broni. Wykorzystano malutki urywek mojego wywiadu i urywki wypowiedzi. Nigdy nikogo o nic nie oskarżałem, a tym bardziej nie byłem nielojalny. Odpowiedzi na szereg istotnych pytań udzieliłem (…) w czasie wywiadu dla “Naszego Dziennika” w dniu 3 sierpnia 2011.


Chcę zakomunikować, że:
- szef szkolenia Sił Powietrznych, zgodnie ze “Szczegółowym zakresem obowiązków…” kieruje procesami szkolenia bojowego, taktyczno-specjalnego i ogólno-wojskowego w Siłach Powietrznych i instytucjach wojskowego szkolnictwa zawodowego. Odpowiada za przygotowanie jednostek do działań w systemie obrony powietrznej i współpracę międzynarodową w tym zakresie oraz szereg innych przedsięwzięć związanych z obronnością. Twierdzenie, że odpowiadam, i to bezpośrednio, za szkolenie lotnicze w jednostkach wojskowych, w tym w 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego, jest bezpodstawne. Nie mogę nawet pokazać moich obowiązków szczegółowych, bo są zawarte w dokumencie niejawnym. Nie mam żadnych szans się bronić.
Wbrew wygłaszanym opiniom odnośnie do niektórych faktów oświadczam, że:
- nigdy nie powiedziałem, że napisałem ponad dwieście pism do Pana Ministra Klicha, przy przesyłaniu korespondencji obowiązuje droga służbowa;
- nigdy nie powiedziałem, że szkolenie na symulatorach jest niepotrzebne;
- w przypadku braku symulatora jedyną metodą treningu, stosowaną również w innych państwach, jest metoda “pieszo latając” – z wykorzystaniem kabiny samolotu jako symulatora oraz innych pomocy, np. modelików samolotów, a czasami tylko wyobraźni. Wykorzystują to piloci z zespołów akrobacyjnych USA, Włoch, Francji czy Wielkiej Brytanii. Z zamkniętymi oczami pilot mówi, co robi na danej pozycji w określonych figurach;
- nie przeniesiono mnie na wyższe stanowisko służbowe do Sztabu Generalnego Wojska Polskiego;
- nie jest to stanowisko bardziej prestiżowe, wręcz przeciwnie – ze stanowiska o ogromnej odpowiedzialności w systemie obrony kraju przeszedłem na doradcę – urzędnika;
- nie byłem awansowany w czasie pracy w Sztabie Generalnym WP. Nominację na generała dywizji otrzymałem w dniu 15 sierpnia 2009 r. z rąk Prezydenta RP Pana Lecha Kaczyńskiego;
- na stanowisko szefa szkolenia wyznaczył mnie Pan Minister Aleksander Szczygło i zawsze będę szanować jego decyzję.
Czy prezentowane na te tematy nieprawdziwe informacje mógł ktoś wcześniej zdementować?

Wszystko, co się działo od 10 kwietnia 2010 r., jest straszne dla mnie, a szczególnie dla mojej rodziny.
Czułem wewnętrznie, że w części głównej Raportu Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, dotyczącej odpowiedzialności, nie znajdzie się moje stanowisko – i się nie znalazło. Jest wymienione tylko raz w jedynym zaleceniu, dotyczącym szkolenia personelu w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej (WIML). Instrukcję opracowaliśmy i wdrożyliśmy, zalecenie można więc uznać za zrealizowane pod warunkiem posiadania na ten cel środków finansowych.
Ludzie pytają, jak się czuję. Odpowiadam: fatalnie – tak jakbym został w ciemnym przejściu podziemnym wrzucony do szczeliny, zasypany kamieniami i jedynym moim pragnieniem jest, aby krew wypłynęła na powierzchnię i wskazała miejsce zbrodni.
Chciałem bronić dobrego imienia żołnierzy 36. pułku. Po katastrofie nikt oprócz mnie nie chciał się za bardzo wypowiadać. Może nie zawsze przekazałem w pełni wiarygodne informacje, bazowałem na otrzymywanych materiałach, często przygotowywanych w pośpiechu. Za to przepraszam.
Pracownikom 36. SPLT obiecywano nowe samoloty i śmigłowce, tworzono wizje wspaniałej przyszłości, a jednocześnie zlecano coraz więcej zadań; pracowaliście ciężko. To nie Dowództwo Sił Powietrznych je zlecało. Szczególnie w ostatnim roku zarażono Was wielką nadzieją, a stało się inaczej. Nie zawsze odpowiedzieliśmy na Wasze prośby, bo nie zależało to od nas.
Przepraszam moją rodzinę za to, że przez te wszystkie lata byłem z Wami mniej niż “połowę”. Dziękuję mojej żonie za samotne wychowanie dzieci na godnych obywateli Rzeczypospolitej.
Dziękuję serdecznie żołnierzom i pracownikom, z którymi we wszystkich miejscach pracowałem, oraz mieszkańcom, z którymi mieliśmy zawsze wspaniałe relacje i mogłem być dumny z ich obywatelskich postaw.

Gen. dyw. pil. Anatol Czaban
Warszawa, 10.08.2011 r.

Oceń artykuł:
(4.86)
głosów: 14
tagi: , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters