Możemy nigdy nie poznać danych z czarnych skrzynek Tu-154M ?

Publikacja w serwisie: 29 December 2011
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Odczytano kolejne fragmenty czarnych skrzynek Tu-154M » Odfałszowane zapisy czarnych skrzynek » Bez czarnych skrzynek nie wyjaśnimy tej katastrofy » Podpisano memorandum ws. przekazania Polsce zapisów z czarnych skrzynek » Trzeba skopiować nagrania z czarnych skrzynek » Nie ma śladu montażu na zapisach z czarnych skrzynek tupolewa » Ekspertyza oryginałów tzw. czarnych skrzynek jest konieczna » Polacy znają kilkanaście słów więcej z czarnych skrzynek » Odczytano prawie wszystkie słowa z czarnych skrzynek tupolewa » Powrót czarnych skrzynek do Polski jest “sprawą fundamentalną” » Polacy potwierdzają: Nie było ingerencji w zapis czarnych skrzynek Tu-154 » Rosjanie nie przekażą polskiej prokuraturze oryginałów czarnych skrzynek » Chcemy poznać prawdę o tej śmierci » Siedem brakujących danych RSP » Smoleńsk nie miał danych o przylocie Tu-154? » Rodziny ofiar chcą poznać prawdę » Musimy poznać prawdę, dlaczego doszło do katastrofy. » Dlaczego szumi w czarnych skrzynkach tupolewa? » Rosyjskie tajne służby mają dostęp do nośników danych należących do tragicznie zmarłych dowódców wojskowych. » “Chcemy pierwsi poznać raport polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy 10 kwietnia” » MAK zmanipulował zapis polskich skrzynek » “Nie możemy zbagatelizować tego filmu” » Graś: Premier nigdy nie kłamie » Gen. Błasik nigdy nie latał na takich samolotach » Generał Błasik nigdy nie pchał się do kokpitu » Kanadyjska centrala ICAO: Nie możemy komentować raportu MAK » Smoleńsk: Hipoteza nr 4. / Nigdy nie uwierzę, że to zrobili Rosjanie. » Schetyna o raporcie Millera: Możemy tylko prosić o cierpliwość » “Jeśli ktokolwiek sobie wyobraża, że Polacy o tym zapomną, że da się przez odkładanie w czasie zamazać sprawę, to myślę, że zarówno ja, jak i wszyscy, którzy byli tam, w Katyniu, i czekali na Pana Prezydenta, a potem dowiadywali się o tej tragedii, nigdy do tego nie dopuścimy.” Antoni Macierewicz » Nie możemy pozwolić, aby oceny dotyczące historii, polityki i kultury narzucali nam spadkobiercy komunizmu » Janusz nigdy nie jeździł do Rosji. Mówił, że gdyby pojechał, to już by nie wrócił – Zuzanna Kurtyka » Tu 154M został rozerwany » Macierewicz: Tu-154M nie uderzył w drzewo » Zespół Macierewicza: Przed katastrofą w Tu-154M był wyciek » Andrzej Seremet: Nie ma pewności, że w Tu-154M rzeczywiście padła komenda “odchodzimy” » Wnioski z eksperckiej analizy ostatniej fazy lotu prezydenckiego Tu-154M » Prezydencki Tu-154M nr 101 » Tu-154M Landing Procedure » LISTA PASAŻERÓW TU-154M » Załoga samolotu Tu-154M » Zginęli w katastrofie Tu-154M » Ekshumacje ofiar Tu-154M » MAK udostępnił raporty z remontu Tu-154M » Odbył się eksperyment na samolocie Tu-154M 102 » Prokuratura: Tu-154M był prawidłowo wyważony » Co jeszcze szwankowało w rządowym Tu-154M? » Nowe fragmenty nagrań z Tu-154M » samoloty.pl – O katastrofie Tu-154M inaczej » Rejestrator Tu-154M z polskiej firmy » Wyremontowany Tu-154M przekazany Polsce » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Według nowych przepisów prawa lotniczego możemy nigdy nie poznać danych z czarnych skrzynek Tu-154M, które wczoraj trafiły do prokuratury – grzmiała większość mediów.

– To błędna interpretacja prawa, ale jej celem jest przyzwyczajenie opinii publicznej do tego, że nigdy się z tymi zapisami nie zapozna – uważa Antoni Macierewcz.

Prokuratura wojskowa otrzymała wczoraj fonoskopijną ekspertyzę biegłych w sprawie czarnych skrzynek Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Nad nagraniami od 2010 r. pracował Instytut Ekspertyz Sądowych im. J. Sehna z Krakowa. Na razie jednak nie ujawniono, co zawiera dokument. Nie wiadomo także, czy i na ile różni się on od znanych do tej pory wersji nagrań podanych przez MAK i Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego kierowaną przez Jerzego Millera.

Śledczy przyznają, że decyzja o ujawnieniu zapisów stenogramów oraz fragmentów opinii biegłych ma zapaść w najbliższych dniach. Podejmie ją pierwszy referent smoleńskiego śledztwa ppłk Karol Kopczyk.

Jednak zdaniem dziennikarzy z RMF FM tej decyzji możemy nigdy nie poznać. Według ustaleń rozgłośni, które natychmiast podchwyciły inne media, przyczyną miałyby być uchwalone w czerwcu przepisy prawa lotniczego, mogące doprowadzić do poważnego ograniczenia dostępu do stenogramów z czarnych skrzynek Tu-154M.

Przepisy mają bowiem odbierać prokuratorom możliwość decydowania o ujawnieniu tego typu materiałów. Decyzje należą do sądu, a ten z kolei został zobowiązany przez ustawodawcę do wzięcia pod uwagę kilku przesłanek przy podejmowaniu decyzji. Będzie musiał rozważyć, czy upublicznienie zapisów nie wywoła negatywnych skutków dla kraju, a także dla przyszłych badań nad wypadkami lotniczymi. Sąd może więc nie zgodzić się na pokazanie stenogramów, a wtedy zostaną one tajne już na zawsze.

Nie zgadza się z tym Antoni Macierewicz.

– To bzdura. Przepisy dotyczące lotnictwa państwowego w żaden sposób nie mogą się odnosić do tych badań i ich wyników. Przypuszczam, że ta interpretacja ma wymusić na opinii publicznej przyjęcie do wiadomości, że nigdy się z tymi zapisami nie zapozna. To ma być taki parasol rozpostarty nad bezprawnym utajnieniem tych materiałów – mówi przewodniczący parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej.

http://niezalezna.pl/20987-utajnia-stenogramy

29 grudnia 2011

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 2
tagi: ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters