Prokuratura wojskowa ukrywa dowody

Publikacja w serwisie: 09 May 2012
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Prokuratura wojskowa: Nie wykluczyliśmy zamachu » Prokuratura wojskowa wszczęła śledztwo ws. ujawnienia tajemnicy służbowej » Prokuratura wojskowa dostała zapisy ostatniego rejestratora tupolewa » Prokuratura wojskowa nadal nie ma kompletu materiałów sekcyjno-medycznych » Prokuratura wojskowa dysponuje już analizą kart podejścia lotniska Smoleńsk Siewiernyj » Prokuratura wojskowa zleci audyt dokumentacji medycznej ofiar katastrofy smoleńskiej przekazanej przez stronę rosyjską » Co ukrywa premier Tusk? » Rząd Tuska ukrywa zdjęcia satelitarne? » Żandarmeria Wojskowa zabezpieczyła dokumentację lotniczą byłych pilotów specpułku » Naczelna Prokurata Wojskowa nie wie, czy ciała oficerów zostały pochowane w mundurach » Dowody pokrywa mgła » Kto kazał zniszczyć dowody? » Dowody przeczą tezie o naciskach » “Są dowody, że gen. Błasik był poza kokpitem” » Nielegalnie pozyskane dowody łatwiej podważać » Tupolew rozleciał się w powietrzu – komisja Millera ukryła dowody » Wypływają kolejne dowody udziału Tuska w Zbrodni Smoleńskiej » Dowody matactwa – Najwyższy czas – Leszek Szymowski – dziennikarz śledczy » Prokuratura nie ufa adwokatom ?! » Prokuratura Polska czy Kolonialna? » Prokuratura dopasuje się do wersji MAK? » Prokuratura zbyt bierna » Prokuratura przesłuchuje rodziny » Prokuratura nie wie, co zleciła Rosjanom » Prokuratura przesłucha Kaczyńskiego » Prokuratura: brak dowodów na naciski » Prokuratura ustala plan z Kremlem » Prokuratura nie sprawdziła, czy doszło do wybuchu? » Prokuratura: Nie rezygnujemy z przesłuchań kontrolerów » Prokuratura zamiata sprawę pod dywan » PROKURATURA ZAKNEBLUJE DZIENNIKARZY WS. SMOLEŃSKA? » Prokuratura: Tu-154M był prawidłowo wyważony » Prokuratura powoła zespół biegłych » Prokuratura: 4 wersje przyczyn katastrofy » Prokuratura zajęła się Janickim. Wreszcie! » PROKURATURA ZAJMIE SIĘ NISZCZENIEM TU-154 PRZEZ ROSJAN » Prokuratura: nikt nie obrażał „Bronka” i „Donalda” » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » Prokuratura powinna wnioskować o przesłuchanie Putina » Rozbieżności w zeznaniach, prokuratura wezwie szefa BOR? » Rosyjska prokuratura wzywa. Polacy się boją » Brytyjski wywiad bardziej zainteresowany niż prokuratura » Polska prokuratura bezradna wobec dyktatu Rosjan » Prokuratura przesłucha pracowników Instytutu Ekspertyz Sądowych » Prokuratura ujawniła cztery badane wersje katastrofy » Prokuratura dostała “nowe” zdjęcia z lotniska w Smoleńsku » Prokuratura bada okoliczności pochówku Lecha Kaczyńskiego » Prokuratura: Pobicie było, ale sprawców wykryć nie można » Prokuratura zajmie się sprawą niszczenia wraku Tu-154M » Tusk przed prokuraturą ws. Smoleńska? Drugi wniosek mec. Hambury » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Wojskowi śledczy nie przekazali cywilnej prokuraturze, która prowadziła śledztwo w sprawie telefonu użytkowanego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego egzemplarza aparatu, karty SIM oraz całości opinii biegłych – wynika z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska Codziennie”.

Decyzje o wyłączeniu materiałów ze śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej podjął w listopadzie 2011 r. kpt. Andrzej Wicherski z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

W wyłączonych materiałach znalazła się jedynie część dokumentów, nie przekazano natomiast dowodów rzeczowych, m.in. aparatu telefonicznego i karty SIM.
Do Prokuratury Okręgowej w Warszawie przekazano m.in. wyciąg z opinii biegłego z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, z której wynika, że ostatnim logowaniem karty SIM z telefonu 505 114 114 w dniu 10 kwietnia 2010 r. była rosyjska sieć Bee Line GSM Russian Federation.

„Zdaniem pracownika PTK Centertel Sp. z o.o. te trzy połączenia były efektem działania posiadacza telefonu. Nie było to samoczynne działanie ani telefonu, ani systemu” – czytamy w opinii specjalisty z zakresu telefonii komórkowej.

Dlaczego zatem prokuratorzy nie badali ujawnienia tajemnicy korespondencji (art. 267 Kodeksu Karnego)?

(…) Prokurator prowadzący niniejsze postępowanie jest związany przedmiotem wyłączenia ściśle określonym przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w postanowieniu o wyłączenie materiałów. Wskazany tam zakres odnosi się wyłącznie do wykonywania połączeń z telefonu 505 114 114 należącego do Kancelarii Prezydenta. Gdyby intencją WPO było wyłączenie materiałów również w kierunku art. 267 (ujawnienie tajemnicy korespondencji – red.) niewątpliwie przekazano by do stosownych badań przedmiotowy aparat telefoniczny wraz z kartą SIM (…) – czytamy w postanowieniu o odmowie wszczęcia dochodzenia Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Prowadzący sprawę prokurator z Prokuratury Okręgowej w Warszawie napisał również, że drugim, koniecznym warunkiem wszczęcia postępowania jest złożenie wniosku przez pokrzywdzonego, czyli Kancelarię Prezydenta, tymczasem taki wniosek nie wpłynął.

– Po zapoznaniu się z treścią postanowienia o odmowie wszczęcia sporządzę zażalenie na to postanowienie. Nie jest ono prawomocne, ponieważ nie zostało doręczone pokrzywdzonemu panu Jarosławowi Kaczyńskiemu. Jest on z całą pewnością pokrzywdzonym w rozumieniu art. 267 kk., w którego kierunku prokuratorzy powinni prowadzić postępowanie. Nie byli związani kwalifikacją prawną wskazaną w postanowieniu o wyłączeniu – powinni sami zbadać czyn i dokonać jego oceny prawnokarnej. Czyn polegający na odsłuchaniu cudzej poczty głosowej, po uprzednim pokonaniu zabezpieczenia telefonu (takiego np. jak kod PIN) stanowi przestępstwo w rozumieniu tego przepisu – stwierdził mec. Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego.

http://niezalezna.pl/28017-prokuratura-wojskowa-ukrywa-dowody

9 maja 2012

Oceń artykuł:

tagi: , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters