Raport Millera to była świadoma manipulacja

Publikacja w serwisie: 28 June 2012
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Raport komisji Millera na biurku premiera, liczy 300 stron » Komisja Millera redaguje raport ws. katastrofy » Jutro poznamy odpowiedź MAK-u na raport komisji Millera » Tusk: “Liczę, że raport Millera uda się zaprezentować w czerwcu” » Raport Jerzego Millera zawiera sprzeczne dane » Raport Millera dopiero po 17 lipca, są problemy z tłumaczeniem » Raport Millera wywołał w Polsce trzęsienie ziemi i szok » Raport Millera starannie pomija odpowiedzialność premiera Tuska » Syn członka KC Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy chwali raport Millera » Kolejna manipulacja mediów » Fałszerstwa w raporcie Millera » Tupolew rozleciał się w powietrzu – komisja Millera ukryła dowody » MAK: Załoga Tu-154 była źle przygotowana » Dla nas to była oficjalna wizyta » Macierewicz: To była zbrodnia » Na miejscu była potworna cisza… » Brzózka była cieniutka i już ją ścięli » Prezentacja raportu Millera – relacja “minuta po minucie” + WIDEO » Miller: Nie mam pewności, czy była kłótnia Protasiuka z Błasikiem » Gen. Czaban kontruje: załoga była dobrze przygotowana » To była kula z ludzkich ciał. 320 fragmentów 96 ofiar » Kard. Stanisław Dziwisz: Inicjatywa nie była nasza » “Cała sprawa (z krzyżem – red.) to była przemyślana prowokacja.” » Klich: była koncepcja, żeby pokazać winę pilotów » “La Stampa”: Polska przyznaje, że to była wina polskich pilotów » Świadek katastrofy: w kabinie była jeszcze jedna osoba » Nie ma dotychczas jednoznacznego dowodu, by katastrofa smoleńska była efektem zamachu » Raport dr. inż. Grzegorza Szuladzińskiego » Rosyjska symulacja przeczy słowom Kaczyńskiego: katastrofa Tu-154M była możliwa » Tusk: Jeżeli raport będzie gotowy, zostanie opublikowany » Kluczowym elementem była decyzja kontroli lotów lotniska Siewiernyj o sprowadzaniu samolotu na “rozkaz z centrali” [BIAŁA KSIĘGA] » Krętactwa Millera » Co będzie w raporcie Millera » Sprzeczności w raporcie Millera » MAK zadowolony z raportu Millera » Czego nie znalazłem w raporcie Millera » Artystyczne wizje komisji Millera » Komisja Millera działała bezprawnie? » Antoni Macierewicz o komisji Millera » Tu-154M gotowy do przekazania komisji Millera » BOR niedopełnił obowiązków – dla Millera jest bez winy » Dowództwo Sił Powietrznych kontra komisja Millera » Okoliczności lotu 10 kwietnia w rękach komisji Millera » Analiza wypowiedzi J. Millera w kwestii rejestratora lotów » Antonii Macierewicz o raporcie Millera: fałszerstwa i kłamstwa » Tusk: 29 lipca publikacja raportu komisji Millera » prof. Binienda z NASA Masakruje tzw. Expertów millera » MSWiA podało godzinę publikacji raportu komisji Millera » Komisja Millera spotka się z dowództwem sił powietrznych – 36. pułk pod lupą » MAK: Nic nowego w raporcie Millera, wady lotniska opisaliśmy wcześniej » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Ten kuriozalny raport przypieczętowany godłem państwowym trzeba czym prędzej przestać uważać za dokument państwowy – mówi o raporcie Millera prof. Kazimierz Nowaczyk, ekspert zespołu parlamentarnego badającego przyczyny katastrofy.

Kiedy zorientował się Pan, że komisja Millera prawdopodobnie sfałszowała swój raport, a konkretnie załącznik zawierający wizualizację danych z wysokościomierzy zsynchronizowanych z pozycją samolotu?
Kilka tygodni temu, gdy dotarła do mnie informacja o dziwnym położeniu steru na animacji prezentowanej w lipcu ubiegłego roku jako ilustracji do końcowego raportu KBWL. Okazało się, że świadomie manipulowano czasem dotyczącym ostatnich sekund lotu Tu-154M, lub ukrywano pewne parametry, tak aby końcowy wniosek o przyczynach katastrofy był zgodny z raportem rosyjskiego MAK.

Jakie są najważniejsze wnioski, które można wyciągnąć po uświadomieniu sobie tego błędu?
Samolot przeleciał nad brzozą na wysokości 20 me nad ziemią, nie zderzył się z drzewem i nie utracił końcówki lewego skrzydła w wyniku kolizji z brzozą. Przez następne dwie sekundy leciał zgodnie z kursem i wznosił się, osiągając w miejscu zapisu TAWS #38 (dane systemu ostrzegania przed przeszkodami) wysokość 35 m nad ziemią. Za punktem TAWS #38, 144 m za brzozą, wykonał gwałtowny skręt w lewo, niezgodny z jego aerodynamiką.

Czy mogła to być pomyłka? A może błąd w obliczeniach?
Nie może być mowy o pomyłce. Zilustruję to najlepiej na przykładzie owej sławetnej brzozy. Wskazania dwóch wysokościomierzy barycznych przy przelocie nad brzozą są jednoznaczne – 20 m nad ziemią. Nie ma możliwości zderzenia z pniem brzozy na wysokości 5 m. Dlatego brzoza na tej wizualizacji jest rzeczywiście potężna, bo wyrasta na wysokość ponad 30 metrów.

Członkowie rządowej komisji jednak nadal nie mają sobie nic do zarzucenia.
Nie rozumiem, jak można opublikować raport bez zbadania wraku samolotu, autopsji ciał, analizy nagrań z kokpitu (pamiętajmy, że komisja Millera opublikowała swój dokument przed raportem Instytutu Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna), zawierający zdjęcia „zdobyte” w Internecie. To, co wymieniłem, to tylko mały fragment przekłamań, zaniedbań i kłamstw. Ten kuriozalny raport przypieczętowany godłem państwowym trzeba czym prędzej przestać uważać za dokument państwowy. Dla mnie jako naukowca jest rzeczą trudną do przyjęcia, że członkowie Komisji, często z tytułami naukowymi, podpisali swoim nazwiskiem treści, o których musieli wiedzieć, że nie odpowiadają prawdzie.

Czym jest – w skrócie – program WatchDog, o którym wspomina Pan w swoich najnowszych analizach i czy może być materiałem dowodowym w śledztwie smoleńskim?
Jest to powszechnie przyjęta nazwa dla programów monitorujących określone zdarzenia (np. przyjście nowej wiadomości na skrzynkę e-mail). Ten program, zainstalowany w komputerze FMS firmy Universal Avionics, zabezpiecza system sterujący przed pobraniem do obliczeń wadliwych odczytów (obarczonych zbyt dużym błędem) z zainstalowanych sensorów. Odczyt z każdego sensora ma określoną tolerancję błędu. Dokładną wiedzę na ten temat, i wiele innych, posiada firma Universal Avionics. Już dawno apelowaliśmy do prokuratury o złożenie wniosku do NTSB o udostępnienie dodatkowych danych i współpracę z firmą UA.

Czy ze względu na sfałszowanie danych członkowie komisji nie chcą do dziś udostępnić cyfrowych danych ze skrzynki parametrów lotów ekspertom Zespołu Parlamentarnego?
Komisja nie tylko nie udostępniła cyfrowych danych, ale wykresy powstałe w oparciu o te dane są takiej jakości, że powstydziłby się ich uczeń gimnazjum mający obycie z komputerem. Wiemy, że wizualizacja została zrobiona przy pomocy w pełni profesjonalnego programu Insight firmy Flightscape. Przy jego pomocy można również przedstawić dane cyfrowe w postaci znakomitej jakości wykresów. Czy takie postępowanie może być dziełem przypadku?

Czy jest praktyką w przypadku katastrof, że utajnia się parametry lotu?
Nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Jednak w przypadku katastrofy, jaka miała miejsce na Sieiwernym, w której zginęła elita państwa polskiego wraz z jego przywódcą, śledztwo powinno być prowadzone z wielką starannością i transparentnie.

Członkowie rządowej komisji pytani dziś o raport nie mają sobie nic do zarzucenia.
Ten kuriozalny raport przypieczętowany godłem państwowym trzeba czym prędzej przestać uważać za dokument państwowy. Dla mnie jako naukowca jest rzeczą trudną do przyjęcia, że członkowie Komisji, często z tytułami naukowymi, podpisali swoim nazwiskiem treści, o których musieli wiedzieć, że nie odpowiadają prawdzie. Natomiast jako obywatel nie wyobrażam sobie, aby wysocy urzędnicy państwowi bezkarnie działali na szkodę naszego kraju.

http://niezalezna.pl/30446-prof-nowaczyk-byla-swiadoma-manipulacja

28 czerwca 2012

Oceń artykuł:

tagi: , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters