Ekshumacja zwłok Anny Walentynowicz

Publikacja w serwisie: 02 July 2012
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , , , ,

Jak się dowiedział portal Niezależna.pl Janusz Walentynowicz i jego pełnomocnik, mecenas Stefan Hambura, złożyli dzisiaj w prokuraturze wniosek o przeprowadzenie ekshumacji zwłok śp. Anny Walentynowicz, jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej.

Informację potwierdził nam mecenas Hambura, który zapewnia, że decyzja o złożeniu wniosku zapadła dzisiaj. Po wizycie w prokuraturze i zapoznaniu się z zebranym dotychczas materiałem dowodowym. O szczegółach nie chciał jednak rozmawiać.

- Razem z Januszem Walentynowiczem, synem Anny Walentynowicz, i jej wnukiem Piotrem, byliśmy dzisiaj w prokuraturze. Zapoznaliśmy się z aktami i wtedy postanowiliśmy złożyć wniosek. Nic więcej nie mogę powiedzieć – tłumaczy Niezależnej.pl mecenas Hambura. - Wierzę, że prokuratura szybko zajmie się sprawą, bo jest ona bardzo delikatna - dodaje.

Wniosek o ekshumację został złożony w Wojskowej Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie jego uzasadnieniem są błędy w dokumentacji medycznej sporządzonej przez Rosjan.

Kiedy wojskowi prokuratorzy podejmą decyzję ws. wniosku o ekshumację zwłok śp. Anny Walentynowicz?
- Kodeks postępowanie karnego nie przewiduje terminów na rozstrzygnięcie wniosku dowodowego składanego przez stronę. Rozstrzygnięcie musi być podjęte do zakończenia śledztwa – odpowiada kapitan Marcin Maksjan z Naczelnej Prokuratury Wojskowej w Warszawie.

http://niezalezna.pl/30578-bedzie-ekshumacja-zwlok-anny-walentynowicz

2 lipca 2012

Oceń artykuł:

tagi: , , , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters