Prokuratura zamiata sprawę pod dywan

Publikacja w serwisie: 11 July 2012
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Sprawę powinna badać międzynarodowa komisja » “Wiedomosti”: zakończmy sprawę anty-Katynia » Schetyna: Zespół PiS ośmiesza sprawę Smoleńska » Edmund Klich będzie dalej wyjaśniał sprawę katastrofy smoleńskiej » Polski rząd nie podjął żadnych działań, by poruszyć sprawę raporu MAK na arenie międzynarodowej » PROKURATURA ZAKNEBLUJE DZIENNIKARZY WS. SMOLEŃSKA? » “Jeśli ktokolwiek sobie wyobraża, że Polacy o tym zapomną, że da się przez odkładanie w czasie zamazać sprawę, to myślę, że zarówno ja, jak i wszyscy, którzy byli tam, w Katyniu, i czekali na Pana Prezydenta, a potem dowiadywali się o tej tragedii, nigdy do tego nie dopuścimy.” Antoni Macierewicz » Prokuratura wyklucza, by Tu-154M w chwili katastrofy w Smoleńsku pilotował gen. Andrzej Błasik » Prokuratura bardzo mocno odbiera sygnały polityczne, a ten sygnał był zupełnie jednoznaczny: nie ma być żadnych winnych.. » Gazeta Wyborcza: Prokuratura nie znalazła osób, które można obarczyć odpowiedzialnością za przygotowanie wizyt premiera i prezydenta w Smoleńsku w kwietniu 2010 roku » Prokuratura nie ufa adwokatom ?! » Prokuratura nie wie, co zleciła Rosjanom » Prokuratura zbyt bierna » Prokuratura przesłuchuje rodziny » Prokuratura przesłucha Kaczyńskiego » Prokuratura dopasuje się do wersji MAK? » Prokuratura Polska czy Kolonialna? » Prokuratura wojskowa ukrywa dowody » Prokuratura nie sprawdziła, czy doszło do wybuchu? » Prokuratura powoła zespół biegłych » Prokuratura: Nie rezygnujemy z przesłuchań kontrolerów » Prokuratura ustala plan z Kremlem » Prokuratura: Tu-154M był prawidłowo wyważony » Prokuratura: 4 wersje przyczyn katastrofy » Prokuratura zajęła się Janickim. Wreszcie! » Prokuratura wojskowa: Nie wykluczyliśmy zamachu » Prokuratura: brak dowodów na naciski » Rozbieżności w zeznaniach, prokuratura wezwie szefa BOR? » Brytyjski wywiad bardziej zainteresowany niż prokuratura » Prokuratura: nikt nie obrażał „Bronka” i „Donalda” » Prokuratura powinna wnioskować o przesłuchanie Putina » Rosyjska prokuratura wzywa. Polacy się boją » PROKURATURA ZAJMIE SIĘ NISZCZENIEM TU-154 PRZEZ ROSJAN » Prokuratura uznała, że wystarczy to, co robią Rosjanie » Prokuratura ujawniła cztery badane wersje katastrofy » Prokuratura bada okoliczności pochówku Lecha Kaczyńskiego » Prokuratura dostała “nowe” zdjęcia z lotniska w Smoleńsku » Polska prokuratura bezradna wobec dyktatu Rosjan » Prokuratura zajmie się sprawą niszczenia wraku Tu-154M » Prokuratura: Pobicie było, ale sprawców wykryć nie można » Prokuratura przesłucha pracowników Instytutu Ekspertyz Sądowych » Prokuratura wciąż czeka na komplet rosyjskich dokumentów sekcyjnych » Prokuratura wojskowa nadal nie ma kompletu materiałów sekcyjno-medycznych » Prokuratura wojskowa wszczęła śledztwo ws. ujawnienia tajemnicy służbowej » Prokuratura wojskowa dostała zapisy ostatniego rejestratora tupolewa » Tusk przed prokuraturą ws. Smoleńska? Drugi wniosek mec. Hambury » Polska prokuratura pyta Rosjan, kto pracował przy oświetleniu lotniska » Cimoszewicz: prokuratura zachowuje się jakby chodziło o włamanie do garażu na Grochowie » Prokuratura wojskowa dysponuje już analizą kart podejścia lotniska Smoleńsk Siewiernyj » Polska prokuratura nie starała się nawet zweryfikować, co naprawdę robili rosyjscy śledczy » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

- Albo premier całkowicie kłamie, albo nie miał kontroli nad swoimi współpracownikami z najbliższego otoczenia, w co trudno w ogóle uwierzyć – mówi Andrzej Duda, poseł PiS, były podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w rozmowie z Samuelem Pereira, “Gazeta Polska Codziennie”.

W swoich zeznaniach premier Donald Tusk mówi, że „nie orientował się o przygotowaniach ze strony Kancelarii Prezydenta” a o zamiarze udziału Lecha Kaczyńskiego dowiedział się „z jego publicznej wypowiedzi”. Dodaje, że „nie pamiętał”, aby był rozważany „scenariusz wspólnego udziału” ze śp. prezydentem Lechem Kaczyńskim w uroczystościach w Katyniu. Z zeznań dyrektora Departamentu Spraw Zagranicznych KPRM, Agnieszki Wielowieyskiej, do których dotarła „Codzienna” wynika coś przeciwnego. Wielowieyska zeznała, że  decyzję o 10 kwietnia, jako dacie uroczystości katyńskich podjęto już w styczniu 2010 r. a ich „ideą” był wspólny udział prezydenta i premiera. Czy to znaczy, że premier złożył fałszywe zeznania?

Zeznania Donalda Tuska są dla mnie niewiarygodne. Pokazują, że albo premier całkowicie kłamie, albo nie miał kontroli nad swoimi współpracownikami z najbliższego otoczenia, w co trudno w ogóle uwierzyć.

Dlaczego?
Jeżeli weźmie się pod uwagę charakter sprawy, czyli fakt, że dotykała ona stosunków międzynarodowych, a dodatkowo w grę wchodziła na tym tle relacja między prezydentem, a premierem, to nie wyobrażam sobie, że premier nie był przez swoich współpracowników na bieżąco informowany o korespondencji ze strony Kancelarii Prezydenta.

Załóżmy, że Donald Tusk mówił prawdę i o pismach z Kancelarii Prezydenta nie został poinformowany.
Cóż, z tego co wiemy urzędniczka z jego Kancelarii twierdzi, że takie pisma były, więc sądzę, że dotarły poprzez MSZ. Tym bardziej, że jak zeznała, wiedziała również o prowadzonych działaniach wiceministra Kremera w tej sprawie. Jeśli więc urzędnicy z otoczenia premiera mieli wiedzę na temat działań i planów prezydenta, bo otrzymali w tej sprawie pisma przesyłane przez ministra Mariusza Handzlika, to jak to się stało, że tej wiedzy nie przekazali premierowi? Może należy o to zapytać ich bezpośredniego przełożonego i “prawą rękę” Donalda Tuska, czyli ministra Tomasza Arabskiego – Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów? Mimo wszystko trudno mi w to uwierzyć, że te informacje do premiera nie docierały.

Wielowieyska zeznała, że „pod koniec stycznia 2010 roku wiceminister Kremer miał wizytę w Moskwie i przekazał stronie rosyjskiej informację o tej dacie”.
To znaczy, że przed pojawieniem się informacji w mediach, te informacje przychodziły z MSZ do KPRM. W związku z tym albo premier był informowany o planach Prezydenta i kłamał w prokuraturze składając zeznania, albo z najbliższego grona, od ministra Arabskiego nie otrzymywał informacji w tak ważnej sprawie. Powtarzam, trudno mi w to uwierzyć.

Po raz kolejny premier winę za rozdzielenie wizyt, zrzuca na Prezydenta.  Wbrew faktom. Jak Pan to ocenia?
Premier Donald Tusk po prostu konsekwentnie idzie w zaparte. Fakty są bowiem takie, że negocjacje w sprawie obchodów katyńskich prowadzone były przez przedstawicieli rządów polskiego i rosyjskiego już jesienią 2009 roku, aż do słynnego telefonu premiera Putina do Donalda Tuska. Taki telefon wymagał przecież wcześniejszego dyplomatycznego przygotowania. Przyznali to w swoich wypowiedziach dla mediów i minister Sikorski i minister Graś. Warto więc zapytać premiera Tuska i ministra Sikorskiego, jak to się stało, że o prowadzeniu rozmów ze stroną rosyjską w sprawie tak ważnej, jak obchody 70 rocznicy zbrodni katyńskiej, nie informowali prezydenta. Przecież jeszcze w maju 2009 roku Trybunał Konstytucyjny wyraźnie orzekł, że zapisana w Konstytucji zasada współdziałania władz zobowiązuje do wzajemnego informowania się w sprawach polityki zagranicznej. Mieli więc konstytucyjny obowiązek poinformować prezydenta o swoich działaniach, a nie zrobili tego. Dlaczego? Obawiam się, że ich celem było zdobycie za wszelką cenę politycznej przewagi i zdeprecjonowanie prezydenta. Chcieli żeby to było wyłącznie spotkanie premierów, żeby Donald Tusk mógł pokazać się z premierem Putinem na cmentarzu w Katyniu i odtrąbić wyłącznie swój sukces polityczny. Sam przecież powiedział kiedyś w Brukseli “Nie potrzebuję prezydenta”. Te potajemne negocjacje z Rosjanami to była kontynuacja brutalnej gry Donalda Tuska i jego otoczenia zmierzającej do wyeliminowania prezydenta Lecha Kaczyńskiego z życia politycznego i zagarnięcia całej władzy dla PO.

Jak Pan w związku z tym ocenia umorzenie śledztwa przez prokuraturę?
Dla mnie jest ewidentne, że prokuratura zamiata sprawę pod dywan. Nikt nie jest winny. Ale warto przy tym zwrócić uwagę na specyficzny fakt – żaden z urzędników z otoczenia premiera Tuska nie został oskarżony o niedopełnienie obowiązków poprzez utrudnianie obiegu informacji. A to znaczy że obieg informacyjny działał. Kto zatem kłamie?

http://niezalezna.pl/30865-prokuratura-zamiata-sprawe-pod-dywan

11 lipca 2012

Oceń artykuł:

tagi: , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters