Janusz Walentynowicz: Państwo mnie zdradziło

Publikacja w serwisie: 14 July 2012
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: ,

Zobacz także:

» "List z Polski" » Ekshumacja zwłok Anny Walentynowicz » Anna Walentynowicz – sylwetka » Kto leży w grobie Anny Walentynowicz? » Ekshumacja Anny Walentynowicz z urzędu » Kto chce blokować ekshumację Anny Walentynowicz? » “Musimy się na nowo policzyć” – Anna Walentynowicz, 29.03.2008 » Janusz Kurtyka, mój szef » Janusz Wojciechowski – Rosja ma nas tam, gdzie jej weszliśmy » Janusz Zakrzeński: „Zaszufladkowałem się jako marszałek Piłsudski” » Janusz nigdy nie jeździł do Rosji. Mówił, że gdyby pojechał, to już by nie wrócił – Zuzanna Kurtyka » Sprawa próby otrucia Anny Walentynowicz zagrożona » Zaskoczyła mnie służalczość Rosjan » Arabski: Atakują mnie za Smoleńsk, bo tylko ja żyję » “Przeraża mnie Pan, jako prezydent mojego kraju” » Przeraża mnie to, co zrobiono w Samarze z Tu-154M [DEZINFORMACJA] » Nie lubię jak mnie media i udający ekspertów chłopcy z WSI robią w balona. » JAK NAPAŚĆ NA PAŃSTWO – JURIJ BEZMIENOW [FILM 7/7] » JAK NAPAŚĆ NA PAŃSTWO – JURIJ BEZMIENOW [FILM 6/7] » JAK NAPAŚĆ NA PAŃSTWO – JURIJ BEZMIENOW [FILM 1/7] » JAK NAPAŚĆ NA PAŃSTWO – JURIJ BEZMIENOW [FILM 5/7] » JAK NAPAŚĆ NA PAŃSTWO – JURIJ BEZMIENOW [FILM 4/7] » JAK NAPAŚĆ NA PAŃSTWO – JURIJ BEZMIENOW [FILM 3/7] » JAK NAPAŚĆ NA PAŃSTWO – JURIJ BEZMIENOW [FILM 2/7] » Państwo nas opuściło – wywiad z żoną i córką ś.p. Janusza Kochanowskiego » Ewidentne zacieranie śladów » emerytowany oficer CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK

Dokumenty, które Rosjanie przesłali do prokuratury, były dla mnie wstrząsające. Nie spodziewałem się, że można coś takiego zrobić – mówi „Codziennej” Janusz Walentynowicz, syn legendy Solidarności.

Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, z którymi rozmawiała „Codzienna”, są oburzone. Zwracają uwagę, że Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej do dziś nie przesłał do Polski pełnej dokumentacji medycznej dotyczącej blisko połowy ofiar.

– Działania Rosjan, na które pozwala państwo polskie, są dla nas poniżające. Jak można przesyłać dokumentację medyczną ponad dwa lata po katastrofie? Przecież Rosjanie i pani Ewa Kopacz zapewniali nas, że wszystko przebiegało sprawnie. Tak właśnie wygląda doskonała współpraca międzynarodowa – mówi nam Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, szefa Komitetu Katyńskiego.

Wczoraj ujawniliśmy, że w dokumentacji medycznej Rosjanie opisali osobę, która ma wszystkie narządy wewnętrzne, tymczasem Anna Walentynowicz miała wiele lat wcześniej bardzo poważną operację, usunięto jej wówczas część organów. Przypomnieliśmy, że podczas identyfikacji ciała śp. Anny Walentynowicz w Moskwie rodzina od razu ją rozpoznała – nie miała żadnych widocznych ran, widoczne były natomiast znaki charakterystyczne związane z chorobą stawów. W dokumentacji medycznej, która przyszła z Rosji na nazwisko Anny Walentynowicz, jest wyszczególnionych wiele poważnych obrażeń, m.in. złamanie otwarte, nie ma natomiast opisanych zwyrodnień stawowych.
Janusz Walentynowicz mówi, że czuje się zdradzony przez polskie państwo.

– Tyle razy nas zapewniano, że wszystko jest w należytym porządku, że jest bardzo dobra współpraca polsko-rosyjska. Teraz wiem, że to była nieprawda. Mam nadzieję, że kiedyś cała prawda wyjdzie na jaw, że wszyscy zobaczą, co się działo w tej sprawie i jak zachowywał się polski rząd – mówi. I dodaje: – Nie mam złudzeń, że dopiero po zmianie rządu może dojść do rzetelnego wyjaśnienia sprawy. Jak na razie tylko zespół parlamentarny kierowany przez posła Antoniego Macierewicza podejmuje konkretne działania, by ustalić, co naprawdę stało się 10 kwietnia 2010 r. i jak doszło do tej tragedii.

Zapytaliśmy śledczych, czy analizując zgromadzone do tej pory materiały dowodowe prowadzący postępowanie prokuratorzy z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie nie nabrali wątpliwości co do tożsamości osoby pochowanej w grobie Anny Walentynowicz i czy jest jakakolwiek niejasność w wypadku innych ofiar smoleńskiej katastrofy.

– Ze względu na dobro osób pokrzywdzonych w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej, które niejednokrotnie wyrażały obawy wynikające z publikowanych przez środki masowego przekazu informacji odnoszących się do ustaleń poczynionych na podstawie badań sądowo-medycznych ciał ofiar katastrofy, mając dodatkowo na względzie art. 2 § 1 pkt 3 kpk, Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie nie udziela informacji w tym zakresie – odpowiedział nam kpt. Marcin Maksjanzespołu prasowego Naczelnej Prokuratury Wojskowej, która nadzoruje śledztwo smoleńskie.

http://niezalezna.pl/30964-janusz-walentynowicz-panstwo-mnie-zdradzilo

14 lipca 2012

Oceń artykuł:

tagi: ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters