Błyskawiczna reakcja Sikorskiego na zarzuty zdrady

Publikacja w serwisie: 17 July 2012
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: ,

Bardzo nerwowo zareagował minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski na dzisiejszą publikację „Gazety Polskiej Codziennie”. I w ulubiony miejscu, czyli na twitterze, napisał kilka słów nie pozostawiających wątpliwości co do intencji polityków Platformy Obywatelskiej.

W tekście „Sikorski złamał konstytucję” prawnicy nie pozostawili wątpliwości, że szef MSZ wydając decyzję o przekazywaniu prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu przetworzonych depesz, naruszył konstytucję.

- Ze względu na (…)konstytucyjne zadania prezydenta, powinien on mieć stały, pełny i niezakłócony dostęp do informacji, którymi dysponuje minister spraw zagranicznych. Ta zasada wynika ze wstępu do ustawy zasadniczej, ale i dalszych jej postanowień, które mówią o udziale prezydenta w prowadzeniu polityki zagranicznej. Nieprzestrzeganie tych zasad to złamanie konstytucji – tłumaczył „Codziennej” dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista.

Publikacja „Gazety Polskiej Codziennie” musiała mocno zaboleć Radosława Sikorskiego, bo reakcja była natychmiastowa. Rano na twitterze napisał: Jeśli ktoś łamał art 133 pkt. 3 Konstytucji to Prezydent Lech Kaczyński, nie współdziałając z rządem, jadąc do Rosji wbrew stanowisku MSZ.”

To, że Sikorski nie potrafi przyznać się do błędu, wiemy od dawna. To, że za rządów Platformy Obywatelskiej, pozostanie bezkarny, też nie jest nowością. Ale narastająca arogancja obecnej władzy ciągle szokuje.

http://niezalezna.pl/31031-publikacja-codziennej-zdenerwowala-sikorskiego

17 lipca 2012

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1
tagi: ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters