Sikorski złamał konstytucję

Publikacja w serwisie: 17 July 2012
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , ,

Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie przesyłało bieżących informacji do Kancelarii Prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego – wynika z przesłuchania Radosława Sikorskiego. – To złamanie konstytucji – mówią prawnicy.

Z zeznań Radosława Sikorskiego wynika również, że utrudniał on wyjazd prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego do Katynia 10 kwietnia 2010 r. Zamiast uczczenia pamięci pomordowanych w Rosji polskich jeńców wojennych, Sikorski proponował prezydentowi udział w uroczystej defiladzie w Moskwie z okazji zakończenia II wojny światowej.

„(…) Odradzałem prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu tę wizytę zarówno w rozmowach urzędowych, jak i publicznych, np. w programie Tomasza Lisa. Uważałem, że dublowanie wizyt prezydenta i premiera nie służy wizerunkowi państwa polskiego, szczególnie wobec tak trudnego partnera jak Rosja. Sugerowałem, że właściwym uzupełnieniem spotkania premierów Polski i Rosji byłaby wizyta na grobach w Charkowie oraz jego udział na defiladzie w dzień zwycięstwa w Moskwie.(…) Potwierdzam, że odradzaliśmy prezydentowi udział w uroczystościach w Katyniu. Naszą intencją było zasugerowanie prezydentowi udziału w uroczystościach dnia zwycięstwa w Moskwie (…)”- zeznał Radosław Sikorski 13 czerwca 2012 r. w tzw. cywilnym wątku śledztwa smoleńskiego.

Nasi rozmówcy podkreślają, że mówienie o „uzupełnianiu wizyt premierów Polski i Rosji” przez prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego pokazuje stosunek członków rządu Donalda Tuska i samego premiera do prezydenta Kaczyńskiego.
- Jego wyjazd do Katynia był sabotowany wiele miesięcy przed wizytą – mówi nam Witold Waszczykowski, były wiceminister spraw zagranicznych i wiceszef BBN, obecnie poseł PiS-u. Jego słowa potwierdzają zeznania Radosława Sikorskiego, który podjął m.in. decyzję o tym, że do Kancelarii Prezydenta będą trafiały tylko depesze przetworzone w MSZ-ecie.

- Ta decyzja została podjęta na początku 2009 r. Minister Sikorski parafował pismo dyrektora generalnego w tej sprawie. Mówiłem o tym na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. wyjaśnienia przyczyn smoleńskiej katastrofy. Uważam, że minister Sikorski celowo chciał odciąć prezydenta od źródeł informacji, po to by nie miał on możliwości własnej oceny polityki zagranicznej rządu Donalda Tuska – mówi Witold Waszczykowski. - Ze względu na to, a także konstytucyjne zadania prezydenta, powinien on mieć stały, pełny i niezakłócony dostęp do informacji, którymi dysponuje minister spraw zagranicznych. Ta zasada wynika ze wstępu do ustawy zasadniczej, ale i dalszych jej postanowień, które mówią o udziale prezydenta w prowadzeniu polityki zagranicznej. Nieprzestrzeganie tych zasad to złamanie konstytucji - mówi nam dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista.

Podobnie wypowiada się Wiesław Johann, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. - Nie można ograniczać dostępu prezydenta do informacji, w przeciwnym razie mamy do czynienia ze złamaniem konstytucji - mówi.

http://niezalezna.pl/31024-sikorski-zlamal-konstytucje

17 lipca 2012

Oceń artykuł:
(5.00)
głosów: 1
tagi: , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters