NOŻYCE DEZINFORMACJI 2

Publikacja w serwisie: 09 August 2012
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , , ,
W związku z pojawieniem się nowych informacji i materiałów zamieszczam zmienioną,  rozszerzoną i uzupełnioną wersję pierwotnego tekstu. Wkradł się do niego błąd, za który Zainteresowanych przepraszam. Polegał on na wzięciu za dobrą monetę słów samego blogera i analityka Free Your Mind, który, twierdząc iż został zwerbowany przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego „PPP”- po prostu zmyślał.

W polskim Internecie pojawiło się wiele teorii, których autorzy próbowali połączyć przebieg tragedii z 10 kwietnia z zamachem przeprowadzonym na polską delegację. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje jedna, zwana niezbyt szczęśliwie teorią „maskirowki”. W rzeczywistości nie jest ona spójna, lecz łączy wiele, często wzajemnie sprzecznych i nierzadko zupełnie fantastycznych wątków. Można jednak pokusić się o kilka punktów wspólnych dla nich wszystkich, jak choćby przekonanie, że nie dysponujemy żadnymi dowodami prawdziwego przebiegu wydarzeń, ponieważ absolutnie wszystko co wiemy o katastrofie smoleńskiej pochodzi z Rosji i jest z definicji sfałszowane, a także twierdzenie, iż tragedia 10 kwietnia to skutek wszechogarniającego spisku – do którego należą również sojusznicy Polski z NATO, jak i przynajmniej część rodzin ofiar.

Rozwinięciem narracji o „maskirowce” zajął się znany bloger, piszący pod pseudonimem Free Your Mind. Zarówno on, jak i osoby komentujące na jego blogu rozpoczęły od zebrania imponującego materiału dokumentacyjnego, obejmującego wszystkie aspekty związane z katastrofą. Jednak jego analizy były prowadzone w wyjątkowo mało efektywny sposób: pomimo upływającego czasu, jeszcze w ponad 2 lata po katastrofie „śledczym” nie udało ustalić się ani liczby samolotów, jakimi leciała delegacja (w maju 2012 roku sam Free Your Mind, wbrew dostępnemu materiałowi faktograficznemu, oceniał że do Smoleńska leciały trzy lub cztery maszyny) (1), ani losu samej delegacji (sic!). Tzw. „obywatelskie śledztwo” grzęzło w pobocznych wątkach. Ignorowano dokumenty przeczące przyjętym założeniom, pojawiały się zupełnie fantastyczne teorie: o mordzie na delegacji jeszcze na Okęciu, przekierowaniu samolotu na lotnisko zapasowe i przeprowadzonej na nim eksterminacyjnej akcji Specnazu, a następnie podrzuceniu ciał na Siewierny, czy wreszcie o wzięciu części ofiar jako zakładników i oszczędzeniu im życia.
Internauci, wśród których znajdowali się, jak się później okazało, funkcjonariusze służb specjalnych, dywagowali o liczbie miejsc w które podrzucono różne wraki rosyjskich Tu-154M aby ukryć brak właściwego samolotu na miejscu tragedii (2), zaś wszystkie fotografie i filmy upublicznione przez rodziny ofiar klasyfikowano jako „fałszywki”.
Warto zapoznać się z dialogiem przeprowadzonym na blogu Free Your Mind po ujawnieniu przez ekspertów Zespołu Parlamentarnego, że rejestratory tupolewa tuż przed katastrofą zapisały dwa wstrząsy:

Co interesujące, drugi z rozmówców w innym miejscu blogosfery jednoznacznie sugerował swoje związki z SKW (3). Zatem powyższy wpis był klasyczną prowokacją, co musiało od początku być jasne dla każdej osoby mające jakiekolwiek pojęcie o technice. Nie wzbudził jednak żadnej zdroworozsądkowej reakcji innych komentatorów. Podobnych dezinformacyjnych wątków było wiele.

W kręgu podejrzanych internetowego „śledztwa” prowadzonego przez środowisko związane z Free Your Mind znaleźli się z czasem zarówno członkowie polskiej delegacji, którzy 10 kwietnia przyjechali do Katynia pociągiem, jak i pracownicy Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a także bezpośredni świadkowie katastrofy: załoga jaka-40 z 36.SPLT (4). Podobnie było z osobami, które na Okęciu widziały odlot rządowego tupolewa. Sam fakt że o tym mówiły, stał się dla „śledczych” dowodem na matactwo. Co charakterystyczne, losy i rzekomy zakres odpowiedzialności za tragedię 10 kwietnia współpracowników Lecha Kaczyńskiego były analizowane znacznie skrupulatniej niż działania rządu Donalda Tuska i Rosjan (5).

Piszący z pozycji  nieprzejednanego rusofoba i antykomunisty, Free Your Mind, dużo energii poświęcił konsekwentnym próbom zdyskredytowania zapisów odczytanego w USA systemu zarządzania lotem FMS oraz systemu TAWS (6), które stały się podstawą wniosków z analiz prowadzonych przez ekspertów Zespołu Parlamentarnego.
Same zapisy urządzeń z tupolewa odczytane w Redmond stały się centrum zainteresowania „obywatelskich śledczych” gdy tylko zostało ujawnione, że eksperci Zespołu Macierewicza pracują nad ich analizą. Apogeum akcji dezinformacyjnej prowadzonej przez osoby związane z Free Your Mind stanowiło zmanipulowanie przez dziennikarkę Joannę Mieszko-Wiórkiewicz wypowiedzi samego Macierewicza. W portalu internetowym Wpolityce.pl ujawniła ona fragment prywatnej korespondencji od przewodniczącego Zespołu Parlamentarnego, z której- według kilku wyrwanych z kontekstu zdań- miało wynikać, że Amerykanie z firmy Universal Avionics w ogóle nie badali FMS/TAWS (7), (10). Sam Macierewicz zareagował błyskawicznie i bezprecedensowo, upubliczniając cały swój list (8), którego konkluzja jest przeciwna niż wniosek jaki wysnuła z niego Mieszko-Wiórkiewicz. Wskutek ujawnionej manipulacji dziennikarka utraciła możliwość publikowania w portalu braci Karnowskich, wycofując się na Salon24 Igora Janke, którego administracja nie zareagowała na jej dezinformacyjną praktykę.

„Obywatelscy śledczy” kwestionowali zresztą nie tylko szczególnie cenne dowody odczytane w USA. Po sformułowaniu przez doktora G. Szuladzińskiego hipotezy o wybuchach na pokładzie samolotu, Free Your Mind nie cofnął się przed imputowaniem Zespołowi manipulacji i matactwa:

22 czerwca 2012 roku posunął się jeszcze dalej, pisząc wprost, że przewodniczący Zespołu, Antoni Macierewicz, jest „ruskim szpionem, rezydentem GRU na Polskę”.

W tym samym, emocjonalnym wpisie przyznał iż współpracował z Służbą Kontrwywiadu Wojskowego „PPP”, czyli „Polskiego Państwa Podziemnego”:
„ja zostałem wciągnięty (trochę jak „polski montażysta”) w polską agenturę. Ale z tego jestem DUMNY.” (9)

Sam projekt internetowego „śledztwa” od pewnego momentu był obiektem zainteresowania osób, które sami internauci wiązali ze służbami specjalnymi. Jak ustalił jeden z blogerów, znany nam już z cytowanej w przypisie (3) rozmowy z człowiekiem sugerującym swoje zawodowe związki z SKW, inny internauta, który stał się bliskim znajomym Free Your Mind i miał dostęp do jego komputera, korzystał z serwera należącego do Federacji Rosyjskiej (10).
Tenże bloger sugerował, że za zakulisowymi działaniami przeciwko Free Your Mind, które miały zmusić go do ujawnienia swoich personaliów, stoi sam Antoni Macierewicz. (11)

Free Your Mind, określający się jako „polski, uczciwy naukowiec”, już po ujawnieniu swoich personaliów i poinformowaniu publiczności iż „salon24 jest terenem chronionym przez NATO i teraz NATO obserwuje reakcję siatki”, a także iż on sam bierze udział w… ataku NATO na rosyjską agenturę w Polsce, wykonał kolejną woltę, przyznając bez żenady, iż jego pomówienia wobec Antoniego Macierewicza o pracę dla GRU to „licentia poetica”, zaś „Polskie Państwo Podziemne” … sobie po prostu wymyślił:

„„PPP”. To była moja propozycja w ramach stawianej (w owej literackiej wizji) śmiałej hipotezy mówiącej o tym, że być może Polska (a może nie tylko ona) uniknęła 10 Kwietnia wojny w związku z opanowaniem sytuacji po uprowadzeniu Delegacji. (12)

Jakkolwiek by to się wydało absurdalne, nie można nie zauważyć że w okolicach 22 czerwca 2012 roku nazwisko Macierewicza pojawia się bardzo często zarówno u Free Your Mind, jak i u jego najbliższych współpracowników, a po 22 czerwca staje się prawdziwym „czarnym ludem” „obywatelskiego śledztwa”. Zresztą sam bloger bez ogródek przyznał, że jednym z motywów  ujawnienia się było „przeczucie”, że Macierewicz ujawni jego personalia. Zdefiniował także swoje obawy o zagrożenie jedności na prawicy, jednocześnie wskazując winnego:

Nienawiść zaś generowana jest w prosty sposób poprzez jawną dyskryminację tych „nie naszych”. Albo jesteś z nami, albo „won, ruski agencie”. Ta metoda jest „uniwersalnym rozwiązaniem” tego typu gremiów jak „szkoła Macierewicza”. (12)

Tutaj pojawia się pytanie, gdzie leży źródło przeciwstawienia przez Free Your Mind „nienawiści” uosabianej  przez Macierewicza z heroicznymi rozterkami, którym mógł być według niego poddany Donald Tusk:

Czy jednak gdyby doszło 10 Kwietnia do uprowadzenia Delegacji, to Tusk nie porozumiałby się z Kaczyńskim? Nie zadzwoniłby do niego natychmiast, informując o powadze i grozie sytuacji? Nie ustaliliby jakichś zapobiegawczych działań? Nie zapomnieliby o jakichkolwiek podziałach politycznych? (12)

Pewną wskazówką może być bliska współpraca z blogerami, o których wcześniej wspomniano, w tym osobami, które miały do Free Your Mind dostęp także poza Internetem. W ich twórczości nazwisko Macierewicza pojawia się wyłącznie w skrajnie pejoratywnym kontekście. Warto tu wrócić na chwilę do wspomnianego już blogera, który zasugerował bezpośrednie związki pomiędzy osobą piszącą z „rosyjskiego klastra” w Petersburgu a rzekomymi naciskami ze strony Antoniego Macierewicza, aby „uciszyć” Free Your Mind (11).
W takim układzie ciepłe słowa o Tusku oraz poczucie zagrożenia ze strony przewodniczącego Zespołu Parlamentarnego przestają dziwić i mogą częściowo tłumaczyć powody „wściekłego” wpisu z 22 czerwca- tym bardziej że Free Your Mind w swojej najnowszej antymacierewiczowskiej „hipotezie” de facto wykluczył możliwość zbrodniczej zmowy pomiędzy wtajemniczonymi osobami w rządzie i nadzorowanych przezeń służbach oraz siłach zbrojnych RP  ze swoimi odpowiednikami w FR, zmowy mającej na celu fizyczną eliminację polskiego prezydenta:

proponuję rozważenie najbardziej nieprawdopodobnej (…) wersji zdarzeń, w której rząd Tuska to nie są ani hitlerowcy, ani bolszewicy, ani zdrajcy Polski, tylko ludzie, którzy w sytuacji uprowadzenia Delegatów podjęliby jakieś działania mające na celu zabezpieczenie kraju przed totalnym chaosem wojny. (12)

Najbardziej prawdopodobna wydaje się możliwość, że ciągłe podszepty o demoniczności byłego likwidatora WSI doprowadziły zbyt wcześnie do sytuacji,  której, jak stwierdził sam Free Your Mind, miał „zwyczajnie i serdecznie dosyć”, co skończyło się publicznymi pomówieniami Macierewicza i skandalem.

Biorąc pod uwagę rozwój „obywatelskiego śledztwa”, które ewaluowało w kierunku ataków na Zespół Parlamentarny, uzasadnione wydaje się pytanie o wielkość wpływu służb specjalnych na kształt  „śledztwa”, a nie samo istnienie tegoż wpływu. O możliwych związkach pomiędzy służbami a  niektórymi komentatorami wspomniano powyżej, w źródłowych materiałach które wytworzyli sami internauci. Jest przy tym oczywiste, że funkcjonariusze dość rzadko realizują w internecie swoje „hobby” polegające np. na mnożeniu fałszywych wątków informacyjnych. Wykluczenie takiej możliwości jest zaś tożsame z potwierdzeniem, iż realizują zaplanowaną akcję.

Przybliżony obraz rozmiarów profesjonalnej operacji dezinformacyjnej można uzyskać np. analizując kto zajmował się fabrykowaniem najskuteczniejszych „wrzutek”, mających odsunąć uwagę  „obywatelskich śledczych” od lotniska Smoleńsk Siewiernyj.

Blog Free Your Mind został prawdopodobnie wybrany do mnożenia i analizowania fantastycznych i nierealnych wątków „obywatelskiego śledztwa” z powodu wcześniejszej dużej popularności jego autora w internetowych środowiskach patriotycznych oraz korzystnego dla autorów kombinacji profilu psychologicznego (erudycja, cynizm, przekonanie o własnej wyjątkowej wartości i przenikliwości, połączone z zupełną nieznajomością zagadnień technicznych i lotniczych, niezbędnych do rzetelnego badania przyczyn katastrofy).

„Obywatelskie śledztwo” zostało skierowane na manowce, nie mogąc zagrozić rzeczywistym winnym tragedii 10 kwietnia, a jednocześnie ośmieszając samą ideę dochodzenia do prawdy o katastrofie poprzez nagromadzenie, rozwijanie i analizowanie absurdalnych wątków. Z biegiem czasu, mimo teatralnie demonstrowanej niechęci do rządu Tuska (do pewnego momentu nazywanego przez Free Your Mind „gabinetem ciemniaków”), bloger zaczął de facto odsuwać uwagę czytelników od sprawców zamachu stanu 10 kwietnia w Polsce (13). Ostatecznie, jak wspomniano wcześniej, 22 czerwca 2012 roku wykonał gwałtowną woltę, przekonując, że polska delegacja została porwana i zamordowana przez Rosjan za wymuszoną zgodą Jarosława Kaczyńskiego i premiera, zaś zarówno Ewa Kopacz, jak i Donald Tusk, oddając śledztwo Putinowi, zachowali się heroicznie, działając jako funkcjonariusze… „Polskiego Państwa Podziemnego”, poprzez hekatombę prezydenckiej delegacji ratując niepodległość kraju.

Sam cel operacji dezinformacyjnej wydaje się oczywisty: maksymalne pomnożenie wątków podlegających „badaniu”, zdobycie kontroli nad nimi poprzez kierowanie uwagi „analityków” na ślepe tory, odległe od prawdziwych polskich współsprawców tragedii 10 kwietnia,  oraz atakowanie Zespołu Parlamentarnego i jego ekspertów, osób związanych z Lechem Kaczyńskim, czy wreszcie najważniejszych świadków (14) z pozycji „patriotyczno-prawicowych” – czyli, w domyśle- jak najbardziej odległych od narracji MAK i KBWL LP (15).
W kontekście przygotowań do naukowej Konferencji Smoleńskiej widać także jeszcze jeden, dodatkowy cel, jakim jest zdominowanie samej konferencji i zajęcie jej uczestników tematem „maskirowki” zamiast rzetelnych badań naukowych, a w efekcie doprowadzenie do kompromitacji całego przedsięwzięcia oraz zakwestionowania sensu prowadzenia niezależnych badań technicznych nad Katastrofą Smoleńską.

Działania Free Your Mind i jego zaplecza wpisują się w opisaną przez Golicyna „strategię nożyczek”, zaś ataki na Zespół Parlamentarny i jego przewodniczącego uzupełniały się z analogicznymi zachowaniami zwolenników oficjalnej narracji KBWL LP/MAK.

Free Your Mind, referując swoje „wnioski” o braku katastrofy, potrafił cynicznie zarzucić członkom rodzin ofiar zbyt ostentacyjną rozpacz („rzucanie się”) nad „pustą” trumną (ponieważ, jak stwierdził, „nie ma żadnych dowodów na to, że 10-04 zginęło 96 osób.”) (16)

Sama dezinformacyjna kombinacja została dość wcześnie rozpoznana przez część niezależnych mediów, co spowodowało że osoby kojarzone z „maskirowką” straciły możliwość prezentacji swoich teorii w Gazecie Polskiej oraz portalach internetowych: Niezalezna.pl, Wpolityce.pl, Solidarni2010, a zasięg akcji znacznie się zmniejszył. Pewną popularność zapewnił dywagacjom o „maskirowce” dziennikarz Igor Janke, w którego portalu internetowym Salon24 była ona przez wiele miesięcy konsekwentnie promowana. Dopiero po wpisach, w których sam, wykazujący objawy paranoi Free Your Mind ujawnił swoje personalia, jednocześnie stawiając tezę o pracy Antoniego Macierewicza dla GRU oraz braku winy za Smoleńsk premiera Tuska i minister Kopacz, a także zasugerował, że niektóre ofiary z 10 kwietnia żyją, cały jego blog w Salonie 24 został zablokowany. Dalsze jego wpisy (już na prywatnym blogu) zawierają treści bez ogródek atakujące rodziny ofiar i skandalizujące.
Free Your Mind, czyli doktor filozofii Paweł Przywara po kilku dniach od skandalu który wywołał w Salonie24 pojawił się także w innym portalu internetowym- „nowym EKRANIE” Ryszarda Opary (17).

PRZYPISY:

(1) Free Your Mind: „Jak wynika z ustaleń blogerów wyleciały zapewne cztery samoloty – najpierw dwa jaki-40, potem znowu jak-40 i tupolew (niektórzy blogerzy sądzą, że mogły być tylko trzy samoloty”.

„Analitycy” w ciągu 2 lat śledztwa nie ustalili także, które załogi 36.SPLT miały pilotować dodatkowe samoloty, i w  jaki sposób ponadprogramowe, niezgłoszone do kontroli przestrzeni powietrznej nad Europą loty odbyły się bez wiedzy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej i ośrodku Eurocontrol w Haren pod Brukselą. Temat Eurocontrol szerzej omówiono w:
http://www.eurocontrol.int/mil/public/standard_page/newsletter_0511art01.html
http://www.ivao.aero/specops/gat-oat.asp
http://czarownica.salon24.pl/377312,prezent-na-nowy-rok-dla-fym-a-pomoce-naukowe-do-jego-ksiazki

(2) Free Your Mind: „Czy mogły być dwie inscenizacje – i na Siewiernym, i na Jużnym? Myślę, że jak najbardziej mogły.” Pamiętajmy, że przez „inscenizację” bloger rozumiał rozrzucenie w pewien zaplanowany sposób, w wybranym terenie, szczątków samolotu Tu-154M.

(3) Służba Kontrwywiadu Wojskowego
https://picasaweb.google.com/lh/photo/pX9xOgdsRWqOSmsUBMVzQtMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink
Sam wymieniony prowadzi w Salonie 24 blog poświęcony m.in. „maskirowce”, z którego, pomimo że w pewnym momencie został zabanowany przez Free Your Mind, odsyłał m.in. do opracowań. Zob. http://horse.salon24.pl/394353,free-your-mind-w-jakiej-polsce-zyjemy-po-10-04-2010

(4) Free Your Mind: „Wosztyl jest jedną z podejrzanych osób 10-04.”

(5) Świadczy o tym fakt, że pierwsze zawiadomienie do prokuratury, jakie złożyło środowisko związane z Free Your Mind w związku z katastrofą smoleńską, dotyczyło… ministra z kancelarii Lecha Kaczyńskiego, Jacka Sasina. Zob. http://niemcy.salon24.pl/340969,a-seremet-prok-generalny-czy-j-sasin-zlamal-kodeks-karny

(6) analizując wypowiedzi Free Your Mind dotyczące prawdziwości zapisów FMS/TAWS można jednoznacznie stwierdzić, że nie tylko nie posiadał on wiedzy wystarczającej do wnioskowania w tym zakresie, ale i swoje wnioski wyciągał bez znajomości materiału źródłowego, jakim są raporty firmy Universal Avionics z Redmond- producenta tych urządzeń.

(7) tekst pierwotnie zamieszczony w portalu Wpolityce.pl można przeczytać: http://niemcy.salon24.pl/380281,antoni-macierewicz-potwierdza-nie-bylo-amerykanskich-ekspertyz

(8) http://wpolityce.pl/artykuly/21314-antoni-macierewicz-w-sprawie-koncepcji-fym-a-pelny-tekst-listu

(9) Sam Free Your Mind w komentarzach do swojego tekstu uszczegółowił:
„nowe SKW (PPP) to ludzie z krwi i kości oddani Polsce. Do krwi i do kości. Tak zadziałali wszyscy ludzie dobrej woli Polacy zjednoczeni przeciw Złu – funkcjonariusze, dziennikarze, prawnicy, medycy sądowi, naukowcy. Jest nas MOC, proszę Państwa.”
„Piżamowiec zaatakował świętą ryczącą krowę. Tak, Maciorewicz, to jest atak – ale nie tylko mój, atak blogerów na GRU. I Atak NATO.”
„już widzę radzieckiego speca – proszę bardzo się ujawniać, jak najbardziej. Skoro ja się ujawniłem, a jak nie, to zajmie się tym wpisem SKW PPP.”
„Ja się odwagą już wykazałem. A że chroni mnie NATO, nie mam nic przeciwko temu – wolę bowiem NATO od takich jak ty czy Maciorewicz.”
„Mnie chroni NATO i SKW PPP.”

(10) http://zezorro.wordpress.com/2012/07/22/whois-lesio-atemcom-w-ogorkach-odc-4/
Ten sam bloger, jak twierdzi, był autorem „ekspertyz” wykonanych dla Joanny Mieszko-Wiórkiewicz, związanych z kwestią „sfałszowania” FMS/TAWS, a także dezinformacyjnego tekstu o liście od A.Macierewicza który wykorzystała w portalu Wpolityce.pl  (por.przypis 7). Dziennikarka w żaden sposób nie odniosła się do jego zarzutów. Zob.http://zezorro.wordpress.com/2012/07/02/darmo-bzdurkiewicz-czyli-hochszt…

(11) http://zezorro.wordpress.com/2012/07/12/demontaz-fyma-czyli-kpt-sowa-i-przyjaciele/

(12) http://lamelka222.salon24.pl/439245,jak-latwo-uderzyc-w-twarz-cudza-wywiad-z-free-your-mind

(13) Free Your Mind: „Polska 10-04 objęta została ochroną całego NATO.  My też. I tak jest do dziś. (…)NATO gra teraz po nowemu. Od 10 Kwietnia. Zupełnie po nowemu. I to jest powód do dumy.”

(14) Chodzi o załogę jaka-40: Artura Wosztyla, Artura Kowaleczko i Remigiusza Muś- ci żołnierze złożyli spójne zeznania, z których nie tylko wynikała obecność tupolewa na Siewiernym w chwili katastrofy, ale i słyszeli towarzyszące jej wybuchy w powietrzu. Opowiedzieli o tym w prokuraturze, stając się osobami niewygodnymi dla mataczącego w sprawie przyczyn tragedii rządu Tuska. Ich zeznania potwierdzają natomiast wnioski ekspertów Zespołu Parlamentarnego.
Również najbardziej niewygodny dla zwolenników „maskirowki” świadek- Marcin Wierzchowski z Kancelarii Prezydenta stał się obiektem ataków polegających na kwestionowaniu jego prawdomówności. Przypomnijmy, że był on na miejscu katastrofy ok. 5 minut po niej aż do popołudnia 10 kwietnia. Był świadkiem zarówno przenoszenia ciał z wrakowiska (co jest zaprzeczeniem „hipotezy” o przywożeniu ich w trumnach, będącej jedną z osi „maskirowki”), jak i identyfikacji Prezydenta Kaczyńskiego. Wierzchowski tuż po dotarciu na wrakowisko widział ciała, także przypięte pasami do fotela (co także nie zgadza się z twierdzeniami, jakoby na miejscu gdzie znajdował się wrak nie było foteli).

(15) Free Your Mind: „Dziennikarze doprowadzili do autokompromitacji badziewiarzy Macierewicza (a la Binienda) – a to im sugerowałem na blogu: by zajęli się Biniendą, niech dadzą mu głos w wielu mediach, niech gość mówi otwartym tekstem – i przemówił.”

(16) Free Your Mind napisał coś takiego na swoim blogu o konkretnej osobie, która straciła na Siewiernym osobę bliską. Nie zdecydowałem się na linkowanie tego „opracowania”, aby nie robić niepotrzebnej reklamy narracji zbliżonej do prezentowanej przez J.Palikota. Nb. nie miało to miejsca w emocjonalnym wpisie z 22 czerwca 2012 roku, ale stanowiło fragment jednej z „analiz”.

(17) Ryszard Opara był popularyzatorem koncepcji tzw. „trzeciej drogi”, czyli budowania przed wyborami parlamentarnymi 2011 roku nowego bytu („ruchu społecznego” opartego na blogerach), który następnie miał wejść do polityki. Miał on (oficjalnie) stanowić alternatywę dla PO i PiS, w rzeczywistości zaś- odebrać wyborców Prawu i Sprawiedliwości (stanowiąc internetowy odpowiednik PJN). Sam projekt nie zdobył jednak zakładanej przez jego animatorów popularności, i trudno określić czy w ogóle odebrał PiS jakieś głosy wyborców. Zob.http://cogito.salon24.pl/305425,trzecia-sila-droga-donikad

Fot.1. Fragment tylnej części kadłuba wraku z wyrwanymi wiązkami kabli, które w „obywatelskim śledztwie” stały się łańcuchami na których rzekomo przenoszono szczątki na miejsce „maskirowki”

Fot.2. Wnętrze tylnej części kadłuba w rejonie silnika nr 2 (środkowego). Po lewej stronie widoczne ciągi kablowe i wiązki przewodów. Zdjęcie (prawdopodobnie rosyjskiego Tu-154) z zakładów remontowych. Fot. Fiodor Borisow.

Fot.3. Ogon Tu-154M w Smoleńsku, 7.04.2010. Fragment fotografii Aleksandra Nizowcewa. Silniki tupolewa zostawiają na usterzeniu charakterystyczny, czarny kopeć. Niedokładnie umyty ze spalin za pomocą mopa fragment samolotu dodatkowo wyczyszczono po wyprawie do Pragi 8 kwietnia, a przed tragicznym lotem 2 dni później. To spowodowało, że na zdjęciach z 10.04 tych plam nie widać. Zostało to przez „obywatelskich śledczych” Free Your Mind zinterpretowane jako dowód, że to nie samolot „101” poleciał na Siewiernyj w dniu katastrofy, lecz zastąpiła go inna maszyna (niestety, nie wiadomo w jakim celu). To typowy przykład dość charakterystycznego dla internetowego „śledztwa” mnożenia bytów ponad potrzebę.

Fot.4. Rozerwane i połamane fragmenty foteli na wrakowisku. Widoczne charakterystyczne dla foteli z Tu-154M elementy mocowania, pozwalające na identyfikację poszczególnych części (rysunki pochodzą z kart technicznych samolotu). Pomiędzy nimi ciała ofiar (zasłonięte).

Niniejszy tekst jest fragmentem przygotowywanej książki o Katastrofie Smoleńskiej.

http://naszeblogi.pl/31297-nozyce-dezinformacji-2

8 SIERPNIA 2012

Oceń artykuł:

tagi: , , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters