Ekshumacja Anny Walentynowicz z urzędu

Publikacja w serwisie: 05 September 2012
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , ,

Prokuratura Wojskowa zdecydowała z urzędu, że konieczne będzie dokonanie ekshumacji ciała Anny Walentynowicz, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. Wcześniej zwracali się o to bliscy śp. Walentynowicz. Prokuratorzy podjęli jednak taką decyzję niezależnie od prośby krewnych zmarłej.

Do ekshumacji ciała śp. Anny Walentynowicz, legendarnej działaczki Solidarności, jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej, dojdzie już 17 września. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła tę decyzję po rozpatrzeniu wniosku bliskich zmarłej. Po zapoznaniu się z dokumentami medycznymi otrzymanymi od strony rosyjskiej rodzina Walentynowicz z przerażeniem stwierdziła, że są to akta obcej osoby. Jak ustaliła „Gazeta Polska Codziennie”, to nie jest jedyny wniosek o ekshumację. Wojskowi śledczy przychylając się do prośby rodziny, postanowili wszcząć jednocześnie postępowanie z urzędu. Informację tę potwierdził nam rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej płk Zbigniew Rzepa.

– Spotykamy się czasem z wrogością i krytyką, że chcemy być na pierwszych stronach gazet, co jest kompletną bzdurą – powiedział nam Piotr Walentynowicz, wnuk Anny Walentynowicz.

Tymczasem prokuratura przyznała, że istnieją zbyt duże rozbieżności między dokumentacją a wiedzą rodziny. – Ta sprawa pokazuje, że śp. Anna Walentynowicz musiała walczyć o prawdę nie tylko za życia, ale również po śmierci –dodaje pełnomocnik prawny rodziny mec. Stefan Hambura.

Zdaniem posła Antoniego Macierewicza, przewodniczącego parlamentarnego zespołu badającego katastrofę, najważniejsze jest teraz to, jakie badania zostaną przeprowadzone podczas sekcji. – W wypadku śp. ministra Wassermanna nie chciano przeprowadzić wskazywanych przez rodzinę analiz, co osłabiło wiarygodność tego działania – podkreśla polityk. Niewykluczone, że w przyszłości może dojść do kolejnych ekshumacji, ponieważ z Rosji nie dostarczono jeszcze wszystkich dokumentów dotyczących osób, które zginęły w katastrofie.

– Niektóre rodziny na tę fałszywą dokumentację czekały kilkanaście miesięcy, wiele do dziś nie dostało wszystkich materiałów z badań sądowo-lekarskich. Z prywatnych rozmów wiem, że dokumentacja sekcyjna, którą najbliżsi otrzymali od Rosjan jest często niezgodna z prawdą, gołym okiem widać rozbieżności – komentuje lekarz Dariusz Federowicz, brat Aleksandra Federowicza, tłumacza języka rosyjskiego, który zginął pod Smoleńskiem.

http://niezalezna.pl/32504-ekshumacja-anny-walentynowicz-z-urzedu

4 września 2012

Oceń artykuł:
(1.50)
głosów: 2
tagi: , ,

Komentarze są zablokowane.

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters