Strona główna » MAPA PYTAŃ

MAPA PYTAŃ

UWAGA: Dostępna jest zaktualizowana MAPA PYTAŃ w wersji pdf, do pobrania tutaj

BIAŁA KSIĘGA W SPRAWIE KATASTROFY RZADOWEGO SAMOLOTU TU-154 POD LOTNISKIEM SMOLEŃSK-SIEVIERNYJ 10/04/2010 R

WSTĘP

ROZDZIAŁ I STAN POLSKIEGO LOTNICTWA WOJSKOWEGO

ROZDZIAŁ II PRZYGOTOWANIE WIZYTY GŁOWY PAŃSTWA W SMOLEŃSKU ORAZ ZAPROSZONYCH PRZEZ NIĄ GOŚCI

ROZDZIAŁ III – PROCEDURY BEZPIECZEŃSTWA. OTOCZENIE PRAWNE

ROZDZIAŁ IV WĄTPLIWOPŚCI DOTYCZĄCE PRZEBIEGU ZDARZENIA

ROZDZIAŁ V NAOCZNI ŚWIADKOWIE

ROZDIAŁ VI AKCJA RATOWNICZA, ZABEZPIECZENIE ŚLADÓW, CIAŁ OFIAR, DOWODÓW RZECZOWYCH

hekatonchejres.salon24.pl


Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • DMS :

    CO ZROBI KLOSS? CO ZROBI STIRLITZ?
    W świetle dostępnych faktów oraz dowodów na mataczenie w śledztwie przez stronę rosyjską, a także mając na względzie dodatkową wiedzę, którą posiada Służba Kontrwywiadu Wojskowego (na bazie chociażby swojej czarnej skrzynki oraz danych satelitarnych i wywiadowczych NATO) nie ulega kwestii, że SKW WIE, ŻE FSB DOKONAŁO ZAMACHU NA PREZYDENCKI TU-154. Oczywiste jest również, że FSB WIE, ŻE SKW WIE, a także i to, że SKW WIE, ŻE FSB WIE, ŻE SKW WIE. I co z tego wynika? Ano (na razie) nic. Możliwości są trzy. Pierwsza – strona polska (prokuratura, rząd) jawnie artykułuje oskarżenie (a przynajmniej hipotezę) o zamach. Jest to co prawda mało prawdopodobne, ale teoretycznie możliwe. Na to strona rosyjska prawdopodobnie usztywni się (chyba że dowody będą niepodważalne – wtedy wystawi kozła ofiarnego), a polska nigdy nie uzyska możliwości przesłuchania kontrolerów lotu, przesłuchania trzeciej osoby towarzyszącej kontrolerom, nie otrzyma protokołów z oględzin, przesłuchań itd., ani oryginalnych czarnych skrzynek. Druga możliwość – strona polska (prokuratura, rząd) gra na czas próbując uzyskać od strony rosyjskiej w ramach pomocy prawnej cokolwiek, o co zabiega. Ponieważ jednak Strirlitz i Kloss wiedzą o sobie wszystko (Ja wiem, że wiem. On wie, że ja wiem. Ja wiem, że on wie, że ja wiem), strona polska może liczyć na otrzymanie jedynie informacji mało znaczących bądź spreparowanych i fałszywych. Wystąpią też “obiektywne” okoliczności, np. osoba (a nawet ciało) kontrolera lotu nigdy się nie odnajdzie. Trzecia możliwość – strona polska (prokuratura, rząd) gra na czas próbując skanalizować śledztwo, tak by sprawcy nigdy nie zostali zidentyfikowani i pociągnięci do odpowiedzialności. Obranie tej drogi może być pomysłem własnym (np. interesy Platformy Obywatelskiej) lub obcym (np. CIA “daruje” FSB zamach pod Smoleńskiem, a w zamian FSB/KGB “zapomina” o jakichś grzechach CIA, np. o zamachu na WTC). Jak by nie było, STRONA POLSKA I TAK NIGDY NIE OTRZYMA ORYGINALNYCH CZARNYCH SKRZYNEK BĘDĄCYCH W POSIADANIU STRONY ROSYJSKIEJ – generał Anodina zresztą już to zapowiedziała.

    Thumb up 4 Thumb down 3

  • mik :

    Dla pelnej dokumentacji (choc pewnie wiekszosc z Was to zna nie od dzis;)
    “Dymiący nagan do nieprzyjaciół Moskali”

    Na portalu Flickr do obejrzenia jest zdjęcie satelitarne miejsca katastrofy smoleńskiej umieszczone tam przez firmę Digital Globe, wykonane w najwyższej rozdzielczości, jaką wolno publikować komercjalnie w ramach ograniczeń, jakie na cywilne wykorzystanie technologii rozpoznania satelitarnego nakłada Pentagon 50cm. Zjęcie ma 25262524 pixele (6,3MP) i 5170146 bajtów (ponad 5MB) [link]

    Warto wrzucić to zdjęcie na monitor o prawdziwie wysokiej rozdzielczości, np. na Viewsonic VP 2290b lub podobny, z rozdzielczością 3,840 x 2,400 znaną jako QUXGA-Wide alboWQUXGA. W braku kosztownego i bardzo trudnego do kupienia monitora WQUXGA, znośnym substytutem jest WQXGA 25601600, na przykład 30-calowy Apple Cinema Display. Uczta duchowa, zgadnijcie dlaczego?

    Bo na tym zdjęciu, u samej góry pola szczątków prezydenckiego Tu-154M, leży kokpit. Ten sam zaginiony kokpit, który podobno rozprysł się w tysiące szczątków, i którego brak jest we wraku złożonym na kupę pod gołym niebem na oficjalnych zdjęciach MAK. [zob. zdjęcie poniżej]

    Publikacja tego zdjęcia to uprzejme przypomnienie ze strony USA, że istnieje dla was, towarzysze, kilka konsekwencji sytuacji smoleńskiej, o których dyskutujecie tylko między sobą, ściszonym głosem, zawsze pod gołym niebem, nigdy w pomieszeniach zamkniętych, choćby fachowcy wasi zapewniali was z ręką na sercu o jakości odpluskwiania gabinetów.

    1. Skoro istnieją zdjęcia jawne, w rozdzielczości 50 cm, to istnieją również i znajdują się w rękach odpowiednich agencji amerykańskich zdjęcia tajne, wykonane przez satelity wojskowe lepsze o dwie generacje, o których rozdzielczości nie miejsce tu spekulować. Więc wicie, rozumicie, kto ma wiedzieć, ten wie, co się stało. No i wie, że kabinę pilotów mieliście w swoich rękach w całości, zanim tajemniczo wysublimowała w atmosferę.

    2. Ktokolwiek ma wystarczające cojones, by chcieć ustalić postęp niwelowania miejsca katastrofy spychaczami, potrzebuje tylko zakupić od firmy Digital Globe komercjalne zdjęcia tego samego miejsca w rozdzielczości 50cm wykonane w kolejne dni po katastrofie. Albo poprosić o ich udostępnienie bezpłatnie. Parametry orbitalne satelity który wykonał zdjecia z 12 kwietnia są opublikowane. Policzcie sobie sami, towarzysze, w jakich odstępach czasu jego kamery przelatują nad miejscem katastrofy, a bedziecie mieli pojęcie jak szczegółowa jest cywilna, dostępna każdemu, dokumentacja waszych robót ziemnych na miejscu katastrofy.

    3. Ci, którzy noszą mundury za oceanem i mają dostęp do zdjęć o dwie generacje lepszych, są w stanie ocenić niepokojący artefakt w polu szczątków, widoczny na zdjęciach Digital Globe, ktorego nie da się ocenić w rozdzielczości 50cm, zwłaszcza na amatorskich monitorach. Otóż poniżej kokpitu,w dół i na prawo, tam, gdzie logicznie powinna się znajdować kabina pasażerska, widać regularnie kolisty krąg zaczernionej ziemi o średnicy pi razy oko 20-25 metrów. Czy to jest miejsce eksplozji czegoś, co poddało glebę daleko wyższej temperaturze niż płonące paliwo lotnicze, czy tylko mchy i porosty podlegające ochronie przyrody, zapewne do tego czasu ocenili już specjaliści w pomieszczeniach bez okien, gdzieś niedaleko od Waszyngtonu.

    Więc wiecie co, chłopaki? Przestańcie Polakom wieszać kluski na uszach, jak się to ładnie w rosyjskim idiomie ujmuje. Kto ma wiedzieć, co się stało pod Smoleńskiem, ten już wie, w następstwie czego siedzicie na politycznej i strategicznej bombie.

    Aktualizacja: 2010-05-28 12:50 pm
    Stary Wiarus
    http://www.bibula.com/?p=22203
    zdjęcie:http://www.flickr.com/photos/digitalglobe-imagery/4515204703/sizes/o/
    ………………

    “Tez Piotr” podal takze ten link polecajac komentarze – masz racje, Piotr, sa b. ciekawe.
    http://ndb2010.wordpress.com/2010/06/12/analiza-i-rekonstrukcja-zapisow-czarnej-skrzynki-samolotu-tu-154m-ostatnie-minuty-lotu-wersja-dla-niezdecydowanych/

    Pozwole sobie zacytowac (wiele z nich warto by tu przytoczyc)w nastepnym poscie ponizej.

    Thumb up 2 Thumb down 2

  • mik :

    “Aja powiedział/a
    A oto odpowiedź Polaka od lat obywatela USA na moje pytania dot. możliwości uzyskania potrzebnych zdjęć satelitarnych:

    „Rzad R.P. nie wystapi nigdy o takie zapisy, a moze inaczej…spec-sluzby
    R.P. nie musza o to wystepowac bo mamy wlasnego super-szpiega-satelite i
    nazywa sie on Copernicus II…(oficjalnie satelita metorologiczny…)
    Copernicus II,jest wlaczony w system miedzynarodowy,jaki jest
    obslugiwany poprzez North Command Center w Tampie, ale nie mam
    watpliwosci,ze polskie spec-sluzby maja swobodny dostep do informacji
    zwiazanych z ich wlasnymi dzialaniami…
    Sluzba Kontrwywiadu Wojskowego, nieoficjalnie przynala sie,ze dysponuje
    takim „materialem”,ale jednoczesnie odmowila jego wydania, a juz tym
    bardziej uczynienia z niego wiedzy publicznej…(dot. informacji,ze SKW
    sledzilo samolot prezydencki…)
    Juz ten sam fakt -sam w sobie- swiadczy niezbicie,ze tzw. spec-sluzby (z
    ktorymi jest powiazany np. Komorowski) doskonale znaja cala prawde o tej
    katastrofie…
    Sledzily przelot samolotu od startu,az do rozbicia…
    Jedyna wiec mozliwosc,to tzw. zhakowanie systemu…
    Nie znam nikogo,kto potrafilby tego dokonac, nie mowiac juz o
    konsekwencjach takiego dzialania…Za calosc takiej wiedzy, wszystkie
    sluzby gotowe zabic…
    Moze znajdziesz kogos takiego?
    Pozdrawiam i zaluje,ze jest to poza moimi mozliwosciami.
    Teoretycznie istnieje cos takiego,jak Freedom of Informations & Public
    Act…mozna niby wystapic o konkretne dane,zdjecia itp. W praktyce jest
    to malo prawdopodobne i wystarczy,ze Departament of Defence odpowie,ze:
    udzielenie tej informacji moze narazic bezpieczenstwo USA i po
    „ptokach”,nic nie dostaniesz…”

    / Czerwiec 17, 2010 @ 1:19 am

    Sa tez ciekawe odpowiedzi na ten post.

    Thumb up 1 Thumb down 2

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters