Linia energetyczna na wysokości 400 metrów ?!

Publikacja w serwisie: 02 June 2010
Klikaj przycisk +1, aby osoby z listy kontaktów widzieli Twoje rekomendacje w wyszukiwarce
tagi: , ,

Wystarczy pobieżna analiza tzw. “stenogramu” aby stwierdzić dziwne rozbieżności z poprzednimi informacjami.

Wcześniej podawano mianowicie dokładną godzinę zerwania kabla energetycznego przez nasz samolot – 10-39-54 s.
To ci dopiero, w “stenogramie” o czasie — 10-39-57 s, pada komenda podająca zdaje się wysokość — 400 metrów (!).
Taa… Rosja to ciekawy kraj, kable wieszają na słupach energetycznych wysokości Empire State Building.

D.D.

Oceń artykuł:
(4.85)
głosów: 26
tagi: , ,

Komentarze: »

Jeśli uważasz że któryś komentarz nie powinien się tutaj znaleźć zgłoś to na adres:

admin@smolensk-2010.pl
  • RADEK Z FRANCJI :

    Hidden due to low comment rating. Click here to see.

    Komentarz odrzucony przez innych czytelników: Oceń go. Thumb up 0 Thumb down 3

  • Łukasz :

    Spakojna głowa!

    Po komunikacie “400 metrów” jest komunikat niezrozumiały, a po “odszumieniu” będzie tak brzmieć:

    “Kura, ściąłem słynną rosyjską linię wysokościową.

    Thumb up 2 Thumb down 1

  • d2d :

    Sprzeczności jest więcej.
    1. Dlaczego lądowanie odbywało się od strony wschodniej (z wiatrem), choć lądujący wcześniej JAK podchodził od zachodu?
    2. Dlaczego kontroler lotów podawał pilotowi, że ścieżka podejścia jest prawidłowa, choć TU-154 był odchylony od linii pasa o kilkadziesiąt metrów?!? Sprawa dziwnie ucichła, choć było to wyraźnie widoczne już na grafice Amielina.
    3. Dlaczego kontroler lotów powiedział pilotowi JAK-a, że tupolew odleciał, skoro wiadomo już było, że się rozbił?
    4. Dlaczego alarm wszczęto dopiero 15 minut (!!!) po katastrofie?
    To tylko kilka z wielu nasuwających się pytań.

    Zajmujemy się szukaniem lin i strzałami na filmiku, który nigdy nie wydostałby się z rąk FSB, gdyby mógł zawierać coś ciekawego, a zapominamy o faktach. Teraz podrzucono nam stenogramy z fragmentami ostatnich wypowiedzi z kabiny. To już jest bezpowrotnie przycięte do hipotezy o winie pilotów. Trzymajmy się tego co mamy.

    Thumb up 1 Thumb down 2

  • Samiec :

    w Rosji tory sa szersze od naszych to i pewno kable energetyczne wieszaja wyzej… bekna za to , bekna za wszystko ! Jeszcze Polska nie zginela poki my zyjemy .

    Thumb up 2 Thumb down 2

  • evensah :

    No dobra, może i wyżej, ale nie na 400 metrach.

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Piosem :

    Hańba, hańba i jeszcze raz hańba……
    Papier jest cierpliwy, można na nim pisać co ślina na język przyniesie!!!!!!!!!!!!!!!!
    Hańba dla Polski, że rzucono nam jak ochłap zmanipulowane stenogramy z rozszyfrowywania czarnych skrzynek. Hańba dla dziennikarzy i reporterów, że tą makulaturą tak się zajmują – ale jak media, to i manipulacje (dziś w Polsce wyjątkowo który dziennikarz jest uczciwy i nezależny). Hańba dla ludzi którzy tych relacji wysłuchują i w nie wierzą.
    Nawet w tych wyreżyserowanych skrawkach papieru można odczytać, że piloci zachowywali się normalnie, byli więc pewni parametrów lotu.
    Te wszystkie kłamstwa i dezinformacje mają jeden cel – ukryć prawdę, kto dokonał zamachu.
    Sprawcy wszelkimi sposobami próbują odwrócić naszą uwagę od prawdziwej przyczyny katastrofy.
    Proponuje te stenogramy wydrukować na papierze toaletowym, a dochód ze sprzedaży przeznaczyć na pomoc dla powodzian, bo od rządu niczego dobrego spodziewać się nie mogą.

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • patriot :

    Potwierdza się hipoteza rumuńskiego eksperta od broni EMP, że TU154 został “zestrzelony” impulsem magnetycznym. Impuls ten uszkodził też linię energetyczną i żarówki lamp pasa startowego. Na ziemię spadły tylko szczątki. Teoria o obróceniu się samolotu na plecy po uderzeniu w drzewko, to całkowity absurd. Masa samolotu to 80 ton. Przy prędkości ponad 250 km/godzinę takie drzewko, to jak słomka dla rowerzysty. To wszystko jest dorabiane do blogów i dyskusji i zakłada głupotę i bezmyślność ludzi. FSB i GRU wierzą tylko w bezgraniczną władzę strachu i korupcji. To ich zgubi, jak już zgubiło Breżniewa i co.

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Marcin :

    Może elektrownia miała inaczej (niedokładnie) ustawiony zegar i stąd brak synchronizacji. Tak czy inaczej wszysTko to jedno wielkie g**no; KŁAMSTWO. PAŃSTWA POLSKIEGO JUŻ NIE MA.

    Thumb up 2 Thumb down 0

  • Nadia :

    Nie wierzę ruskom, to nie jest demokratyczny kraj-to zwykła tyrania. Tak naprawdę rządzi tam Putin i jest zdolny do wszystkiego. Widocznie przeszkadzali mu i musiał się ich pozbyć tak jak robi z każdym przeciwnikiem. Nawet niedawno była afera w rosji iż putinkowi przeszkadzał jakiś pan ktory dziwnym trafem zostal otruty i zmarł- tyrania to mało powiedziane, wsadził nawet do paki najbogatszego człowieka w rosji i przejął jego majątek!!! to skandal, a wandale w polsce typu tusk czy komorowski przyjaźnią się z tym potworem. Jeśli komorowski zwycięży Polska będzie sprzedana rosji

    Thumb up 2 Thumb down 0

  • maxi :

    Ja na to patrzę z innej strony – może ktoś chce, żeby wszyscy tak myśleli /że to ruscy dokonali zamachu/
    Przypomnijcie sobie WTC…

    Komu może zależeć, by wciągnąć Rosję w III Wojnę światową? Tym razem nuklearną…

    Thumb up 0 Thumb down 1

  • greg :

    NIE DLA KOMOROWSKIEGO! OTWÓRZCIE OCZY I NIE GŁOSUJCIE NA NIEGO!

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • d2d :

    Kwestię czasu już gdzieś w komentarzach wyjaśniano. W Smoleńsku jest elektrownia atomowa, więc czas powinien być dokładny. Zresztą ten temat, jak i wiele innych, jakoś ucichł.

    Impuls EMP nie zerwałby linii. A jeśli nawet, to usmażyłby całą elektronikę, która pośrednio z tej linii byłaby zasilana.

    Stenogramy nie są wcale takie bezużyteczne, jak mogłoby się wydawać. Ciekawe fakty zauważyła koleżanka “anna”, a możliwe, że ciekawostek jest tam więcej:

    Stenogramy nie są wcale tak bezużyteczne…

    Thumb up 2 Thumb down 0

  • Piotr :

    Witam,
    jestem zwolennikiem odkrycia prawdy, interesuja mnie wszelkiego rodzaju hipotezy odnosnie ej katastrofy. mam jednak jedna uwage:
    Czytajac roznego rodzaju domysly na temat faktow, poszlak itd nasuwa mi sie: “nie robcie nic na sile”. postaram sie wyjasnic:
    godzina zerwania lini nie jest jakas dokladna godzina, w Rosyjskiej elektrowni nie maja zegarow atomowych skorelowanych z samolotami. To ze w logach elektrowni widnieje taka godzina nie oznacza nic poza tym ze tam mieli wtedy 10:39:54. Doszukiwanie sie na sile spisku w tym miejscu wydaje sie smieszne, robicie bat na siebie dajac argumenty drugiej stronie. Stajecie sie nieobiektywni i naciagacie “fakty”.
    Niejednokrotnie mozna spotkac sie z krytyka mediow ktore do z gory zalozonej hipotezy ukladaja wyjasnienie: Jezeli fakty sie nie zgadzaja tym gorzej dla faktow.
    Dla obserwatora z boku wyglada to jakby jakis malolat chcial zaistniec jako switny sledczy odkrywajac wielki spisek.
    Pozdrawiam poszukiwaczy prawdy, przypominajac ze wlasnie na niej nam wszystkim zalezy (mi na pewno)

    Thumb up 2 Thumb down 2

  • Polaczek :

    No szto wy u nas eta wsio balszoje. Zajebistyje.

    Thumb up 0 Thumb down 2

  • M :

    alfred :

    od 10.04.próbuję dopchać się do władz?? mediów?? z żadaniem wyjaśnień – dlaczego robią idiotów z polskiego społeczenstwa. Ponieważ :
    1. w dniu 10.04.nadawano reportaż na POLSAT NEWS dotyczący tegoż
    wylotu.
    2. w studio “gadające głowy” m.innymi wymieniały nazwiska części
    uczestników grupy.
    3. dokładnie omówiono przyczynę opóżnionego wylotu tzw. grupy
    dziennikarskiej.
    4. dokładnie pokazano miejsce lądowania (lotnisko w Smoleńsku i
    okolice) – szereg komentarzy w tej sprawie (łącznie z
    oświetleniem,które dokładnie pokazano i omówiono czemu służy) –
    jednakże wyrażnie było widać, że żadna lampa się nie świeci.
    nawet okienko w wieżyczce było ciemne.
    5. Zarówno na lotnisku jak i jego okolicy nie było nikogo !!!!
    Dosłownie pustka. Żadnych samochodów ani autokarów aby uczestników
    dowieżć na miejsce uroczystości (mój komentarz – pomyślałem
    wówczas jak ten żul z MSZ traktuje POLSKICH PREZYDENTÓW – że
    zmusza ich do drałowania pieszo przez las a tu jest blisko 100
    letni starzec – Kaczorowski)-
    6. W studio komentowano,że w Smoleńsku jest mgła – widoczność 500 m.
    7. Pokazano,że jak z tego lotniska wystartował jakiś (rosyjski)
    samolot.
    8. Pokazano, że właśnie ląduje samolot ale okazało się, że to nie
    nasz tylko rosyjski wojskowy.Jednak odmowiono mu prawa lądowania
    tutaj z powodu mgły. Miał lecieć na lotnisko zastępcze.
    9. Pokazano faceta który chodził przy lotnisku (miejscowy?)- mówił
    poprawnie bez akcentu po polsku. Zapytano go co tu robi a on
    odpowiedział, że się przygląda i fotografuje. m.innymi
    powiedział “ja jestem taki pies ogrodnika” – jak to rozumieć ?
    10.Nareszcie pokazano nasz samolot powiedzieli, że schodzi do
    lądowania. Latał nad lotniskiem, już był nad pasem ale się poderwał
    skręcił trochę w bok zaczepiając skrzydłem o mur ogradzający
    lotnisko i przewody na których były zawieszone osłony
    (pomarańczowe) lamp. Odleciał jeszcze kawałek i upadł. Kołami w
    dół (nie było ich widać !!!) Pokazał się ogień na
    ogonie, póżniej nad dziobem. Samolot był cały.
    W tej sytuacji przełączyłem na TVN24 i tu pokazano samolot w kawałkach, bez kadłuba (kiedy kadłub się rozleciał ????)
    Sorry, że opisuję tak szczegółowo to co widziałem i chyba nie tylko ja. Ale ktoś nas – Naród Polski robi w bambuko !!! Władza nie wie o której godzinie była katastrofa !!!. Międzynarodowe komisje debatują, szukają satelitów amerykańskich a wystarczy zbadać taśmy z reportażem, gdzie jest dokładny czas i przebieg katastrofy !!!
    Moje próby dojścia do upublicznienia tych informacji nie dały żadnego rezultatu. Może ktoś, kto ma większą siłę przebicia niż ja zorganizuje zbiorowe żądanie ponownego wyświetlenia tego reportażu aby wszystcy mogli zobaczyć jak to naprawdę było.
    Niech ujawnią dziennikarza – autora reportażu. Dlaczego ta osoba milczy ??? – to nie był W.Bater.
    Szkoda czasu na domysły, dywagacje, opinie różnych pseudo specjalistów. Znak zapytania dlaczego stacje POLSAT NEWS i TWN 24 zamknęły pyski, udają głupków robiąc różne wywiady i publikacje a cały czas posiadają dowody (choćby dokładny czas katastrofy) Moim zdaniem nie możemy wybierać nowego Prezydenta bez pełnej informacji o wypadku. O co do wszystkich bez względu na opcje polityczne – apeluję. To jest POLSKA RACJA STANU. Musimy poznać przynajmniej podstawowe fakty przed wyborami.

    Co to jest? Wizja szaleńca? Prowokacja? Czy KTOKOLWIEK to jeszcze widział???

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • Mar2sia :

    Przekopiowalam to z tej strony…
    http://beholder.salon24.pl/
    Chce aby to nie pozostalo bez odpowiedzi….to szokujace odkrycie

    O stenogramach mówi się bardzo dużo i generalnie nie na temat. A jest w nich kilka bardzo ciekawych rodzynków, które – ku mojemu zdziwieniu – wszyscy ignorują.W innej notce wspomniałem o nawigatorze zwracającym się do gen. Błasika zaczynając od magicznego “Kabina”, co wygląda na…. rozmowę przez Interkom z INNYM POMIESZCZENIEM.

    Z kolei w tej notce chciałbym zająć się innym, równie ciekawym, elementem stenogramu.

    Otóż o godz. 10:27:58 pojawia się wpis oznaczony jako “Bort” (“Борт”) czyli “Pokład”. Ten “Bort” to jedyny kryptonim NIE opisany w legendzie pod skryptem. Jest to komunikat PO ROSYJSKU, najwyraźniej nie pochodzący od załogi Tupolewa lecz prawdopodobnie słyszany w ich kabinie z nasłuchu przez radio.

    Komunikat brzmi: “закончил выброску, снижение на восток”, przetłumaczone na polski jako “Zakończyłem ZRZUT, zniżanie na wschód”. Potem jest jeszcze “разрешили” (“Pozwolili”), a oba te zdania rodzielone są wypowiedziami oznaczonymi jako anonimowe i nierozpoznane, a więc zapewne bardzo słabej jakości. To właśnie zdaje się sugerować, że jest to fragment rozmowy między innym samolotem a np. kontrolą lotów, “podsłuchany” przez pilotów Tupolewa.

    Zaciekawił mnie ów “ZRZUT”, bo kto i co miałby ZRZUCAĆ w pobliżu smoleńskiego lotniska z samolotu, a następnie “zniżać się na wschód”? Pogrzebałem trochę w sieci i dowiedziałem się tyle, że terminu “выброска” w rosyjskim lotnictwie używa się do określenia w zasadzie tylko DWÓCH rzeczy:

    - DESANT (zrzut skoczków lub sprzętu) – “Выброска десанта”(np. http://video.mail.ru/mail/kozlov_m81/9/13.html)

    - ZRZUT (ROZPYLANIE) PALIWA LUB INNEGO PŁYNU – “выброска топлива”, o której ciekawie mówi np. ten artykuł: http://www.soldiering.ru/army/sappers/masking_NATO.php

    (“термодымовая аппаратура, принцип действия которой основывается на образовании искусственного тумана (дыма) при выброске распыленного дизельного топлива в поток отработавших газов двигателя”)

    czyli “tworzenie sztucznej mgły poprzez rozpylanie zatomizowanego paliwa dieslowskiego wraz z ciągiem wylotowym gazów silników”.

    ————–

    Teraz pytanie: O KTÓRYM Z WYŻEJ PODANYCH ZRZUTÓW MÓGŁ MÓWIĆ PILOT JAKIEGOŚ SAMOLOTU LATAJĄCEGO W POBLIŻU LOTNISKA SIEWIERNYJ O GODZ. 8:27:58?

    I proszę powstrzymać się od komentarzy, że na głowę upadłem. Wypowiedź “ZAKOŃCZYŁEM ZRZUT, ZNIŻANIE NA WSCHÓD” jest w stenogramie, więc jest FAKTEM, a NIE MOIM WYMYSŁEM. Skoro mówi się o zniżaniu na wschód, więc jest jasne, że jest to informacja Z JAKIEGOŚ SAMOLOTU w pobliżu. Czyżby z IŁa-76? Bo ponoć żaden inny nad tym lotniskiem w tych godzinach nie latał.

    Czy zrzucano coś by zagęścić mgłę?

    Acha, i jeszcze jedno. O 10:29:47, tj. niecałe dwie minuty po wspomnianym wyżej rosyjskim komunikacie o “zrzucie”, kapitan Protasiuk mówi: “Kto tam jest?”, na co drugi pilot odpowiada: “U ciebie też?”. Czyżby zauważyli obecność w pobliżu innego samolotu? Niestety, dwie dalsze wypowiedzi są “nierozpoznane”.

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • NIKI :

    …a gdyby wyłączyc prąd na całym świecie…ja żyłbym tak jak żyje, a oni…? co by mogli… stali by się wieśniakami bez ziemi… Dla wszyskich włodaży i mącicieli, itd… była by to tragedia… kataklizm. Zabili by się sami straciwszy sens życia…

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • marek :

    Wiadomo ze ruscy wraz z polskimi slugasami jak tusk i komorowski zreszto pracownicy KGB beda wszystkie dowody tej zbrodni zacierac i wspolpracowac z towarzyszem putinem. A dla ruska zabic 22000 oficerow czy rozwalic szkole z dziecmi w Bieslanie zginelo wtedy 300 dzieci i personel szkoly . Czy tez Polski samolot to wsio gawno. Dla ruska zycie ludzkie NIE MA ZNACZENIA to prymitywny narodek podporzadkowany carowi putinowi i wlwdzy bata. Natomiast my Polacy powinnismy oczyscic sie s ztkich ZDRAJCOW jak komorowski i tusek co przygotowywali ten zamach od strony Polski i sprawili ze politycy PIS u polecieli jednym samolotem! Precz z agentami MOSSADO KGB wskimi . co zabjaja Narod Polski !

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • NIKI :

    …i tak wszystkie sprawy która nas dotyczą musimy załatwiac sami… to po co nam oni..?

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • marek :

    Odp do Mar2sia Witam Ma Pan nieslychanie analityczne podejscie do tego SMOLENSKIEGO ZAMACHU i ma Pan wzupelnosci 100 % RACJI ! Gdyz to w jednej z dziennikarskich relacji polski dziennikarz, na You Tube relacjonuje ,z miejsca tej smolenskiej zbrodni tak Cytat “ Wszedzie widac porozrzucaneszczatki samolotu i wszedzie czuc intensywny zapach nafty ktora widac wszedzie “ koniec cytatu. Logicznie oznaczaloby to ze rozpylona mgla naftowa opadla i byla wszechobecna, wszedzie na miejscu tej zbrodni. Laczac to z nagraniami z kokpitu polskiego samolotu w okolicy lotu polskiego samolotu musialbyc tez ruski samolot co, rozpylal naftowa mgle azeby, spowodowac ten zamach . Pogratulowac Panu wnikliwosci analizy tych nagran. Dziekuje Panu w imieniu POMORDOWANYCH POLAKOW .

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • marek :

    Odp. Do M. Ma Pan racje w 100 % ale massmedia to sa w rekach zydkow jako ze oni zainscenizowali ta ZBRODNIE to trudno bedzie wyswietlic cala prawde dzieje sie to nietylko w Polsce ale tez i w innych krajach.
    Np. Zatopienie promu Estonia Szwecja musi do dzis mowic ze to byla …. jak zwykle zla pogoda i sztorm co spowodowal zatoniecie jej . Prawda jest taka ze to ruscy podlozyli ladunki wybuchowe i zatonela w wyniku zamachu. Europa to jest pole dzialan Imperjalizmu rosyjskiego . Kaczynski oraz jego ludzie przeciwstawil sie Putinowi i Putin ich zgladzil.Tak samo jak USA CIA robi polityke w Ameryce Poludniowej i zabja kogo chce. Albo Izrael co i MOSSAD co zabja kazdego na swiecie co mowi prawde albo domaga sie prawdy dla mordowanej co dnia Palestyny. Popieram Pana w 100 % ale wygrac prawde w Polsce Putina to jest bardz bardzo trudno ! Zycze powodzenia dla Pana Serdecznie Pozdrawiam Marek

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • d2d :

    @Mar2sia
    “ZRZUT” pojawiający się w komunikacie podanym przez Ciebie może być zwykłym zrzutem paliwa przed lądowaniem. Nie jest to specjalnie dziwne, bo samoloty nie powinny “siadać” ze zbytnio przepełnionymi bakami. Też uważam, że to komunikat z Iła-76, bo żaden inny samolot w tym czasie nie lądował.

    Zastanawiam się czy ten komunikat:
    08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=800 Hz. Bliższa prowadząca.
    oznacza minięcie bliższej radiolatarni 1,1km przed pasem.

    Po co akceptowane są “polityczne” komentarze nie mające żadnej merytorycznej wartości, a służą jedynie podsycaniu nienawiści politycznej?

    Thumb up 2 Thumb down 0

  • anna :

    Do Mar2sia:
    Również zwróciłam uwagę na te dwa elementy. Co do “zrzutu”, to przypominam sobie, że w jednej z wczesnych realcji o katastrofie, być może był to Wiktor Bater, wspominało się o zrzucaniu paliwa przed lądowaniem. O ile wiem, zrzucanie paliwa przed lądowaniem jest stosowane w procedurze awaryjnego lądowania, ale na pewno nie wtedy, gdy wchodzi w grę odlot na lotnisko zapasaowe i kwestia zapasu plaiwa jest kluczowa dla powodzenia tej akcji.
    Tak, czy inaczej niewiadomych jest tak wiele, że trzeba sobie powiedzieć, iż wszystko mogło wyglądać zupełnie inaczej, niż oficjalna wersja, która próbuje się nam sprzedać od początku, robiąc co jakiś czas spektakularne zwroty.
    A’propos. Czy na zdjęciu z załączonego linku widzimy kokpit z dwoma kołami przedniego podwozia, czy ulegamy wszyscy jakiejś halucynacji?
    http://picasaweb.google.com/k.janno/ZdjeciaBloggera?authkey=Gv1sRgCPXvudChpqT5NA&feat=directlink

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • maxik :

    to spostrzezenie rewelacyjne na nastepny artykul:

    http://beholder.salon24.pl/189628,blasik-w-kabinie-czy-raczej-przez-interkom

    Tymczasem…. całkiem prawdopodobne jest, że…… Błasika w ogóle w kabinie NIE BYŁO.

    I dowodzić tego może jedno słowo – słowo, którym rozpoczyna się zdanie jakie nawigator wypowiedział do gen. Błasika, a na które gen. Błasik (jako jedyne zdanie przypisane mu w stenogramie) odpowiedział.

    Otóż nawigator powiedział co następuje (10:39:02): “KABINA.Sterowanie przednim podwoziem mamy włączone. Mechanizacja skrzydeł”

    Na co generał Błasik odpowiedział: “Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do (niezr.)”.

    Ot i cała rola gen. Błasika wg. obecnej wersji stenogramu.

    I teraz czas na BANALNE pytanie: po co nawigator zwracając się do gen. Błasika rozpoczął zdanie od słowa “KABINA”?Czy gdyby gen. Błasik stał/siedział obok niego w kabinie pilotów, nawigator mówiłby do niego “KABINA”?

    Na co generał Błasik odpowiedział: “Mechanizacja skrzydła przeznaczona jest do (niezr.)”.

    poprostu tlumaczyl on komus obok np prezydentowi czy dygnitarzom – co oznacza ten termin uslyszany przez interkom !!!!!!!!!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • marek :

    Całkiem inaczej potoczyły by się te sprawy, gdyby to była katastrofa z zaskoczenia. Komorowski nie obioł by stanowiska prezydenta zastępczego po 2 godz. Gazeta żydowska – GÓWNO PRAWDA – nie napisała że premier płakał. A tak, to nikt nie ma wątpliwości, TO BYŁ ZAMACH. Dążą do jednego celu! Już niech lepiej Polskie władze ani tymbardziej rosjanie nie tłumaczą się. Nie chcemy znać od takich świrów żadnej prawdy. Myślę że oryginalne skrzynki i materjały z tupolewa zostały już na samym początku zniszczone bezpowrotnie. Polacy nie dajmy się tym żydą, postkomunistycznym złodzieją. Okradli NAS z zakładów pracy, teraz dobierają się do zasobów naturalnych, naszej Polskiej Ziemi!

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • Miłosz :

    Tak sobie myślę , że jeżeli piloci mieli błędne dane co do wysokości samolotu , to skąd wiecie że to ” 400 M ” to właśnie nie była błędna informacja ?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • d2d :

    Gdyby założyć, że kapitan zdecydował się podejść do lądowania, to musiał wiedzieć, że nie minęli jeszcze bliższej radiolatarni (minęli ją na niecałych 20 metrach nad ziemią o czym świadczy komunikat: “08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=800 Hz. Bliższa prowadząca.”). Skoro nie minęli jeszcze radiolatarni, nad którą powinni być na wysokości 100 metrów, to prędkość opadania powinna być nieco mniejsza niż typowa. Typowa szybkość opadania TU-154M przy podchodzeniu do lądowania to około 3-4m/s. Tymczasem polski samolot, jeśli wierzyć stenogramom i podanym w nim czasom, opadał ze 100 do 20 metrów w czasie 7 sekund, co daje ponad 11m/s. Trudno to chyba nazwać lądowaniem, prawda? 11m/s to nawet nie jest opadanie, tylko prawie pikowanie.

    Jeszcze jedna kwestia mnie zastanawia. Jeden z rosyjskich prokuratorów miał ponoć wyjawić, że w ostatnich chwilach w kabinie pada stwierdzenie “Daj drugą, drugą!” lub coś bardzo podobnego (nie mogę teraz nigdzie tego znaleźć. No to niech mi ktoś powie gdzie taka wypowiedź się w tych stenogramach znajduje?!?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Waldus :

    Pewnie ta wypowiedz ‘Daj druga’ zostala juz wykasowana z oryginalow na kopiach tez jej nie ma zauwazmy ze na 30 sek. brakuje jednego glosu.ogolnie sprawa smierdzi im wiecej niejasnosci tym wieksza pewnosc to byl zamach

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    Po zapisie z tej czarnej skrzynki można przyjąć, ze był to błąd pilotów. Wystarczy zapis ten porównać z ukształtowaniem terenu przed lotniskiem i da nam to jasność sytuacji. Zwróćcie Państwo uwagę, że piloci posługiwali sie Radiowysokościomierzem, a ten odczytywał realną wysokość od ziemi a nie od płyty lotniska. Lot do pewnego czasu przebiegał prawidłowo aż do wysokości 100m gdzie samolot utrzymywał tę wysokość przez około 7 sekund (jak wynika z zapisu czarnych skrzynek) z tym, ze była to wysokość względem ukształtowania terenu a nie lotniska a więc mimowolnie samolot się zniżał gdyż następowało zniżanie terenu (ten wąwóz). Gdyby samolot utrzymywał 100m względem lotniska to wysokość na radiowysokościomierzu w pewnym momencie zaczęła by wzrastać (wąwóz jest głęboki na 60m) a nic takiego nie odnotowano. Na to wskazuje też komunikat systemu TAWS gdyż gdyby był to lot poziomy na wysokości 100m a nie w kierunku ziemi nie “krzyczałby” PULL UP PULL UP bo poziomo nie było przed nimi żadnej przeszkody a była w momencie gdy lot pozornie na wysokosci 100m był lotem prosto w ziemie. Tłumaczy to jednocześnie rzekomy brak reakcji na komendę “odchodzimy” którą pilot podał na wysokości 80 m – piloci zareagowali szarpnięciem sterów na siebie i dodaniem gazu (co sygnalizują zapisy tej czarnej skrzynki – sygnały dzwiękowe). Z tym, że uczynili to w momencie gdy teren zaczął unosić się ku górze a więc nastąpiło tęż bardzo szybkie niby obniżenie lotu – tu czarne skryznki informują nas o wysokości 60, 50 aż do 20m – piloci zareagowali na rzekomej wysokości 80m ale prędkość lotu plus czas reakcji fizycznej pilotów na komendę dał nam odnotowanie tego faktu na wysokości 20m. Dodam, ze w takiej sytuacji lot poziomy odczytywany po radiowysokościomierzu byłby lotem zniżającym bo teren byłby coraz bliżej samolotu. Należy przyjąc w tej sytuacji, ze silniki i inne podzespoły samolotu były w pełni sprawne gdyż jeśli tak by nie było to samolot rozbiłby sie na dnie wąwozu. Błąd to posługiwanie się radiowysokościomierzem i lądowanie na autopilocie. Sądzę że to jest przyczyna katastrofy ale nie jestem ekspertem w tej dziedzinie.

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • Piotr :

    Proszę zwrócić uwagę na ten fragment zapisu z czarnych skrzynek:

    08:40:38 KRL 2 na kursie i śnieżce.

    Komentarz: Kontroler informuje, że TU-154 ma dwa kilometry do pasa. Nawigator podaje wysokość 150 metrów.

    08:40:39 TAWS TERRAIN AHEAD, TERRAIN AHEAD.

    08:40:41 A 100 metrów.

    08:40:42 N 100.

    08:40:42 TAWS PULL UP, PULL UP.

    08:40:44 TAWS PULL UP, PULL UP.

    08:40:46 TAWS TERRAIN AHEAD, TERRAIN AHEAD.

    08:40:48 N 100.

    08:40:49 2P W normie.

    08:40:49 N 90.

    08:49:49 TAWS PULL UP, PULL UP.

    08:40:50 N 80.

    Piloci dostali informację od rosjan( z wieży kontroli lotów), ze są 2km od lotniska więc jakiekolwiek przypuszczenia, ze zostali oszukani fałszywą radiolatarnią itp nie powinny mieć miejsca. Piloci zniżyli wtedy swój lot do wysokości decyzyjnej 100m i w ten sposób chcieli dolecieć prawdopodobnie do radiolatarni która znajduje sie 1 km od lotniska i dopiero zacząć zniżać się do płyty lotniska. Niestety dla nich przed lotniskiem był ten nieszczęsny wąwóz i samolot utrzymywał te 100m względem ziemi a nie płyty lotniska. Piloci WIEDZĄC, ze znajdują sie 2km od lotniska nigdy nie podjęliby świadomej decyzji o obniżeniu lotu stąd też komenda “odchodzimy” gdy lot obniżył się na 80m. Trochę dziwi długi czas reakcji pilotów na szarpnięcie sterów i dodanie gazu bo według tego zapisu było to 6 sekund ale może to wynikać z próby wypatrywania wzrokowego pasa startowego. Tak ajk jest też napisane wyżej tłumaczy to nakazy PULL Up systemu TAWS. O awarii samolotu nie można tu mówić bo jak widać wszystko działało jak należy bo gdyby nie działało to samolot rozbiłby siię w wąwozie a nie za nim. Pilotom udało się go poderwać ale nieszczęsne drzewo uszkadzając skrzydło uniemożliwiło dalszą procedurę wznoszenia i samolot się rozbił.

    Thumb up 1 Thumb down 1

  • maxik :

    piotr – brawo dobrze myslisz tzn bierzesz pod uwage ze stenogram jest prawdziwy tam jest wszystko bardzo ladnie dograne ale załozmy ze: i tu cytuje wypowiedz z jednego forum:

    “”przesunalem” sciezke dojscia Tutki o 600-650 m do przodu (tak jakby piloci mieli prawdziwe dane z wiezy) i wiecie co sie okazuje… ich sciezka pokrywa sie (prawie, roznica +/-10m) ze standardowa sciezke podejcia dla Smolenska.
    Co sie stalo… piloci podchodzili do ladowania zgodnie z profilem sciezki dojscia, w odleglosci ok 2 km (w rzeczywistosci 2.6 km)na wys. 100-110 m prawdopodobnie przeszli na odczyty z radiowys. zeby wspomagac dojscie z widocznoscia ziemi.”
    ______________________________________________

    Przeszli na radiowysokościomerz po odczekaniu 9 sekund (przelecieli 900metrów) kiedy otrzymali informacje, że są oddaleni o 2km od lotniska.
    Po prostu znając doskonale odległość początku jaru od lotniska (2km) i jego szerokosć (800-900metrów) idealnie trafili by radiowyskościomierzem w płaski teren.
    To jest dowod na to, że piloci byli doskonale przygotowani do tego lotu.

    I dokladnie tak zrobili, tyle że fałszywie w przesunięciu o 600 metrów, czyli trafili radiowysokościomierzem dokładnie w środek jaru.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Tomek :

    Piotr zapoznaj sie najpierw z wieloma informacjami na temat Rosji, polityki Polski od roku 1970 z systemem jaki panuje na Kremlu !!!! Twoje insynuacje sa bzdurne…Jelzie wierzysz TVN 24, TVP INFO i czytasz GW oraz sugerujesz sie stenogramami gdzie Rosja od poczatku przejmuje niby sledztwo gdzie do dzisiaj znajdują sie szczatki TU 154M w smoleńku to gratuluje…Jezeli choc troche znasz sie na polityce to prosze napisz z czym kojarzy sie TObie dzien 4 czerwca ? i kojene pytanie..Dlaczego 7 kwietnia 2010 ten sam samolot 101 wyladował w smolensku..tez sie kierował uksztaltowaniem ternu a nie plyta lotniska ? oczywisicie moge Tobie setke pytan zadac ale widze ze w najmniejszym stopniu na tym temacie sie nie znasz ! Twój argument wogóle mnie nie przekonuje

    Thumb up 0 Thumb down 2

  • Piotr :

    “Gdyby założyć, że kapitan zdecydował się podejść do lądowania, to musiał wiedzieć, że nie minęli jeszcze bliższej radiolatarni (minęli ją na niecałych 20 metrach nad ziemią o czym świadczy komunikat: “08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=800 Hz. Bliższa prowadząca.”). Skoro nie minęli jeszcze radiolatarni, nad którą powinni być na wysokości 100 metrów, to prędkość opadania powinna być nieco mniejsza niż typowa. Typowa szybkość opadania TU-154M przy podchodzeniu do lądowania to około 3-4m/s. Tymczasem polski samolot, jeśli wierzyć stenogramom i podanym w nim czasom, opadał ze 100 do 20 metrów w czasie 7 sekund, co daje ponad 11m/s. Trudno to chyba nazwać lądowaniem, prawda? 11m/s to nawet nie jest opadanie, tylko prawie pikowanie.”

    Piloci wiedzieli, że są dwa kilometry od lotniska bo dostali taką informację z wieży kontroli lotów:

    08:40:38 KRL 2 na kursie i śnieżce. (2km od lotniska, na kursie i ścieżce)

    do tej pory wszystko przebiegało tak jak powinno bo mieli się zniżyć do wysokości decyzyjnej czyli 100m i dolecieć tak do radiolatarni znajdującej sie 1km od lotniska. Stąd też taka a nie inna informacja od kontrolera z wieży bo jak do tej pory podchodzili właściwie. Nie dostali jak widać żadnego fałszywego sygnału z radiolatarni a samolot mimo to leciał nie poziomo względem pasa lotniska a z dużą prędkością ku ziemi – piloci jak widać myśleli, że lecą właśnie poziomo na wysokości 100m i to tłumaczy taką a nie inną prędkość a niestety lecieli 100m ale względem ukształtowania terenu wprost do środka wąwozu. Pisałem to już wyżej – lecieli tam nieświadomie bo nie podjęli takiej decyzji (wyklucza wiec to wprowadzenie w błąd poprzez fałszywe radiolatarnie), wręcz przeciwnie podjęli decyzję o odejściu na wysokości 80m która tak naprawdę była wysokością 20m nad poziomem lotniska (wąwóz ma 60m głębokości).
    teraz dalsza czesc zapisu czarnych skrzynek:

    08:40:55 N 20.

    08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.

    08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=800 Hz. Bliższa prowadząca.

    08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.

    08:40:56 TAWS PULL UP, PULL UP.

    08:40:57 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.

    Komentarz: ABSU oznacza sygnały autopilota. Dwa pierwsze sygnały to kolejno: odłączenie kanału podłużnego autopilota (pociągnięcie za stery) oraz odłączenie kanału poprzecznego autopilota (ręczne dodanie gazu).

    wnioskować więc można, ze będąc juz ponizej poziomu lotniska w wąwozie piloci wznieśli samolot do góry i gdyby nie przychaczyli skrzydłęm o drzewo to udałoby im sie uniknąc katastrofy. Ewentualnie gdyby to drzewo nie uszkodziło tego skrzydła. Według mojej oceny awaria samolotu, czy to silników czy sterów uniemożliwiłaby wzniesienie samolotu z wąwozu więc ten aspekt należy wykluczyć. Wynika jak narazie, że ani rosjanie nie wprowadzili naszych w błąd ani samolot nie uległ awarii.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • maxik :

    ech uwazasz ze stenogram jest prawdziwy – a jezeli latarnia byla wczesniej ? a sygnal Sygnał dźwiękowy, F=800 Hz. Bliższa prowadząca. wgrano na skrzynke pozniej w stosunku do realiow to co wtedy ?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    maxik zwróć uwagę na ten fragment:

    08:40:48 N 100.

    08:40:49 2P W normie.

    pilot chwilkę wcześniej dostał informację z wieży, ze jest 2 km od lotniska i od nawigatora, ze jest na wysokosci 100m. Potwierdził, ze wszystko jest w normie bo tak miało być. Mieli osiągnąc tę wysokość i tak dolecieć do radiolatarni.

    Twojej teorii iz piloci podchodzili do lądowania nie mozna przyjac za wlasciwa gdyz zaden pilot nie znizalby sie ponizej 100m nie dostajac sygnalu z radiolatarni (tej km od lotniska) i nasi piloci tez tego nie uczynili a wrecz przeciwnie podjeli decyzje o odejsciu gdy tylko nawigator powiedzial im ze sa na wysokosci 80m. Tak jak pisalem wyzej – piloci sadzili ze lecą poziomo na wysokosci 100m a faktycznie lecieli w kierunku ziemi ( wina uksztaltowania terenu, autopilota i wysokosciomierza). Poza tym nie sądzę aby nasi piloci schodzili swiadomie na autopilocie z wysokosci 100m na pas, mysle ze chcieli doleciec do radiolatarni w ten wlasnie sposob i przechodzac na sterowanie reczne normalnie posadzic samolot.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    Poza tym szanowni czytelnicy gdyby piloci zostali wprowadzeni w błąd co do odległości czy to poprzez podanie informacji ustnej czy też sygnał fałszywej radiolatarni czy też tego i tego to zdajcie sobie sprawę, ze byli na tyle doświadczonymi pilotami, ze nie lądowaliby z taką prędkością z jaką zanotowały czarne skrzynki. nie byli przecież samobójcami i nie lądowali pierwszy raz więc chyba wiedzieli z jaką prędkością mogą sadzać samolot na pasie.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • d2d :

    @Piotr
    Nareszcie zaczyna się rzeczowa dyskusja o faktach.
    Wziąłem stenogram – ten oryginalny (rosyjski z polskim tłumaczeniem) i kartkę papieru. Jeśli nie wierzysz moim obliczeniom – zrób to samo i sprawdź.
    Od 6,1 (dalsza radiolatarnia) do 4 km (głos kontrolera) piloci przelecieli w 19,2 sek co daje prędkość 393km/h
    od 4 do 3 km w 13,1 sek co daje prędkość 274km/h
    od 3 do 2 km w 12,1 sek co daje prędkość 297km/h !!
    od 2 do 1,1 km (bliższa radiolatarnia) w 18,3 w 177km/h
    (jako czas mijania NDB przyjąłem czas w połowie trwania sygnału, chyba wiadomo dlaczego)
    Takie wahania są niemożliwe, skoro lecieli na autopilocie sterującym ciągiem.

    Dodatkowo można zauważyć, że ostatnia prędkość jest poniżej prędkości minimalnej dla tupolewa. To co? Wyłączyli silniki i wrzucili ręczny?

    Wiem, że kontroler mógł się spóźnić z którymś namiarem, dochodzą też jeszcze takie parametry jak czas propagacji sygnału i inne podobne w tym ludzki refleks (jak szybko po odczytaniu wartości można ją przekazać), ale… autopilot sterując ciągiem miał za zadanie naprowadzić samolot na właściwą ścieżkę, a więc właściwą prędkość poziomą i prędkość opadania. To skąd brał dane? Z radiowysokościomierza czy z wysokościomierza barycznego?

    Z drugiej strony można też zauważyć na tej podstawie, jak mało czasu jest na decyzję. 10 sekund nieuwagi i można przelecieć lotnisko. O błąd łatwo, ale tych błędów musiałby być cały szereg.

    Thumb up 1 Thumb down 0

  • Wiech :

    Piotr, najlepiej napisales we wczesniejszym swoim wpisie “nie jestem expertem”
    i to widac w zwiazku z czym proponuje nie macic ludziom w glowie tylko zapoznac sie z wypowiedziami expertow, takie tu mozno znalezc.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • oszolom_europejski :

    a ja z innej stronki. mamy w Polsce powódź której w pierwszych dniach nie chcieli zauważyć ludzie zatrudnieni już przez Tuska w sztabie kryzysowym czy jak to zwał o czym doniosły media. jest to przykład ,ze jak się coś dzieje nowego obecni włodarze reagują nie tak jak powinni. jak na świecie rozkręcił się kryzys obecnie nam panujący też negowali jego zaistnienie.nie chce mi się i nie będę się tu rozpisywał ,że nie są to jedyne przypadki które dowodzą ,że obecnie nam miłościwie panujący jak coś nowego się dzieje popełniają kardynalne błędy. czy można być aż tak naiwnym ,ze w przypadku tej katastrofy nie popełnili żadnego ? że ta ugodowa polityka wobec Rosjan oraz wyraźne bajerowanie w ostatnim programie duetu Lis-Tusk nie są efektem popełnienia błędów zaraz po katastrofie ? dla każdego pr-owca ostatni program Lisa z zaproszonym Tuskiem to była jawna ustawka. panowie w pewnych momentach nie potrafili nawet powstrzymać uśmiechów. czy WPROST to nie była wcześniejsza zapłata dla Lisa za to ? czy tak się toczy jego kariera ?
    absolutnie nie wiem czy to w ogóle tak jest. zadaję tylko pytania.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    @Piotr :
    “… Zwróćcie Państwo uwagę, że piloci posługiwali sie Radiowysokościomierzem,…”

    A skąd to wiadomo ?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • maryla :

    do Piotra
    Oni NIE LADOWALI! jeszcze.
    Mieli przeciez odejsc, co sami mowia, wiec dlaczego stale przewija sie to motto, ze Ladowali juz i wlasnie.
    Jezeli jestem w bledzie, powiedzcie mi.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    @d2d

    kolego błędnie przyjmujesz odległość przy obliczeniach prędkości między punktem 2km a 1,1km

    “od 2 do 1,1 km (bliższa radiolatarnia) w 18,3 w 177km/h”

    liczysz odległość w linii prostej nie uwzględniając właśnie specyfikacji terenu. Zeby ci to zobrazować posłużę się trójkątem. Ty pod uwagę wziąłeś jeden jego bok podczas gdy samolot poruszał sie właśnie według jego dwóch innych boków (względem krawędzi wąwozu). Nie chce mi się liczyć tego dokłądnie a widzę że ty to lubisz więc oblicz długość tych dwóch krawędzi uwzględniając te dane które znasz a wiec te 900m w linii prostej, wysokość początkową samolotu względem płyty lotniska czyli 100m w odległości 2km i głębokość wąwozu w najniższym punkcie czyli 60m. Ja bez wyliczeń wiem, że samolot przebył dłuższą drogę niż 900m.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • berenike :

    Panowie a 10.25 rosyjskiego czasu to nasza 8.25?
    Bo na forum rosyjskim ludzie zaczęli pisać o tej katastrofie o 10.25.
    Proszę mnie rozjaśnić. Do teraz jest to forum.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    @Asadow

    08:10:00 N TKS. Mamy kurs 72, rodzaj pracy GPK.

    08:10:06 A (niezr.).

    08:10:07 N RW, nastawniki, RW.

    08:10:10 KBC 100 metrów.

    Komentarz: Aktualny kurs to 72 stopnie. Wszystko jest tak, jak być powinno. RW to radiowysokościomierz, na którym ustawiona zostaje wysokość 100 metrów jako ta, przy której ma pojawić się sygnał o zbliżeniu się do wysokości decyzyjnej. Na wysokościomierzu barometrycznym się tego nie ustawia – nie ma takiej możliwości.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    @maryla
    tak włąśnie. Oni nie lądowali jeszcze, znaczy nie wykonywali ostatniej fazy lądowania. Dolecieli do wysokości decyzji i myśleli że lecą na wysokości 100m = poziomo względem pasa lotniska a faktycznie lecieli w kierunku ziemi bo mieli ustawione 100m i włączonego autopilota i samolot utrzymywał się 100m ale wzgledem ziemi co nieuchronnie prowadziło ich wprost do środka wąwozu. Zresztą pisałem to wyżej wiec poczytaj, nie będe się powtarzał.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    @ Wiech

    z czym sie konkretnie nie zgadzasz w moich wypowiedziach?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    Pilot pilnie poszukiwany!

    Niestety – nasze dyskusje o kant d. potłuc…

    Moim zdaniem nawigator nie mógł od tak sobie przejść na radiowysokościomierz, a nie mogę znaleźć żadnej wymiany zdań na ten temat z pilotami. Mogę raczej uwierzyć, że gorączce przygotowań do zejścia na 100m zapomnieli o jarze… chociaż z drugiej strony – byli na prawdę spokojni…do czasu.

    Ale są to tylko spekulacje dyletanta, dlatego rozpaczliwie przydałby się głos fachowca…

    Mógłby jeszcze powiedzieć, czy łatwo jest przeoczyć odczyt wariometru, czyli przyrządku pokazującego dokładnie prędkość pionową (opadania lub wznoszenia). Bo jeśli wariometr jest na wytrzeszczu… – przy -11m/s to samolot by się chyba wbił goleniami w pas…

    Tak w ogóle – myślę sobie, że może nie chodzi tu o tuszowanie zamachu, ale jednak awarii sprzętu.
    Gdyby wyszło, że autopilot znowu nawalił – byłaby to straszna kompromitacja ruskiego przemysłu lotniczego.
    Tutka wraca z remontu (w grudniu zdaje się), po miesiącu – chyba – wraca do Samary z reklamacją, i znowu po kilku miesiącach – zabija naszą elitę …
    Jest co tuszować…
    Trzeba zauważyć, że to tuszowanie jest potwornie nieudolne, partackie i amatorskie… nie w stylu GRU czy KGB (tak myślę…).

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    @Piotr

    Czyli zapomnieli o jarze?
    Jest jeszcze jedna możliwość – że kalkulowali, że osiągną 100m jeszcze przed jarem…
    Ale trochę nie rozumiem – bo wydaje się, że słusznie prawią, że błędem jest używanie radiowyskościomierza przy lądowaniu ze złą widocznością, a w takim razie dlaczego sprzęt nie pozwala ustawić wysokości decyzji w/g odczytu barycznego ?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Piotr :

    @Asadow
    ustawili sobie o godzinie 8.10

    08:10:07 N RW, nastawniki, RW.

    08:10:10 KBC 100 metrów.

    wątpię żeby sobie tu cokolwiek kalkulowali gdzie trafią

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    @Piotr – OK,
    A czy autopilot posługuje się też RW? I nie może barometrzycznym?
    Bo jak rozumiem, według Twojej teorii, autopilot prowadził ich równolegle do stoku – w dół, “myśląc”, że trzyma poziom.
    To by wskazywało chyba, że nie poziom wyszkolenia jest niski, tylko procedury niedopracowane…

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • d2d :

    @Piotrze
    Po części się z Tobą zgadzam, ale spójrz na to z innej strony. To są km/h lub m/s i kilka-kilkanaście metrów więcej zrobi o wiele mniejszą różnicę, niż pół sekundy w prawo lub w lewo. Wobec czego cały czas wydaje mi się, że bardziej chodzi tu o czas podawania komend niż o odległość poziomą czy też prawie-poziomą (bo zgadzam się z Tobą, że całkowicie pozioma nie była). Nie liczę już dokładnie, ale na oko droga mogła się zwiększyć o góra 50-70 metrów, co odpowiadałoby zwiększeniu prędkości o około 15-20km/h (czyli wciąż sporo poniżej minimalnej tupolewa.

    Natomiast o wiele bardziej przekonuje mnie przytoczony przez Ciebie jasny wpis w stenogramach, że autopilot korzystał z radiowysokościomierza. To, w połączeniu z wąwozem rzeczywiście mogło zaważyć. Korzystając z tego przybliżonego wykresu:
    http://img34.imageshack.us/img34/4134/i42q.gif
    widać, że samolot był na kursie opadającym przy osiągnięciu 100 metrów nad poziomem gruntu (niestety gruntu, nie poziomu lotniska). Na około 1,7 km przed lotniskiem wąwóz osiągnął dno i zaczął się wznosić. Wznosić zaczął się też autopilot, ale pewnie jego pętla histerezy nie jest na tyle duża, żeby poskutkowało to na tyle szybko, aby się uratować. Do tego dochodzi bezwładność i masa kilkudziesięcio-tonowego samolotu. Za późno wyłączyli automat i zwiększyli moc do maksimum. :(
    Poziom radiolatarni był na przewyższeniu 40 metrów w stosunku do dna wąwozu. Niby nie dużo, ale to 2/5 wysokości 100 metrów i połowa 80 metrów, na których postanowili “odejść”.

    Pozostaje więc tylko pytanie dlaczego kontrolerzy naprowadzili ich na wschodni kierunek podejścia – właśnie na ten wąwóz, a nie pozwolili lądować od zachodu, choć tam też (wbrew niektórym komentarzom) był system NDB.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    @d2d
    według karty lotniska – pokazanej np. na http://smolensk-2010.pl/2010-04-24-kilometr-przed-pasem-byli-50-metrow-za-nisko.html
    - radiolatarnie są od wschodu. Cokolwiek jest od zachodu – nie jest to oficjalny sposób podejścia

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • luis :

    berenice ma rację Smolensk lezy w strefie czasu moskiewskiego

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    @d2d
    - jeszcze… co do obliczania prędkości według czasów podanych w transkrypcji:
    moim zdaniem te czasy nie są zbyt wiarygodne. Zwracałem wcześniej uwagę, że kilka razy 2 pilot zaczyna mówić jakąś frazę, zanim skończy poprzednią. To jest fizycznie nie możliwe, więc musieli coś poknocić z linią czasu

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    Przepraszam – chodziło mi o nawigatora.
    Niby jest to tylko 1/10 sekundy, ale tylko błąd odczytywania może doprowadzić do nakładania się słów jednej osoby, nawet o 1/10 sekundy.
    Może być 1/10 odstępu ale nie zakładka.

    10:40:51,8-10:40:52,4 Nawigator: 60.

    10:40:52,3-10:40:53,1 Nawigator: 50.

    10:40:52,4-10:40:53,4 Kontroler: Horyzont 101.

    Wezwanie do wyrównania lotu i zaprzestania zniżania

    10:40:53,0-10:40:53,6 Nawigator: 40.

    10:40:53,7-10:40:55,5 TAWS: PULL UP, PULL UP.

    10:40:54,5-10:40:55,2 Nawigator: 30

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • d2d :

    @Asadow
    Gdzieś wyczytałem (i nie chodzi o GW, choć tam też o tym pisali), że od zachodu też są radiolatarnie NDB i to w dodatku rozmieszczone na 1 i 4 km od pasa. Jedna z nich jest też umieszczona na tej mapce:
    http://www.wikimapia.org/#lat=54.8219534&lon=32.0213699&z=14&l=28&m=b
    ale upierał się nie będę.

    Co do czasów podanych w stenogramach, to trudno powiedzieć. Teoretycznie jest możliwe wyczytanie samych liczb w podanych czasach, choć byłoby to trudne i mało zrozumiałe. Zresztą zapis ostatnich sekund wygląda na tych stenogramach dziwnie ubogo.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • ibm :

    Z tym jarem/wąwozem to zakrawa na jakąś ściemę. Sugeruje się nam, że tam lecieli ludzie, którzy uważają że Ziemia jest płaska. Nawet nie wiadomo skąd na wykresach wzięto profil terenu na wschód od pasa. Czy w ogóle ktoś się przeszedł choćby z GPSem kilka km w przedłużeniu pasa i np. 50 m na południe od niego, by zrobić prosty, rzeczywisty profil terenu?
    Podejrzane jest też głoszenie, że za wszelką cenę chcieli lądować w Smoleńsku. Witebsk jest od Smoleńska o rzut beretem. Widzialność tam była przed południem 10 kwietnia od 6 do 10km. Załoga w rozmowach przecież bierze pod uwagę lot na zapasowe lotnisko, a stwierdzenie przypisywane dyrektorowi “to mamy problem”, jest naturalne gdy w grę wchodzi zmiana planów i nic za nim się nie kryje. Uroczystości w Rosji 10 kwietnia też nie były sztywno ustawione, zwłaszcza gdy już wiadomo było, że jest i tak 20 min opóźnienia z wylotem. Dodatkowo o godz. 10:26 kapitan mówi “możemy pół godziny powisieć i odlecieć na zapasowe”.
    Takie same kurewskie warunki jak 10 kwietnia w Smoleńsku w kwietniu 2010 (o godz. 10 rano – gęsta mgła, widzialność 0,5km) były tylko 1 i 4 kwietnia. Ale jeszcze gorzej było 22 kwietnia – widzialność o tej porze była tam 0,2km. Z reguły o godz. 10 widzialność jest co najmniej 2km i ewentualnie są tylko zamglenia (tak było np. 9 kwietnia).

    Według programu uroczystości w Katyniu 10 kwietnia:
    10:30 przylot TU 154M do Smoleńska i powitanie prezydenta przez przedstawiciela Rosji i ambasadora Bahra
    10:50 wyjazd kolumny samochodowej z lotniska do Katynia
    11:20 przyjazd na cmentarz w Katyniu
    11:30 złożenie wieńców m.in. przez Prezydenta RP pod pomnikiem ofiar represji NKWD
    11:50 zakończenie uroczystości i przejście Prezydenta RP i osób towarzyszących na Polski Cmentarz Wojenny
    12:00 uroczystości 70. Rocznicy Zbrodni Katyńskiej, zajęcie miejsc, hymn, wystąpienie pana Przewoźnika, Msza Święta
    13:10 wystąpienie m.in. Prezydenta RP
    13:30 refleksja muzyczno-poetycka
    13:40 składanie wieńców m.in. przez Prezydenta RP
    14:10 zakończenie uroczystości
    14:15-14:50 wywiad z Prezydentem i jego Małżonką dla TVP i po nim briefing prasowy Prezydenta
    15:00-15:20 przejazd do hotelu “Novy” w Smoleńsku
    15:30-16:30 obiad
    16:45 przyjazd do gmachu Filharmonii i spotkanie z przedstawicielami Polonii
    17:35 wyjazd na lotnisko do Smoleńska
    18:00 wylot do Warszawy (zakładano przelot Wa-wa – Smoleńsk: Tu 154M na 1h30min, JAK-40 na 1h50min)

    ==

    Punkt ASKIL jest na granicy białorusko-rosyjskiej, jakieś 70km od Smoleńska (N54 30 12.0 E31 05 12.0) http://www.fallingrain.com/waypoint/RS/ASKIL.html
    Nad ASKIL są o 10:22.

    (Załogi innych samolotów wspominają punkt LETKI – na granicy polsko-białoruskiej; punkt RATIN – na granicy białorusko-rosyjskiej)

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Joanna :

    Ja także szukam prawdy i nie dam sobie wcisnąć kitu.Ostatnio natknęłam się na super faceta,który bardzo dobrze pisze.Wejdźcie sobię na tę stronę;http://astral-projection.blog.onet.pl/ZAMACH-NA-PREZYDENTA-SZOK-KLAM,2,ID407452470,DA2010-06-03,n

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Polak :

    Ruscy ten zamach zrobili to fakt. Czemu nie skopiowali tych czarnych skrzynek na poczatku w tedy co bylo glosne, ze czekaja na polakow z ich odsluchiwaniem. To co teraz mamy to ktos dobrze napisal jestesmy na kinie Putina. Polski wywiad nie funkcjonuje prawidlowo pod rzadami Tuska to kolejny fakt. Oczekuje od Panstwa polskiego zrobienie przetargu na te samoloty rzadowe i zakup nie u naszych odwiecznych przyjaciol co nam z nienacka noz w plecy wsadzali i wsadzaja. Oczywiscie trzeba to zrobic dyplomatycznie to znaczy ruscy maja wiedziec, ze dostalismy lepsza oferte poza tym mamy zobowiazania jestesmy w Nato. Samolot ktorym lecieli nasi mogl byc nafaszerowany podczas serwisu. Putin robi to co jego poprzednicy wedlug zasady, ze zwycieskiej taktyki sie nie zmienia. Morduje wszystkich niewygodnych. A Polska z kolei nigdy nie moze sie podniesc na nogi bo wiecznie nas ktos utraca. Co sie troche wzmacniamy to nas ktos powala szkoda bo to bylo do przewidzenia po tym co Putin robil wczesniej ze swoimi przeciwnikami ten lot naszego Prezydenta to juz bylo troche za duzo na co pozwalal sobie nasz Prezydent. On swoja postawa gotowal krew w zylach Putinowi. Jakie musialo byc sfrustrowanie jak ruscy placili dowolne pieniadze, duze pieniadze na ukrainie i nie dostawali tego co chcieli w wyborach. Ruscy zabili Kaczynskiego bo wyzadzil duzo szkody dla rosji. Trzeba zachowac zimna krew i dalej robic to co Kaczynski ale madrzej z bagerzem jego doswiadczen. Ruscy sa nam potrzebni jako rynek zbytu jak sie z nimi poklucimy i tak nie uratujemy tych co zgineli a konkurencja na zachodzie tylko czeka Po latach bylo by dobrze jak im udowodnimy ta zbrodnie co bedzie trudne ich samolot nad ich ziemia w koncu skrzynki w ich rekach. Ale gdyby sie udalo niech placa dla rodzin czemu biedny narod polski ma placic. Jesli zaplacili by za Katyn to by tego nie zrobili po prostu by im sie nie oplacalo a tak to sa bezkarni i w przyszlosci znowu to zrobia bo zwycieskiej taktyki sie nie zmienia.W madry sposob sie dobierzmy ruskim tego nam wszystkim zycze.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • d2d :

    @ibm
    Profil terenu jest taki sam na różnych mapach – też mi to nie dawało spokoju, ale co mapa, to praktycznie taki sam profil.

    Dziwi mnie natomiast, że dane do autopilota wzięli z radiowysokościomierza. Jest w ogóle możliwość ustawienia autopilota na wysokościomierz baryczny? A jeśli tak, to które ustawienie jest standardową procedurą? Może to procedura jest do bani…

    Czy ja dobrze widzę, że (zgodnie z kartą) nad bliższą radiolatarnią powinni być na wysokości 70 metrów? Nie znam rosyjskiego, więc nie wiem czy to jest standardowa czy minimalna wysokość.
    http://dlapilota.pl/files/smolensk_nawigacja.jpg

    Skoro 100 metrów jest wysokością decyzji, to nie ma możliwości bezpośredniej oceny odległości od pasa na tej wysokości. Zawsze dane będą na podstawie GPS, albo wskazań kontrolera lotów. Odległość od pasa 1,1km na podstawie bliższej radiolatarni można dopiero określić będąc na wysokości 70 metrów, czyli poniżej wysokości decyzji. Nie wiem czy dobrze dedukuję.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Nadia :

    a co sądzicie o tym????http://www.itv24.com.pl/film/891/oredzie_w_tvp_info_przed_katastrofa_tu-154/

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • A z Moskwy...kłamstwogramy :

    Czytając niektóre wypowiedzi, widać jasno, jak działa ruska propaganda /dezinformacja. Pierwsze informacje ze Smoleńska “samolot lądował!” – no i już, stało się, choćby teraz 1000 razy wyjaśniać, ze nie lądował, ale PODCHODZIŁ do lądowania (a to wielka różnica), to i tak sporo głów ma wbite na beton, ze TU “lądował”. To samo z pokazanymi wtedy obrazkami, uznanymi za prawdziwe; z “przeciekami”, a nawet z wiara w autentyczność tych, pożal się Boże, “kłamstwogramów”.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • dawid abraham :

    trzeba zwracać uwagę na takie sprzeczności . To jest prosta , apolityczna matematyka .

    54 PYTANIA NADAL AKTUALNE

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • musk :

    Witam szanownych forumowiczów. To prawda, że w wielu wypadkach potrzebna jest fachowa wiedza, której nie mamy – ale za to zawsze konieczne jest logiczne rozumowanie – a kierując się nim, możemy wykluczyć błąd procedury (chodzi w wysokościomierz). Gdyby winna był procedura, to wszystkie lecącę wg niej samoloty kończyły by lot katastrofą. Procedura jest m. in. po to by zapewniać powtarzalność rezultatów. A przecież parę dni wcześniej lądowali wzorcowo. Myślę, że błąd procedury można wykluczyć. Pozdrawiam

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Q :

    Parafrazując dość znane powiedzenie: “a na ch… niże?”

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    @Piotr

    Z tym posługiwaniem się radiowysokościomierzem to jednak nie jest wcale oczywiste. Załoga ustawiała wysokościomierze w/g ciśnienia – chyba nie z przyzwyczajenia, tylko żeby z nich korzystać.
    Gdyby autopilot był ustawiony do pracy w oparciu o wskazania radiowysokościomierza, to samolot ciągle zmieniałby prędkość wznoszenia/opadania – odwzorowując pofałdowanie terenu przed lotniskiem. Byłoby to wręcz groteskowe.

    Są moim zdaniem 3 fragmenty istotne dla sprawy pomiaru wysokości, ale żaden nie przesądza o stosowaniu radiowysokościomierza.

    1. – Przygotowanie do lądowania:

    10:09:57,4-10:09:59,3 Nawigator: Dane do lądowania.
    10:09:59,3-10:10:00,6 II pilot: Częściowo zapisane.
    10:10:00,5-10:10:06,2 Nawigator: TKS. Mamy kurs 72, rodzaj pracy GPK.
    10:10:06-10:10:07,8 Anonim: (niezr.).
    10:10:07,2-10:10:10,3 Nawigator: RW, nastawniki RW.
    10:10:10,6-10:10:11,9 I pilot: 100 metrów.
    (chyba raczej chodzi tu o ustawienie alarmu dla RW, niż przejście na RW – dopisek mój – A.)

    2. Ustawianie wysokościomierzy:
    10:29:58,3-10:30:02,0 II pilot: Wysokościomierze 9-9-3 / 7-4-5.

    3. Meldunek o zejściu do wys. kręgu:
    10:30:21,9-10:30:24,7 I pilot: Według ciśnienia 7-4-5, schodzimy, 500 metrów polski 101.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Marek :

    @Piotr
    cytuję:
    “iczysz odległość w linii prostej nie uwzględniając właśnie specyfikacji terenu. Zeby ci to zobrazować posłużę się trójkątem. Ty pod uwagę wziąłeś jeden jego bok podczas gdy samolot poruszał sie właśnie według jego dwóch innych boków (względem krawędzi wąwozu). Nie chce mi się liczyć tego dokłądnie a widzę że ty to lubisz więc oblicz długość tych dwóch krawędzi uwzględniając te dane które znasz a wiec te 900m w linii prostej, wysokość początkową samolotu względem płyty lotniska czyli 100m w odległości 2km i głębokość wąwozu w najniższym punkcie czyli 60m. Ja bez wyliczeń wiem, że samolot przebył dłuższą drogę niż 900m.”

    Wziąłem, obliczyłem. 905,5 m
    Życzę dalszych owocnych poszukiwań.

    mgr inż, specjalność: statki powietrzne

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • logiczny :

    czy ktoś slyszal o roznicach w pomiarze czasu?czas zerwania linii energetycznych,to godzina ,o ktorej elektrownia,wg swojego zegara utracila linie energetyczna,czas z czarnych skrzynek to czas ktorym poslugiwal sie komputer samolotu,roznice mogą byc rzedu kilkunastu-dziesieciu sekund.dla niedowiarkow,siedzcie w grupie ze znajomymi,na haslo “teraz” kazdy niech zapisze czas jaki ma w danej chwili na zegarku- komorce,dodatkowo porownajcie to z czasem np na wlaczonym komputerze czy na telegazecie w tv[dowolny kanal].zobaczycie roznice.takie pierd…nie ze jakis chlopina zeznal ze samolot upadl o 10 40,35 sek a ktos inny minute pozniej,a ktos ….problemem jest pomiar czasu i jego roznice-nie p…cie ze samolot o godz x,mial 400 metrow,a w rzeczywistosci powinien miec 10.to zaden dowod i naciaganie faktów

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Marek :

    @Piotr

    Piotrze, przepraszam, trochę nie doczytałem (vide mój poprzedni post), oczywiście nie chodziło Ci o przeciwprostokątną. Niestety nie masz racji. Musiałbyś z profilu terenu dostać minimum tak z 700 m, żeby prędkość była odpowiednia. Tak czy siak przepraszam.

    Pozdrowienia

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • ToPUR :

    A jesli linie elektryczna skosil IL-76, ktory nadlecial 2 minuty wczesniej? Jak wysoko byl wtedy tupolew?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    3 Uwagi:

    1. 10:32:55,8-10:32:58,9 I pilot: Podchodzimy do lądowania. W przypadku nieudanego podejścia odchodzimy w automacie.

    - po 100m nie było sygnału odłączenia automatycznego pilota, tylko dziwne milczenie pierwszego pilota i odliczanie wysokości przez nawigatora. Czy kapitan w tym czasie próbował przstawić autopilota w tryb odejścia?
    Wygląda to tak, jakby coś działo się z autopilotem, który zamiast przejść na wznoszenie zaczął gwłałtowne zejście

    2. Alarm RW w okolicach 70m (pomiędzy 80 i 60m, bo 70 pominął) według odczytów nawigatora, jest konsystenty z odczytywaniem wysokości według w. barometrycznego:
    10:40:51,5-10:40:58,0 Sygnał dźwiękowy, F= 400 Hz.
    To zapewne sygnał ostrzegawczy z radiowysokościomierza, na którym leciała załoga; pokazuje on faktyczną odległość od ziemi, a samolot był wtedy nad głębokim jarem (dopisek GW). Wcześniej RW miał ustawiony alarm na 100m (dopisek mój)

    3. Zakładając, że wysokość podawana było według w. barometrycznego, możemy obliczyć prędkości pionowe. Z braku możliwości wklejenia grafiki:

    czas do końca zapisu w sek./prędkość pionowa w m/s:
    [-66.4 , -16.7]/ -6.9 m/s
    ( 1 meldunek “100″)
    [-16.7 , -15.8]/ 0 m/s
    ( 2 meldunek “100″)
    [-15.8 , -15.4]/ -25 m/s
    ( “Odchodzimy”)
    [-15.4 , -13.6]/ -8.3 m/s
    [-13.6 , -10.9]/ -16.7 m/s
    [-10.9 , -10.2]/ -14.28 m/s

    Oczywiście szacunkowe prędkości są bardzo nieprecyzyjne, ponieważ milisekundowe różnice w opóźnieniach meldunków względem odczytów powodują różnice w wyniku rzędu setek procent. Mimo to nie mogę sie oprzeć wrażeniu, jakby to autopilot dokonał zamachu, a załoga walczyła z nim o odzyskanie kontroli nad samolotem…

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Asadow :

    W mojej tabelce prędkości pionowych wkradł się błąd.
    Jeszcze raz, z wybranymi meldunkami (w znakach “”), t-tzero to czas w sekundach do końca zapisu rejestratora:

    t-tzero [s] v-speed
    -66.4 -6.928406467
    -22.8 -6.928406467
    “100″
    -16.7 0
    “100″
    “2P: w normie”
    -15.8 -11.11111111
    -15.4 -25
    -14.2 -8.333333333
    “2P Odchodzimy”
    -13.6 -16.66666667
    -10.9 -11.11111111
    -10.2 -14.28571429

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • serio :

    1) jeszcze na marginesie chciałoby się zapytać, skąd na miejscu katastrofy w ciągu kilkunastu minut wziął się kordon tych bodajże 180 funkcjonariuszy słuźb FSB czy jak im tam, o czym jest w oficjalnych raportach ? bo podobno IŁ 76 miał właśnie przywieżć owe służby do ochrony delegacji, ale ponoć odleciał ? a jeśli te służby w takiej ilości już tam były od dawna, to po co właściwie IŁ miałby jeszcze kogokolwiek dowozić?

    2) cytat “Pierwszymi naocznymi świadkami tragedii byli chłopcy, którzy szli do szkoły nr 3 na lekcje. – Widzieliśmy, że samolot zrobił nad polem trzy “okrążenia”, a przy czwartym zaczął lądować. Potem wszystko odbywało się bardzo szybko – mówi Maksim Siemion. – Samolot zaczął zniżać się i nagle przechylił się skrzydłem w dół, połamał gałęzie nad tą zaniedbaną działką letniskową, zerwał przewody na słupie – zobaczyliśmy wybuch iskier… Wtedy skrzydło odpadło, a korpus poleciał za szosę… Zniekształcony korpus Tu-154 leżał na polu w odległości około 500 metrów od pasa startowego lotniska Siewiernyj – dodaje.
    - Eksplozji nie było, pobiegliśmy tam, gdzie runął samolot – kontynuuje drugi chłopak Żenia Onanjew. – A tam bagno… Korpus rozbił się, dymił, dookoła wszystko na przemian! I zapach spalenizny… Ale tu już i milicja nadbiegła – nas wygonili z tego miejsca, zaczęli otaczać pole…”

    czyli chłopcy widzieli, że najpierw się przechylił na skrzydło, a potem uderzył w drzewo … dlaczego się przechylił ?

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • ibm :

    @d2d
    Właściwie nie wiadomo skąd wzięli dane do zrobienia tego profilu i czy to jest rzeczywisty stan jaki był 10IV, czy też posłużyli się mapą z czasów ZSRR. Widać, że to są rejony gdzie sporo się buduje w ostatnich latach i teren mógł ulec zmianie.

    Na stronie http://aviation-safety.net/investigation/cvr/transcripts/ są transkrypcje CVR i ATC “for educational purposes”. Ale warto pamiętać, że część została zmanipulowana, jak np. Airbusa z 1988 r. we Francji, gdzie też jakiś czas trzymali nielegalnie czarne skrzynki po wypadku. http://aviation-safety.net/investigation/cvr/transcripts/cvr_acf296.php
    Końcówka stenogramu jest tam podobna jak naszego TU. Nie chcieli lądować, miał przelecieć nad pasem, ale rozbił się w lesie za nim. Odliczają “Radio altimeter” w stopach.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Morsik :

    APEL DO M :

    W SPRAWIE KOMENTARZA #3 June 2010 g: 1:55 am

    O PROGRAMIE W POLSAT NEWS.

    M : ODEZWIJ SIĘ NA BLOGMEDIA24 DO POSTU: http://blogmedia24.pl/node/30948

    BARDZO WAŻNE!!!

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • ibm :

    Airbus A320, June 26, 1988
    http://www.airdisaster.com/investigations/af296/af296.shtml

    The Official Version

    The French minister of transportation (Louis Mermoz), the company (Air France) and the aircraft manufacturer (Airbus Industry) declared with precipitation shortly after the accident that the aircraft was beyond any doubt. The final report (published 18 months after the accident) comes to the same conclusion, but the authenticity of the data on which the report has always been very doubtful, and since May 1998 it is proven by the report of the Lausanne IPSC that the Flight Data Recorder (DFDR) was substituted after the crash. For 10 years the media have not stopped reporting about the anomalies which have accompanied the technical investigation of the accident from the beginning.

    The Captain’s Version

    Captain Asseline flew the aircraft manually. He had been instructed by Air France to overfly the airfield at 100 ft above ground. When he increased throttle to level off at 100 ft, the engines did not respond. So after some seconds he got worried and thought there was something like a short-circuit in the completely computerized throttle control. So he pulled the throttle back all the way and forth again. By that time the aircraft had touched the trees.

    After the accident, Captain Asseline was very astonished when he saw on an amateur video tape that the gear was only 30 ft above ground when the aircraft was passing over the runway. He affirms the altimeter of the Airbus A320 indicated 100 ft.

    The Forest

    When the aircraft hit the trees, its wings made an aisle in the forest – a valuable source of evidence. However the forest has been razed with precipitation within 3 days after the accident. The order to cut the trees was given by Mr Mangane and Mr Villeneuve from the Accident Investigation Bureau. While going down, the aircraft cut the trees at a height of 11 m (36 ft) on the left and 8.5 m (28 ft) on the right side. This difference might indicate that the engines were not running at the same speed. That has not been taken into account in the final report.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • Anonymous :

    jeżeli do sztucznej mgły wykorzystuje się olej napędowy który podaje się do dysz wylotowych to ślady takiego oleju powinny się znajdować na poszyciu samolotu który przez taką mgłę przeleciał. Czy to zostało sprawdzone i wzięte próbki z poszycia samolotu? takich jak dotąd ekspertyz nikt nigdzie nie podawał.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • łysy :

    @logiczny

    Nie opowiadaj bzdur, z racji synchronizacji danych rozproszonych (sieć energetyczna) – czas w elektrowniach synchronizowany z UTC poprzez serwer czasu GPS…

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • jar_ek :

    @ToPUR

    Ile tam było tych Iłów?Ze stenogramu wynika,że jakiś Ił próbował lądować przed godziną 10:29,cytat ze stenogramu-”Ił 2 razy odchodził i chyba gdzieś odlecieli”To słowa pilota Jaka,które zostały wypowiedziane o godzinie 10:29:40,0.
    Jeśli nie było innego Iła to ten nie mógł zerwać lini energetycznej o 10:39:54,również nasz samolot nie mógł jej zerwać,bo wtedy katastrofa nastąpiła by około godziny 10:40 a nie jak jest w stenogramie o 10:41.Możliwe,że zegar elektrowni nie był dokładny albo te stenogramy są “zbyt dobrze”napisane.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • zawodowiec :

    Zrzut drodzy internauci znaczy spuszczenie bomby,w tym wypadku,paliwowo powietrznej,nie do wykrycia.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • d2d :

    Oj dajcie już spokój “zrzutowi”. Zrzut może oznaczać zrzut paliwa, co jest w pewnych sytuacjach normalne. Nie przesadzajmy, bo zaraz ktoś wymyśli, że “odchodzimy” na wysokości 80 metrów, oznacza, że ustępują miejsca za sterami generałowi Błasikowi.

    Natomiast sam fakt, że nadal nie znamy godziny i szczegółów podejścia Ił-a budzi wątpliwości. Rosjanie chcą zbadać skrzynki naszego JAK-a lądującego wcześniej bez większych problemów, ale skrzynek Ił-a, który omal się nie rozbił, już nie? To dopiero ciekawe!

    @ibm
    Szkic profilu terenu, do którego link zamieściłem jest poglądowy, ale przeglądałem sporo innych (a i chyba dokładna mapa się gdzieś przewinęła) i było podobnie. Jeśli nie wierzysz – poszukaj, na pewno znajdziesz.

    Wciąż aktualne jest pytanie na jakiej wysokości powinni być nad bliższą radiolatarnią. 100m? 120, jak niektórzy podawali? Na karcie jest 70, ale to może być wysokość minimalna. Może ktoś jest to w stanie zweryfikować?
    http://dlapilota.pl/files/smolensk_nawigacja.jpg

    I druga sprawa, o której już pisałem – czy kilkadziesiąt metrów (różne źródła, różnie podają, ale można chyba przyjąć od 100 – 150 metrów) odchyłki w poziomie od ścieżki podejścia to dużo czy mało na 2 km od pasa? Bo tyle najprawdopodobniej mieli, a kontroler podawał, że są na prawidłowej ścieżce.

    Thumb up 0 Thumb down 0

  • arni :

    @an

    Patrząc na to zdjęcie na którym jest cały samolot(pomijam fakt,że to 102 a nie 101 ale to chyba nie ma znaczenia) widać pas tylko z jednej strony.Gdyby to co zostało przez ciebie zaznaczone odwrócić to wtedy pas byłby widoczny.

    Thumb up 0 Thumb down 0

Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia, trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h - relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie. Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Co się dzieje

Stało się
i dzieje w dalszym ciągu
i będzie dziać nadal
jeśli nic się nie stanie co to wstrzyma.



Niewinni nie wiedzą o niczym
bo są zbyt niewinni
Winni nie wiedzą o niczym
Bo są zbyt winni



Biedni nie pojmują tego
bo są zbyt biedni
Bogaci tego nie pojmują
bo są zbyt bogaci



Głupcy wzruszają ramionami
bo są zbyt głupi
Mądrzy wzruszają ramionami
bo są zbyt mądrzy



Młodych to nie obchodzi
bo są za młodzi
Starych to teź nie obchodzi
bo są zbyt starzy



Dlatego nic się przeciw temu nie dzieje
i dlatego to się stało
i dlatego to się dzieje
i dziać będzie nadal



- Erich Fried -
free counters